Zagrypiona's Blog

Centrum komunikacji i edukacji dla wszystkich zagrypionych i nie tylko.



  • Witam wszystkich gości, a szczególnie tych któ- rzy są zainteresowani wzajemną wymianą in- formacji. Zachęcam do podsyłania linków i dzie- lenia się ciekawymi ar- tykułami oraz do dysku- sji. Zbiory w działach będą służyły nam wszy- stkim grypowiczom i osobom początkującym do edukacji.

    Data założenia: 03.06.2010



  • wykluczeni.info

    Internet bez Antypolonizmu

    Popieram Internet Bez Chamstwa

    Bykom - stop

  • Nie popieram i tolerować nie będę:

    -fanatyzmu:
    -- politycznego
    -- religijnego Fanatyzm zakłada nieomylność ziemskiej - tworzonej przez ludzi - instytucji politycznej bądź religijnej. Nierozsądnym i nieodpowiedzialnym jest przypisywanie grupom politycznym nieomylności w sposób bezkrytyczny. W przypadku instytucji religijnych, wiara w nieomylność, nieskazitelność, niezdolność do grzeszenia religijnych dostojników jest herezją i obrazą Boga. Omylność i zdolność grzeszenia dotyczy tych ludzi tak samo jak wszystkich innych.

    -hipokryzji - jednostka ludzka powinna być spójna: to samo robi, to samo mówi, to samo myśli. Przypadki rozdwojenia, czy nawet roztrojenia stanowią o chorobie takiej jednostki lub jej nieczystych intencjach. Jeśli wyznajemy taką a taka wiarę, czy poglądy - według nich postępujemy.

    -zacietrzewienia - ludzie którzy w gniewny, agresywny sposób bronią swoich idei, zazwyczaj merytorycznie czują się i są słabi - stąd agresja. A przecież można się pięknie różnić, szanować nawzajem.

    -głupoty - brak wiedzy nie jest usprawiedliwieniem. Jeśli czegoś w danej chwili nasz rozum nie pojmuje, np. w wyniku braku wiedzy albo mechanizmu wyparcia nie znaczy to, że to nie istnieje. Rzeczywistość i wszystkie jej zjawiska istnieją bez względu na możliwości percepcyjne poszczególnych jednostek w tej rzeczywistości tkwiących.

    -owczego pędu - jesteśmy ludźmi, mamy rozumy. Czasami jednak ulegamy instynktom stadnym, być może z lenistwa? Powinniśmy swoje decyzje, opinie popierać argumentami opartymi na faktach, a nie: 'bo tak wszyscy robią', 'bo tak powiedziała pani w TV'.

    -manipulacji - podpuszczania, prowokowania, dezinformacji...

    ...

Archive for Grudzień 2010

27.12.2010 – Powstanie Wielkopolskie, 92 rocznica.

Posted by zagrypiona w dniu 27 grudnia 2010

Dzisiaj o czymś o czym zapewne w mediach głównego nurtu nie wspomną (tych ogólnokrajowych, w lokalnych pewnie będzie wzmianka). Dzisiaj o POWSTANIU WIELKOPOLSKIM, którego dziś przypada 92 rocznica.

Wpis dedykuję tym, którzy zauważyli, ze w Polsce (generalnie) nie celebruje sie pozytywnych dla narodu rocznic powstan. Nie mowi sie o tym. w szkolach kroloje powstanie listopadowe i styczniowe w ktorych Polska poniosla ogromne straty. Starsi (co za tym idzie pewnie i madrzejsi) namowili mlodych by rzucic sie na barykady… Mimo braku realnosci powodzenia. W kazdym razie w takiej formie w jakiej to bylo przeprowadzone wtedy. Jakos tak na zywiol. Z wrogiem trzeba walczyc JEGO metodami, no ale nie o tym chcialam pisac. Ale o POWSTANIU WIELKOPOLSKIM, ktore dla Polski bylo zwycieskie, i którego rocznica jest w moim miescie obchodzona co roku.

Kiedys to ludzie mieli ducha walki, a dziś. Byle micha była pełna i bak w samochodzie pełny (bez względu na koszty)… A i tez zdaje się w czasach okołopowstańczych nie było głodu. Była poniewierka, wynarodowienie i germanizacja. szyderstwo z tradycji. Czyli podobnie jak dzis tylko dziś jest w ładnym opakowaniu, zeby sie ofiara nie pokapowała ze chodzi o to samo, wynarodowienie, grabież, szyderstwo z dorobku cywilizacyjnego narodu. Sie ubiera wszystko w piekne słówka w stylu, tolerancja, postęp, równosc… itd. Ciemny lud to kupi.

Wpis zawiera treści stad: Towarzystwo Pamięci Powstania Wielkopolskiego. Po wiecej informacji zapraszam właśnie tam oraz tu: 27grudnia.pl

————————————————————————————————————-

Historia, kalendarium Powstania Wielkopolskiego (skrót informacji zawartych na pierwszej z wymienionych wyżej stron). [najciekawsze i najważniejsze w moim odczuciu fragmenty są na zielono]

1914-1917 – Mimo trudnych warunków wojennych wzmagał się w tym okresie polski ruch niepodległościowy, którego ważnym elementem były polskie organizacje o charakterze paramilitarnym, takie jak: Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”, skauting i inne. Mimo powołania wielu instruktorów na front, młodzież odbywała szereg ćwiczeń, nierzadko w tajemnicy przed władzami pruskimi. Obok dotychczasowych, mających wieloletnie tradycje walki o utrzymanie polskości, zaczęły powstawać również nowe organizacje. Do takich należała między innymi Polska Organizacja Wojskowa zaboru pruskiego, na czele której stanął Wincenty Wierzejewski.

1918 Coraz bliższa perspektywa klęski Niemiec uaktywniła polskie działania. Szczególny wpływ na przyspieszenie biegu wydarzeń na terenie zaboru pruskiego miała rewolucja w listopadzie tego roku i podpisanie rozejmu kończącego działania wojenne (11 XI).

11 listopada 1918 – Ujawniła się Straż Obywatelska, organizowana już potajemnie od pewnego czasu. Kilkanaście dni później została przemianowana na Straż Ludową. Równolegle do tego, nadal w konspiracji, tworzyły się polskie organizacje wojskowe.

13 listopada Jedna z pierwszych i bardziej spektakularnych polskich demonstracji zbrojnych, tzw. „zamach na ratusz”. „Było to zorganizowane najście na odbywające się w ratuszu posiedzenie Wydziału Wykonawczego Rady Robotników i Żołnierzy, w którym dotąd dominowali Niemcy. W wyniku akcji udało się usunąć 4 Niemców, a na ich miejsce wprowadzono 4 Polaków zaangażowanych w przygotowania zbrojne: Bohdana Hulewicza, Mieczysława Palucha, Henryka Śniegockiego i Zygmunta Wizę. Dzięki wejściu do Wydziału Wykonawczego, Polacy uzyskali kontrolę nad Komendą Miasta i dowództwem V Korpusu.

Druga połowa listopada i grudzień 1918 – Polskie działania zmierzające do budowy struktur wojskowych przybrały na sile. Jednocześnie przeprowadzono szereg akcji mających na celu zdobycie broni i odpowiedniego sprzętu, między innymi na Urząd Umundurowania i magazyny wojskowe przy Bramie Kaliskiej, skąd zabrano większą ilość broni i amunicji. Zaczęto wydawać również pisemko dla żołnierzy – Polaków pt. „Druh”.

 

Pierwszy okres walk powstańczych – wyzwolenie większej części Wielkopolski (do 8 stycznia 1919)

27 grudnia 1918 – W godzinach popołudniowych w Poznaniu wybuchły walki. Jeden z pierwszych ataków nastąpił na Prezydium Policji. W czasie ataku zginął Franciszek Ratajczak. Polakom udało się opanować również Dworzec Główny, Pocztę, kilka redut systemu fortecznego Poznania. Wybuchły również walki na prowincji. Jednym z pierwszych poległych był Józef Mertka, który padł pod Boczkowem. Komunikat Naczelnej Rady Ludowej w sprawie wydarzeń poznańskich w dnia 27 grudnia (fragment): „{…) Wczoraj po południu, krótko przed czwartą, nadciągały do miasta ż koszar na Jeżycach oddziały uzbrojonych żołnierzy niemieckich z 6 pułku grenadierów, w liczbie około 200, z oficerem na czele, śpiewając niemieckie pieśni, wtargnęli do gmachu Naczelnej Rady Ludowej, zrywając tamże sztandary angielskie, amerykański i francuski. W dalszym pochodzie przez św, Marcin, ul, Wiktorii, Berlińską i Plac Wilhelmowski czynili to samo, wdzierając się zwłaszcza na Berlińskiej do domów prywatnych i zrywając tamże z balkonów chorągwie koalicyjne i amerykańskie, i polskie, które deptano nogami. Prowokacyjne zachowanie się gwałtowników niemieckich zwabiło nie przygotowaną na napaść i prowokację ludność polską, która wyległa na ulice. Tymczasem żołnierze niemieccy dotarli do Banku Związku, tu zdarli i znieważyli sztandary angielskie i amerykańskie i tu padł pierwszy strzał do dyrektorów, który na szczęście chybił (…). Gdy mrok zapadał, rozpoczęli żołnierze niemieccy strzelaninę z kierunku Prezydium Policji. Niemcy ustawili tutaj dwa karabiny maszynowe i wśród ogólnego popłochu skonsternowanej ludności rozpoczęli ogień w kierunku „Bazaru”, między innymi w okna, gdzie mieszka Paderewski, złożony niemocą po przebytej na okręcie hiszpance (…). Ze strony polskiej zrazu nie odpowiadano, usiłowano dojść do jakiegoś porozumienia i uniknąć krwi rozlewu. Gdy jednak strzały nie ustawały, gdy szereg osób odniosło rany, Straż Ludowa poczęła odpowiadać na strzały i zarządziła środki bezpieczeństwa mające chronić przechodniów (…)” „Kurier Poznański” nr 298 z 29 XII 1918 r.

28 grudnia 1918 – Dalsze sukcesy Polaków w trakcie walk o Poznań, opanowali oni między innymi cytadelę, redutę Grollmanna, arsenał przy Wielkich Garbarach. Komisariat NRL mianował tymczasowym naczelnym dowódcą powstania kpt. Stanisława Taczaka.

29 grudnia 1918 – Walki w Poznaniu, natomiast na prowincji wyzwoliły się między innymi takie miejscowości jak Kórnik, Grodzisk, Kiecko, Witkowo, Wielichowo i szereg innych.

30 grudnia 1918 – Doniosły sukces polski w Poznaniu – zdobycie koszar 6 pułku grenadierów. Jednostka ta jeszcze tego samego dnia opuściła Poznań.

31 grudnia 1918 – Wyzwoliły się: Ostrów, Oborniki, Kościan, a w dniach poprzednich między innymi: Śrem, Wągrowiec, Wronki. Początek polskiej ofensywy z Gniezna pod dowództwem Pawła Cymsa w kierunku Kujaw. […]

1-5 stycznia 1919 – Oswobodzenie wielu miejscowości, między innymi: Jarocina, Nakła, Mogilna, Strzelna, Krotoszyna, Kruszwicy, Nowego Tomyśla, Czarnkowa, Miejskiej Górki, Jutrosina, Rawicza, Wolsztyna.

6 stycznia 1919 – Powstańcy zdobyli lotnisko na Ławicy. Tym samym akcja wyzwalania Poznania dobiegła końca. Wybuchły walki pod Czerskiem i Kościerzyną na Pomorzu (Prusach Zachodnich). Powstanie wykroczyło poza teren Wielkopolski.

7 stycznia 1919 – Niemcy zdobyli Chodzież, zajętą dzień wcześniej przez powstańców.

8 stycznia 1919 – Bitwa pod Chodzieżą, powstańcom udało się odbić miasto. Odzyskano również Czarnków chwilowo zdobyty przez Niemców. Zwycięstwo powstańców pod Slesinem i wyzwolenie Sierakowa. Gen. Józef Dowbor-Muśnicki został mianowany wodzem powstania.

 

Drugi okres walk powstańczych (8-15 stycznia 1919) – walka o zdobycie kolejnych obszarów i ugruntowanie zdobyczy powstańczych.

9 stycznia 1919 – Powstańcy zostali zmuszeni do opuszczenia Nakła.

10 stycznia 1919 – Walki w południowej Wielkopolsce, w rejonie Leszna, pod Rydzyną i Kąkolewem, zdobycie przez powstańców Sarnowy.

11 stycznia 1919 – Bój o Szubin zakończył się zwycięstwem strony polskiej. Jego znaczenie było duże. W rękach powstańców znalazł się nie tylko Szubin, ale również i Żnin, Łabiszyn, Złotniki. Również w innych rejonach północnej Wielkopolski dała się zauważyć znaczna aktywność strony polskiej. Na zachodzie natomiast miało miejsce niepowodzenie pod Zbąszyniem, a na południu Polacy utracili Sarnowę.
Notatka prasowa o zachowaniu się Niemców podczas walki pod Szubinem:
Podczas bitwy stoczonej pod Szubinem dopuszczali się żołnierze niemieccy okrucieństw na Polakach. Naoczny świadek opowiada, że Niemcy o rannych żołnierzy polskich nie troszczyli się zupełnie. Z poległych zdzierano mundury i buty, pozostawiając ich tylko w koszuli. Ponieważ nie było opieki lekarskiej, ranni odwiezieni przez obywateli i gospodarzy do miasta padali na ulicy. Pomocy i żywności Niemcy zakazywali udzielać rannym. Jeńców polskich bito kolbami. Odznaczyli się przy tym uzbrojeni urzędnicy kolejowi z Bydgoszczy i żołnierze, którzy odgrażali się, że wszystkich pozabijają.
Potwierdza się także wiadomość, że w Krzyżu wszystkich wojskowych polskich internują. Żywność żołnierzom polskim poodbierano. Kto miał więcej niż jedną koszulę, musiał wszystko oddać. Żołnierze niemieccy głosili cynicznie: Nie walczymy za Ojczyznę, lecz za pieniądze.
” „Powstanie Wielkopolskie 1918-1919. Wybór źródeł”. Wybór i opracowanie Antoni Czubiński i Bogusław Polak. Poznań 1983 s. 255.

12 stycznia 1919 – Walki w rejonie Leszna, pod Lipnem.

13 stycznia 1919 – Powstańcy utracili Szamocin.

15 stycznia 1919 – Nieudana operacja powstańcza pod Szamocinem.

Trzeci okres walk powstańczych (16 stycznia -16 lutego 1919) – narastające zagrożenie niemieckie i walka o utrzymanie zdobyczy powstańczych.

16 stycznia 1919 – Walki w rejonie Międzychodu. Gen. J. Dowbor-Muśnicki objął funkcję naczelnego wodza.

17 stycznia 1919 – Został ogłoszony pobór do wojska. Pod broń powołano roczniki 1897, 1898 i 1899. Ważny etap w przekształceniu ochotniczych sił powstańczych w regularną Armię Wielkopolską. Gen. J. Dowbor-Muśnicki zwrócił się z odezwą do żołnierzy:
(…) Do Was zwracam się oficerowie! Zapomnijcie o tej zmorze, która panowała w szeregach armii narodów – ciemięzców, w których nieludzkie obchodzenie się z żołnierzami i pogarda dla niego były systemem. Podobnie stosunki nie mogą mieć miejsca w szeregach Wojsk Polskich. Winniście być nie tylko dowódcami (…), ale też zawsze starszymi, kochającymi i troskliwymi braćmi żołnierzy (…)„.

21 stycznia 1919 – NRL ustanowiła tekst roty przysięgi wojsk powstańczych:
W obliczu Boga Wszechmogącego w Trójcy Świętej Jedynego ślubuję, że Polsce, Ojczyźnie mojej i sprawie całego Narodu Polskiego zawsze i wszędzie służyć będę, że kraju Ojczystego i dobra narodowego do ostatniej kropli krwi bronić będę, że Komisarzowi Naczelnej Rady Ludowej w Poznaniu i dowódcom, i przełożonym swoim mianowanym przez tenże Komisariat, zawsze i wszędzie posłuszny będę, że w ogóle tak zachowywać się będę, jak przystoi na mężnego i prawego żołnierza-Polaka, że po zjednoczeniu Polski złożę przysięgę żołnierską, ustanowioną przez polską zwierzchność państwową„. „Powstanie Wielkopolskie 1918-1919. Wybór źródeł”. Wybór i opracowanie Antoni Czubiński i Bogusław Polak, Poznań 1983, s, 207, 224.

22 stycznia 1919 – Wzmogły się walki na froncie północnym – Niemcy zajęli Potulice. Natomiast na południu powstańcy odnieśli sukces pod Robczyskiem koło Leszna.

23 stycznia 1919 – Skuteczna powstańcza obrona Miejskiej Górki.

25 stycznia 1919 – W wyniku śmiałej akcji siły powstańcze zajęły Kargowę i Babimost.

28 stycznia 1919 – Niemcy podjęli ofensywę na froncie północnym, w rejonie Bydgoszczy i Nakła. W dniach następnych ciężkie walki toczyły się pod Rynarzewem. Powstańcy utracili Szubin.
Sprawozdanie o sytuacji bojowej na froncie północnym (fragmenty):
(…) Walki toczące się na naszym froncie mają przeważnie charakter partyzancko-pozycyjny. Nieprzyjaciel jest tak samo rozstawiony po wsiach i wzdłuż punktów o wadze strategicznej, częściowo okopany, jak i nasze siły. Naturalne przeszkody jak np. Noteć, tworzą główne podstawy oparcia (…).
Nie można mówić o froncie w znaczeniu frontu np. francuskiego, zabezpieczonego drutem kolczastym, zasiekami, rowami itp. Jednakże front faktycznie istnieje, tu i ówdzie są sztuczne umocnienia, zależnie od terenu i wagi (…).
Głównym wrogiem jest „Heimatschutz”. Są to słabo zorganizowane oddziały, które formują się zwykle wokół kilku pozbawionych bytu dawnych pruskich oficerów liniowych, z materiału ludzkiego zwabionego łatwym i wysokim żołdem, do 30 mk dziennie (…).
Niekarne to wojsko nie ma żadnych form uczciwości żołnierskiej, walczy środkami barbarzyńskimi, dobija rannych lub pastwi się nad nimi. Strzelają kulami dum-dum, obdzierają jeńców z odzieży i bielizny. Drugi wróg to zorganizowani urzędnicy kolejowi, funkcjonariusze drobnych urzędów oraz koloniści. Ostatni są przeciwnikami, których lekceważyć nie można, gdyż są doskonale uzbrojeni, mają dużo poukrywanej amunicji i walczą podstępnie (…).
„, „Kurier Poznański”, nr 27 z 2 II 1919.

3 lutego 1919 – Rozwijająca się pomyślnie ofensywa niemiecka na północy za łamała się. Wróg został wyparty za Noteć. Powstańcy odbili Rynarzewo i odnieśli zwycięstwo pod Kcynią. W dniu następnym odzyskano Szubin.

4 lutego 1919 – Działania zaczepne na południu. Powstańcy dotarli do przedmieść Rawicza, jednak zostali odparci. Ciężkie walki na tym odcinku toczyły się również w następnych dniach.

7 lutego 1919 – Ciężkie walki o Kolno, które przechodziło z rąk do rąk. Komisariat NRL mianował 122 podoficerów Polaków z byłej armii pruskiej na stopień podporucznika.

9 lutego 1919 – Na zachodzie w rejonie Trzciela powstańcy odparli niemieckie natarcie.

10 lutego 1919 – Odparcie natarcia niemieckiego pod Rawiczem.

12 lutego 1919 – Natarcie niemieckie przy wsparciu pociągów pancernych na Kargowę i Babimost odniosło sukces. Atak niemiecki został powstrzymany pod Kopanicą.

14 lutego 1919 – Niemcy przenieśli siedzibę naczelnego dowództwa do Kołobrzegu, co świadczyło o planach ofensywy przeciwko Wielkopolsce.

16 lutego 1919 – W Trewirze został przedłużony rozejm Niemiec z państwami Ententy. Obejmował on również front wielkopolski. Tym samym armia powstańcza została uznana za wojsko sprzymierzone.
Fragmenty układu o przedłużeniu rozejmu – Trewir 16 lutego 1919
(…) Niemcy powinni niezwłocznie zaprzestać wszelkich działań ofensywnych przeciwko Polakom w Poznańskiem i we wszystkich innych okręgach. W tym celu zabrania się wojskom niemieckim przekraczania następującej Unii: dawna granica Prus Wschodnich i Prus zachodnich z Rosją aż do Dąbrowy Biskupiej, następnie zaczynając od tego punktu linii na zachód od Dąbrowy Biskupiej, na zachód od Nowej Wsi Wielkiej, na południe od Brzozy, na północ od Szubina, na północ od Kcyni, na południe od Szamocina, na południe od Chodzieży, na północ od Czarnkowa, na zachód od Miał, na zachód od Międzychodu, na zachód od Zbaszynia, na zachód od Wolsztyna, na północ od Leszna, na północ od Rawicza, na południe od Krotoszyna, na zachód od Odolanowa, na zachód od Ostrzeszowa, na północ od Wieruszowa, a następnie aż do granicy śląskiej.” „Sprawy polskie na konferencji pokojowej w Paryża w 1919 T, Dokumenty i materiały” T. 1, Warszawa 1965, s. 385.

Niespokojny rozejm i pokój (16 lutego – styczeń 1920)

17 lutego 1919 – Mimo rozejmu pod Rynarzewem, nad Notecią i pod Nową Wsią Zbąską zacięte walki.

18 lutego 1919 – Powstańcy pod Rynarzewem zdobyli niemiecki pociąg pancerny.
Do końca lutego – Starcia zbrojne pod Margoninem, Bydgoszczą, Chodzieżą, Nakłem, Kępnem, Krotoszynem, Ostrzeszowem.

9 marca 1919 – Kompania ochotnicza powstańców wyruszyła do Małopolski w celu walki z Ukraińcami.

24 kwietnia 1919 – Dalsza rozbudowa armii powstańczej. Komisariat NRL powołał pod broń roczniki 1891, 1892, 1893, 1894, 1901.

30 maja 1919 – Straż Ludowa została przekształcona w Obronę Krajową.

6 czerwca 1919 – Starcia w rejonie Bydgoszczy.

18 czerwca 1919 – Walki pod Rynarzewem.

28 czerwca 1919 – Niemcy podpisały traktat wersalski, w wyniku którego do Polski powróciła – z wyjątkiem skrawków prawie cała Wielkopolska. Czyn zbrojny Wielkopolan zakończył się sukcesem.
Czynniki, które wpłynęły na sukces armii powstańczej w ocenie gen. J. Dowbor-Muśnickiego (fragment memoriału):
(…)1. Znajdowanie się władzy zwierzchniej w rękach Komisariatu Naczelnej Rady Ludowej, która pragnąc mieć wojsko silne i dobre, nie szczędziła środków materialnych na potrzeby wojska, pozostawiając Dowództwu zupełną swobodę działania w sprawach organizacyjnych i operacyjnych (…).
2. Dobry wybór oficerów fachowców, starszych dowódców postawionych na czele poszczególnych rodzajów wojsk i jednostek bojowych.
3. Doskonale wyćwiczony stary żołnierz z armii niemieckiej jako instruktorzy.
4. Sprawna organizacja gospodarki wojskowej, uczciwie i sumiennie spełniającej swe ważne zadania zaopatrywania żołnierza, nigdy nie dającej powodów do narzekania i niezadowolenia żołnierzy.
5. Jednolitość składu formacji: żołnierze wszyscy tylko poznańczycy Polacy, oficerowie także, z nielicznymi wyjątkami (na ogólną liczbę 1150 oficerów tylko 181 z byłego I Korpusu i armii rosyjskiej, 18 z armii austriackiej, a 939 z byłej armii niemieckiej).
6. Zupełne niedopuszczenie do jakiejkolwiek polityki, intryg lub nadużyć w armii, co było możliwe tylko dzięki zupełnemu nieprzyjmowaniu elementów niepolskiego pochodzenia.
7. Szeroki współudział i zainteresowanie miejscowego patriotycznego społeczeństwa w sprawach formacji wojskowych, w których prądy lewicowe nie odgrywają żadnej roli, jego moralne i materialne poparcie znacznie ułatwiło robotę dowództwu. [od admina –  a dziś te obce, lewackie elementy taką postawę nazywają faszyzmem, jasno widać kto po jakiej stronie OD ZAWSZE STAŁ]
8. Dobrze postawiona robota kulturalno-oświatowa w formacjach w duchu czysto narodowym zjednoczyła dążenia wszystkich do jednego celu – miłości i dobra ojczyzny. (…)

„Powstanie Wielkopolskie 1918-1919. Wybór źródeł”. Wybór i opracowanie Antoni Czubiński i Bogusław Polak, Poznań 1983, s. 345-346.

1 lipca 1919 – Ogień artylerii na froncie wielkopolskim.

2 lipca 1919 – Niemcy pod Kąkolewem koło Leszna zabili dwóch polskich oficerów.

II półrocze 1919 – Mimo podpisania traktatu pokojowego na linii frontu wielkopolskiego dochodziło jeszcze do sprowokowanych przez Niemców zajść.

10 stycznia 1920 – W życie wszedł traktat wersalski, na mocy którego armia powstańcza miała przejąć Pomorze oraz te miejscowości Wielkopolski, które do tej pory pozostawały w rękach niemieckich, np. Leszno i Rawicz.

13 stycznia 1920 – Dowództwo frontu wielkopolskiego wydało rozkaz do rozpoczęcia przejmowania zajmowanych dotąd przez Niemców terytoriów.

17 stycznia 1920 – Początek akcji przejmowania.

8 marca 1920 – Likwidacja frontu wielkopolskiego – koniec ery Powstania Wielkopolskiego.

Powstanie Wielkopolskie – kalendarium wydarzeń politycznych

W powszechnym odbiorze społecznym Powstanie Wielkopolskie jest traktowane przede wszystkim jako czyn zbrojny, który wpłynął decydująco na postanowienia konferencji pokojowej przyznającej Polsce Wielkopolskę i Pomorze. W cieniu walk na frontach powstańczych pozostaje mniej efektowna, ale równie ważna działalność polityczna władz poznańskich. Monografie dziejów powstania, szczególnie nowsze, dają obszerną panoramę nie tylko walk zbrojnych, ale również zagadnień polityczno-społecznych. Jednak poza wąskim gronem specjalistów, o nich wie się na ogół niewiele. Jedynie Sejm Dzielnicowy oraz przyjazd Paderewskiego do Poznania mają swoje miejsce w świadomości społecznej. Przedstawione niżej zestawienie głównych wydarzeń społeczno-politycznych wykonane w oparciu o wybraną literaturę ma na celu przypomnienie niektórych faktów.

Przed powstaniem

Styczeń 1916 Utworzenie Tajnego Międzypartyjnego Komitetu Obywatelskiego skupiającego posłów – Polaków do parlamentu Rzeszy i sejmu pruskiego. [od admina – dziś nie do pomyślenia, jakieś ponadpartyjne uzgodnienia i projekty]

Lipiec 1918 – Na terenie zaboru pruskiego powstała sieć polskich Komitetów Obywatelskich.

11 października 1918 – Wspólny komunikat organizacji polskich działających w Rzeszy, opowiadających się jawnie za niepodległością Polski: „Tylko zjednoczenie wszystkich części narodu osiadłych na ziemiach polskich w jedną całość, wyposażoną w pełnię praw państwowych, stanowić może rękojmię trwałego przymierza narodów”

12 listopada 1918 – Z łona Centralnego Komitetu Obywatelskiego wyłoniono tymczasowy Komisariat w składzie: ks. Stanisław Adamski, Wojciech Korfanty, Adam Poszwiński. Jarogniew Drwęski prezydentem Poznania.

13 listopada 1918 – Komisariat Naczelnej Rady Ludowej wydał odezwę do społeczeństwa polskiego zaboru pruskiego, wzywając do spokoju: „Polacy!
Pękły okowy, krępujące wolność naszą. Z całą ufnością doczekamy wyroku kongresu pokojowego, który z naszym współudziałem ustali zachodnie granice ojczyzny naszej: Polski.
Dosyć polało się krwi polskiej w tej wojnie morderczej. Toteż pokojową drogą pragniemy dojść do upragnionego celu – do utworzenia zjednoczonej Polski (…).
„.

17 listopada 1918 – Komisariat NRL wezwał do jednorazowego „podatku na rodowego”.

18 listopada 1918 – Wybory członków powiatowych rad ludowych i delegatów na Sejm Dzielnicowy.

3-5 grudnia 1918 Obrady Sejmu Dzielnicowego w Poznaniu. Uczestniczyli w nim przedstawiciele wszystkich ziem polskich znajdujących się pod zaborem pruskim, jak również polskiej emigracji zarobkowej w Niemczech (głównie Westfalii). Sejm podjął szereg uchwał wyrażających wolę ludności polskiej mieszkającej pod zaborem pruskim do połączenia się z innymi ziemiami polskimi w zjednoczonym państwie polskim. [od admina – moze moje słowa zabrzmia kontrowersyjnie, ale sadzac po tym co mamy dzis, to dziwne negatywne ciażenie wschodu, no i cała ta Warszawa wraz z wiejska i innymi siedliskami, moze trzeba nie było tych innych ziem siła zmuszac do zjednoczenia, może one nie chciały? Czy ktos pytał ICH mieszkańców o cos podobnego? No i czy te inne dzielnice wschodnie tak bardzo dbaly by do wladz nie przeszly obce, lewackie elementy? po jaka choinke sie wyzwalac i dback o jakosc tych co u wladzy gdy chce sie oddac to co sie wywalczylo innym co do ktorych pewnosci nie ma…]
Rezolucje ogólne Polskiego Sejmu Dzielnicowego – 5 grudnia 1918:
I. Polski Sejm Dzielnicowy stwierdził, że w sprawie naszej dzielnicy, bez zgody naszej i współdziałania naszego przesądzać nie wolno.
II. Polski Sejm Dzielnicowy stwierdza, że cały naród zgodnie stanie za rządem tworzącym wierne odbicie sił swego narodu. Rząd taki musi prowadzić szczerze demokratyczną i ludową politykę Rzeczypospolitej Polskiej (…).
III. Polski Sejm Dzielnicowy oświadcza się przeciwko wszechwładzy państwa w dziedzinie życia publicznego, społecznego i kulturalnego i wypowiada się za szerokim samorządem organizacji politycznych, kulturalnych, społecznych i wyznaniowych.
IV. Polski Sejm Dzielnicowy zwraca uwagę całego społeczeństwa na straszne niebezpieczeństwo, jakie szerzenie idei bolszewickiej w umysłach niedojrzałych na kraj cały sprowadzić może
„.
„Kurier Poznański” nr 80 z 6 XII 1918 r.

6 grudnia 1918 – Pierwsze posiedzenie wybranej przez Sejm Dzielnicowy Naczelnej Rady Ludowej. Na czele prezydium stanął Bolesław Krysiewicz. Organ roboczy stanowił Komisariat Naczelnej Rady Ludowej, w którym zasiedli: ks. Stanisław Adamski (Poznań), Wojciech Korfanty (Śląsk), dr Stefan Łaszewski (Pomorze), red. Adam Poszwiński (Kujawy), Józef Rymer (Śląsk) i Władysław Seyda (Poznań). W Gdańsku i Bytomiu utworzono podkomisariaty.

11 grudnia 1918 – W szkołach poznańskich wprowadzono naukę języka polskiego i religii w języku polskim.
W okresie powstania – walka dyplomatyczna o międzynarodowe uznanie władz powstańczych i budowanie zrębów państwowości polskiej.

30 grudnia 1918 – Próby pertraktacji ze stroną niemiecką w Poznaniu. Nie udało się na stronie niemieckiej wymóc stwierdzenia, że winę za wybuch walk w Poznaniu 27 grudnia 1918 roku ponosi strona niemiecka, która sprowokowała Polaków.

3 stycznia 1919 – Posiedzenie Naczelnej Rady Ludowej, w czasie którego z uwagi na zagrożenie stanem anarchii podjęto decyzję o przejęciu władzy. Decyzji tej początkowo nie podano do publicznej wiadomości.

4 stycznia 1919 – Dekret Komisariatu NRL o powierzeniu funkcji naczelnego prezesa prowincji i prezesa rejencji poznańskiej adwokatowi Wojciechowi Trampczyńskiemu. Władze niemieckie wezwały urzędników do bojkotu samozwańczego prezesa”.

7 stycznia 1919 – Organizacja powstańczej administracji wojskowej. Cały teren opanowany przez Polaków został podzielony na 7 okręgów wojskowych.

8 stycznia 1919 – Komisariat Naczelnej Rady Ludowej przejął kierownictwo nad sprawami administracyjnymi i wojskowymi, nie określając jednocześnie terytorialnego zasięgu swej władzy. Uczynił to celowo chcąc wykazać, że jego aspiracje nie kończą się na Wielkopolsce. Gen. Józef Dowbor-Muśnicki został mianowany Naczelnym Wodzem Powstania.
„Odezwa Komisariatu NRL” informująca o przejęciu władzy w Wielkopolsce przez Naczelną Radę Ludową (fragment):
(…) Oręż polski, przelana krew polska dały nam władzę, którą ujęła silnie w swe ręce Naczelna Rada Ludowa. Niniejszym składamy w imieniu całego narodu hołd i dzięki dzielnemu żołnierzowi polskiemu, członkom Straży Ludowej, którzy swym męstwem i odwagą pomnożyli sławę oręża polskiego i wyzwolili naród polski spod jarzma niewoli. Opierając się na zaufaniu żołnierza i obywatela polskiego, Naczelna Rada Ludowa zdobytej władzy wydrzeć sobie nie pozwoli. Przedstawiciele jej to wypowiedzieli bawiącym w Poznaniu ministrom pruskim, którzy się z tym stanem rzeczy zgodzić musieli. Uporządkowanie nowych prawnych stosunków nie może nastąpić od razu, ale stanie się to niebawem. Odpowiadałoby uczuciom narodu, gdyby nasza ziemia złączyła się od razu z Macierzą – Ojczyzną. Rozum polityczny, względy na politykę wewnętrzną i zewnętrzną nakazują nam nie zrywać ostatnich nici łączących nas z Berlinem, lecz pozostawić ostateczne określenie granic Polski kongresowi pokojowemu (…)„.
„Kurier Poznański”, nr 5 z 8 I 1919 r.

9 stycznia 1919 – Naczelna Rada Ludowa oficjalnie ogłosiła swoją decyzję z 3 stycznia o przejęciu władzy, gdyż:
(…) Wypadki ostatnich dni wykazały, iż jedynie Naczelna Rada Ludowa w dzielnicy naszej faktycznie posiada możność zachowania ładu i porządku (…)„.
„Tygodnik Urzędowy Naczelnej Rady Ludowej”, nr l z 16 I 1919 r.
Jednocześnie rozpoczęła się polonizacja administracji, choć często z braku kadr musiano na dotychczasowych stanowiskach pozostawić Niemców – z wyjątkiem najbardziej zaciekłych hakatystów. Niemieckim landratom dodano polskich starostów. Zarządzenia landratów musiały uzyskać ich akceptację. Stopniowo przejęli od landratów wszystkie uprawnienia, wskutek czego urząd ten uległ likwidacji. 14 stycznia 1919 – Komisariat NRL skierował apel do Romana Dmowskiego, prosząc o pomoc w zawarciu rozejmu z Niemcami.

16 stycznia 1919 – W rządzie warszawskim Ignacego Paderewskiego dwóch Wielkopolan objęło teki ministerialne. Dr Józef Englich został ministrem skarbu, a dr Kazimierz Hącia ministrem przemysłu i handlu. Ukazał się pierwszy numer „Tygodnika Urzędowego Naczelnej Rady Ludowej”.

20 stycznia 1919 – Wobec zaostrzającej się sytuacji dyplomatycznej między Poznaniem a Berlinem, wydano zakaz przekazywania pieniędzy do banków znajdujących się poza linią frontu, a 25 stycznia został wstrzymany ruch towarowy między Wielkopolską a Rzeszą. Fakty te świadczyły o rwaniu się nici zależności od Berlina, której początkowo politycy poznańscy, mimo wybuchu powstania, że względów dyplomatycznych, nie zamierzali zrywać.

21 stycznia 1919 – Rozwój ofensywy dyplomatycznej Komisariatu Naczelnej Rady Ludowej. Do Paryża przesłano pismo prostujące fałsze zawarte w nocie ministra spraw zagranicznych Rzeszy z 17 stycznia. Udowadniano, że to strona niemiecka, a nie powstańcy, stosują terror wobec ludności cywilnej. Wskazywano, że armia powstańcza może być przydatna w walce z rysującym się na wschodzie zagrożeniem bolszewickim, żądano przysłania do Polski misji alianckiej. Przekazano również wiele obszernych informacji do prasy zagranicznej na temat sytuacji w Wielkopolsce.

22 stycznia 1919 – Rada Najwyższa państw koalicyjnych postanowiła wysłać do Polski specjalną misję na czele z Josephem Noulensem.

25 stycznia 1919 – Ostatecznie zniesiono wszelkie przepisy pruskie ograniczające naukę języka polskiego w szkołach.

29 stycznia 1919 – Na posiedzeniu Rady Dziesięciu w Paryżu Roman Dmowski wygłosił obszerny referat, w którym uzasadniał prawo Polski do ziem zaboru pruskiego. Wykazując agresywny charakter polityki niemieckiej na wschodzie, oskarżył Niemcy o dwulicowość:
(…) W obecnej chwili Niemcy zachowają janusowe, podwójne oblicze. Na Zachodzie mówią o pokoju, a na Wschodzie przygotowują wojnę. Wojsko na froncie zachodnim uznaje swoją porażkę, ale oddziały które są na froncie wschodnim, marzą jeszcze o podbojach. Zdają sobie doskonale sprawę z tego, co utraciły na Zachodzie, ale chcą utrzymać i – jeśli to możliwe – pójść dalej na Wschód. (…)„.
„Sprawy polskie na konferencji pokojowej w Paryżu w 1919 r. Dokumenty i materiały” t ł, Warszawa 1965 s. 47.

2-5 lutego 1919 – Polsko-niemieckie rozmowy w Berlinie. Stronom nie udało się dojść do porozumienia politycznego. Niemcy postawili bardzo ciężkie warunki, żądając między innymi rozwiązania formacji powstańczych i zapłacenia za szkody powstałe w czasie walk, a ponadto uznanie suwerennych praw Niemiec na terenie Wielkopolski. Strona polska nie przyjęła tych warunków. Obydwie strony jednakże osiągnęły efekt propagandowy, demonstrując wobec konferencji pokojowej ugodowe nastawienie i gotowość do rozmów.

4-6 lutego 1919 – Rozmowy przedstawicieli rządu warszawskiego z Komisariatem NRL w Poznaniu w sprawie reprezentacji zaboru pruskiego w Sejmie Ustawodawczym. Zrezygnowano z pierwotnej koncepcji przeprowadzenia wyborów, gdyż obawiano się międzynarodowych reperkusji. Uznawano w ten sposób fakt, że Wielkopolska nadal jest formalnie częścią państwa niemieckiego. Aby zapewnić jednak wpływ przedstawicieli Poznańskiego na prace Sejmu Ustawodawczego ustalono, że tymczasowo dotychczasowi posłowie polscy do władz ustawodawczych państwa niemieckiego będą zasiadać w Sejmie Ustawodawczym.

7 lutego 1919 – Dekret Naczelnika Państwa o dopuszczeniu do udziału w obradach Sejmu RP dotychczasowych 16 polskich posłów do Reichstagu. Pierwotnie postulowano, że z terenu byłego zaboru pruskiego do Sejmu Ustawodawczego miało być wybranych 126 posłów.

11 lutego 1919 – Komisariat NRL wydał rozporządzenie rozwiązujące rady miejskie. Wybory do nowych rad miały odbyć się w terminie do 25 marca.

14-16 lutego 1919 – Rozmowy na temat przedłużenia układu rozejmowego z 11 listopada 1918 r. Niemcy były przeciwne objęciu układem również frontu powstańczego, jednak pod naciskiem, głównie francuskim, musiały zgodzić się na zawarcie rozejmu wzdłuż linii frontów w Wielkopolsce. Wbrew układowi rozejmowemu zatrzymały jednak w swych rękach niektóre miejscowości, jak np. Zbąszyń, Międzychód.

Po powstaniu – droga do zjednoczenia z państwem polskim

l marca 1919 – Do Poznania przybyła misja aliancka.

6 marca 1919 – Misja aliancka wysunęła postulat wysłania pomocy wojskowej z Poznania pod Lwów w celu walki z Ukraińcami. Gen. Dowbor-Muśnicki przystał na tę propozycję pod warunkiem, że misja międzysojusznicza złoży zapewnienie, iż zostanie utrzymany układ rozejmowy z Niemcami.

19 marca 1919 – Niemcy zerwali trwające od 7 marca rokowania w Poznaniu, a misja aliancka opuściła Wielkopolskę. Mimo fiaska rozmów składano uspokajające stronę polską oświadczenia. Noules stwierdził:
(…) Możecie być pewni, że gdyby Was jutro zaatakowano, wówczas armie koalicji stojące nad Renem zmusiłyby Niemców do wstrzymania się i kapitulacji. Bezpieczeństwo Polski jest zapewnione. (…)„.
Antoni Czubiński, Powstanie Wielkopolskie 1918-1919. Geneza, charakter, znaczenie. Poznań 1978, s. 400.

20 marca 1919 – Wydano rozporządzenie, na mocy którego został zniesiony germanizacyjny system dodatków służbowych (tzw. Ostmarkenzulage).

23 marca 1919 – W wyborach do Rady Miejskiej Poznania Polacy odnieśli zwycięstwo.

24 marca 1919 – Komisariat Naczelnej Rady Ludowej skierował do Rady Ministrów RP wniosek, aby dla dzielnicy pruskiej utworzyć odrębny organ administracji. Był on podyktowany dążeniem do zachowania odrębnych instytucji byłego zaboru pruskiego w niektórych dziedzinach, np. w samorządzie. Politycy poznańscy uważali, że przystosowanie struktury administracyjnej i gospodarczej
Wielkopolski do innych dzielnic kraju „byłoby krokiem wstecz” (Korfanty).
W Warszawie początkowo zmierzano do jak najszybszego przyłączenia ziem polskich zaboru pruskiego do państwa polskiego i ich unifikacji z pozostałymi regionami, jednak pod wpływem Paderewskiego w końcu zdecydowano, że Komisariat NRL sprawuje pełnię władzy aż do chwili ustalenia polskiej granicy zachodniej, a w przyszłości w całym byłym zaborze pruskim będzie istnieć odrębna władza.

5 kwietnia 1919 – Uchwała Sejmu Ustawodawczego o wyborze 42 posłów z Poznańskiego.

9 kwietnia 1919 – Na mocy zarządzenia Komisariatu NRL w przemyśle, górnictwie, hutnictwie i handlu wprowadzono 8-godzinny dzień pracy.

10 kwietnia 1919 – Na mocy rozporządzenia nakazano do końca kwietnia usunąć niemieckie napisy z dworców, gmachów urzędowych, nazw ulic. Niewykonanie zarządzenia miało podlegać karze grzywny do 10 tyś. marek i 2 lat więzienia. Wkrótce w „Tygodniku Urzędowym NRL” zaczęto publikować nazwy miejscowości w polskim brzmieniu.

16 kwietnia 1919 – Zarządzenie nakazujące obchodzić 3 maja jako święto państwowe.

7 maja 1919 – Została zainaugurowana działalność Uniwersytetu Poznańskiego początkowo jako Wszechnicy Piastowskiej.

15 maja 1919 – Wprowadzenie języka polskiego do administracji. Odtąd niemiecki mógł być stosowany jako język posiłkowy. W sądownictwie język niemiecki utrzymał się do 1920 roku. Stosunkowo późne wprowadzenie języka polskiego wynikało z braku dostatecznej liczby urzędników polskich.

25 maja 1919 – Ze względu na możliwość zagrożenia ofensywą niemiecką Armię Wielkopolską pod względem operacyjnym podporządkowano naczelnemu Dowództwu Wojska Polskiego przy zachowaniu jej organizacyjnej odrębności.

l czerwca 1919 – Na terenach wyzwolonych przez powstańców przeprowadzono wybory do Sejmu Ustawodawczego. Dokonano wyboru 42 posłów.

6 czerwca 1919 – Zarządzenie o stanie wyjątkowym na całym obszarze podlegającym Komisariatowi NRL. Władze cywilne podporządkowano wojskowym w pasie 20 km od linii frontu. Kilka dni później wprowadzono zarządzenie karne o zdradzie, które przewidywało karę śmierci za rozmyślne wspieranie wroga lub szkodzenie polskiej sile zbrojnej.

28 czerwca 1919 – Układ w Wersalu przyznał Wielkopolskę odrodzonemu państwu polskiemu. Komisariat NRL zniósł od l lipca 1919 granicę celną między Wielkopolską a byłym zaborem pruskim.

9 lipca 1919 – Zniesiono, z wyjątkiem strefy przyfrontowej, stan wyjątkowy.

10 lipca 1919 – Posiedzenie rządu RP, na którym rozpatrywano w obecności całego Komisariatu NRL formę ustrojową byłej dzielnicy pruskiej. W czasie dyskusji ugruntowało się przeświadczenie, że różnice są zbyt duże, aby można dokonać mechanicznego połączenia. Podjęto decyzję o utworzeniu Ministerstwa Byłej Dzielnicy Pruskiej. Stosowną ustawę w tej sprawie Sejm Ustawodawczy podjął l sierpnia 1919, a weszła ona w życie z dniem 12 sierpnia 1919. Funkcję ministra byłej dzielnicy pruskiej objął Władysław Seyda.

l sierpnia 1919 – Sejm Ustawodawczy uchwalił ustawę „O tymczasowej organizacji zarządu byłej dzielnicy pruskiej”, która określała proces stopniowego włączenia Wielkopolski w skład odrodzonego państwa polskiego.

19 sierpnia 1919 – Uchwała o likwidacji Naczelnej Rady Ludowej.

28 sierpnia 1919 – Rozkaz dzienny nr 216 Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego o włączeniu organizacyjnym Armii Wielkopolskiej w skład Wojska Polskiego. W Poznaniu utworzono Dowództwo Okręgu Korpusu VII.

6 listopada 1919 – Formalna likwidacja Komisariatu NRL.

———————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————

A GW-ienko na swój sposób celebruje powstanie, opłakując swojaków których nie chciano w powstańczych szeregach, no jakiez to smutne. Lepiej by sie GW-ienko zastanowiło z jakiegoz to powodu nikt ich nigdy nie chcial, przeganial, odsuwal. Ktos kto jest zdrowy psychicznie i ma krztynke rozumu pojmie w mig. No chyba ze psychopata, wtedy bedzie saczyl zale i zaliki jakiz to ten swiat okrutny, a my cacy, zywcem do nieba.

Nie podam linka bo sie zdenerwowalam, reklamy GW-ienku robic nie bede.

Pozdrawiam Drogich Czytelników…

Reklamy

Posted in historia, Polska | Otagowane: , , , , , | 14 Komentarzy »

23.12.2010 – Przedswiatecznie…

Posted by zagrypiona w dniu 23 grudnia 2010

Witam drogich Czytelników po krótkiej chwili mojej nieobecności (gdzieś tam w tle byłam, ale brakło mi czasu na pisanie wciąż borykam się z kryzysem i zwątpieniem w sens pisania – tkwię w niewyobrażalnym łajenku otoczona bronkowcami, kaczkowcami, owieczkami śpiącymi naszprycowanymi aspartamem – ciężko obudzonemu egzystować pośród takich, życie w pewnym sensie staje się wówczas udręką, cóż to się chyba niestety nie zmieni).

No ale do rzeczy. Tu i tam czytam sobie oglądam, i co widzę, że nienawiść względem chrześcijańskich, będących ostoją polskich tradycji związanymi ze świętami Bożego Narodzenia wzrasta z każdym rokiem – i co roku niezmienni. Kto śledzi media głównego nurtu (krytycznie) ten wie o czym mowa. Istnieje kilka płaszczyzn na których święta te, jak i sami je obchodzący są atakowani.

1. Tradycyjnie nagonka rozpoczyna się w grudniu od polskich KARPI. Że tak okrutnie cierpią dostając młotem w głowę albo będąc wyciągniętymi z wody – no zaiste niebywała tragedia – a co mają powiedzieć śledzie, makrele, dorsze i inne poławiane na morzach, których w ogóle nie puka się w łebki. Czy eko-ateisto-oszołomy bardziej wyczulone na los zwierząt niż ludzi myślą, że te ryby zaraz po wyłowieniu są uśmiercane, patroszone, itd?. Generalnie najlepiej to przestać karpia kupować i przestać jeść, przerzucić się na wegetariańskie sojowe kotlety (koniecznie z GMO soi od monsanto czy innej korporacji tego typu), chociaż i to pewnie za jakiś czas będzie piętnowane bo przecież rośliny też czują! A człowiek rak tej planety powinien się sam wyeliminować z tego ekosystemu.

W nagonce na KARPIA przoduje kompleks około gówno-wybiórczy. No w każdym razie tam to się najbardziej rzuca w oczy. Wiadomo: barbarzyńcy chrześcijanie męczą biedne KARPIE. A eko-ateisto-oszołomskie mutanty z ww środowisk bronią praw tych biednych zwierząt hodowlanych. Co ciekawe, los krówek, świnek, kurek w wielkich korporacyjnych hodowlach im nie wadzi. Trza w spożycie karpia uderzyć, bo dodatkowo wiążę się to z polską tradycją (no i chyba też ekonomicznie z Polską bo karp jest lokalnie hodowlany póki co i nie sprowadzany jeszcze z Chin czy innych krajów), ze świętami i jest to świetna okazja do przyłożenia chrześcijanom, Polakom i polskim producentom tejże ryby. Już krąży propaganda, żeby kupować mrożonego, nie wiadomo skąd.

Kupujemy karpia hodowlanego (pomijam technikalia czy te karpie są pędzone sterydami czy antybiotykami, raczej nie są tam skąd ja kupuje, ale nawet jeśli, to nie jest przedmiotem niniejszego wpisu) ale jest to chyba korzystniejsze dla środowiska niż odławianie ryb z naturalnych ekosystemów i w ten sposób prowadzenie ich na drogę wymarcia. Więc niech się te eko-ateisto-oszołomki uspokoją i dadzą ludziom świętować wg ich tradycji. W końcu my nie bronimy innym, np muzułmanom i żydom jeść koszernego – chociaż temat byłby ciekawy o tym jak się takie koszerne zwierzęta ubija żeby było zgodnie z ich boskim prawem, no ale o tym już nie napiszą. Ja pisałam o tym tu: Quod me nutrit, me destruit jak kogoś interesuje ten temat.

Albo, kto jeszcze nie wyrzucił TV to wie, że na kanałach przyrodniczych często trafiają się hobbystyczne produkcje wędkarskie w których zapaleńcy z grubymi portfelami jeżdżą po świecie i łowią dla sportu ryby. ŁOWIĄ je na HACZYK, po czym złowiwszy taka rybę, podbudowawszy swoje marne ego, wyrywają z jej dzióbka ów haczyk a rybę won z powrotem do wody. TO JEST DOPIERO TORTURA. Dlaczego eko-ateisto-oszołomki się tym nie zajmą? Tylko z psychopatycznym zapałem uderzają w ludzi którzy po prostu naturalnie chcą sobie zjeść karpia na święta.

A no i dodam jeszcze, że u mnie w domu karp NIGDY nie smakuje mułem – takie sposoby zniechęcania ludzi do karpia po internecie też krążą – mój karp zawsze jest smaczny i nigdy tłusty. 🙂 No ale ja tam nie wiem, jak ktoś karpia bierze ze ścieku albo nie umie przyrządzić to może i trąci nieco mułem? Nie wiem… Nie jest też prawdą że, zwyczaj jedzenia karpia na święta pochodzi z czasów PRLu, chyba kiedyś na gówniano-wybiórczym forum takie mądrości wyczytałam, że za komuny nauczono ludzi jeść karpia na wigilie bo nie było innego mięsa. Tymczasem karp w Polsce był hodowany i spożywany od czasu średniowiecza… Więcej info o tym np. tu: karp milicki.

———————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————

2. Druga rzecz ściskająca pupkę z żalu tak zwanym ateistom, to fakt że w chrześcijańskim kraju ludzie mają wtedy wolne od pracy. No znamy tą gadkę z ww mediów o tym jak nam straszliwie PKB leci w dół gdy mamy wolne w jakieś święto i że nie stać NAS (swoją drogą jakich nas?) na świętowanie. Zresztą kwestia ta nie dotyczy tylko świąt Bożego Narodzenia, ale też wszystkich innych kościelnych świąt chrześcijańskich/katolickich. Cóż. Ja mam rozwiązanie tego problemu bardzo proste i łatwe: niech ateiści/ekonomiści i inni tego typu wezmę dupska w troki i zaiwaniają do pracy w wigilię. A najlepiej też w soboty i niedziele. Skoro są ateistami to w żaden z tych dni nie wypada im święto. Niech pracują na PKB/ZUS/renty/emerytury/podatki i na wojnę w Afganistanie.

Ciekawe jest dla mnie niezmiernie też to, że kraje muzułmańskie +Izrael stać na wolne w ich dni świąteczne. Może to dlatego, że sobie to tak jakoś sprytnie wykombinowali, że za nich w te dni pracują gojkowie. Myślę, że my powinniśmy uczynić analogicznie. Jak wyżej wspomniałam, ateistów i tych od innych wyznań uwolnić od dni wolnych 25-26 grudnia i pozwolić im pracować. Sądząc po ich zapale do pracy, kto wie może i udałoby się na wigilię ustanowić dzień wolny od pracy dla chrześcijan? W końcu od czego mamy ateistów i innowierców? No chyba nie tylko od szczekania na nasze tradycje?

————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————–

3. Rzecz: odreligijnienie świąt katolickich, chrześcijańskich. Ciężko znaleźć kartki świąteczne z motywem religijnym. Chyba tylko w sklepach prowadzonych przez środowiska religijne, kościół?

————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————–

4. Rzecz: całe to gadanie, że Polacy w święta żrą, chleją i po pijaku do kościoła idą. No litości, żeby takie osądy wydawać to chyba trzeba z własnego doświadczenia? Ja tam nie wiem ale u mnie w rodzinie tak się nie robi. Ani też nie widziałam nikogo ‚pod wpływem’ w kościele. Ale może za krótko żyję, młoda jestem i mało wiem?

Nie spotkałam się też z nadmiernym obżarstwem w czasie świąt. Jemy inne potrawy, tradycyjne, takie których na co dzień się nie jada, ale żeby to obżarstwo miało być? Nic z tych rzeczy.

Nie twierdzę, że wszyscy Polacy są tacy idealni. 😉 Bo nie są. Ale też nie trawię tego typu generalizowania, że wszyscy chrześcijanie – to fasada, a w domu rozpusta, i hipokryzja. Chrześcijanie tak jak i inne wyznania, Polacy tak jak i inne narodowości mają te same wady, te same słabostki, i NA PEWNO nie wyprzedzają w tej kwestii statystycznie innych narodów czy wyznań.

———————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————–

Ale w Polsce to chyba jeszcze nie jest tak źle. Jeszcze spore pole do popisu maja eko-ateisto-oszołomki.

– z obserwacji internetu wynika, że niepoprawnym politycznie jest życzenie ‚Happy Christmas’ i inne tego typu. Bo a nuż trafisz na żyda? Toż to byłaby dla niego taka zniewaga że ho ho. Jawny antysemityzm. Ale już szczęśliwej Chanuki przejdzie i palenie wszędzie świateł chanukowych nawet tam gdzie przebywają osoby innych niż judaistyczne wyznań. Ja tego w ogóle nie rozumiem. Jak można traktować życzenie komukolwiek szczęścia z takiej czy innej okazji (oficjalnie uznanej za święto) za obrazę i dyskryminację? Coś takiego się może zrodzić tylko w jakiejś chorej, psychopatycznej głowinie z nadmiarem czasu wolnego.

– tu jest parę ciekawych tekstów na tematy dyskryminacyjno-bożonarodzeniowe: http://bazarchandel.wordpress.com/2010/12/23/301/

——

PS. Ja nie mam siły na tematy polityczne dzisiaj… 😦 Jak ktoś złakniony potaplania się w polityce, zapraszam tu: marucha.wordpress.com,
grypa666.wordpress.com
,
krasnoludkizpejsami.wordpress.com

albo tu: miziaforum.wordpress.com.
Autorzy powyższych stron lepiej się zresztą znają na polityce ode mnie i więcej mają doświadczenia i nerwów. Dziękuję za uwagę i pozdrawiam Drogich czytelników.

Posted in antypolonizm, kompleks j, Polska, religia | Otagowane: , , , , , , , | 3 Komentarze »

09.12.2010 – Demokracja Bezpośrednia – temat na życzenie

Posted by zagrypiona w dniu 9 grudnia 2010

Wpis na podstawie tego co nadesłał jeden z Czytelników. Szanowny (mimo wszystko Czytelnik), przedstawia opcję Demokracji Bezpośredniej jako alternatywę albo wręcz lekarstwo na konieczność emigracji w poszukiwaniu lepszych warunków ekonomicznych do życia. Osobiście jestem zdania,  że każdy pomysł jest warty uwagi i krytycznego (konstruktywnie) spojrzenia. Prześledzenia, pomyślenia nad szansami jego wprowadzenia…

Ale… Ja żrę aspartam. Oglądam TVN. Jestem młoda, wykształcona z dużych miast – i nie rozumiem w jaki sposób DB mogłaby być remedium na CAŁE zło. 😉 Remedium samodzielne i jedyne (bez innych narzędzi, bardziej fizycznie poprawiających nam warunki bytu – że się tak wyrażę). I doprawdy ja nie widzę możliwości wprowadzenia takiego ustroju TERAZ., z tym całym syfem w którym teraz tkwimy. Bez czyszczenia i odkażenia (umysłów i nie tylko) tego nie widzę. No bo jak? Wysłać list do Donka albo Bronka i prosić? Dobry żart. 😉 Jakoś tego nie widzę. Tu raczej potrzeba lat pracy, EDUKACJI, informowania obywateli, otwierania umysłów (co jak myślę czynią blogi różnorakie – z jakim efektem – cóż, możliwe ze ludzie nie są jeszcze gotowi na DB? A może to i lepiej bo ja bym nie chciała żeby za mnie glosowali jacyś nieuświadomieńcy niewyedukowani w kwestii tego co to jest demokracja i na czym polega rządzenie, tworzenie prawa i w końcu jakie są konsekwencje tego wszystkiego w skali krajowej jak i światowej. A na pytanie jeszcze KTO będzie układał pytania do tych wszystkich glosowań i referendum. Kto tego kogoś wybierze i zatrudni? Kto będzie dzierżył media które dziś dyktują jak glosować? I jak zwolennicy DB zamierzają je przejąc? 😉 Albo nie przejmować i nie zmieniać? Skoro nie zakłada się takich działań, to może w ogóle odpuścić DB? Bo tak na dobrą sprawę to nie SYSTEM jest powodem naszych nieszczęść a wciąż ci sami LUDZIE u sterów, w mediach i wszędzie). Bez drastycznych zmian w tym kraju zmiana z demokracji pośredniej na bezpośrednia będzie taka sama jak zmiana z komunizmu na to co mamy teraz. Czyli…

Ciekawi mnie co myślą o DB Drodzy Czytelnicy. Bo ja niestety mam krytyczne podejście jak na tą chwilę, w tej formie w jakiej to jest (pominę milczeniem osoby i stowarzyszenie które to promuje, zbyt mało o nich wiemy by im zaufać, tym bardziej ze linkują do stron internetowych takich nie koniecznie wiarygodnych typu zeitgeist movie movement itd.) Jest dużo nieścisłości, sprzeczności i brak konkretnych rozwiązań. Sama idea – OK. Ale ta idea wydaje się być stworzona dla świata bliskiego ideału. U nas przed wcieleniem jej w życie potrzebny jest jakiś przewrót mentalny/polityczny, żadna tam gruba kreska. Odnoszę tez wrażenie, że momentami DB jest przedstawiona przez niżej wymienioną stronę i Stowarzyszenie jako jakaś poważna drastyczna zmiana pchająca władze w ręce ludu, a potem gdzieś w drobnych wzmiankach okazuje się, że parlament będzie podejmował 99% decyzji i ze wciąż będą partie polityczne. Ale tak jak powiedziałam, ja się na tym nie znam, jem aspartam, młoda jestem głupia itd. wiec mogę się mylić. No i po prostu za dużo wątpliwości mam wynikających z niejasności zaserwowanych przez autorów i Stowarzyszenie przedstawiające ideę DB. A największa to ta: co się stanie z tymi co rządzili przez 20 lat. Gdzie oni pójdą? Zaczną nagle działać ‚dla nas’? Czego będą się bali? Jakich konsekwencji i kto oraz w jaki sposób będzie karał tych, którzy sprzeniewierza się woli ludu.

Uprzedzam tez żeby nie pisać ze mi płacą czy coś tam. Zamiast tego polecam raczej spróbować rozwiać moje wątpliwości w merytoryczny, konkretny sposób a nie używać argumentów z D***, czy tam z piaskownicy jak kto woli.

PS. Jako wpis wklejam dział ‚najczęściej zadawane pytania‚ ze strony którą poniżej przedstawił Czytelnik.

———————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————

stop partiokracji powiedział/a
25 Listopad 2010 @ 07:49 e

Zagrypiona ,czy zechciałabyś zapoznać się z ideą Demokracji Bezpośredniej ?
W jednym z twoich komentarzy ,zastanawiałaś się co możemy w Polsce zrobić ,żebyśmy nie musieli emigrować zarobkowo .
Jeżeli ta strona da Ci pewne odpowiedzi , Mam prośbę ,daj na swojej stronie odnośnik ,niech szerzy się idea prawdziwej Demokracji .
Zaznaczam ,jestem zwolennikiem DB ,a nie wł .strony ani stowarzyszenia .
Pocieszające jest to ,że w wyborach 56% społeczeństwa nie głosowało ,czyli jest jeszcze szansa na pozytywne zmiany w Polsce ,ale kto tylko może ,powinien się zaangażować .

dzięki i pozdrawiam .

http://www.demokracjabezposrednia.pl/

————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————

1. Co to jest demokracja bezpośrednia?
– Bezpośrednie prawo obywateli do rozpoczęcia referendum dotyczącego każdego tematu oraz prawo do wetowania istniejącego prawodawstwa.
– Ujmując inaczej: To prawdziwa demokracja. To władza bezpośrednio w rękach obywateli. Władza ta jest realizowana w drodze referendum. Referendum pozwala inicjować pożądane ustawy oraz wetować złe prawo. [od admina – ale jak? tylko za pomocą glosowania? a kto będzie te glosowania organizował? rozumiem ze zamiast glosowań w sejmie byłyby glosowania obywatelskie. Czyli ci sami co zawsze by układali ustawy itd. a ludzie glosowaliby. Co z faktem tego ze ludzie nie maja pojęcia jak i na co glosować? Co jeśli będzie można kupić ich glosy? Jak ludzie zagłosują za czymś doprawdy głupim i absurdalnym np. wolnością palenia papierosów WSZĘDZIE –  w końcu sądząc po dyskusjach na forach lud tego pragnie. To co to ja się będę musiała męczyć z tym? A jeśli za tym będzie 60% a 40% przeciw to zawsze będzie jakaś grupa niezadowolonych i oni będą przeciw DB w której rządzi niekulturalny nieświadomy lud z mózgami pranymi od pokoleń.]

2. Dlaczego demokracja bezpośrednia jest lepsza?
– bo obywatele otrzymują realną i ciągłą władzę w państwie [od admina – jak według mnie wyglądałaby REALNA WŁADZA w rekach ludu – czytaj koniec artykułu]
– bo państwo i administracja staje się oszczędne i przyjazne [od admina: nie wiem w jaki sposób, pewnie zwolniłaby się jakaś część urzędników, ale część pozostanie bo ktoś musi administracyjnie działać by prawa wcielać w życie, ustanawiać i strzec, ale z drugiej strony trzeba będzie zatrudnić i zorganizować miejsca do glosowania, włożyć kasę w EDUKACJE ludu by nie glosował miedzy chlaniem piwa a oglądaniem TVN-u – jak tak to o kant D rozbić taka demokracje pod wpływem aspartamu]
– bo obywatele nie muszą czekać do kolejnych wyborów
– bo obywatele nie muszą czekać aż politycy i partie zaczną realizować obietnice wyborcze
– bo obywatele decydują jak funkcjonuje ich państwo
– bo podczas wyborów/referendum obywatele mogą podjąć wiele decyzji na raz
– bo obywatele stają się podmiotem i elitą w państwie [od admina – jeśli nie zostaną odpowiednio uświadomieni i wyedukowani odnośnie TEGO systemu to staną się niczym więcej jak bezmyślnymi klikaczami, zakreślaczami krzyżyków z glosowaniach]
– bo państwo i administracja staje się narzędziem wykonującym wolę obywateli  [od admina – ale w jaki sposób? żeby tak było, to lud powinien układać pytania do referendów i głosować, ale hej, żeby było sprawiedliwie, nad tym tez trzeba byłoby zagłosować]
– bo obywatele angażują się i utożsamiają z własnym państwem [od admina – do tego potrzebna jest szeroko zakrojona akcja uświadamiająca, odłączenie głupich seriali, tvnu i aspartamu, oraz wykopanie ze szkol całego globalnego badziewia a nauczanie kultury, poszanowania dla własnej ojczyzny, zasad moralnych…]
– bo prawo w państwie staje się zrozumiale i akceptowane przez obywateli [od admina – mogłoby być takie i bez DB, tylko problemem jak zwykle są LUDZIE]

3. Dlaczego demokracja bezpośrednia jest potrzebna?
– Ze względu na odpowiedzialność. Najczęściej rząd nie odpowiada za swoje poczynania przed nikim, pilnując jedynie zyskownych związków i wsparcia po upływie kadencji.
– Ponieważ w Konstytucji jest zapisane, że „Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu”.
– Po to, aby móc decydować o własnym losie częściej niż raz na 4 lata.
– Dlatego, że sami wiemy, co jest dla nas najlepsze. [od admina – MY może i tak… Co nie znaczy ze 100% uprawnionych do glosowania cokolwiek wie i ma o czymś pojecie]

4. Czy demokracja bezpośrednia może funkcjonować również w dużych krajach takich jak Polska?
– Tak. Regularne referenda przeprowadzane w stanie Kalifornia (36mln/ 423 970 km²) oraz w Australii (21mln/ 7 741 220 km²) jednoznacznie to potwierdzają (dla porównania Polska: 38mln/ 312 679 km²). Wielkość kraju nie przeszkadza w przeprowadzaniu referendum. Można by nawet rzec, że im większy kraj, tym większa potrzeba demokracji bezpośredniej, ponieważ „centrala” ma mniejsze pojęcie o potrzebach obywateli. – Wraz z rozwojem internetu znikają problemy logistyczne oraz radykalnie zmniejszają się koszty. [od admina – no tak, to Polskę podzielić na regiony, każdemu założyć jakieś osobne ciało zarządzające/tworzące ustawy, i OK. Tylko kto wybierze ludzi do tego ciała? sami się wybiorą i skąd przybędą? czy będą to jak zwykle ‚ci sami co zawsze’ tylko znowu pod innym szyldem? PS. Czy czasem EU nie dąży do tego typu podziału państw na regiony?]

5. Czy demokracja bezpośrednia nie jest za droga?
– W referendum blokowane są drogie i niepotrzebne decyzje podejmowane przez „naszych” reprezentantów. Np. wysłanie polskich wojsk na „misję” do Iraku (według badań TNS OBOP 66-71 % ankietowanych uznawało decyzję o wysłaniu wojska do Iraku za złą. Ośrodek zauważa, że przez cały czas opinia publiczna w zdecydowanej większości była przeciwna obecności polskiego wojska w Iraku. W tym czasie kilka razy zmieniał się rząd i zmienił się prezydent). [od admina – no i właśnie, jak lud powie NIE, to jak my sobie to wyobrażamy? ze dawniejsi nie zdenerwują się? ze nikt nie przyjdzie im na pomoc z zewnątrz?]
– Podejmowanie decyzji w procesie referendum nie musi [od admina – ale może?] być droższe, aniżeli podejmowanie decyzji w demokracji pośredniej. Wystarczającym dowodem jest Szwajcaria i stan Kalifornia, gdzie referenda przeprowadza się regularnie. [od admina – ja tam nie wiem o Kaliforni, czy to jest aż tak wspaniały przykład dla nas do naśladowania… od znajomego z USA słyszałam, ze tam wcale tak cacy nie jest. Ze bieda tez jak wszędzie, a władza wiadomo w czyich rekach mimo ze bezpośrednia jak tu autorzy sugerują]
– Dodatkowo rozwój technologiczny sukcesywnie obniża koszty. Np. jeśli zastosujemy głosowanie pocztą (np. Szwajcaria) lub przez Internet. Tanie i sprawne głosowania przez internet są już od lat z powodzeniem powszechnie praktykowane m.in. w Estonii. Ta technologia już istnieje i jest w użyciu!

6. Czy ludzie nie są zbyt głupi?
– Ten argument jest tak stary, jak stara jest demokracja i był używany przeciw demokracji jako takiej. Używano go m.in. przeciw wprowadzeniu demokracji parlamentarnej oraz oddania kobietom prawa głosu. [od admina – to zabrzmi kontrowersyjnie, ale… oddano kobietom prawo głosu, i czy coś się w związku z tym zmieniło, świat jest lepszy? bardziej demokratyczny? NIE! Jest tak jak było. Ale to chyba nie jest na korzyść DB, bo my – zdaje się – szukamy rozwiązania które poprawi nasz byt a nie utrzyma status pierwotny.] Jeśli założyć, że ludzie faktycznie nie są zdolni do podejmowania decyzji, to możemy spokojnie wrócić do systemu totalitarnego na miarę ZSRR [od admina – ale dlaczego od razu na miarę ZSRR, i co to znaczy system totalitarny, czy jeśli system będzie nastawiony na korzyść państwa, będzie patriotyczny, narodowy to już będzie totalitaryzm? a może faszyzm?]. Jeżeli większość społeczeństwa jest taka głupia i podejmuje głupie decyzje, to nie jest przecież w stanie mądrze wybrać dla siebie odpowiedniego reprezentanta! [od admina – czyli jaki z tego morał? DB nie zmieni nic. Moze tylko uspokoi niektórych wojujących i czasowo da złudzenie zmian i pozór kontroli nad władzą.] Demokracja to z założenia władzą ludu. Ludzie są w stanie najlepiej zdecydować o swoim życiu [od admina – o swoim życiu, ale nie o sprawach państwa – do tego potrzebni są eksperci z danych dziedzin a nie ja, szanowny autor tej idei (mniemam ze ma 0 pojecie np o przemyśle ciężkim czy rolnictwie…]. Plebiscyt poprzedza intensywna dyskusja. Dzięki niej szansa wyrobienia sobie własnego zdania i pełniejszej informacji jest o wiele większa niż w przypadku wyborów. [od admina – będzie ta dyskusja w TVN-ie czy tak jak za króla ćwieczka  na ulicach? żeby każdy mógł sobie demokratycznie pokrzyczeć, podyskutować – wyrobić opinie, a swoja droga skoro ludzie ‚lepiej wiedza’ jak tu się od początku sugeruje, to po co ‚wyrabiać sobie opinie‚ na podstawie dyskusji, organizowanej/moderowanej przez kogoś…] W kampanii wyborczej omawia się wiele problemów naraz. Najczęściej jednak wszystkie bardzo pobieżnie. Koncentracja nad jednym zagadnieniem już z samej definicji musi prowadzić do lepszej informacji.

7. Czy ludzie nie mają dostatecznych kompetencji, aby podejmować skomplikowane decyzje?
– Posłowie i senatorowie również nie są ekspertami w kwestiach, o których przychodzi im głosować. Przekonanie, iż deputowani zawsze sięgają po opinię ekspertów i są we wszystkich sprawach dostatecznie poinformowani, to jedynie pobożne życzenie. W rzeczywistości zagrywki polityczne biorą górę nad zdrowym rozsądkiem. Deputowani głosują najczęściej zgodnie z dyscypliną partyjną. Społeczeństwo jest całkowicie wolne od tego przymusu. Obiektywna broszura, w której prostym językiem zawarte są „za” i „przeciw” dyskutowanej materii oraz poprzedzająca referendum dyskusja, pozwala na dostateczne informowanie się i wyrobienie sobie własnego zdania. To rozwiązanie jest od lat z powodzeniem praktykowane w Szwajcarii. [od admina – no i to ma niby być argument, żeby z rąk ignorantów bez wiedzy i wykształcenia dać władze ludowi który generalnie prezentuje podobny poziom, dodatkowo podejmując decyzje na podstawie emocji? Do mnie to NIE PRZEMAWIA.]
– Referendum prowokuje dyskusję. Na jaw wychodzą fakty, które często zostałyby przemilczane przez media. Obywatele są lepiej informowani. Ponieważ mają realny wpływ na podejmowanie decyzji wzrasta zainteresowanie lokalną i ogólnokrajową polityką (potwierdzają to wyniki badań naukowców z całego świata zajmujących się tym tematem). [od admina – kto będzie ich informował? TVN i GW? To one będą gospodarzem dyskusji?]

8. Nie można przecież na każdy temat zwoływać referendum
– Demokracja bezpośrednia nie zastępuje parlamentu a tylko go uzupełnia. [od admina – no to gdzie te oszczędności…] Jedynie, jeśli wystarczająca liczba obywateli zażąda referendum, to zostanie ono przeprowadzone.  [od admina – do tego musi być świadome społeczeństwo żeby żądało ono referendum – w obecnej sytuacji doprawdy tego nie widzę.] Referendum jest przeprowadzane z reguły w ważnych kwestiach, np. renty, reformy podatkowe, oświata, międzynarodowe umowy. 99% decyzji będzie nadal podejmowana przez parlament, który jednak w tym wypadku dwa razy się zastanowi, zanim wyda dekret godzący w interesy obywateli. [od admina – pewnie dwa razy się zastanowi bo co? bo groźny lud z kosami i siekierami wyjdzie naprostować  go na właściwą ścieżkę? dobre! a może ogłosi referendum nad samoukaraniem?]

9. Czy referendum może popchnąć do przodu potrzebne reformy?
– Ależ tak! Często widzimy sytuację, gdzie różne partie wzajemnie się blokują i rząd nie jest w stanie przeprowadzić żadnej reformy. Demokracja bezpośrednia ogranicza w ogromnym stopniu tego typu polityczne zagrywki i bezsensowne blokowanie ustaw!

10. Czy nie ma obawy, że większość zostanie zmanipulowana poprzez media i zagłosuje tak jak chcą rządzący?
– Brak koncentracji na jednym temacie sprawia, że manipulacja jest najłatwiejsza podczas populistycznych kampanii wyborczych do parlamentu. Natomiast tematyczne dyskusje poprzedzające referendum pozwalają trafnie zidentyfikować korzyści i zagrożenia danej decyzji.
– Dodatkowym zagrożeniem są grupy nacisku. Pomyślcie o grupach lobbystycznych wywierających ogromny wpływ na parlamentarzystów. [od admina – no przecież 99% decyzji będzie wciąż podejmowane przez parlament jak stoi wyżej. Tak wiec i wilk syty i owca cała, będą mieli gdzie i nad czym lobbować] Zastanówcie się kogo łatwiej przeciągnąć na swoją stronę legalnymi bądź nielegalnymi środkami, np. za pomocą korupcji, szantażu, czy manipulacji – garstkę polityków, czy miliony wyborców? [od admina – za 20 zeta tez byli tacy co sprzedawali swoje głosy, a kto wie czy za flaszkę winka czy piwka głos tez by nie poszedł. Taka demokracja – każdy może glosować z pobudek jakie mu tylko do głowy przyjdą]
– Zachowanie mediów jest skutkiem istniejącego systemu rządzenia. [od admina – oczywiscie i nie ma nic wspólnego z tendencjami i wpływami z zewnątrz Polski, cały świat kończy się na polskim parlamencie, całe zło płynie tylko od niego]

11. Czy demokracja bezpośrednia nie spowolni procesu podejmowania decyzji?
– Niektóre decyzje są podejmowane szybciej. Zwłaszcza drażliwe tematy lub godzące w interesy rządu, zostaną wcześniej omówione, a tzw. szybkie strzały (nagle decyzje) zostaną raczej zablokowane (np. decyzja z dnia na dzień o wysłaniu polskich żołnierzy do Iraku).
– Tematy są wolne od cyklicznych elekcji polityków. Kwestie, które wybiegają poza kadencje polityka są w demokracji bezpośredniej z reguły lepiej oceniane.
– Inicjatywy społeczne mogą być bodźcem do innowacji. W DB partie [od admina – a to jednak będą partie, to gdzie tu oszczędność?] same wychodzą z takimi propozycjami, ponieważ, bardziej wsłuchują się w opinie społeczeństwa i proponują to, czego chce lud, zdobywając przy tym elektorat. [od admina – no to się chyba nazywa populizm, pod publikę… Ze strachu przed gniewnym ludem będą się wsłuchiwały. Co za łaska, co za demokracja.]
– Demokracja bezpośrednia działa jak pedał gazu, przyspieszając potrzebne reformy blokowane przez wzajemnie zwalczające się ugrupowania polityczne oraz jak hamulec blokując wykorzystywanie władzy przez te grupy dla własnych celów.

12. Co się stanie, jeśli frekwencja jest za niska?
– Nic. Nie każda kwestia dotyczy każdego obywatela. To byłoby fatalne, jeśli każdy byłby zmuszany do głosowania, ponieważ musiałby oddawać głos na nie dotyczące i nie interesujące go w danej chwili kwestie. Wynik takiego referendum byłby raczej zasługą ślepego trafu. Osoby nie głosujące, mówią „jest mi obojętne, jaki będzie wynik” lub „zgadzam się z tymi, którzy interesują się tym tematem”.

13. Co się stanie, jeśli mała grupa, przy niskiej frekwencji, przeforsuje daną kwestie dla swojej korzyści, naruszając interesy większości?
– W tym wypadku na pewno, w ramach nowej inicjatywy społecznej, zostanie zwołane kolejne referendum korygujące ten błąd, ponieważ w demokracji bezpośredniej jest możliwość wycofania się z nieudanej decyzji w następnym referendum.

14. Jeśli DB jest taka wspaniała to, dlaczego jej jeszcze nie wprowadzono?
– Ponieważ rządzący czerpią korzyści z bycia u władzy i zupełnie nie leży w ich interesie zmienienie tego stanu. [od admina – ale przecież wciąż będą u władz! tak w każdym razie to wynika z tekstu ‚najczęściej zadawanych pytań’. Co więcej będą zrzeszać się w partie. A ludowi rzuca populistycznie na taśmę jakieś tematy do przegłosowania ‚takie jakie lud chce’.] Jest bardziej niż prawdopodobne, [od admina – czyli nie na 100% pewne] że utraciliby wiele obecnych przywilejów. [od admina – wiele to znaczy ile? 50%? A miało być tak pięknie…] Przykładem może być Szwajcaria, gdzie głowni politycy nie mają nawet samochodu do swojej dyspozycji, nie mówiąc o szoferach, domach, helikopterach…
– Ponieważ wszelkiego rodzaju grupy nacisku (lobby) również straciłyby ogromną część wpływów (łatwiej i taniej jest przekupić kilku polityków, aniżeli całe społeczeństwo; poprzez media również łatwiej jest manipulować stosunkowo małą grupą polityków, aniżeli całym narodem). – Ponieważ, my, naród, nigdy sobie tego nie zażyczyliśmy. [od admina – no ale przecież te glosowania w formie w jakiej ON chce, będzie podstawiał ludowi pod nos PARLAMENT, i jak napisane wyżej tylko 1% z ustaw ma być w ten sposób głosowanych – no doprawdy demokratyczne szaleństwo!]

15. Czy demokracja bezpośrednia [DB] posiada jeszcze inne zalety?
TAK – DB prowadzi do lepszej reprezentacji na płaszczyźnie lokalnej.
– DB redukuje niepotrzebne subwencje. [od admina – w jaki sposób?]
– DB zwiększa polityczną przejrzystość (transparencję). [od admina – w 1% przypadków, o ile głosowanie nie będzie sfałszowane]
– DB redukuje polityczną korupcję i lobbing. Korumpowanie polityków albo wykorzystywanie władzy dla własnych celów jest o wiele trudniejsze, ponieważ decyzje korzystne wyłącznie dla uprzywilejowanych jednostek, mogą przez społeczeństwo zostać po prostu odrzucone. [od admina – w 1% przypadków, no lepsze to niż obecne 0%]
– DB zmniejsza konflikt interesów, bo uruchamia negocjację lub renegocjację w danej zbiorowości.
– DB zmniejsza kumoterskie rządy polityków (ciągle te same twarze, tej samej politycznej mafii), bo zmusza do obsadzania stanowisk fachowcami. [od admina – kto i jak będzie rekrutował do parlamentu? nie będzie wyborów a będą partie? to po co partie?]
– Powstają inicjatywy, za które politycy nigdy by się nie wzięli.
– DB ogranicza możliwość blokowania reform przez wzajemnie zwalczające się partie.
– Obywatele, podejmują decyzje mając na uwadze ich długoterminowe skutki, w przeciwieństwie do polityków kierujących się krótkowzrocznymi kategoriami wyborów parlamentarnych. Przykładem takiej długoterminowej decyzji podjętej przez społeczeństwo w referendum, jest przewidziana na 14 lat budowa tunelu Gotthard, na której realizację Szwajcarzy podnieśli sobie podatki! („Gotthard Base Tunel”) URL1: http://www.veoh.com/videos/v6487381ggfR … rchitektur URL2: http://www.admin.ch/ch/d/pore/va/199811 … index.html ) [od admina – a jak to sprawdzono, ze każdy jeden szwajcarski frank z tej podwyżki poszedł tylko na to drążenie tunelu?]

16. Jakie są jeszcze inne argumenty przeciwko demokracji bezpośredniej, o których się nie mówi?
-My politycy nie oddamy naszej władzy.
-My politycy zajmujemy się rządzeniem zawodowo. Dlatego wiemy więcej niż Ty.
-My politycy jesteśmy mądrzejsi od obywateli.
-My politycy obawiamy się, co powiedzą obywatele. Być może będą chcieli czegoś innego, niż moja partia lub czegoś innego niż ja chcę.

17. W jaki sposób mogę pomóc?
– angażuj się w lokalną politykę, [od admina – to lepiej zapisać się do PiS czy PO?]
– wspieraj lokalne inicjatywy,
– rozmawiaj ze znajomymi na temat demokracji bezpośredniej, [od admina – chętnie, ale dopiero wtedy kiedy ktoś nakreśli KONKRETNY plan, pokaże konkretne rozwiązania i dokona jakichś symulacji ‚co gdyby…’, bez tego to znajomi mnie ino wyśmieją i sprawa będzie z gruntu przegrana, zresztą co ja gadam, najpierw trzeba by wytłumaczyć jak krowie na rowie co to jest DB i czemu ma służyć bo lud, tudzież znajomi nie wie, podobnie jak ja żrą aspartam i oglądają TVN, dodatkowo pomysłodawcy nie ułatwiają sprawy]
– czytaj na ten temat więcej, interesuj się i rozwijaj, [od admina – z chęcią, zacznę szukać tych KONKRETÓW, bo idea dobra ale… dziurawa, a wiadomo ze do dziur lgną różne szczury i kombinatorzy]
– zapisz się do naszego stowarzyszenia lub załóż własne w swoim regionie,
– wyślij e-mail z informacją o demokracji bezpośredniej swoim znajomym; najlepiej zrób to od razu,
– informuj i dziel się zdobytą wiedzą na temat demokracji bezpośredniej,
– wesprzyj inicjatywę DB środkami finansowymi,
– zostawiaj gdzie tylko możesz informację o DB lub o stronie http://www.DemokracjaBezposrednia.pl (FAQ v.2.4)

18. Co to jest społeczeństwo obywatelskie?
Jedynym warunkiem istnienia społeczeństwa obywatelskiego jest pewna niezależność w myśleniu.

19. Dlaczego progi frekwencji są złe?
Referendum jest jednym ze sposobów na powstrzymanie złej decyzji władz. Jeśli np. prezydent miasta chce zlikwidować potrzebną linię autobusową można temu zapobiec ale tylko wtedy jeśli 30% uprawnionych do głosowania pojawi się na referendum. Jednak tą linią nie jeździ aż tyle osób. Mimo, że większość z nich chciałaby żeby linia została zachowana – nic nie mogą zrobić. [od admina – wyżej jest napisane, ze glosowanie będzie na tematy poważne takie jak renty, wysyłanie wojska… a tu co? decyzja nt. likwidacji autobusu miałaby leżeć w gestii ludu?]

20. Jaki wpływ na wysokość podatków ma demokracja bezpośrednia?
Badania naukowe dowodzą, że im więcej demokracji bezpośredniej tym niższe są koszty sektora publicznego, a tym samym wysokości podatków. (Warunkiem jest możliwość/obowiązek przeprowadzania referendum dot. kwestii fiskalnych)p1,p2

21. Jaki wpływ na szarą strefę ma demokracja bezpośrednia?
W jednostkach terytorialnych o wysokim wskaźniku demokracji bezpośredniej ludzie chętniej płacą podatki.p1. Dla przykładu Szwajcaria [od admina – ja nie wiem czy w tym stanie  i w układzie geopolitycznym w jakim jest dziś Polska, ma sens porównywanie jej ze Szwajcaria…]  jest wedle raportu Banku Światowego krajem o najmniejszej szarej strefie p3

22. Większość ludzi jest głupia
Z definicji połowa ludzi jest inteligentna a połowa nie jest. Ale szansa na to, że osoba mądra posłucha osoby głupiej jest bliska zeru. Natomiast szansa na to, że osoba głupia zaakceptuje argumentację osoby mądrej jest duża. Stąd nawet jeśli inteligentni nie stanowią większość – decyzja będzie miała tendencję do bycia mądrą. [od admina – skąd te dane o połowie mądrych i połowie głupich?]
Obawę o to, że ludźmi kieruje zła wola możemy wyeliminować ponieważ ludzie decydują o samych sobie więc znikoma ich część będzie chciała samym sobie zaszkodzić. [od admina – ale do tego wszyscy muszą być ŚWIADOMI decyzji jakie podejmują, haczyków, każdy powinien przeczytać tekst łącznie z tym co małym druczkiem będzie w ustawie. Jeśli będzie glosowanie typu ‚hej, czy jesteś za tym by obniżyć wiek emerytalny do 50 lat’ to każdy będzie musiał być świadomy KONSEKWENCJI tego. Czy na podobnej zasadzie nie podjął lud decyzji o wstąpieniu do UE? Wyżej jest napisane ze polowa jest głupich… 😉 Jak to się wiec ma do tego z każdy świadomie i pięknie mądrze zagłosuje. Kto ich będzie edukował GW i TVN? Wciąż nie wiem… A jeśli nie to co autorzy zamierzają zrobić z GW i TVN-em?]


Przypisy

p1: Bruno S. Frey (2010): Glück. Die Sicht der Ökonomie. Zürich/Chur: Rüegger Verlag, s. 89. ISBN 978-3-7253-0936-8.
p2:Freitag, Markus; Vatter, Adrian; Müller, Christoph (2003): Bremse oder Gaspedal? Eine empirische Untersuchung zur Wirkung der direkten Demokratie auf den Steuerstaat (44).
p3: Fandrejewska, Aleksandra; Walewska, Danuta(06.08.2010):Rośnie gospodarka cienia. W Rzeczpospolita. URL: http://www.rp.pl/artykul/518688_Rosnie_gospodarka_cienia__.html (dostęp. 8.08.2010)

 

—————————————–

Generalnie, autorzy czy promotorzy tej idei chcieliby żeby nie było partyjniactwa, lobbowania, żeby organizowano referenda. Chociaż jedynie w 1% jak tłumaczą, czyli takie swego rodzaju lizanie cukierka przez papierek. Nie podają w jaki sposób chcieliby to zaimplementować, jak oderwać od koryta to co mamy teraz. Jak się pozbyć ‚STAREGO’. Wreszcie kto by pilnował trzymania się zasad i wymierzał kare tym co nadużyli zaufania. Nie bardzo rozumiem.

Cytat ze strony Stowarzyszenia:

Aby w pełni korzystać z zalet demokracji partycypacyjnej należy usunąć wszystkie prawne i biurokratyczne przeszkody a także podnieść świadomość mieszkańców. Pokazać i nauczyć jak wykorzystywać obywatelskie prawa oraz narzędzia demokracji bezpośredniej dla skutecznego rozwiązywania problemów społecznych.

W jaki sposób?

A REALNA władza w rękach ludu wyglądałaby w myśl zasady służebności państwa względem narodu od wieków czy tysięcy lat jego teren zamieszkującego tak:

– brak partii, brak rządu – w ich miejsce zatrudnieni SPECJALIŚCI, z odpowiednim wykształceniem, doświadczeniem i będący obywatelami i uczestnikami tego narodu – z poświadczeniem tego oczywiscie legalnymi dokumentami do iluś pokoleń wstecz.  Ponadto ludzie ci musieliby mieć na względzie dobro swej ojczyzny, czuć z nią więź i być gotowym poświęcenia dla niej. Specjaliści oczywiscie jako wysoko wykwalifikowani i oddani byliby odpowiednio opłacani. Oczywiście za ZDRADĘ – kara o jakiej się nie śniło. 😉

– lud wybierałby przedstawiciela rekrutującego się z jego narodu i spełniającego warunki takie jak wyżej wymienieni specjaliści.

– żadnych tam glosowań, urzędnik z góry wie jak działać – przecież dla każdego kto jest POLAKIEM, tu żyje, zna realia, historie, uważa Polskę za swój dom, i czuje więź wszelaka z tym krajem pozytywna – jest jasne co i jak działać dla dobra. Dlatego lud nie musi glosować i się martwic czy czasem go ktoś nie próbuje w bambuko zrobić. Urzędnik ma wiedzieć ze pracując dla dobra ludu pracuje tez dla dobra siebie – musi czuć się jednością z ludem. Państwo to wielka firma, korporacja – żaden z pracowników nie może działać na jej niekorzyść. A jak ktoś woli skojarzenia przyrodnicze to spójrzmy na mrówki/pszczoły, one nie maja demokracji, każdy osobnik wie z natury co i jak robić żeby było dobrze.

– media i przestrzeń publiczna wolna od jakiejkolwiek działalności politycznej

– szacunek do ustanowionego prawa zarówno przez obywateli jak i urzędników/specjalistów. Nieuchronność kary. A nie tam jakieś immunitety i pierdoły. No ale to by już była dyktatura, faszyzm, nazizm, stalinizm, rasizm, terroryzm i brak wolności, NWO w jednym nie?. 😉

W skrócie to by było na tyle. Mam nadzieję, ze ten co prosił żebym się zainteresowała tematem jest teraz zadowolony. rzuciłam okiem, i owszem interesujące, link podany. 😉

Zagrypiona ,czy zechciałabyś zapoznać się z ideą Demokracji Bezpośredniej ?
W jednym z twoich komentarzy ,zastanawiałaś się co możemy w Polsce zrobić ,żebyśmy nie musieli emigrować zarobkowo .
Jeżeli ta strona da Ci pewne odpowiedzi , Mam prośbę ,daj na swojej stronie odnośnik ,niech szerzy się idea prawdziwej Demokracji .
Zaznaczam ,jestem zwolennikiem DB ,a nie wł .strony ani stowarzyszenia .
Pocieszające jest to ,że w wyborach 56% społeczeństwa nie głosowało ,czyli jest jeszcze szansa na pozytywne zmiany w Polsce ,ale kto tylko może ,powinien się zaangażować .

Posted in co możemy zrobić?, Polska | Otagowane: , , , , | 13 Komentarzy »

03.12.2010 – Mammografia, rak…

Posted by zagrypiona w dniu 3 grudnia 2010

Jeden z moich ulubionych tematów, bo z racji mej płci kiedyś dotyczyć będzie i mnie, a martwi mnie obrót spraw w kwestii mammografii i przymusowego jej dokonywania. Dziękuje za wskazanie materiałów Czytelniczce Antykk.

Teksty pochodzą stąd: http://prawda2.info/viewtopic.php?t=4213

———————————————–

Po piątej mammografii, ryzyko powstania tumoru, w związku z diagnostyka, powiększa się o 60% – i business się kreci.

1. Moj znajomy sprzedawał masowo wyeksploatowane Mammografy (Siemens) do Polski. Mammografy, które to w Niemczech nie przechodziły technicznej kontroli znalazły się w Polsce i maja się dobrze.

2. Robiono kontrole u niemieckich radiologów. Okazuje się ze tylko 6% tych konowałów czytało i zna instrukcje obsługi tych urządzeń. A jak to jest w Polsce? Przypuszczam, ze 2% to maximum. Nie wspominając, ze jest ona po angielsku czy tez po niemiecku.

3. Onkologia, hematologia to nie tylko świadome kryminalne działanie, to przede wszystkim potężny business.
W Niemczech, parę lat temu, dociekliwa kobieta doprowadziła do poważnego skandalicznego odkrycia. Okazuje się, ze przedstawiciele tego „zorganizowanego kryminalnego syndykatu zmowy milczenia” są tak dobrze zorganizowani, ze prawie nic nie można im udowodnić i tak jest do dzisiaj.
Otóż u tej kobiety po mammografii, konował zdiagnozował raka. Dla pewności (i zabezpieczenia siebie samego) pobrał probe (biopsje) od tej młodej kobieciny i wysłał ten materiał do specjalistycznego laboratorium celem potwierdzenia diagnozy. Wynik z laboratorium był pozytywny.
Kobieta ta pod presja „półbogów w bieli” bezwiednie poddała się długotrwałej chemoterapii. Gdy doszło do tego, ze chciano jej odjąć obie piersi, zreflektowała się!
Nie będę ze szczegółami opisywał tego wydarzenia, powiem tyle, wyszło na jaw, ze radiolog (z Hamburga) wysalał wszystkie swoje pobrane próby do szkolnego kolegi (konowala z Monachium) laboranta. Ten natomiast bez sprawdzania (kasując ogromne pieniądze) odwdzięczał się za zlecenia pozytywnymi wynikami. Przypadków takich były tysiące! Tysiące kobiet świadomie skaleczonych. Sprawa wyszła na jaw po testach DNA. Pobrane próby były za każdym razem podmieniane i nie odpowiadały przypisanym kobietom.

Tak wiec, jest rzeczy jasna, ze scenariusz ten w Polsce może być powtarzany. I dlatego tez, tak napastliwie i nagminnie, namawia się kobiety do „darmowych” diagnoz mammograficznych.

————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————

Rak piersi – wykrywanie czy oszukiwanie?

Co roku rośnie liczba zachorowań na raka piersi, za co częściową winę ponoszą mammograficzne prześwietlenia rentgenowskie, oraz toksyny trafiające do naszego środowiska i żywności.
Każdego października od 1985 roku w każdym telewizorze, na plakatach, a także w reklamach można dostrzec łatwo rozpoznawalny symbol Miesiąca Świadomości Raka Piersi – pętelkę z różowej wstążki, którą kobiety z dumą noszą na swoich strojach. Niezliczone dobroczynne biegi, wycieczki, marsze i inne imprezy przynoszą rocznie 100 milionów dolarów na walkę z postrachem współczesnej kobiety – rakiem piersi. Tak znane firmy jak Avon, Lee Denim i Revlon przyłączają się do organizowanego przez Fundację Susan G. Komen tzw. Wyścigu dla kuracji (Race for The Cure) i Spaceru Dla Nadziei (Walk for Hope) szpitala City of Hope w Los Angeles. Do udziału w zbiórkach kaptuje się również popularne gwiazdy.
Co roku w USA wykrywa się raka piersi u 180 000 kobiet, z których ponad 44 000 umiera na tę chorobę. USA mają jeden z najwyższych na świecie współczynników zapadalności na raka piersi.
Pięćdziesiąt lat temu ryzyko zachorowania na raka piersi w ciągu całego życia kobiety wynosiło jeden do dwudziestu, teraz-jeden do ośmiu. Krótko mówiąc, tak zwana Wojna z rakiem nie zrobiła żadnego wrażenia na epidemii raka piersi, która rozprzestrzenia się w najlepsze, przy czym współczynnik zapadalności na tę chorobę wzrasta o 1% rocznie.

Od roku 1995, kiedy to Narodowy Instytut Raka (National Cancer Institute) stwierdził, że rak piersi jest chorobą, której w żaden sposób nie można zapobiec, motto Miesiąca Świadomości Raka Piersi brzmi – wczesne wykrycie jest twoją najlepszą ochroną. Amerykańskie Stowarzyszenie Rakowe (American Cancer Society w skrócie ACS) wystąpiło z podobną informacją w roku 1997, ogłaszając, że nie ma realnych sposobów zapobiegania rakowi piersi, poza jego wczesnym wykryciem. Dlatego też mammografy znalazły się na pierwszej linii obrony.

KONFLIKT INTERESÓW

Inicjatorem i głównym sponsorem Miesiąca Świadomości Raka Piersi w roku 1985 była firma Zeneca Pharmaceuticals, znana obecnie jako AstraZeneca. AstraZeneca to firma, która produkuje kontrowersyjny i szeroko stosowany lek na raka piersi Tamoxifen. Wszystkie reklamy w telewizji, radio i prasie są opłacane i muszą być zatwierdzone przez AstraZeneca. Dużo mniej znany jest natomiast fakt, że AstraZeneca produkuje też chemiczne środki ochrony roślin. Jeden z jej produktów, chloroorganiczny pestycyd Acetochlor, uznany został za jeden z czynników powodujących raka piersi. Jej fabryka chemiczna położona w Perry w stanie Ohio jest poważnym źródłem potencjalnie rakotwórczych zanieczyszczeń. W roku 1996 wypluła do atmosfery 24 tony substancji uznanych za kancerogeny.

Przez cały Miesiąc Świadomości Raka Piersi panuje głuche milczenie na temat rakotwórczego działania herbicydów, pestycydów, różnych toksycznych chemikaliów i tworzyw sztucznych. Czyżby przyczyny alarmującego wzrostu zachorowań na raka piersi były takie tajemnicze?
A może wygodniej jest się skupić na leczeniu choroby, ignorując jej przyczyny?
Rzecz w tym, że gdyby ludzie dowiedzieli się, że fabryki i produkty chemiczne AstraZeneca są współodpowiedzialne za epidemię raka piersi, z pewnością zaszkodziłoby to jej kampanii reklamowej. Wielu ekspertów już 40 lat temu przepowiadało, że ilość zachorowań na raka będzie rosnąć, widząc przyczynę w lawinowym wzroście używania syntetycznych chemikaliów.
Od roku 1940 do wczesnych lat osiemdziesiątych, produkcja syntetycznych chemikaliów wzrosła 350 razy. Do środowiska trafiły miliardy ton nieistniejących wcześniej substancji. Zaledwie 3% z 75000 związków chemicznych było badanych pod kątem bezpieczeństwa. Te toksyczne bomby z opóźnionym zapłonem są wszędzie – w wodzie, powietrzu i żywności. Znajdują się też w miejscu pracy, szkole, środkach czystości, oraz kosmetykach.

Amerykańskie Stowarzyszenie Rakowe (ACS) założono w roku 1913 przy wsparciu rodziny Rockefellerów. W jego władzach od dawna zasiadają przedstawiciele przemysłu chemicznego i farmaceutycznego.
Dr med. Samuel Epstein, profesor medycyny pracy i medycyny środowiskowej w Szkole Zdrowia Publicznego Uniwersytetu w Illinois powiedzia ł- ACS ma również bliskie powiązania z przemysłem mammograficznym. Pięciu rentgenologów było prezydentami ACS. Każde działanie ACS odzwierciedla interesy dużych producentów sprzętu mammograficznego, w tym takich firm jak Siemens, DuPont, General Electric, Eastman Kodak i Piker.
Czy może to mieć coś wspólnego z faktem, że ostatnie sprawozdanie Amerykańskiego Stowarzyszenia Rakowego dotyczące zapobiegania nowotworom nie wspomina w ogóle o czynnikach środowiskowych, albo bezpieczniejszych metodach wykrywania nowotworów?

Dr Epstein bardzo ostro atakuje rakowy establishment – zachorowalność na nowotwór wzrosła na przestrzeni minionych dekad do rozmiarów epidemii, podczas gdy nasza zdolność leczenia większości jego rodzajów praktycznie się nie zmieniła. Pomijając istotną rolę tytoniu, są jeszcze inne ważne i od dawna znane przyczyny tej epidemii, które wiążą się z nieświadomym i możliwym do uniknięcia kontaktem ze znajdującymi się w powietrzu, wodzie itd. kancerogenami. Mimo to rakowy establishment jest skoncentrowany na kontroli skutków – diagnozowaniu i leczeniu – oraz na podstawowych badaniach molekularnych, traktując zapobieganie z nie zawsze życzliwą obojętnością. Rozważania nad tym brakiem równowagi wskazują na istnienie konfliktu interesów z wielomiliardowym przemysłem leków przeciwnowotworowych.

TOKSYCZNY TAMOXIFEN (TAMOXYFEN)

Być może moglibyśmy wybaczyć firmie Zeneca powiązania z rakotwórczymi chemikaliami, odkąd wynalazła i opatentowała najpopularniejszy lek przeciw nowotworowi piersi Tamoxifen, wytwarzany pod nazwą Nolvadex. A może jednak nie. Ten wysoce zyskowny lek daje jej rocznie pół miliarda dolarów dochodu. 16 maja 2000 roku, New York Times doniósł, że Narodowy Instytut Zdrowia i Środowiska dopisał 14 nowych substancji do listy znanych kancerogenów. Jedną z nich był Tamoxifen! To oficjalne stanowisko potwierdziło tylko to, co było już od dawna wiadome. W maju 1995 roku, założony przez Proposition 65 komitet ekspertów z Kalifornii poinformował społeczeństwo, że stosowanie Tamoxifenu może powodować nowotwór śluzówki macicy. Zeneca Pharmaceuticals nie skomentowała tego odkrycia. Wiadomo jest, że Tamoxifen wywołuje nowotwór macicy, nowotwór wątroby, nowotwór żołądka, nowotwór okrężnicy i odbytu. Już po 2-3 latach stosowania, Tamoxifen powiększa zapadalność na raka macicy od 2 do 3 razy. W przypadku nowotworu macicy stosowana jest histerektomia, czyli jej usunięcie. Substancja ta zwiększa poza tym ryzyko udaru, zakrzepów krwi, uszkodzenia oka, nasila także objawy menopauzy i depresji. Jednak najbardziej szokujący jest fakt, że Tamoxifen zwiększa ryzyko nowotworu piersi! Magazyn Science opublikował wyniki badań Centrum Medycznego Uniwersytetu Duke z roku 1999, które wykazały, że po okresie 2-5 lat stosowania, Tamoxifen wywołuje w rzeczywistości raka piersi!

Tak, więc Zeneca, inicjator Miesiąca Świadomości Raka Piersi i producent rakotwórczych wyrobów petrochemicznych, oraz rakotwórczych odpadów, okazuje się być wytwórcą leku przeciwko rakowi piersi, który wywołuje, co najmniej cztery różne typy nowotworu u kobiet.
Coś tu śmierdzi!
ZAGROŻENIA MAMMOGRAFIĄ
Kobiety są obecnie zachęcane do poddania się pierwszej mammografii wcześniej niż kiedykolwiek dotąd. Dawniej na prześwietlenie kierowano tylko kobiety w wieku 50 lat i starsze. Teraz kampania skierowana jest do kobiet 40 letnich, a nawet do 25 letnich. Jednak wykrywanie nowotworu przy pomocy mammografy to nie to samo, co ochrona przed nim. Pojawiają się wątpliwości, co do zasadności i wiarygodności mammogramów. Mammogram jest zdjęciem wykonanym przy użyciu promieni rentgenowskich. Z kolei według Amerykańskiego Stowarzyszenia Rakowego, jedyną uznawaną przyczyną nowotworu jest promieniowanie. Kiedy dochodzi do napromieniowania, nie ma żadnej bezpiecznej dawki. Dr Epstein ostrzega-Jest jednoznacznie udowodnione, że pierś, szczególnie u kobiet przed menopauzą, jest bardzo wrażliwa na promieniowanie, z szacowanym ryzykiem (nowotwór) wzrastającym o 1% wraz z każdym radem promieniowania rentgenowskiego. Zwiększa to o 20% ryzyko raka u kobiet, które w latach 70 – tych miały co roku 10 mammografii o przeciętnej dawce 2 radów, a o ponad 40% u kobiet po czterdziestce, które robiły pierwsze mammografy w latach 60 – tych, niekiedy co roku i niekiedy z jednorazową dawką od 5 do 10 radów. W roku 1995 Lancet doniósł, że odkąd w roku 1983 wprowadzono badania mammograficzne, liczba przypadków raka przewodowego In situ, który stanowi 12% wszystkich przypadków nowotworu piersi, wzrosła o 328%, z czego 200% spowodowane jest stosowaniem mammografii. Od czasu rozpoczęcia szeroko zakrojonych badań mammograficznych u kobiet przed 40 rokiem życia wzrost ten wyniósł ponad 3000%. Dodać należy, iż 5 do 15% przypadków tych badań daje fałszywe wyniki, wiec fałszywe, dodatnie wyniki oznaczają kolejne badania, a w konsekwencji większą dawkę promieniowania. Idąc dalej należy stwierdzić, że mammogramy nie są pewną metodą diagnostyczną i zbyt często prowadzą do zbędnych biopsji piersi – kosztownego, inwazyjnego zabiegu chirurgicznego, który wywołuje silny strach, ból, i uraz psychiczny u kobiet, które nowotworu nie mają. Jak podaje Merck Manual z 1998 roku, na każdy przypadek wykrytego nowotworu piersi, przypada od 5 do 10 kobiet, które niepotrzebnie przechodzą bolesną biopsję piersi. Dlaczego zatem mimo tych wszystkich dowodów ACS zaleca poddawanie się badaniom mammograficznym raz do roku, lub co dwa lata wszystkim kobietom po 40 – stce ( a nawet młodszym)?

Zróbmy małe obliczenie – 100 dolarów za mammogram u 62 milionów amerykańskich kobiet po czterdziestce i 1000 dolarów za biopsję u 1 do 2 milionów kobiet, daje razem przemysł przynoszący około 8 miliardów dolarów rocznie.
Autor – Sherill Sellman
Źródło-dwumiesięcznik NEXUS nr 20, listopad-grudzień 2001.
Od autora storony ///
Badanie mammograficzne jest zalecane jako profilaktyczne już po 40 roku życia.
Z uwagi na pewną szkodliwość – nie jest wskazane u kobiet w ciąży.

—————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————–

Leuren Moret: Naukowe badanie wykryło ze ”radiacja jest jedyna znana przyczyna raka piersi u mysz”. Uran w wodzie psuje estrogen i hormony. Badania na zwierzętach sa ważne bo mamy te same hormony i reakcje estrogenu jak zwierzęta.
Radioaktywność powoduje uszkodzenia genetyczne, które kumulują się.

Wiec można spytać, dlaczego społeczność medyczna zaleca stosowanie mammografii (promieniowanie) i używanie naświetlania radioaktywnego w leczeniu raka ?

„powiedział mi (Dr. John W. Gofman) ze na każdy przypadek wykrycia raka zidentyfikowanego przez mammografie przypada 5 nowych wypadków raka piersi spowodowanych przez diagnostyczne użycie mammografii. To wygląda jak świetna metoda do generowania nowego biznesu i dużych zysków dla medycznego przemysłu.”

„Marshall: Wygląda to tak ze, jeśli naprawdę chcemy „wyleczyć” raka piersi to potrzebujemy pracować nad zapobieganiem go przez limitowanie naszego wystawienia na znane czynniki rakotwórcze, szczególnie radiacje”

„Powinniśmy się skupić na edukacji publicznej jak minimalizować nasze wystawienie na jonizacyjna radiacje. Woda pitna i nabiałowe produkty sa dwie główne drogi do wystawienia na jonizacje radioaktywna”
„Filtry z odwróconą osmoza powinny być w każdym domu by uchronić nas przed radioaktywnymi izotopami w wodzie” Woda jest prawdopodobnie zanieczyszczona przez działania wojenne w Iraku, Jugosławii itd. Poziom uranu podwoił się w Los Angeles w 2007 roku (w jednym roku!!).

Moze powinniśmy to odnieść do planów obowiązkowej radiacji pożywienia w UE ?
Moze powinniśmy to powiązać z chemtrails ?

http://www.alternet.org/healthwellness/1…..age=entire

—————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————

Mi po prostu ręce opadają. Bo wiem, że gdybym podzieliła się tymi informacjami z przeciętną (pod każdym względem) obywatelka tego kraju, to zaraz by mnie werbalnie zlinczowano. Ze głupia, ze jak będę chora to polecę do lekarza i się będę prosić o mammografie czy naświetlanie. Głupie jesteście i tyle. Nie wiecie skąd macie tego raczola, szprycujecie się chemia, żrecie g**no, naświetlacie się – nie tylko w medycynie (jesteśmy otoczeni radiacja różnego rodzaju jak zbierzesz to do kupy razem to normy będą przekroczone). No ale tak jest lepiej dostać raka i nie myśleć skąd i jak (no może jedynie co niektórzy powiedzą ‚Bóg tak chciał, nie bez powodu na mnie to zesłał’ – tak spotkałam się z takimi przypadkami które tak twierdziły). Ale to nie Bóg ‚obdarowuje’ rakiem. Na raka się pracuje świadomie lub nie. Truja nas, my się trujemy i taki oto prosty mechanizm.

Gińta jak chceta, ale później nie dziwujta się i nie kwękajta. A od moich cycków wara! Najlepiej to wara w ogóle ode mnie… 😉

Zaznaczam, że mnie to generalnie nie obchodzi czy ktoś się mammografuje (będąc świadomym złych skutków i niepewności tej metody). Kazdy ma prawo sie zabić jak chce. Ale… Ja chce mieć wybór. Wybór takiej czy innej metody badan. Wybór żarcia chemii lub zdrowej wolnej od trucizm zywnosci. Zmuszanie kogokolwiek do czegos co mu szkodzi to FASZYZM. A juz kompletna zbrodnia jest podtruwanie, i nieinformowanie o szkodliwosci. Hitler nie powstydzilby sie takich metod. A wy niestety temu ulegacie. No bo w koncu nikt was w obozach nie trzyma, jest wolnosc i demokracja wiec dlaczego ktoś miałby was krzywdzić?

—————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————-

PS.

Mała uwaga nt. kierowców, którzy nie znają kultury jazdy i poruszania się samochodem po mieście. (PODKREŚLAM – nie wszystkich kierowców).

Tak niedawno ktoś mi powiedział, ze jak sobie nie życzę żeby mi sąsiad wdmuchiwał dym papierosowy do mieszkania z klatki schodowe lub z balkonu to mam z deklem i jestem faszystka, przewrażliwiona i najlepiej to powinnam była wrócić do garów i nie wtrącać się jak panowie mędrcy rozmawiają…

No to dziś wypowiem się po raz kolejny w faszystowski sposób. Mozecie – zwolennicy wolności wszelakiej i demokracji – zacząć szykować kamienie celem wymierzenia mi odpowiedniej kary.

Jak sobie kupujecie drodzy kierowcy DUŻE samochody do jazdy terenowej które trudno zaparkować w mieście to kurde parkujcie tak żeby tramwaj mógł przejechać a nie ze zloma swego postawicie na torach i jazda beztrosko na zakupy.

Dzis zdarzył mi się taki właśnie przypadek. Nie pierwszy raz zresztą kiedy musiałam pieszo iść w tej śnieżnej brei bo jakiś PALANT nie umie parkować, albo myśli ze może landarę postawić gdzie chce.

Kierowcy parkujący w ten sposób i w ogole kierowcy, którzy jada byczym samochodem w pojedynkę do miasta to FASZYSCI, którym komunikacja publiczna i piesza musi ulegać, ustępować i modlić się by nie zostać rozjechanym potraconym przechodząc np legalnie na pasach.

Centra miast powinny być zamknięte dla tego typu ruchu kołowego – czyli leniwców z fotelami przyrośniętymi do D którzy w byle sprawie, w pojedynkę jada do miasta samochodem, bo przecież z motłochem/bydłem/plebsem komunikacja miejska nie pojada.

No i to tyle. Wiem, ze kierowcy którzy w ten sposób postepuja, nie czytają moich blogowych wypocin wiec tak sobie w próżnię odreagowuje tym PeeSem. A jak kogos ta uwaga uraża, znaczy ze sumienie nieczyste oj nieczyste. 😉

———————————————————————-

Dziękuję za uwagę i pozdrawiam Drogich Czytelników.

Posted in depopulacja, kobiety a NWO, NWO, Polska | Otagowane: , , , , , | 10 Komentarzy »