Zagrypiona's Blog

Centrum komunikacji i edukacji dla wszystkich zagrypionych i nie tylko.



  • Witam wszystkich gości, a szczególnie tych któ- rzy są zainteresowani wzajemną wymianą in- formacji. Zachęcam do podsyłania linków i dzie- lenia się ciekawymi ar- tykułami oraz do dysku- sji. Zbiory w działach będą służyły nam wszy- stkim grypowiczom i osobom początkującym do edukacji.

    Data założenia: 03.06.2010



  • wykluczeni.info

    Internet bez Antypolonizmu

    Popieram Internet Bez Chamstwa

    Bykom - stop

  • Nie popieram i tolerować nie będę:

    -fanatyzmu:
    -- politycznego
    -- religijnego Fanatyzm zakłada nieomylność ziemskiej - tworzonej przez ludzi - instytucji politycznej bądź religijnej. Nierozsądnym i nieodpowiedzialnym jest przypisywanie grupom politycznym nieomylności w sposób bezkrytyczny. W przypadku instytucji religijnych, wiara w nieomylność, nieskazitelność, niezdolność do grzeszenia religijnych dostojników jest herezją i obrazą Boga. Omylność i zdolność grzeszenia dotyczy tych ludzi tak samo jak wszystkich innych.

    -hipokryzji - jednostka ludzka powinna być spójna: to samo robi, to samo mówi, to samo myśli. Przypadki rozdwojenia, czy nawet roztrojenia stanowią o chorobie takiej jednostki lub jej nieczystych intencjach. Jeśli wyznajemy taką a taka wiarę, czy poglądy - według nich postępujemy.

    -zacietrzewienia - ludzie którzy w gniewny, agresywny sposób bronią swoich idei, zazwyczaj merytorycznie czują się i są słabi - stąd agresja. A przecież można się pięknie różnić, szanować nawzajem.

    -głupoty - brak wiedzy nie jest usprawiedliwieniem. Jeśli czegoś w danej chwili nasz rozum nie pojmuje, np. w wyniku braku wiedzy albo mechanizmu wyparcia nie znaczy to, że to nie istnieje. Rzeczywistość i wszystkie jej zjawiska istnieją bez względu na możliwości percepcyjne poszczególnych jednostek w tej rzeczywistości tkwiących.

    -owczego pędu - jesteśmy ludźmi, mamy rozumy. Czasami jednak ulegamy instynktom stadnym, być może z lenistwa? Powinniśmy swoje decyzje, opinie popierać argumentami opartymi na faktach, a nie: 'bo tak wszyscy robią', 'bo tak powiedziała pani w TV'.

    -manipulacji - podpuszczania, prowokowania, dezinformacji...

    ...

Takie tam cytaty z Ewangelii św. Mateusza…

Posted by zagrypiona w dniu 25 Październik 2010


[UWAGA - wiem, że mało kto przebrnie przez ten wpis. Nie zmuszam. ;) Ale myślę że warto czasem przypomnieć sobie nauki Jezusa Chrystusa, które z tego co wiem są ważnym składnikiem naszej wiary, chyba wręcz głównym. Zachęcam więc, także do sięgnięcia do źródła cytatów, ].

Jeśli ktoś nie jest wierzący, a jest Czytelnikiem mego bloga, to proszę się nie zrażać i proszę o wyrozumiałość. Właściwie to mój wpis kieruje głównie do tych co zapomnieli albo którzy celowo przeinaczają albo próbują nam wmówić ze prostego przekazu płynącego ze słów Jezusa przeciętny człowiek nie zrozumie i nie powinien próbować robić tego sam (bo zostanie okrzyknięty  jehowita i pochłoną go ognie piekielne, buuu). Ja już pominę to, że Jezus gdy żył głównie zwracał się do prostych ludzi a nie do duchownych, uczonych w piśmie. Tak więc język jego wypowiedzi jest taki aby był zrozumiały dla ogółu.

Doprawdy, nie trzeba tęgiej głowy mieć żeby rozumieć nauki Syna Bożego. Nie jest tak, jak to mówią niektórzy: ‚oj ty lepiej swym małym rozumkiem za dużo nie myśl, a idź do księdza on ci lepiej słowo wytłumaczy…‚ Do rozumienia/zaakceptowania nauk Jezusa wystarczy wiara, i tzw kręgosłup moralny (wiele z tego czego naucza to wartości uniwersalne), i do dalszej interpretacji jako takie rozeznanie o świecie. Dodatkowo, PŚ zawiera stosowne przypisy, wyjaśnienia… Po co jeszcze pośrednicy jacyś? Im więcej pośredników, tym więcej matactwa.

Sama mam właśnie parę wątpliwości wynikających z owych matactw, którym kiedyś dałam się zwieść, które mam nadzieję rozwieją się gdy skończę czytać wszystkie 4 Ewangelie. Moje wątpliwości zrodziły się ze słuchania różnych osób, czytania wypowiedzi które jakoś pokrętnie po swojemu próbowały interpretować słowo i te interpretacje narzucać innym. Dziś właśnie, pośród tylu różnych ludzi głoszących swoje interpretacje można niestety zagubić prawdziwy sens i znaczenie slow Jezusa Chrystusa. Konkretnie chodzi mi o wyjaśnienie tych kwestii:

  1. czy rzeczywiście jest tak, że nad ciałem i jego ochrona wiedzie prymat ochrona i dbałość o ducha? - jakiś człek kiedyś usilnie próbował mnie przekonać ze ciało to nic, ze forma przejściowa i ze przede wszystkim trzeba dbać o ducha, ze nieważne ze depopulacja, ze podłe wykorzystywanie ludzi jako biomasy [gdy mowie o dbałość o ciało nie chodzi mi o uciechy cielesne, przyjemności, ale ochronę jego, nie zabijanie, nie niszczenie i zadawanie tortur fizycznych, a traktowanie z szacunkiem i miłosierdziem]
  2. czy z nauk ewangelii wynika, ze należy bezczynnie przyglądać się złu i nadstawiwszy drugi policzek czekać na cud?‚niektórzy’ by chcieli żeby tak było. Żeby stać biernie i nadstawiać te policzki. Jezus Chrystus został do nas przysłany by powiedzieć nam jak zwalczać zło. Fizyczne, na świecie, nie tam jakieś wyimaginowane… kto czytał ten wie, jakich ludzi J.Ch napotyka, żadne tam demony, po prostu chciwców i niereformowalnych głupków.
  3. czy rzeczywiście tak jest ze wszelkie prawa kościelne, ziemskie są ważniejsze od miłosierdzia i czynienia dobra, skromności – czyli praw i zasad danych przez Stwórcę, a wreszcie od samego Stwórcy i miłości do niego?

Tym, których korci żeby mnie wyzwać od jehowitów i innych sekciarzy, weźcie poczytajcie sobie Pismo i zobaczcie co tam jest napisane. Jestem chrześcijanką, katoliczką (z wielkimi wątpliwościami), mimo to jakoś nie doczekałam się odpowiedniej nauki na temat NT czy Biblii w ogóle ze strony KK. Na religii oglądaliśmy instruktażowe filmy nt. aborcji, a na innych lekcjach ksiądz zajmował się swoimi sprawami pozwalając uczniom uczyć się na inne przedmioty. Z wcześniejszych mych lat pamiętam tez nie było nic na ten temat, nawet w organizacji przykościelnej dla dzieci do której należałam. Jakieś głupkowate zabawy, pioseneczki itd. ;) Nic na temat PŚ. Generalnie, jakoś tak ja odnoszę wrażenie ze KK nie zachęca ludu swego do czytania Pisma Świętego. Może dlatego ze lud za wiele by wtedy myślał swym prostym rozumkiem… Kto wie.

Tak wiec jak ktoś nie lubi czytać cytatów z NT i komentarzy na ich temat to… zapraszam na inne blogi. Ja się tylko dziele tym co wyszukałam, ku przypomnieniu zbłąkanym duszyczkom, bo z tego co widzę, to NIEKTÓRZY baaaardzo się pogubili.

PS. Cytaty są z Biblii Tysiąclecia, jeśli wierzyć danym wydawniczym została ona zredagowana i wydana przez chrześcijan, katolików, więc jak coś komuś nie teges to proszę się zwrócić do redaktorów ewentualnie.

Aha, ciekawostkę jeszcze dodam, ze na równi nieoczytani w Piśmie są fanatycy ‚katoliccy’ jak i ateiści. Ci drudzy wyrywają z kontekstu jakieś zdanie (podobnie jak fanatycy) i się pastwią nad nim nadając własna interpretację. Po necie krążą różne ateistyczne wywody dowody na okrucieństwo Boga/Jezusa itd. Ci co je tam po swoich blogach publikują metodą kopiuj/wklej nie zaprzątają sobie swoich pustych łebków żeby sprawdzić u źródła jaki jest kontekst albo może po prostu nie rozumieją metafor? W każdym razie ateiści i fanatycy ‚katoliccy’ maja według mnie baaardzo wiele wspólnego. Ale to niech już sobie Drodzy Czytelnicy sami w głowach poukładają.

—————————————————————————————

Cytaty z Ewangelii wg św. Mateusza.

Mt 4, 3-4

3    Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem».   4    Lecz On mu odparł: «Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych»

[nie samym - czyli i chlebem i słowem, powyższy cytat raczej nie oznacza, ze człowiek ma żyć samym słowem. Nigdzie w PŚ nie jest negowane ze człowiek to istota dwoista fizyczno/duchowa wiec jeść także musi i tak jak dba się o czystość i zdrowie duchowe, sumienie itd, tak trzeba dbać o ciało. To jest oczywiste.]

Mt 4, 8-10

8    Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych    9    i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon».    10    Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz»

[Panu Bogu, a nie przedmiotom, budynkom, ludziom, miastom, pomnikom, zjawiskom itd.]

Mt 5, 3-12

3    «Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.   4    Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.   5    Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. 6    Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. 7    Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. 8     Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.    9    Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. 10    Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.   11    Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was.  12  Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.

[z mego powodu - czyli z powodu Chrystusa i wiary w jego nauki itd., a nie zaś z powodu przynależności do takiej czy innej instytucji kościelnej czy innej, przynależność jeszcze o niczym nie świadczy ale uczynki, i to te dobre raczej.]

Mt 5, 17-20

17    Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę, bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. 19 Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim. 20    Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.

[wyraźnie jest napisane, że Jezus nie przyszedł znosić/zmieniać Praw (jak mniemam swym prościutkim umysłkiem, chodzi o przykazania). Jak się wiec ma grzebanie przy przykazaniach zważywszy treść wersu 19? Czy jeśli widzę zgrzyt miedzy tym zapisem, a tym co mamy dziś w przykazaniach to jestem jehowitka i członkinią plemienia żmijowego? Ja już nie wspomnę o tej groźbie konsekwencji za grzebanie przy przykazaniach i nauczanie zafałszowanej ich formy - bo to nie moja rzecz. Ja bym chciała żeby rzeczywiście znalazł się ktoś na tyle mądry by mi to konkretnie i wiarygodnie wyjaśnić.]

Mt 5, 21-24

21    Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj!; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi.    22    A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: „Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego. 23    Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, 24 zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim! Potem przyjdź i dar swój ofiaruj!

[no i właśnie, co kto myśli, jak wierzy i interpretuje to sprawa osobista. Nikomu nie wolno potępiać drugiego co do jego wiary - o ile oczywiscie ten ktoś nie maci innym w umysłach celowo i z premedytacją. Ale to co ja sobie w duszy po cichu myślę, czy tez na moim blogu, to jest moja sprawa, i jeśli ja się mylę, to ja poniosę tego konsekwencje i nikomu nic do tego. Każdy niech najlepiej zajmie się swoim przysłowiowym ogródkiem/bałaganem. Oczywiście możemy sobie dyskutować nawzajem o interpretacjach itd, ale konstruktywnie i wiarygodnie i z obustronnym szacunkiem, a nie z głównym argumentem: 'bo tak' albo ' bo twój umysł jest prosty'... itd.]

Mt 5, 37

37   Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.

Mt 5, 38-42

38    Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb!    39    A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! 40    Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz!    41    Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące!    42    Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie.

[tu jest mowa raczej o bezsensownych sporach z niereformowalnymi głupcami - jeśli taki głupiec prowokuje, pluje na ciebie, to pajaca lepiej zignorować, ewentualnie nadstawić drugi policzek, okazać mu miłosierdzie i przez to swoja wyższość. Tu nie jest mowa o bierności wobec tak skrajnego zła jak morderstwo, trucie, gwałt, i brak szacunku względem innych - wiec ja nie wiem dlaczego niektórzy w takich sytuacjach przywołują ten cytat, ze niby dać się zabić w imię czego niby, ze ciało to tylko powłoka doczesna? To po co się w ogóle rodzic, może od razu po narodzinach wyprawiajmy się na tamten świat, ileż zła uniknęlibyśmy w ten sposób! Niektórzy ludzie maja problem z rozumieniem metafor!]

Mt 5, 43-48

43    Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził.    44    A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; 45    tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. 46    Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią?    47    I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią?    48    Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.

[mowa jest o modlitwie za nieprzyjaciół - co jest jak najbardziej w porządku. Natomiast nie ma tu mowy o bierności wobec zła i krzywdy dokonywanej słabszym. No bo przecież jak ktoś jest wielokrotnym mordercą i w amoku jest, to modlitwa nie pomoże. Trza delikwenta zamknąć, ewentualnie odseparować od społeczeństwa tak, ze już nigdy nikogo nie... ;) A za dusze można a nawet trzeba się modlić. Kara i walka ze złem nie wyklucza modlitwy za dusze czy ogólnie za całokształt zło czyniącego.]

Mt 6, 1

1 Strzeżcie  się,  żebyście  uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.

[no właśnie, nic na pokaz, nic na pokaz... Ja już nie wspomnę o czymś takim jak prześciganie się w tym, kto lepsza/większą/bogatsza świątynię wybuduje... Mój prosty, prościuteńki kobiecy umysł nie pojmuje jak coś takiego mogłoby się spodobać Bogu. No ale to już moja sprawa ewentualnie bo ja się w piekle smażyć będę jeśli się mylę. Ale wole swoja pomyłkę zawdzięczać sobie samej, niż jakiemuś pseudo...]

Mt 6, 5-8

5    Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. 6    Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. 7    Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani.    8    Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie.

[ja tam nie wiem. Moze i mogłyby być jakieś małe skromne kościołki, żeby organizacyjnie ludzi jakoś zebrać żeby nie musieli np w mrozie czy na deszczu stać podczas mszy itd., ale z umiarem, nic na pokaz, nic na pokaz i nie na wyścigi...]

Mt 6, 16-18

16    Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę.    17    Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, 18    aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Mt 6, 25-34

25    Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie?    26    Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichrzów, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one?    27    Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia?    28    A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą.    29    A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich.    30    Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, małej wiary?    31    Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać?    32    Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie.    33    Starajcie się naprzód o królestwo <Boga> i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane.    34    Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy.

[mam problem z tym fragmentem, to słowo zbytnio chyba zostało dodane w tym wydaniu czy coś, nie wiem jak sprawdzić czy w innych wcześniejszych wydaniach ono się znajduje. Jezus zdaje się nie przewidział, ze podłość tego świata i plemienia żmijowego sięgnie tak daleko, ze do pokarmów będą dodawane trucizny (aspartam) do ciuchów z chin (np. bisfenol i inne trucizny)… A unikając tych szkodliwych produktów można sobie dodać do życia tą metaforyczną godzinkę czy dwie, i ja doprawdy nie widzę w tym nic złego. Nie można tez wyżywić się jak owe ptactwo co nie sieje i nie zbiera, bo jest 6 miliardów populacji ziemi, rolnikiem nie można sobie ot tak zostać jak się chce na byle ziemi. Jak ktoś widzi ze to źle  ze człowiek dba o zdrowie czyli to co je, co ubiera to najpewniej źle rozumie powyższy cytat w którym chodzi o brak umiaru raczej, o potępienie martwienia się o zbytki, rzeczy materialne, bez uwagi na potrzeby ducha.]

Mt 7, 1-6

1    Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. 2    Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. 3    Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? 4    Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka [tkwi] w twoim oku? 5    Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata. 6    Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały.

Mt 7, 12

12    Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy.

[i o to właśnie chodzi, o to chodzi. Tylko ze ostatnio namnożyło się dewiantów, masochistów fizyczno emocjonalnych - PSYCHOPATÓW - którym się podoba jak ich gnębić, stad myślą ze inni pragną tego samego...]

Mt 7, 15-20

15    Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. 16    Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi? 17    Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce.    18    Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców.    19    Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone.    20    A więc: poznacie ich po ich owocach.

[te owoce to chyba wojna, krzywda, cierpienie, materializm, fanatyzm, bluźnierstwo, bałwochwalstwo... a nie miłosierdzie.]

Mt 7, 21-23

21    Nie każdy, który Mi mówi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. 22    Wielu powie Mi w owym dniu: „Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia, i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?”    23    Wtedy oświadczę im: „Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!”

Mt 7, 24-29

24    Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale.    25    Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony.    26    Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku.    27    Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki».    28    Gdy Jezus dokończył tych mów, tłumy zdumiewały się Jego nauką.    29    Uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak ich uczeni w Piśmie.

Mt 9, 13

13 Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».

[miłosierdzia - czyli czynienia dobra wobec innych (a przez to czynienia tego co podoba się Bogu), a nie gestów takich czy innych, bardziej pokazowych i niczemu dobremu nie służących.]

Mt 10, 32-39

32    Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.    33    Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. 34    Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. 35    Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową ;    36    i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy .    37    Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.    38    Kto nie bierze swego krzyża , a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien.    39    Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.

[tu nie ma mowy o tym ze Jezus chce żeby ludzie się nawzajem wyrzynali. Niektórzy nadużywają tego fragmentu by udowodnić ze Bóg jest okrutnikiem (ale to w ST pierwszych księgach bardziej). Tu raczej chodzi o czasy Chrystusowi ówczesne, przyszedł w pewnym sensie zbuntować ludzi przeciw faryzejskim czy innym zwyczajom, grzechowi itd. Te matki, synowie, córki wspomniani w tym tekście to orędownicy starego... od którego muszą się oddzielić ci którzy przyjmą naukę Jezusa. Ten miecz to jest metafora, która w kolejnych zdaniach fragmentu zostaje wyjaśniona.]

Mt 12, 1-12

1   Pewnego razu Jezus przechodził w szabat wśród zbóż. Uczniowie Jego, odczuwając głód, zaczęli zrywać kłosy i jeść.   2   Gdy to ujrzeli faryzeusze, rzekli Mu: «Oto Twoi uczniowie czynią to, czego nie wolno czynić w szabat».   3   A On im odpowiedział: «Nie czytaliście, co uczynił Dawid, gdy był głodny, on i jego towarzysze?    4   Jak wszedł do domu Bożego i jadł chleby pokładne, których nie było wolno jeść jemu ani jego towarzyszom, tylko samym kapłanom?  5  Albo nie czytaliście w Prawie, że w dzień szabatu kapłani naruszają w świątyni spoczynek szabatu, a są bez winy?   6   Oto powiadam wam: Tu jest coś większego niż świątynia. 7   Gdybyście zrozumieli, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary, nie potępialibyście niewinnych. 8   Albowiem Syn Człowieczy jest Panem szabatu »   9   Idąc stamtąd, wszedł do ich synagogi.    10   A [był tam] człowiek, który miał uschłą rękę. Zapytali Go, by móc Go oskarżyć: «Czy wolno uzdrawiać w szabat?»   11   Lecz On im odpowiedział: «Kto z was jeśli ma jedną owcę, i jeżeli mu ta w dół wpadnie w szabat, nie chwyci i nie wyciągnie jej?   12   O ileż ważniejszy jest człowiek niż owca! Tak więc wolno jest w szabat dobrze czynić».

[czyli miłosierdzie, dobre uczynki są w hierarchii wyżej niż obrzędy religijne, zasady i reguły organizacyjne kościoła jeśli w grę wchodzi życie, zdrowie ludzkie.]

Mt 15, 1-9

1   Wtedy przyszli do Jezusa faryzeusze i uczeni w Piśmie z Jerozolimy z zapytaniem:   2   «Dlaczego Twoi uczniowie postępują wbrew tradycji starszych? Bo nie myją sobie rąk przed jedzeniem».   3   On im odpowiedział: «Dlaczego i wy przestępujecie przykazanie Boże dla waszej tradycji?   4    Bóg przecież powiedział: Czcij ojca i matkę oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmierć poniesie .   5    Wy zaś mówicie: „Kto by oświadczył ojcu lub matce: Darem [złożonym w ofierze] jest to, co dla ciebie miało być wsparciem ode mnie ,   6   ten nie potrzebuje czcić swego ojca ni matki”. I tak ze względu na waszą tradycję znieśliście przykazanie Boże. 7   Obłudnicy, dobrze powiedział o was prorok Izajasz:   8    Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. 9   Ale czci mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi».

[i znowu mamy naginanie przykazań i co o takowym sądzi Jezus, ci co lubią bronić dzisiejszej formy dekalogu i tej z czasów biblijnych niech polemizują z tym co Jezus mówi, chyba nie ośmielą się nazwać Go jehowitą?]

Mt 15, 17-20

17   Nie rozumiecie, że wszystko, co wchodzi do ust, do żołądka idzie i wydala się na zewnątrz.    18   Lecz to, co z ust wychodzi, pochodzi z serca, i to czyni człowieka nieczystym.   19   Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, czyny nierządne, kradzieże, fałszywe świadectwa, przekleństwa.   20   To właśnie czyni człowieka nieczystym. To zaś, że się je nie umytymi rękami, nie czyni człowieka nieczystym».

Mt 15, 32

32    Lecz Jezus przywołał swoich uczniów i rzekł: «Żal Mi tego tłumu! Już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. Nie chcę ich puścić zgłodniałych, żeby kto nie zasłabł w drodze».

[a więc znowu dbanie o powłokę cielesną człowieka.]

Mt 16, 24-27

24    Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje.    25    Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. 26    Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? 27    Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania.

[niektórzy zwłaszcza fanatycy religijni, nie wiem chyba ludzie o jakiejś bardzo zlej woli tłumacza ten fragment tak: 'jak przychodzi śmierć, to trzeba się poddać, nie szukać przetrwania, bo to tylko powłoka cielesna...' i tym podobne brednie (swoja droga pewnie do lekarza nie chodzą a jak ulegną wypadkowi to się takich nie ratuje? To co Jezus ma na myśli to szukanie życia w przepychu, szukanie bogactwa doczesnego, materialnego. Co zresztą jest wytłumaczone w następnych zdaniach tego fragmentu. Wiec chodzi bardziej o to by dbać życie duchowe/wewnętrzne., w każdym razie zachować umiar miedzy duchowym a fizycznym i nie gonić za zbytkami, A nie tam żadną bierność względem oprawców, zła i bezmyślnemu poddawaniu się uszczerbkom na zdrowiu.]

Mt 18, 6-7

6    Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza. 7    Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie.

[no właśnie i w kontekście tego co powyżej i tego co poniżej: np o grzebaniu w przykazaniach, przeinaczaniu tego co mówił Jezus, wiedzeniu ludzi z ambony na manowce... Albo zwykli ludzie którzy  robią coś wbrew naukom Jezusa (np. stawiają ten nieszczęsny pomnik) i jeszcze próbują wmówić ze jakiś ich 'Chrystus król' tego pragnie i dzięki pomnikowi ochroni Polskę? No ludu. Chrystus chce miłosierdzia względem słabszych, ogólnie dobra i przestrzegania jego nauk. Fanatycy widać nie czytują...]

Mt 20, 24-28

24   Gdy dziesięciu [pozostałych] to usłyszało, oburzyli się na tych dwóch braci.    25    A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: «Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. 26    Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. 27    A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, 28    na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu».

[czy to nie tak Jezus wyobrażał sobie losy ruchu jaki rozpoczął? Bez hierarchii i bez wywyższania kogokolwiek, a wiec skromnie... Na wzór Syna Człowieczego.]

Mt 21, 12-14

12   A Jezus wszedł do świątyni i wyrzucił wszystkich sprzedających i kupujących w świątyni; powywracał stoły zmieniających pieniądze oraz ławki tych, którzy sprzedawali gołębie.   13   I rzekł do nich: «Napisane jest: Mój dom ma być domem modlitwy, a wy czynicie z niego jaskinię zbójców».

Mt 21, 43-46

43   Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce. 44   Kto upadnie na ten kamień, rozbije się, a na kogo on spadnie, zmiażdży go».   45   Arcykapłani i faryzeusze, słuchając Jego przypowieści, poznali, że o nich mówi.   46   Toteż starali się Go pochwycić, lecz bali się tłumów, ponieważ miały Go za proroka.

[dlaczego niektórzy myślą, ze może chodzić o jakikolwiek naród istniejący dziś? A może wcale nie chodzi o naród w dzisiejszym rozumieniu tego słowa, ale o jakaś grupę ludzi po prostu.]

Mt 22, 34-40

34   Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem,   35   a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał Go, wystawiając Go na próbę:   36   «Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?» 37   On mu odpowiedział: «Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. 38   To jest największe i pierwsze przykazanie. 39   Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. 40   Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy».

Mt 23, 1-12

1   Wówczas przemówił Jezus do tłumów i do swych uczniów tymi słowami:   2   «Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze.   3   Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. 4   Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. 5   Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. 6   Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. 7   Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. 8   Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście.   9   Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. 10   Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus.   11   Największy z was niech będzie waszym sługą.   12   Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.

[Tu fragment o 'Ojcu Świętym - Janie Pawle, Benedykcie...' Niech mi ktoś wyjaśni. To jak to jest. Mamy słuchać Jezusa we wszystkim, czy tez przymykać oko na przeróbki KK. (A, proszę mnie nie odsyłać do późniejszych jakichś pism kościelnych. Z tego co mi wiadomo, i według mojej osobistej hierarchii ważności, to co mówił Jezus jest ważniejsze i stoi na pierwszym miejscu.)]

Mt 24, 4-14

4   Na to Jezus im odpowiedział: «Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł. 5   Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem Mesjaszem. I wielu w błąd wprowadzą. 6   Będziecie słyszeć o wojnach i o pogłoskach wojennych; uważajcie, nie trwóżcie się tym. To musi się stać, ale to jeszcze nie koniec! 7   Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi. 8   Lecz to wszystko jest dopiero początkiem boleści.   9   Wtedy wydadzą was na udrękę i będą was zabijać, i będziecie w nienawiści u wszystkich narodów, z powodu mego imienia. 10   Wówczas wielu zachwieje się w wierze; będą się wzajemnie wydawać i jedni drugich nienawidzić. 11   Powstanie wielu fałszywych proroków i wielu w błąd wprowadzą; 12   a ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu. 13   Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. 14   A ta Ewangelia o królestwie będzie głoszona po całej ziemi, na świadectwo wszystkim narodom. I wtedy nadejdzie koniec.   15   Gdy więc ujrzycie „ohydę spustoszenia”, o której mówi prorok Daniel, zalegającą miejsce święte – kto czyta, niech rozumie -   16   wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry!   17   Kto będzie na dachu, niech nie schodzi, by zabrać rzeczy z domu.   18   A kto będzie na polu, niech nie wraca, żeby wziąć swój płaszcz.   19   Biada zaś brzemiennym i karmiącym w owe dni!   20   A módlcie się, żeby ucieczka wasza nie wypadła w zimie albo w szabat.   21   Będzie bowiem wówczas wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie.    22   Gdyby ów czas nie został skrócony, nikt by nie ocalał. Lecz z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony.  23   Wtedy jeśliby wam kto powiedział: „Oto tu jest Mesjasz” albo: „Tam”, nie wierzcie! 24   Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych. 25   Oto wam przepowiedziałem.   26   Jeśli więc wam powiedzą: „Oto jest na pustyni”, nie chodźcie tam!; „Oto wewnątrz domu”, nie wierzcie!   27   Albowiem jak błyskawica zabłyśnie na wschodzie, a świeci aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego.   28   Gdzie jest padlina, tam się i sępy zgromadzą.  29   Zaraz też po ucisku owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku; gwiazdy zaczną padać z nieba i moce niebios zostaną wstrząśnięte.   30   Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy będą narzekać wszystkie narody ziemi; i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą. 31   Pośle On swoich aniołów z trąbą o głosie potężnym, i zgromadzą Jego wybranych z czterech stron świata, od jednego krańca nieba aż do drugiego.

[ten fragment niby jest o Jerozolimie, ale dlaczego ja mam wrażenie jakby to była jakaś relacja na żywo z dzisiejszych czasów. Chyba wpadliśmy w jakąś przeklętą pętlę i nam się to metaforyczne zniszczenie Jerozolimy powtarza co jakiś czas (wojna zaraza, trzęsienia ziemi, kataklizmy, zwątpienie, prześladowania… itd. Mam mieszane uczucia czy możemy ten fragment czasowo odnieść do jakiegoś wydarzenia historycznego, czy tez poszerzyć na dłuższy okres czasu. Moze mi ktoś mądrzejszy kiedyś wiarygodnie wyjaśni.)

Mt 25, 31-46

31   Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały.   32   I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów.   33   Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie.   34   Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: „Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata!   35   Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; 36   byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”. 37  Wówczas zapytają sprawiedliwi: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić?   38   Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię?   39   Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?”   40   A Król im odpowie: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. 41   Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!   42   Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić;   43   byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie.”   44   Wówczas zapytają i ci: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie?”   45   Wtedy odpowie im: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili”. 46   I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego».

[i znowu mamy kwintesencję nauk Jezusa: miłosierdzie i pomoc słabszym jako drogę do zbawienia, a nie jakieś pseudo ofiary, wyścigi kto większy lepszy pomnik ustawi, 'kto większy' - takie zwyczaje panowały w jakichś pogańskich  cywilizacjach których wierzenia oparte były na kulcie fallusa...]

Mt 28, 16-20

16    Jedenastu zaś uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił.    17    A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili.    18    Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: «Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. 19    Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. 20    Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata».

[Jezus mówi idźcie i nauczajcie - należy się domyślać ze miał na myśli sposoby nauczania jakie sam stosował. Nie ma w tym fragmencie absolutnie żadnej przesłanki by sądzić ze Jezus kazał budować wielkie kościoły z bogatymi wnętrzami, pełne obrazów, złota itd. rozpraszaczy - to już jest wymysł czysto ludzki, niekoniecznie słuszny. Nie mówiąc już o tak daleko posuniętym zinstytucjonalizowaniu KK (nb nie ma wspomnienia nawet o samym KK) z jakim mamy do czynienia do dziś. Fragment podkreślony na czerwono - w moim odczuciu, znaczy ze jeśli ONI/nauczający zmienia coś w tym co przykazał, to... ostatnie zdanie fragmentu otrzyma brzmienie przeczące.]

 

—————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————

Przepraszam Drogich Moich Czytelników, za brak nowych wpisów ostatnio, ale tkwie w kryzysie. Otaczaja mnie niestety ludzie zniewoleni. Na moja przyszłosć maja wplyw półgłówki. Tak wiec cokolwiek nie powiem… To i tak nic nie zmieni.

A jeszcze teraz, po powyższym wpisie, spodziewam się gromów i odesłania mnie do piekła. :P  Jesli sie tak stanie, to bedzie tylko dowód na to, ze z owieczkami zwiedzionymi już NIC, absolutnie NIC nie da sie zrobić.

Ja to doprawdy nie wiem co się musi stac strasznego, żeby ludzie sie wreszcie ogarnęli.

About these ads

Odpowiedzi: 26 to “Takie tam cytaty z Ewangelii św. Mateusza…”

  1. miziaforum said

    BARDZO DOBRZE – POWINNI TO SOBIE PRZECZYTAĆ – „ZAWODOWI APOSTOŁOWIE – DOMOROSLI INTERPRETATORZY BIBLII KRZEWICIELE PRAWD OBJAWIANYCH W DZIWNYCH OKOLICZNOŚCIACH ”
    wiemyo kim mowa .

  2. Wizzgaa said

    Zagrypiona . Dobrze wiecie ,że ja to Ja – Wizzgaa a Zenobiusz to On -facet . Jestem teraz u siebie i piszę ze swojego laptopa . Wczoraj – co jasne , byłam u niego i wpisałam się na jego sprzęcie . Mizia chyba nie wpuszcza moich postów – jego oczywiste prawo więc przynajmniej tobie chciałam powiedzieć ,że się mylicie robiąc z swóch osób / co prawda bliskich sobie / jedną czyli jakieś Wiz-zeno .

  3. Wizzgaa said

    PS. Cofam to, co przed chwilą powiedziałam . Miziaforum wpuściło mój post – z małym opóźnieniem .

    • TakaTam said

      Ja mialam problem wczoraj tez z postami 3 razy pisalam ten na ktory odpowiadasz. ;) No niech bedzie ze jestescie 2 osoby. To zreszta jakby nie spojrzec, nie ma az tak wielkiego znaczenia. Nie wiem czemu mnie to tak wczoraj wzruszylo.

      PS. jak post jest moderowany przez wlasciciela bloga, to w Twojej przegladarce powinien sie pojawić tylko ze z napisem nad trescia posta np. ‚oczekuje na moderacje’ itd.

      Jak sie wcale nie pojawia to chyba wina wordpressu. On tak czasem ma ze nie puszcza albo hierarchie wpisow gubi albo bez przyczyny wrzuca do spamu. Szczegolnie jak blog jest przeladowany. Ja tam Mizi nie bronie, ale co jak co on jest ostatnia osoba ktora by cos moderowala czy nie puszczala wpisow. Zwłaszcza Twoich. :P

      • Wizzgaa said

        No nie , tam fandango tańczy Edzia . Jak zażartowałam ,że dziękuję za upominek muzyczny to mnie ofuknął ,że nie mam się podpinać pod cudze prezenty . Dziękuję ,że dopuszczasz do głowy moje wyjaśnienie . Ostatnie trzy dni to był zupełny obłęd .Zakładam własnego bloga , takiego , jaka sama jestem – trochę autystyczka, trochę łuczniczka , trochę baba -robol, ciut motyla.Mam ICH MOCNO dosyć .Będę pod innym nickiem , syn mi chyba pomoże to poskładać .Rozgadałam się ale jeszcze raz dzięki. Ciekawe ,czy kiedyś przypadkiem rozpoznasz swoje cechy w jakimś moim wpisie na MOIM INCOGNITO BLOGU . To dużymi literami to nie nazwa .

  4. Słoneczna said

    A już myślałam, że Zagrypiona jest Zagubiona („ja już się powoli gubię..”) :)
    Tymczasem – voila – jaki piękny, ciekawy tekst.

  5. Wizzgaa said

    Przeczytałam późnym wieczorem . O co tu gromy ? Wszystko w księgach się zgadza. Nie wiem czy Jezus miałby coś przeciwko kościołom w sensie dużych pomieszczeń -szczególnie w chłodnym klimacie .Uważam też ,że jeżeli traktujemy spotkanie w dużej grupie wierzących – Mszę Świętą , jako moment celebracji , uroczystego przeżywania chwili to chętnie taki moment „przyozdabiamy” . Porównam może banalnie ,ąle nakrywamy ładnie stoły i ukwiecamy je przy okazji imienin i.t.p. Zawsze będę upierała się ,że człowiek ma potrzebę UROCZYSTEGO CELEBROWANIA i ma do tego prawo , szczególnie jeśli przeżywa chwilę – dla siebie , najwyższej wagi . Co do „kapiących złotem” kościołów i szat wysokich rangą księży to…może jakoś przez analogię . Ja osobiście pozostawiam to ich sumieniu i mądrości .Lubię kościoły proste lecz jednoznaczne tzn. wyraźnie wskazujące , kto i Komu w nich składa hołd.

    • zagrypiona said

      tez napisalam ze moze jakies skromne kosciolki moglyby byc, zeby ludzie nie marzneli/mokli na dworze. (Jezus byl bardzo proludzki, nie obrazilby sie gdyby w chlodnym jak mowisz klimacie stanely budyneczki jakies skromne, tak sobie wyobrazam).

      reszta, majatki, ziemie, ogromna ponad miare rozrosnieta instytucja – to juz nie po jezusowemu jak na moje oko, zaraz mi ktos powie zem jehowitka, ale przeciez mozna glosic slowo tak jak to bylo za Jezusa. :P No ale tak, wtedy nie ma bata na owce, a jak nie ma bata to one – niektore – maja w dupie nauke.

      mi sie tez koscioly podobaja, szczegolnie te o ascetycznym wystroju. gdzie nic nie rozprasza, natomiast u mnie w miescie jest jeden taki kosciol ktory kapie zlotem i ma doprawdy ‚ciezkie’ wyposazenie. a najlepsi sa zebracy pod nim, jakiez to malownicze. Chodze tam podziwiac sztuke. ;)

      Co do sumienia i madrosci – zgodze sie. W koncu to oni beda z tego rozliczeni pod koniec. Podobnie jak ja ze swojego.

      A no i ciekawe w ewangelii sa tez fragmenty o faryzeuszach zwlaszcza tych uczonych w pismie. ;) No jakbym czytala o naszych madrych uczonych w pismie. Po prostu, gdy pojawia sie przepych zbytnie nalozenie roznych ludzkich praw religijnych, wtedy traci sie z oczu glowne cele… Tak to bylo z faryzeuszami.

      • Wizzgaa said

        Wiesz Zagrypiona , nie jestem fanką historii jako takiej ale Zenobiusz zawsze był pasjonatem i tłumaczył mi cierpliwie , w jaki sposób tzw. majątki i dobra ziemskie i ” architektoniczne” KK przez setki lat mogły wspomagać ludzi > właśnie ucząc , uprawiając ziemię i upowszechniając formy , wprowadzając korzystne odmiany roślin , lecząc…jest tego bardzo dużo . Szczególnie zakonnicy orali , jak woły ku chwale Boga i skromnych / ci zawsze byli w wiekszości / ludzi . Ja zawsze szukam pozytywów , braków staram się nie komentować bo one zawsze same bardziej wystawiają się na pokaz. Kulturotwórcza rola KK chyba była oczywista.Tam ,gdzie rozrosła się FORMA , tam prawdopodobnie kwitnie BŁĄD . Ale , jak zawsze powtarzam – rozliczamy się za siebie , oczywiście jest coś takiego ,jak obowiazek „napominania błądzącego ” > tylko na miłość……bez agresji i nienawiści . To ostatnie nie było do ciebie.

        • zagrypiona said

          masz racje ze KK mial ogromna role kulturotworcza. ja tam nigdzie nie powiedzialam ze wszystko w KK jest zle – bo mozna by bylo ulepszac cos dopasowywac do obecnych czasow na poziomie organizacyjnym religii, ale czy akurat trzeba np mieszac od razu przy przykazaniach?. ale wlasnie te BŁĘdy ktore sie zakradly… bo tak idac metoda drobnych kroczkow drobnych bledzikow mozemy z czasem, bardzo dlugim nie jednopokoleniowym obrocic caly dorobek ewangelii o 180*.

          i masz racje ze dopoki te ziemie, budynki sluzyly spoleczenstwu to bylo dobrze, zgodnie z naukami Jezusa – ze nalezy pomagac i okazywac milosierdzie blizniemu. ale teraz to chyba tak nie jest, w kazdym razie nie do konca.

          o co do tego ze bez agresji i nienawisci popieram 100% – niestety w tego typu dyskusjach latwo ponosza nerwy – to sie oczywiscie tyczy wszystkich na rowni a nie tylko ktorejs ze stron ;)

        • miziaforum said

          w takim razie polecam przestudiowac jak powstawało „nsdap” – I WYCIAGNAC WNIOSKI POROWNAWCZE
          pewnie jakby sie pochylic tez by sie tam doszukalo pozadnych ludzi z szczerym zapalem do naprawy zla -……..

  6. mgrabas said

    bardzo dobry tekst :-)
    myślę, że trzeba być szczerym i uczciwym żeby nie poddać się indoktrynacji ideologów religijnych
    niestety, już od najmłodszych lat dzieci są oduczane myślenia, oduczane są życia, oduczane bycia dziećmi…
    dopiero później mogą zacząć to przebudowywać i rodzić się na nowo
    w pewnym sensie wszyscy jesteśmy w drodze i tylko od nas zależy czy zechcemy zważać na znaki drogowe

    • Wizzgaa said

      Mgrabas > nie chciałeś powiedzieć chyba ,że dzieci są pozbawiane dzieciństwa przez „ideologów religijnych „- księży czy religijnych rodziców. Jestem innego zdania. To CORAZ NOWOCZEŚNIEJSZY SYSTEM EDUKACJI / wzory ze świata/ wykańcza dzieciństwo , ogłupia i wdraża do wyścigu gryzoni . Co do wiary – mogłam obserwować ,z jak specyficzną ciekawością małe dzieci 3-6 latki słuchają pierwszych w swoim życiu „opowieści o Bogu” . Mówię też o własnych dzieciach a kiedyś pracowałam przez trzy lata w przedszkolu – mam sporo informacji chociaż nie jestem katechetką .

      • mgrabas said

        nie, chodziło mi o formalizm i płytkość edukacji serwowanej dzieciom zamiast dawania im przykładu życia, dzieci wyposażane są w formułki, na których poprzestają, co przekłada się np. na szybkie śluby, szybkie rozwody, szybkie osądzanie innych, konformizm i brak jakiejkolwiek głębszej refleksji

  7. Biscoter said

    Osobiście też nikogo nie zachęcam do czytania Pisma Świętego, ponieważ mam na uwadze, że jedynie osoba o wykształceniu teologicznym jest w stanie je dobrze zrozumieć. Napisano o tym w II Liście św. Piotra Apostoła:

    „To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest do prywatnego wyjaśniania. Nie z woli bowiem ludzkiej zostało kiedyś przyniesione proroctwo, ale kierowani Duchem Świętym mówili od Boga ludzie” (II P 1, 19-21, za Biblią Tysiąclecia, wydanie piąte)

    Nie każdy posiada odpowiednie przygotowanie do bezpośredniego czerpania z Ewangelii, szczególnie z jej niejednoznacznych zapisów. Stąd wzięły się opinie w stylu „Jezus był pierwszym komunistą albo rewolucjonistą”.

    Do czytania Pisma Świętego szczególnie mocno zachęcają protestanci. Jak widać nie przełożyło się to na ortodoksję wiary, gdyż większość wspólnot protestanckich jawnie łamie naukę Pisma, szczególnie w sprawach homoseksualizmu…

    • zagrypiona said

      Mi szczegolnie chodzilo o ewangelie. A nie proroctwa ze ST itp. Szczegolnie zalecenia dla prostego czlowieka jak postepowac i jaka miec hierarchie wartosci w zyciu. Bo niektorzy sie w zyciu gubia, zapominaja, przeinaczaja. Mnie sama wielu zwodzilo jakimis marnymi swymi interpretacjami. Dlatego siegnelam sama do zrodla. Tam jest w sposob prosty napisane. Nie wiem jakiego tegiego rozumu potrzeba by zrozumiec np. takie zdanie:

      Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.

      Mnie protestanci nie interesuja i ich interpretacje, ani jehowici. Ani tez zalecenia czy odradzania. Kazdy powinien miec dostep do Pisma i nikt nie powinien drugiemu swiadomie odradzac. Bo niby dlaczego? Sa przypisy i objasnienia katolicke w BT i to chyba wystarczy, zeby zbytnio nie pobladzic (jesli chodzi o ewangelie).

      Przez to ze ludzie nie czytaja, mamy to co mamy. Ludzie kompletnie nie maja pojecia czego nauczał Jezus. Co nalezy zrobic zeby najpelniej wyrazic milosc wzgledem Boga. Przescigaja sie w stawianiu pomnikow (to jest wrecz niesmaczne, chociaz to ich sprawa, ich kasa, ich ewentualne konsekwencje). Przy takich jednak okazjach nalezy ludziom (tym ktorym ‚niezaleca sie’ czytania pisma, bo ci co czytaja to sami wiedza) pokazac czy to dobrze czy zle robic takie przescigiwanki w stawianiu pomnikow.

      Ja nie wiem, ale duchowni katoliccy za bardzo chcieliby myslec za wyznawcow, decydowac za nich. Ok zgodze sie niech to robia, ale wtedy powinno byc ich tylu co wyznawcow zeby kazdego za raczke prowadzic. ;)

      PS. Nie to zeby to mialo jakies wielkie znaczenie, ale jak rozumiem masz wyksztalcenie teologiczne?
      Faryzeusze tez sadzili ze oni wiedza lepiej. I co Jezus im powiedzial? Ale to jest tez nie tak bardzo niewazne. ;)

    • Wizzgaa said

      Biscoter ! Pismo Święte a już z pewnością Ewangelie wg… są właśnie dla ludzi , prostych , mniej prostych , wszystkich umiejących czytać i realizujących tzw. obowiązek szkolny . Czy chcesz powiedzieć ,że ludzie posiedli umiejętność pisania i czytania za sprawą diabła , wbrew Bogu ? Mam wrażenie że grzeszysz pychą z racji jakiegoś / może teologicznego/ wykształcenia . Pismo Święte to i prawda i piękno i najcenniejsze wskazówki na godne życie . Chciałbyś prawa do tych wartości odmówić ludziom ? I nie mów ,żeśmy przeważnie za głupi / tzn. za prości , za mało uduchowieni , niezbyt inteligentni !/ i nie-upoważnieni do samodzielnego odkrywania uroku > tak :UROKU PISMA ŚWIĘTEGO ! oraz rozważania o jego przesłaniach .

      • zagrypiona said

        100% poparcia. i mnie o to wlasnie tez chodzilo. ja doprawdy nie wiem, co jest zlego w czytaniu (no chyba ze ktos czyta pismo i doczytuje sie gwiezdnych wojen, anunakow, kosmitow z miedzywierszy PŚ, albo tego ze dzisiejszy Izrael to identycznie ten sam co w czasach biblijnych, no ale dla takich to juz za pozno ich juz nie przekonasz do innej interpretacji. I nie wiem czy jest sens…

        A najbardziej irytuja mnie zwroty w stylu: ‚ty nie czytaj i nie analizuj swym malym prostym rozumkiem, zostaw to innym, madrzejszym’. Nie bedze mowic gdzie takie widywalam. Albo: ‚ty nie mysl, wracaj do garow’.

  8. Aja said

    Dobry artykuł, proste wyjaśnienia. Na razie nie widać nikogo, kto zinterpretowałby to zgoła inaczej…albo nie chce wziąć udziału w dyskusji.

    Zabiorę głos i zapewne doleję oliwy do ognia rozpalonego przez Zagrypioną, chociaż z zasady nie podejmuję na forach/blogach dyskusji na tematy „religijne”, ponieważ uważam, że rzadko kto jest na ten temat w stanie ze spokojem DYSKUTOWAĆ=WYMIENIAĆ POGLĄDY Z SZACUNKIEM DLA POGLĄDÓW ADWERSARZA. Zwykle kończy się na ping-pogu słownym i obelgach.

    Jeśli cokolwiek pozwalam sobie napisać to zawsze podkreślam, że Kościół JEST INSTYTUCJĄ i w związku z tym działa typowo dla takiej formy. Ta instytucja jest tak wiekowa, tak olbrzymia, że jej wpływ na dzieje ludzkości również jest wiekowy i olbrzymi.

    Powody dla których ta organizacja stała się tak potężna nie są niestety tylko pozytywne, przy czym tych negatywnych widać zdecydowanie więcej. Nie da się ich już ukrywać z uwagi na powszechny dostęp do edukacji i informacji.

    Można twierdzić, że Kościół tworzą wierni, ale to tylko część prawdy.
    Nie my decydowaliśmy o doktrynach KK, nie my decydowaliśmy np. o nałożeniu celibatu, którego przyczyną nie było, jak do dzisiaj się wmawia wiernym, chęć całkowitego skupienia uwagi duchownego na Bogu, ale kwestia rozdrobienia majątku na przyszłe rodziny. Nie my decydowaliśmy o powołaniu instytucji Trójcy Świętej, „świętych”, niepokalanego poczęcia i wielu innych. Nie my chcieliśmy mieć wszędzie szpiegów, nie my chcieliśmy robić wielką politykę, grabić, mordować, indoktrynować, palić na stosach, prowadzić wojny, mieć własny bank… A TO WSZYSTKO W IMIĘ BOGA!

    Można by tak długo wymieniać. Tę instytucję stworzyli ludzie i dlatego pełna jest LUDZKICH BŁĘDÓW. Ten kto temu zaprzecza KŁAMIE lub nic nie wie o swoim Kościele.

    Problemem jest to, że jeżeli ktoś chce w imię Boga nauczać innych jakimi powinni być, MUSI DAWAĆ ŚWIADECTWO swojej wiary w niego i postępować tak jak wymaga od innych. Tymczasem i historia, i codzienność pokazują co innego.

    I nic dziwnego, że od TAKIEGO KOŚCIOŁA wierni się odwracają, że go krytykują, że stawia się ponad prawem ziemskim i tak na zdrowy rozum, boskim. To rodzi, uzasadnione zresztą, podejrzenia, że „religia to opium dla mas” a ci „mądrzejsi” to wykorzystują. NIKT NIE LUBI BYĆ WYKORZYSTYWANY. I jeżeli przynależność do Kościoła jest (w obecnych czasach) dobrowolna i powinna wynikać z naszej wiary, to coraz więcej osób mówi takiemu Kościołowi „NIE”. Nie chodzi wcale o „przepraszam”, potrzebne są duże zmiany i nie mam na myśli „unowocześniania” Kościoła, zgody na aborcję czy eutanazję.

    Ludzie myślą też prostmi zależnościami. Jaki Kościół taka religia. Jak w takiej sytuacji zachować wiarę? Wielu przechodzi na, jak to określam, „własnowierstwo”. W swoim wnętrzu oddzielają Kościół, a nawet religię, od Boga, zachowując wiarę w Niego, a wytwory ludzi (religia, instytucja) jako przez nich już nieakceptowalne, tolerują, ignorują lub negują.
    Nakazywanie spowiadania się np. z tego, że… „nie wspierałem/łożyłem w danym miesiącu/roku na swój Kościół” (przykazanie kościelne) uważają za naruszające wolność, godność i…bezczelność (chodzi o sam fakt nakazu), zbieranie datków na mszy, po mszy, kościoły na każdym osiedlu, ogromne w skali europejskiej i światowej bazyliki, w aspekcie coraz większej nędzy obok, irytuje nie tylko niewierzących. A przykazania kościelne to kolejna dyskusyjna sprawa, ale zostawiam to.

    To wszystko nie oznacza, że działania Kościoła były i są tylko negatywne, ale te pozytywne są z założenia religii jemu przypisane jako takie, które powinien czynić i propagować.

    Nikt nie zajmuje się tym, że w fabryce samochodów powstają samochody, ale jeśli działało by tam nielegalne kasyno, to już jest powód do zastanowienia ;)

    Dla wyjaśnienia dodam, że jestem z i w rodzinie katolickiej. Od pierwszych lat świadomego życia miałam możliwość przygladania się duchowieństwu (od wikarego do biskupa) z bardzo bliska, bliscy krewni mieli w nim swój czynny udział, jednej z osób nie bardzo się powiodło – chciała wstąpić do klasztoru, jednak nie została przyjęta z powodu BRAKU ODPOWIEDNIEGO POSAGU(!!!)Jednak jej życie zawsze toczyło się blisko, a ostatecznie została nauczycielką i pracowała w tzw. ochronce dla dzieci.
    Jednak nigdy nie było w nas bezkrytycznego fanatyzmu, wręcz przeciwnie, często dyskutowaliśmy o problemach Kościoła, bez uników.

  9. Fan Zagrypionej said

    Galacjan 1:6 Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. 7 Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. 8 Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty! 9 Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście – niech będzie przeklęty!

    Dalej Paweł wyjaśnia, że złoczyńcy …”Królestwa Bożego nie odziedziczą”. (Gal 5:21)

    Tak więc mamy potężny problem do rozwiązania. Według Słowa Bożego Ewangelia jest to Dobra Nowina o Królestwie Bożym. To samo Słowo Boże napomina nie tylko chrześcijan ale nawet aniołów, że… każdy, kto głosi Ewangelię odmienną, od Ewangelii o Królestwie, którą głosił Ja-szua wraz z apostołami… niech będzie przeklęty!

    Wstrząsający tekst biblijny, który także jest przeraźliwie logiczny. Jeżeli nasz Zbawiciel przyszedł na Ziemie w celu głoszenia Królestwa Bożego i oddał za nas oraz za ową Dobrą Nowinę swoje życie, jest logicznym, że każdy, kto będzie usiłował cel Jego misji zmienić, taka działalność będzie groziła przekleństwem ze strony Króla Królestwa Bożego!

    Niestety większość zborów chrześcijańskich minimalizuje temat Królestwa Bożego, pomniejsza jego znaczenie lub zupełnie ten temat pomija!

    Jest to ważny sygnał, że przewodnicy takiej trzody nie pracują dla Króla tego Królestwa!

    • zagrypiona said

      no wlasnie dlatego ‚nie zaleca sie’ czytania PŚ – takie smaczki wychodza, po co biedne owieczki maja glowkowac.

      a swoja droga… ja tam przy zadnych przykazaniach nie grzebalam, ale ogarnal mnie wstyd i zazenowanie sama soba gdy czytalam slowa Jezusa, ze nie wolno zmieniac/nauczac innych praw niz te w Piśmie. ja sie w ogole dziwie, ze niby ci katoliccy/chrzescijanscy pasterze nie czuja wstydu i poczucia winy ze wazyli sie zanegowac Jego slowo.

      PS. dzieki za ten fragment, nie zaszlam jeszcze tak daleko w czytaniu NT, albo czytalam i niedosc uwaznie ze nie pamietam. :(

  10. ewa said

    do Autorki
    Czytam i powiem szczerze jestem w osłupieniu!!
    Tak się składa, ze jestem katoliczką i to praktykującą wiarę na ciodzień w życiu. Nalezę też do wspólnoty neokatechumenalnej. I doprawdy to co tutaj przeczytała jest dla mnie wielkim szokiem. Czytam biblię codziennie. Słucham katechez rekolekcji… nigdy żaden katecheta, zaden kapłan nie podawał takiej interpretacji Słowa Bozego o jakiej Ty piszesz. Nie wiem z kim miałaś do czynienia . ale Kosciół nie uczy, ze ciało jest beee, ze jest wiezieniem dla Duszy.. wręcz przeciwnie… ciało jest świątynią Boga Żywego.. w ciele mieszka cząstka Bóstwa…. w ciele takze noimy Chryst usa zmartwychwstałego.

    • zagrypiona said

      Ludzie powiadaja. Ludzie, przyjaciele, znajomi… Ze nie nalezy sie szamotac przeciw zlu bo ono ma sie wypelnic. Ze tak zbudowany jest swiat i tym podobne brednie. Ze przeciez i tak jestesmy TU tylko na chwilke a liczy sie glownie to co po smierci. Zycie wieczne itd. Niektorym ludziom brak proporcji i realizmu w ocenie priorytetow.

      To ze Ty masz umiar to niestety nie oznacza ze wszyscy maja. I dla nich to glownie napisalam jako przypomnienie. Zreszta ile w tym tekscie mojej interpretacji? Chyba niewiele. Slowa cytaty mowia same za siebie i inteligentny niezindoktrynowany czlowiek poradzilby sobie i bez mojego komentarza.

      • Wizzgaa said

        Zagrypiona : ja wprawdzie też uważam ,że życie zostało nam przez Boga „zadane” ale to w żadnym razie nie znaczy ,że mamy je przeżyć połowiczne, byle jak i w totalnych samoograniczeniach . Po cóż On stwarzałby tak cudny świat ,pełen możliwości działania ,zachwycania się,poszukiwania i…korzystania ze zmysłowego /czyż nie? / ciała. Obwarował to wprawdzie „przepisami” -jednak nie na tyle , by nas zniewolić ,chociaż niektórzy tak to interpretują . No…chyba,że ktoś z wyboru ślubuje przestrzeganie różnych cnót. Jeśli chodzi o „szamotanie się przeciw złu” to ktoś mądry/ nie pamiętam !/ powiedział ,że JEŚLI ZŁO ZACZYNA BYĆ ZUCHWAŁE ,DOBRO MUSI BYĆ STANOWCZE .Moim zdaniem -świetnie ujęta prawda . Chrześcijanin nie ma tolerować zła , powinien natomiast dołożyć wszelkich starań żeby zwalczać to zło bez przelewu krwi. Tak to rozumiem. Jak tego „cudu” dokonać ? Nie wiem ,ale są w historii przykłady działań naprawczych bez jednego wystrzału.Życie jest przepiękne ale chyba lepiej nie przytulać go do siebie zbyt namiętnie bo pokłuje – trochę ,jak róża.Co właściwie chciałam wyrazić tym ostatnim zdaniem ? Sama nie wiem , może tyle,że trzeba zachwycać się tą różą ,dbać ,zmieniać wodę, przycinać ,ale pamiętać ,że jej czas jest ograniczony. Tak jest i z nami. Pięknie ,trudno i krótko.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: