Zagrypiona's Blog

Centrum komunikacji i edukacji dla wszystkich zagrypionych i nie tylko.



  • Witam wszystkich gości, a szczególnie tych któ- rzy są zainteresowani wzajemną wymianą in- formacji. Zachęcam do podsyłania linków i dzie- lenia się ciekawymi ar- tykułami oraz do dysku- sji. Zbiory w działach będą służyły nam wszy- stkim grypowiczom i osobom początkującym do edukacji.

    Data założenia: 03.06.2010



  • wykluczeni.info

    Internet bez Antypolonizmu

    Popieram Internet Bez Chamstwa

    Bykom - stop

  • Nie popieram i tolerować nie będę:

    -fanatyzmu:
    -- politycznego
    -- religijnego Fanatyzm zakłada nieomylność ziemskiej - tworzonej przez ludzi - instytucji politycznej bądź religijnej. Nierozsądnym i nieodpowiedzialnym jest przypisywanie grupom politycznym nieomylności w sposób bezkrytyczny. W przypadku instytucji religijnych, wiara w nieomylność, nieskazitelność, niezdolność do grzeszenia religijnych dostojników jest herezją i obrazą Boga. Omylność i zdolność grzeszenia dotyczy tych ludzi tak samo jak wszystkich innych.

    -hipokryzji - jednostka ludzka powinna być spójna: to samo robi, to samo mówi, to samo myśli. Przypadki rozdwojenia, czy nawet roztrojenia stanowią o chorobie takiej jednostki lub jej nieczystych intencjach. Jeśli wyznajemy taką a taka wiarę, czy poglądy - według nich postępujemy.

    -zacietrzewienia - ludzie którzy w gniewny, agresywny sposób bronią swoich idei, zazwyczaj merytorycznie czują się i są słabi - stąd agresja. A przecież można się pięknie różnić, szanować nawzajem.

    -głupoty - brak wiedzy nie jest usprawiedliwieniem. Jeśli czegoś w danej chwili nasz rozum nie pojmuje, np. w wyniku braku wiedzy albo mechanizmu wyparcia nie znaczy to, że to nie istnieje. Rzeczywistość i wszystkie jej zjawiska istnieją bez względu na możliwości percepcyjne poszczególnych jednostek w tej rzeczywistości tkwiących.

    -owczego pędu - jesteśmy ludźmi, mamy rozumy. Czasami jednak ulegamy instynktom stadnym, być może z lenistwa? Powinniśmy swoje decyzje, opinie popierać argumentami opartymi na faktach, a nie: 'bo tak wszyscy robią', 'bo tak powiedziała pani w TV'.

    -manipulacji - podpuszczania, prowokowania, dezinformacji...

    ...

09.12.2010 – Demokracja Bezpośrednia – temat na życzenie

Posted by zagrypiona w dniu 9 grudnia 2010


Wpis na podstawie tego co nadesłał jeden z Czytelników. Szanowny (mimo wszystko Czytelnik), przedstawia opcję Demokracji Bezpośredniej jako alternatywę albo wręcz lekarstwo na konieczność emigracji w poszukiwaniu lepszych warunków ekonomicznych do życia. Osobiście jestem zdania,  że każdy pomysł jest warty uwagi i krytycznego (konstruktywnie) spojrzenia. Prześledzenia, pomyślenia nad szansami jego wprowadzenia…

Ale… Ja żrę aspartam. Oglądam TVN. Jestem młoda, wykształcona z dużych miast – i nie rozumiem w jaki sposób DB mogłaby być remedium na CAŁE zło. 😉 Remedium samodzielne i jedyne (bez innych narzędzi, bardziej fizycznie poprawiających nam warunki bytu – że się tak wyrażę). I doprawdy ja nie widzę możliwości wprowadzenia takiego ustroju TERAZ., z tym całym syfem w którym teraz tkwimy. Bez czyszczenia i odkażenia (umysłów i nie tylko) tego nie widzę. No bo jak? Wysłać list do Donka albo Bronka i prosić? Dobry żart. 😉 Jakoś tego nie widzę. Tu raczej potrzeba lat pracy, EDUKACJI, informowania obywateli, otwierania umysłów (co jak myślę czynią blogi różnorakie – z jakim efektem – cóż, możliwe ze ludzie nie są jeszcze gotowi na DB? A może to i lepiej bo ja bym nie chciała żeby za mnie glosowali jacyś nieuświadomieńcy niewyedukowani w kwestii tego co to jest demokracja i na czym polega rządzenie, tworzenie prawa i w końcu jakie są konsekwencje tego wszystkiego w skali krajowej jak i światowej. A na pytanie jeszcze KTO będzie układał pytania do tych wszystkich glosowań i referendum. Kto tego kogoś wybierze i zatrudni? Kto będzie dzierżył media które dziś dyktują jak glosować? I jak zwolennicy DB zamierzają je przejąc? 😉 Albo nie przejmować i nie zmieniać? Skoro nie zakłada się takich działań, to może w ogóle odpuścić DB? Bo tak na dobrą sprawę to nie SYSTEM jest powodem naszych nieszczęść a wciąż ci sami LUDZIE u sterów, w mediach i wszędzie). Bez drastycznych zmian w tym kraju zmiana z demokracji pośredniej na bezpośrednia będzie taka sama jak zmiana z komunizmu na to co mamy teraz. Czyli…

Ciekawi mnie co myślą o DB Drodzy Czytelnicy. Bo ja niestety mam krytyczne podejście jak na tą chwilę, w tej formie w jakiej to jest (pominę milczeniem osoby i stowarzyszenie które to promuje, zbyt mało o nich wiemy by im zaufać, tym bardziej ze linkują do stron internetowych takich nie koniecznie wiarygodnych typu zeitgeist movie movement itd.) Jest dużo nieścisłości, sprzeczności i brak konkretnych rozwiązań. Sama idea – OK. Ale ta idea wydaje się być stworzona dla świata bliskiego ideału. U nas przed wcieleniem jej w życie potrzebny jest jakiś przewrót mentalny/polityczny, żadna tam gruba kreska. Odnoszę tez wrażenie, że momentami DB jest przedstawiona przez niżej wymienioną stronę i Stowarzyszenie jako jakaś poważna drastyczna zmiana pchająca władze w ręce ludu, a potem gdzieś w drobnych wzmiankach okazuje się, że parlament będzie podejmował 99% decyzji i ze wciąż będą partie polityczne. Ale tak jak powiedziałam, ja się na tym nie znam, jem aspartam, młoda jestem głupia itd. wiec mogę się mylić. No i po prostu za dużo wątpliwości mam wynikających z niejasności zaserwowanych przez autorów i Stowarzyszenie przedstawiające ideę DB. A największa to ta: co się stanie z tymi co rządzili przez 20 lat. Gdzie oni pójdą? Zaczną nagle działać ‚dla nas’? Czego będą się bali? Jakich konsekwencji i kto oraz w jaki sposób będzie karał tych, którzy sprzeniewierza się woli ludu.

Uprzedzam tez żeby nie pisać ze mi płacą czy coś tam. Zamiast tego polecam raczej spróbować rozwiać moje wątpliwości w merytoryczny, konkretny sposób a nie używać argumentów z D***, czy tam z piaskownicy jak kto woli.

PS. Jako wpis wklejam dział ‚najczęściej zadawane pytania‚ ze strony którą poniżej przedstawił Czytelnik.

———————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————

stop partiokracji powiedział/a
25 Listopad 2010 @ 07:49 e

Zagrypiona ,czy zechciałabyś zapoznać się z ideą Demokracji Bezpośredniej ?
W jednym z twoich komentarzy ,zastanawiałaś się co możemy w Polsce zrobić ,żebyśmy nie musieli emigrować zarobkowo .
Jeżeli ta strona da Ci pewne odpowiedzi , Mam prośbę ,daj na swojej stronie odnośnik ,niech szerzy się idea prawdziwej Demokracji .
Zaznaczam ,jestem zwolennikiem DB ,a nie wł .strony ani stowarzyszenia .
Pocieszające jest to ,że w wyborach 56% społeczeństwa nie głosowało ,czyli jest jeszcze szansa na pozytywne zmiany w Polsce ,ale kto tylko może ,powinien się zaangażować .

dzięki i pozdrawiam .

http://www.demokracjabezposrednia.pl/

————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————

1. Co to jest demokracja bezpośrednia?
– Bezpośrednie prawo obywateli do rozpoczęcia referendum dotyczącego każdego tematu oraz prawo do wetowania istniejącego prawodawstwa.
– Ujmując inaczej: To prawdziwa demokracja. To władza bezpośrednio w rękach obywateli. Władza ta jest realizowana w drodze referendum. Referendum pozwala inicjować pożądane ustawy oraz wetować złe prawo. [od admina – ale jak? tylko za pomocą glosowania? a kto będzie te glosowania organizował? rozumiem ze zamiast glosowań w sejmie byłyby glosowania obywatelskie. Czyli ci sami co zawsze by układali ustawy itd. a ludzie glosowaliby. Co z faktem tego ze ludzie nie maja pojęcia jak i na co glosować? Co jeśli będzie można kupić ich glosy? Jak ludzie zagłosują za czymś doprawdy głupim i absurdalnym np. wolnością palenia papierosów WSZĘDZIE –  w końcu sądząc po dyskusjach na forach lud tego pragnie. To co to ja się będę musiała męczyć z tym? A jeśli za tym będzie 60% a 40% przeciw to zawsze będzie jakaś grupa niezadowolonych i oni będą przeciw DB w której rządzi niekulturalny nieświadomy lud z mózgami pranymi od pokoleń.]

2. Dlaczego demokracja bezpośrednia jest lepsza?
– bo obywatele otrzymują realną i ciągłą władzę w państwie [od admina – jak według mnie wyglądałaby REALNA WŁADZA w rekach ludu – czytaj koniec artykułu]
– bo państwo i administracja staje się oszczędne i przyjazne [od admina: nie wiem w jaki sposób, pewnie zwolniłaby się jakaś część urzędników, ale część pozostanie bo ktoś musi administracyjnie działać by prawa wcielać w życie, ustanawiać i strzec, ale z drugiej strony trzeba będzie zatrudnić i zorganizować miejsca do glosowania, włożyć kasę w EDUKACJE ludu by nie glosował miedzy chlaniem piwa a oglądaniem TVN-u – jak tak to o kant D rozbić taka demokracje pod wpływem aspartamu]
– bo obywatele nie muszą czekać do kolejnych wyborów
– bo obywatele nie muszą czekać aż politycy i partie zaczną realizować obietnice wyborcze
– bo obywatele decydują jak funkcjonuje ich państwo
– bo podczas wyborów/referendum obywatele mogą podjąć wiele decyzji na raz
– bo obywatele stają się podmiotem i elitą w państwie [od admina – jeśli nie zostaną odpowiednio uświadomieni i wyedukowani odnośnie TEGO systemu to staną się niczym więcej jak bezmyślnymi klikaczami, zakreślaczami krzyżyków z glosowaniach]
– bo państwo i administracja staje się narzędziem wykonującym wolę obywateli  [od admina – ale w jaki sposób? żeby tak było, to lud powinien układać pytania do referendów i głosować, ale hej, żeby było sprawiedliwie, nad tym tez trzeba byłoby zagłosować]
– bo obywatele angażują się i utożsamiają z własnym państwem [od admina – do tego potrzebna jest szeroko zakrojona akcja uświadamiająca, odłączenie głupich seriali, tvnu i aspartamu, oraz wykopanie ze szkol całego globalnego badziewia a nauczanie kultury, poszanowania dla własnej ojczyzny, zasad moralnych…]
– bo prawo w państwie staje się zrozumiale i akceptowane przez obywateli [od admina – mogłoby być takie i bez DB, tylko problemem jak zwykle są LUDZIE]

3. Dlaczego demokracja bezpośrednia jest potrzebna?
– Ze względu na odpowiedzialność. Najczęściej rząd nie odpowiada za swoje poczynania przed nikim, pilnując jedynie zyskownych związków i wsparcia po upływie kadencji.
– Ponieważ w Konstytucji jest zapisane, że „Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu”.
– Po to, aby móc decydować o własnym losie częściej niż raz na 4 lata.
– Dlatego, że sami wiemy, co jest dla nas najlepsze. [od admina – MY może i tak… Co nie znaczy ze 100% uprawnionych do glosowania cokolwiek wie i ma o czymś pojecie]

4. Czy demokracja bezpośrednia może funkcjonować również w dużych krajach takich jak Polska?
– Tak. Regularne referenda przeprowadzane w stanie Kalifornia (36mln/ 423 970 km²) oraz w Australii (21mln/ 7 741 220 km²) jednoznacznie to potwierdzają (dla porównania Polska: 38mln/ 312 679 km²). Wielkość kraju nie przeszkadza w przeprowadzaniu referendum. Można by nawet rzec, że im większy kraj, tym większa potrzeba demokracji bezpośredniej, ponieważ „centrala” ma mniejsze pojęcie o potrzebach obywateli. – Wraz z rozwojem internetu znikają problemy logistyczne oraz radykalnie zmniejszają się koszty. [od admina – no tak, to Polskę podzielić na regiony, każdemu założyć jakieś osobne ciało zarządzające/tworzące ustawy, i OK. Tylko kto wybierze ludzi do tego ciała? sami się wybiorą i skąd przybędą? czy będą to jak zwykle ‚ci sami co zawsze’ tylko znowu pod innym szyldem? PS. Czy czasem EU nie dąży do tego typu podziału państw na regiony?]

5. Czy demokracja bezpośrednia nie jest za droga?
– W referendum blokowane są drogie i niepotrzebne decyzje podejmowane przez „naszych” reprezentantów. Np. wysłanie polskich wojsk na „misję” do Iraku (według badań TNS OBOP 66-71 % ankietowanych uznawało decyzję o wysłaniu wojska do Iraku za złą. Ośrodek zauważa, że przez cały czas opinia publiczna w zdecydowanej większości była przeciwna obecności polskiego wojska w Iraku. W tym czasie kilka razy zmieniał się rząd i zmienił się prezydent). [od admina – no i właśnie, jak lud powie NIE, to jak my sobie to wyobrażamy? ze dawniejsi nie zdenerwują się? ze nikt nie przyjdzie im na pomoc z zewnątrz?]
– Podejmowanie decyzji w procesie referendum nie musi [od admina – ale może?] być droższe, aniżeli podejmowanie decyzji w demokracji pośredniej. Wystarczającym dowodem jest Szwajcaria i stan Kalifornia, gdzie referenda przeprowadza się regularnie. [od admina – ja tam nie wiem o Kaliforni, czy to jest aż tak wspaniały przykład dla nas do naśladowania… od znajomego z USA słyszałam, ze tam wcale tak cacy nie jest. Ze bieda tez jak wszędzie, a władza wiadomo w czyich rekach mimo ze bezpośrednia jak tu autorzy sugerują]
– Dodatkowo rozwój technologiczny sukcesywnie obniża koszty. Np. jeśli zastosujemy głosowanie pocztą (np. Szwajcaria) lub przez Internet. Tanie i sprawne głosowania przez internet są już od lat z powodzeniem powszechnie praktykowane m.in. w Estonii. Ta technologia już istnieje i jest w użyciu!

6. Czy ludzie nie są zbyt głupi?
– Ten argument jest tak stary, jak stara jest demokracja i był używany przeciw demokracji jako takiej. Używano go m.in. przeciw wprowadzeniu demokracji parlamentarnej oraz oddania kobietom prawa głosu. [od admina – to zabrzmi kontrowersyjnie, ale… oddano kobietom prawo głosu, i czy coś się w związku z tym zmieniło, świat jest lepszy? bardziej demokratyczny? NIE! Jest tak jak było. Ale to chyba nie jest na korzyść DB, bo my – zdaje się – szukamy rozwiązania które poprawi nasz byt a nie utrzyma status pierwotny.] Jeśli założyć, że ludzie faktycznie nie są zdolni do podejmowania decyzji, to możemy spokojnie wrócić do systemu totalitarnego na miarę ZSRR [od admina – ale dlaczego od razu na miarę ZSRR, i co to znaczy system totalitarny, czy jeśli system będzie nastawiony na korzyść państwa, będzie patriotyczny, narodowy to już będzie totalitaryzm? a może faszyzm?]. Jeżeli większość społeczeństwa jest taka głupia i podejmuje głupie decyzje, to nie jest przecież w stanie mądrze wybrać dla siebie odpowiedniego reprezentanta! [od admina – czyli jaki z tego morał? DB nie zmieni nic. Moze tylko uspokoi niektórych wojujących i czasowo da złudzenie zmian i pozór kontroli nad władzą.] Demokracja to z założenia władzą ludu. Ludzie są w stanie najlepiej zdecydować o swoim życiu [od admina – o swoim życiu, ale nie o sprawach państwa – do tego potrzebni są eksperci z danych dziedzin a nie ja, szanowny autor tej idei (mniemam ze ma 0 pojecie np o przemyśle ciężkim czy rolnictwie…]. Plebiscyt poprzedza intensywna dyskusja. Dzięki niej szansa wyrobienia sobie własnego zdania i pełniejszej informacji jest o wiele większa niż w przypadku wyborów. [od admina – będzie ta dyskusja w TVN-ie czy tak jak za króla ćwieczka  na ulicach? żeby każdy mógł sobie demokratycznie pokrzyczeć, podyskutować – wyrobić opinie, a swoja droga skoro ludzie ‚lepiej wiedza’ jak tu się od początku sugeruje, to po co ‚wyrabiać sobie opinie‚ na podstawie dyskusji, organizowanej/moderowanej przez kogoś…] W kampanii wyborczej omawia się wiele problemów naraz. Najczęściej jednak wszystkie bardzo pobieżnie. Koncentracja nad jednym zagadnieniem już z samej definicji musi prowadzić do lepszej informacji.

7. Czy ludzie nie mają dostatecznych kompetencji, aby podejmować skomplikowane decyzje?
– Posłowie i senatorowie również nie są ekspertami w kwestiach, o których przychodzi im głosować. Przekonanie, iż deputowani zawsze sięgają po opinię ekspertów i są we wszystkich sprawach dostatecznie poinformowani, to jedynie pobożne życzenie. W rzeczywistości zagrywki polityczne biorą górę nad zdrowym rozsądkiem. Deputowani głosują najczęściej zgodnie z dyscypliną partyjną. Społeczeństwo jest całkowicie wolne od tego przymusu. Obiektywna broszura, w której prostym językiem zawarte są „za” i „przeciw” dyskutowanej materii oraz poprzedzająca referendum dyskusja, pozwala na dostateczne informowanie się i wyrobienie sobie własnego zdania. To rozwiązanie jest od lat z powodzeniem praktykowane w Szwajcarii. [od admina – no i to ma niby być argument, żeby z rąk ignorantów bez wiedzy i wykształcenia dać władze ludowi który generalnie prezentuje podobny poziom, dodatkowo podejmując decyzje na podstawie emocji? Do mnie to NIE PRZEMAWIA.]
– Referendum prowokuje dyskusję. Na jaw wychodzą fakty, które często zostałyby przemilczane przez media. Obywatele są lepiej informowani. Ponieważ mają realny wpływ na podejmowanie decyzji wzrasta zainteresowanie lokalną i ogólnokrajową polityką (potwierdzają to wyniki badań naukowców z całego świata zajmujących się tym tematem). [od admina – kto będzie ich informował? TVN i GW? To one będą gospodarzem dyskusji?]

8. Nie można przecież na każdy temat zwoływać referendum
– Demokracja bezpośrednia nie zastępuje parlamentu a tylko go uzupełnia. [od admina – no to gdzie te oszczędności…] Jedynie, jeśli wystarczająca liczba obywateli zażąda referendum, to zostanie ono przeprowadzone.  [od admina – do tego musi być świadome społeczeństwo żeby żądało ono referendum – w obecnej sytuacji doprawdy tego nie widzę.] Referendum jest przeprowadzane z reguły w ważnych kwestiach, np. renty, reformy podatkowe, oświata, międzynarodowe umowy. 99% decyzji będzie nadal podejmowana przez parlament, który jednak w tym wypadku dwa razy się zastanowi, zanim wyda dekret godzący w interesy obywateli. [od admina – pewnie dwa razy się zastanowi bo co? bo groźny lud z kosami i siekierami wyjdzie naprostować  go na właściwą ścieżkę? dobre! a może ogłosi referendum nad samoukaraniem?]

9. Czy referendum może popchnąć do przodu potrzebne reformy?
– Ależ tak! Często widzimy sytuację, gdzie różne partie wzajemnie się blokują i rząd nie jest w stanie przeprowadzić żadnej reformy. Demokracja bezpośrednia ogranicza w ogromnym stopniu tego typu polityczne zagrywki i bezsensowne blokowanie ustaw!

10. Czy nie ma obawy, że większość zostanie zmanipulowana poprzez media i zagłosuje tak jak chcą rządzący?
– Brak koncentracji na jednym temacie sprawia, że manipulacja jest najłatwiejsza podczas populistycznych kampanii wyborczych do parlamentu. Natomiast tematyczne dyskusje poprzedzające referendum pozwalają trafnie zidentyfikować korzyści i zagrożenia danej decyzji.
– Dodatkowym zagrożeniem są grupy nacisku. Pomyślcie o grupach lobbystycznych wywierających ogromny wpływ na parlamentarzystów. [od admina – no przecież 99% decyzji będzie wciąż podejmowane przez parlament jak stoi wyżej. Tak wiec i wilk syty i owca cała, będą mieli gdzie i nad czym lobbować] Zastanówcie się kogo łatwiej przeciągnąć na swoją stronę legalnymi bądź nielegalnymi środkami, np. za pomocą korupcji, szantażu, czy manipulacji – garstkę polityków, czy miliony wyborców? [od admina – za 20 zeta tez byli tacy co sprzedawali swoje głosy, a kto wie czy za flaszkę winka czy piwka głos tez by nie poszedł. Taka demokracja – każdy może glosować z pobudek jakie mu tylko do głowy przyjdą]
– Zachowanie mediów jest skutkiem istniejącego systemu rządzenia. [od admina – oczywiscie i nie ma nic wspólnego z tendencjami i wpływami z zewnątrz Polski, cały świat kończy się na polskim parlamencie, całe zło płynie tylko od niego]

11. Czy demokracja bezpośrednia nie spowolni procesu podejmowania decyzji?
– Niektóre decyzje są podejmowane szybciej. Zwłaszcza drażliwe tematy lub godzące w interesy rządu, zostaną wcześniej omówione, a tzw. szybkie strzały (nagle decyzje) zostaną raczej zablokowane (np. decyzja z dnia na dzień o wysłaniu polskich żołnierzy do Iraku).
– Tematy są wolne od cyklicznych elekcji polityków. Kwestie, które wybiegają poza kadencje polityka są w demokracji bezpośredniej z reguły lepiej oceniane.
– Inicjatywy społeczne mogą być bodźcem do innowacji. W DB partie [od admina – a to jednak będą partie, to gdzie tu oszczędność?] same wychodzą z takimi propozycjami, ponieważ, bardziej wsłuchują się w opinie społeczeństwa i proponują to, czego chce lud, zdobywając przy tym elektorat. [od admina – no to się chyba nazywa populizm, pod publikę… Ze strachu przed gniewnym ludem będą się wsłuchiwały. Co za łaska, co za demokracja.]
– Demokracja bezpośrednia działa jak pedał gazu, przyspieszając potrzebne reformy blokowane przez wzajemnie zwalczające się ugrupowania polityczne oraz jak hamulec blokując wykorzystywanie władzy przez te grupy dla własnych celów.

12. Co się stanie, jeśli frekwencja jest za niska?
– Nic. Nie każda kwestia dotyczy każdego obywatela. To byłoby fatalne, jeśli każdy byłby zmuszany do głosowania, ponieważ musiałby oddawać głos na nie dotyczące i nie interesujące go w danej chwili kwestie. Wynik takiego referendum byłby raczej zasługą ślepego trafu. Osoby nie głosujące, mówią „jest mi obojętne, jaki będzie wynik” lub „zgadzam się z tymi, którzy interesują się tym tematem”.

13. Co się stanie, jeśli mała grupa, przy niskiej frekwencji, przeforsuje daną kwestie dla swojej korzyści, naruszając interesy większości?
– W tym wypadku na pewno, w ramach nowej inicjatywy społecznej, zostanie zwołane kolejne referendum korygujące ten błąd, ponieważ w demokracji bezpośredniej jest możliwość wycofania się z nieudanej decyzji w następnym referendum.

14. Jeśli DB jest taka wspaniała to, dlaczego jej jeszcze nie wprowadzono?
– Ponieważ rządzący czerpią korzyści z bycia u władzy i zupełnie nie leży w ich interesie zmienienie tego stanu. [od admina – ale przecież wciąż będą u władz! tak w każdym razie to wynika z tekstu ‚najczęściej zadawanych pytań’. Co więcej będą zrzeszać się w partie. A ludowi rzuca populistycznie na taśmę jakieś tematy do przegłosowania ‚takie jakie lud chce’.] Jest bardziej niż prawdopodobne, [od admina – czyli nie na 100% pewne] że utraciliby wiele obecnych przywilejów. [od admina – wiele to znaczy ile? 50%? A miało być tak pięknie…] Przykładem może być Szwajcaria, gdzie głowni politycy nie mają nawet samochodu do swojej dyspozycji, nie mówiąc o szoferach, domach, helikopterach…
– Ponieważ wszelkiego rodzaju grupy nacisku (lobby) również straciłyby ogromną część wpływów (łatwiej i taniej jest przekupić kilku polityków, aniżeli całe społeczeństwo; poprzez media również łatwiej jest manipulować stosunkowo małą grupą polityków, aniżeli całym narodem). – Ponieważ, my, naród, nigdy sobie tego nie zażyczyliśmy. [od admina – no ale przecież te glosowania w formie w jakiej ON chce, będzie podstawiał ludowi pod nos PARLAMENT, i jak napisane wyżej tylko 1% z ustaw ma być w ten sposób głosowanych – no doprawdy demokratyczne szaleństwo!]

15. Czy demokracja bezpośrednia [DB] posiada jeszcze inne zalety?
TAK – DB prowadzi do lepszej reprezentacji na płaszczyźnie lokalnej.
– DB redukuje niepotrzebne subwencje. [od admina – w jaki sposób?]
– DB zwiększa polityczną przejrzystość (transparencję). [od admina – w 1% przypadków, o ile głosowanie nie będzie sfałszowane]
– DB redukuje polityczną korupcję i lobbing. Korumpowanie polityków albo wykorzystywanie władzy dla własnych celów jest o wiele trudniejsze, ponieważ decyzje korzystne wyłącznie dla uprzywilejowanych jednostek, mogą przez społeczeństwo zostać po prostu odrzucone. [od admina – w 1% przypadków, no lepsze to niż obecne 0%]
– DB zmniejsza konflikt interesów, bo uruchamia negocjację lub renegocjację w danej zbiorowości.
– DB zmniejsza kumoterskie rządy polityków (ciągle te same twarze, tej samej politycznej mafii), bo zmusza do obsadzania stanowisk fachowcami. [od admina – kto i jak będzie rekrutował do parlamentu? nie będzie wyborów a będą partie? to po co partie?]
– Powstają inicjatywy, za które politycy nigdy by się nie wzięli.
– DB ogranicza możliwość blokowania reform przez wzajemnie zwalczające się partie.
– Obywatele, podejmują decyzje mając na uwadze ich długoterminowe skutki, w przeciwieństwie do polityków kierujących się krótkowzrocznymi kategoriami wyborów parlamentarnych. Przykładem takiej długoterminowej decyzji podjętej przez społeczeństwo w referendum, jest przewidziana na 14 lat budowa tunelu Gotthard, na której realizację Szwajcarzy podnieśli sobie podatki! („Gotthard Base Tunel”) URL1: http://www.veoh.com/videos/v6487381ggfR … rchitektur URL2: http://www.admin.ch/ch/d/pore/va/199811 … index.html ) [od admina – a jak to sprawdzono, ze każdy jeden szwajcarski frank z tej podwyżki poszedł tylko na to drążenie tunelu?]

16. Jakie są jeszcze inne argumenty przeciwko demokracji bezpośredniej, o których się nie mówi?
-My politycy nie oddamy naszej władzy.
-My politycy zajmujemy się rządzeniem zawodowo. Dlatego wiemy więcej niż Ty.
-My politycy jesteśmy mądrzejsi od obywateli.
-My politycy obawiamy się, co powiedzą obywatele. Być może będą chcieli czegoś innego, niż moja partia lub czegoś innego niż ja chcę.

17. W jaki sposób mogę pomóc?
– angażuj się w lokalną politykę, [od admina – to lepiej zapisać się do PiS czy PO?]
– wspieraj lokalne inicjatywy,
– rozmawiaj ze znajomymi na temat demokracji bezpośredniej, [od admina – chętnie, ale dopiero wtedy kiedy ktoś nakreśli KONKRETNY plan, pokaże konkretne rozwiązania i dokona jakichś symulacji ‚co gdyby…’, bez tego to znajomi mnie ino wyśmieją i sprawa będzie z gruntu przegrana, zresztą co ja gadam, najpierw trzeba by wytłumaczyć jak krowie na rowie co to jest DB i czemu ma służyć bo lud, tudzież znajomi nie wie, podobnie jak ja żrą aspartam i oglądają TVN, dodatkowo pomysłodawcy nie ułatwiają sprawy]
– czytaj na ten temat więcej, interesuj się i rozwijaj, [od admina – z chęcią, zacznę szukać tych KONKRETÓW, bo idea dobra ale… dziurawa, a wiadomo ze do dziur lgną różne szczury i kombinatorzy]
– zapisz się do naszego stowarzyszenia lub załóż własne w swoim regionie,
– wyślij e-mail z informacją o demokracji bezpośredniej swoim znajomym; najlepiej zrób to od razu,
– informuj i dziel się zdobytą wiedzą na temat demokracji bezpośredniej,
– wesprzyj inicjatywę DB środkami finansowymi,
– zostawiaj gdzie tylko możesz informację o DB lub o stronie http://www.DemokracjaBezposrednia.pl (FAQ v.2.4)

18. Co to jest społeczeństwo obywatelskie?
Jedynym warunkiem istnienia społeczeństwa obywatelskiego jest pewna niezależność w myśleniu.

19. Dlaczego progi frekwencji są złe?
Referendum jest jednym ze sposobów na powstrzymanie złej decyzji władz. Jeśli np. prezydent miasta chce zlikwidować potrzebną linię autobusową można temu zapobiec ale tylko wtedy jeśli 30% uprawnionych do głosowania pojawi się na referendum. Jednak tą linią nie jeździ aż tyle osób. Mimo, że większość z nich chciałaby żeby linia została zachowana – nic nie mogą zrobić. [od admina – wyżej jest napisane, ze glosowanie będzie na tematy poważne takie jak renty, wysyłanie wojska… a tu co? decyzja nt. likwidacji autobusu miałaby leżeć w gestii ludu?]

20. Jaki wpływ na wysokość podatków ma demokracja bezpośrednia?
Badania naukowe dowodzą, że im więcej demokracji bezpośredniej tym niższe są koszty sektora publicznego, a tym samym wysokości podatków. (Warunkiem jest możliwość/obowiązek przeprowadzania referendum dot. kwestii fiskalnych)p1,p2

21. Jaki wpływ na szarą strefę ma demokracja bezpośrednia?
W jednostkach terytorialnych o wysokim wskaźniku demokracji bezpośredniej ludzie chętniej płacą podatki.p1. Dla przykładu Szwajcaria [od admina – ja nie wiem czy w tym stanie  i w układzie geopolitycznym w jakim jest dziś Polska, ma sens porównywanie jej ze Szwajcaria…]  jest wedle raportu Banku Światowego krajem o najmniejszej szarej strefie p3

22. Większość ludzi jest głupia
Z definicji połowa ludzi jest inteligentna a połowa nie jest. Ale szansa na to, że osoba mądra posłucha osoby głupiej jest bliska zeru. Natomiast szansa na to, że osoba głupia zaakceptuje argumentację osoby mądrej jest duża. Stąd nawet jeśli inteligentni nie stanowią większość – decyzja będzie miała tendencję do bycia mądrą. [od admina – skąd te dane o połowie mądrych i połowie głupich?]
Obawę o to, że ludźmi kieruje zła wola możemy wyeliminować ponieważ ludzie decydują o samych sobie więc znikoma ich część będzie chciała samym sobie zaszkodzić. [od admina – ale do tego wszyscy muszą być ŚWIADOMI decyzji jakie podejmują, haczyków, każdy powinien przeczytać tekst łącznie z tym co małym druczkiem będzie w ustawie. Jeśli będzie glosowanie typu ‚hej, czy jesteś za tym by obniżyć wiek emerytalny do 50 lat’ to każdy będzie musiał być świadomy KONSEKWENCJI tego. Czy na podobnej zasadzie nie podjął lud decyzji o wstąpieniu do UE? Wyżej jest napisane ze polowa jest głupich… 😉 Jak to się wiec ma do tego z każdy świadomie i pięknie mądrze zagłosuje. Kto ich będzie edukował GW i TVN? Wciąż nie wiem… A jeśli nie to co autorzy zamierzają zrobić z GW i TVN-em?]


Przypisy

p1: Bruno S. Frey (2010): Glück. Die Sicht der Ökonomie. Zürich/Chur: Rüegger Verlag, s. 89. ISBN 978-3-7253-0936-8.
p2:Freitag, Markus; Vatter, Adrian; Müller, Christoph (2003): Bremse oder Gaspedal? Eine empirische Untersuchung zur Wirkung der direkten Demokratie auf den Steuerstaat (44).
p3: Fandrejewska, Aleksandra; Walewska, Danuta(06.08.2010):Rośnie gospodarka cienia. W Rzeczpospolita. URL: http://www.rp.pl/artykul/518688_Rosnie_gospodarka_cienia__.html (dostęp. 8.08.2010)

 

—————————————–

Generalnie, autorzy czy promotorzy tej idei chcieliby żeby nie było partyjniactwa, lobbowania, żeby organizowano referenda. Chociaż jedynie w 1% jak tłumaczą, czyli takie swego rodzaju lizanie cukierka przez papierek. Nie podają w jaki sposób chcieliby to zaimplementować, jak oderwać od koryta to co mamy teraz. Jak się pozbyć ‚STAREGO’. Wreszcie kto by pilnował trzymania się zasad i wymierzał kare tym co nadużyli zaufania. Nie bardzo rozumiem.

Cytat ze strony Stowarzyszenia:

Aby w pełni korzystać z zalet demokracji partycypacyjnej należy usunąć wszystkie prawne i biurokratyczne przeszkody a także podnieść świadomość mieszkańców. Pokazać i nauczyć jak wykorzystywać obywatelskie prawa oraz narzędzia demokracji bezpośredniej dla skutecznego rozwiązywania problemów społecznych.

W jaki sposób?

A REALNA władza w rękach ludu wyglądałaby w myśl zasady służebności państwa względem narodu od wieków czy tysięcy lat jego teren zamieszkującego tak:

– brak partii, brak rządu – w ich miejsce zatrudnieni SPECJALIŚCI, z odpowiednim wykształceniem, doświadczeniem i będący obywatelami i uczestnikami tego narodu – z poświadczeniem tego oczywiscie legalnymi dokumentami do iluś pokoleń wstecz.  Ponadto ludzie ci musieliby mieć na względzie dobro swej ojczyzny, czuć z nią więź i być gotowym poświęcenia dla niej. Specjaliści oczywiscie jako wysoko wykwalifikowani i oddani byliby odpowiednio opłacani. Oczywiście za ZDRADĘ – kara o jakiej się nie śniło. 😉

– lud wybierałby przedstawiciela rekrutującego się z jego narodu i spełniającego warunki takie jak wyżej wymienieni specjaliści.

– żadnych tam glosowań, urzędnik z góry wie jak działać – przecież dla każdego kto jest POLAKIEM, tu żyje, zna realia, historie, uważa Polskę za swój dom, i czuje więź wszelaka z tym krajem pozytywna – jest jasne co i jak działać dla dobra. Dlatego lud nie musi glosować i się martwic czy czasem go ktoś nie próbuje w bambuko zrobić. Urzędnik ma wiedzieć ze pracując dla dobra ludu pracuje tez dla dobra siebie – musi czuć się jednością z ludem. Państwo to wielka firma, korporacja – żaden z pracowników nie może działać na jej niekorzyść. A jak ktoś woli skojarzenia przyrodnicze to spójrzmy na mrówki/pszczoły, one nie maja demokracji, każdy osobnik wie z natury co i jak robić żeby było dobrze.

– media i przestrzeń publiczna wolna od jakiejkolwiek działalności politycznej

– szacunek do ustanowionego prawa zarówno przez obywateli jak i urzędników/specjalistów. Nieuchronność kary. A nie tam jakieś immunitety i pierdoły. No ale to by już była dyktatura, faszyzm, nazizm, stalinizm, rasizm, terroryzm i brak wolności, NWO w jednym nie?. 😉

W skrócie to by było na tyle. Mam nadzieję, ze ten co prosił żebym się zainteresowała tematem jest teraz zadowolony. rzuciłam okiem, i owszem interesujące, link podany. 😉

Zagrypiona ,czy zechciałabyś zapoznać się z ideą Demokracji Bezpośredniej ?
W jednym z twoich komentarzy ,zastanawiałaś się co możemy w Polsce zrobić ,żebyśmy nie musieli emigrować zarobkowo .
Jeżeli ta strona da Ci pewne odpowiedzi , Mam prośbę ,daj na swojej stronie odnośnik ,niech szerzy się idea prawdziwej Demokracji .
Zaznaczam ,jestem zwolennikiem DB ,a nie wł .strony ani stowarzyszenia .
Pocieszające jest to ,że w wyborach 56% społeczeństwa nie głosowało ,czyli jest jeszcze szansa na pozytywne zmiany w Polsce ,ale kto tylko może ,powinien się zaangażować .
Reklamy

komentarzy 13 to “09.12.2010 – Demokracja Bezpośrednia – temat na życzenie”

  1. mgrabas said

    jak to mówił Stalin: Nieważne kto i jak głosuje, ważne kto liczy głosy.

  2. soma115 said

    „Remedium samodzielne”
    Oczywiście demokracja bezpośrednia nie jest lekiem na całe zło. Jednak wydaje się, że jest najlepszym sposobem poszukiwania optymalnego rozwiązania problemu. Dzieje się tak przedewszystkim dlategom, że w dyskusji (niezbędnej w DB) można poznać wszelkie możliwe punkty widzenia. To tak jakbyśmy szukali wody na pustyni. Czy pójdziemy za jedynym przywódcą czy też rozejdziemy się we wszystkie strony? Kiedy szansa na znalezienie wody jest większa?
    Oto 4 warunki podjęcia przez grupę mądrej decyzji:
    – Różnorodność poglądów i punktów widzenia
    – Decentralizacja – nie może być tak, że wszyscy czerpią wiedzę z jednego źródła
    – Niezależność w myśleniu (nonkonformizm)
    – Agregacja – debata musi zakończyć się głosowaniem

    „z tym całym syfem”
    Moim zdaniem obecne problemy to wynik tego, że jesteśmy nadal centralnie sterowani. Tak więc jest to skutek złego systemu a nie jak Ty uważasz przyczyna. No chyba, że uważasz, że obecnie panująca demokracja przedstawicielska dobrze sobie radzi.

    „KTO będzie układał pytania”
    obywatele, parlament, prezydent. Jednak zawsze ostatnie słowo powinno należeć do obywateli. Czyj to jest kraj? Tuska czy nasz?

    „to nie SYSTEM jest powodem naszych nieszczęść”
    System sprzyja, premjuje złe zachowania.

    „stworzona dla świata bliskiego ideału”
    Nie zupełnie. Widzisz żyjemy w DEMOKRACJI. Przypomnij sobie proszę co to słowo oznacza.
    W konstytucji RP są takie dwa punkty:
    1. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.
    2. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.
    Tak więc jest to zupełnie normalne, że chcemy decydować o sobie. Nikt się właściwie nie obuża, że tego chcemy. Problemy się zaczynają przy konkretach. Okazuje się, że jednak nie mamy nic do gadania.

    A teraz punkty:
    1. Tak, za pomocą głosowań – tak jak to się robi przy wyborach parlamentarnych. No wiesz: państwowa komisja wyborcza itd.
    „kupić ich glosy” – wyborców jest 20 000 000. Trudniej kupić tyle głosów niż głosy czterech szefów czterech partii rządzących.
    Palaczy jest 30%. Wycofania wojsk z Afganistanu chce ponad 60%. Spokojnie ludzie są różni ale większość jest mądra.

    2. Realna władza oznacza – mieć ostatnie zdanie we wszystkim. Parlament sobie pracuje tak jak do tej pory ale jeśli utworzy jakieś głupie prawo to obywatele mogę w drodze referendum zawetować to prawo. Ponadto obywatele mają prawo tworzenia inicjatym obywatelskich (własnych projektów ustaw).
    – bo państwo i administracja staje się oszczędne i przyjazne – kto teraz kontroluje ofektywność pracy administracji państwowej? zastanówmy się… hmmm. wiem! ADMINISTRACJA PAŃSTWOWA. Czy w takim razie administracja działa wydajnie… no nie bardzo.
    Większą wydajność da się uzyskać jeśli podda się administrację pod nadzór tych, którzy tej administracji płacą. Nas.
    Nie wiem czy byłaś kiedyś w urzędzie. Jak się tam czułaś? Jak właściciel i pracodawca którym faktycznie jesteś?

    „jeśli nie zostaną odpowiednio uświadomieni i wyedukowani”
    Moje ulubione porównanie to nauka pływania. Czy da się nauczyć pływać w teorii?
    Jeśli ludzie zobaczą, że ich decyzje mają rzeczywisty wpływ na ich życie to nie będą mieli innego wyjścia niż solidnie przyłożyć się studiowania za i przeciw.

    „- Dlatego, że sami wiemy, co jest dla nas najlepsze. [od admina – MY może i tak… Co nie znaczy ze 100% uprawnionych do glosowania cokolwiek wie i ma o czymś pojecie]”
    To, że ktoś jest głupi i na niczym się nie zna wcale nie oznacza, że nie wie co jest dla niego dobre.

    „swoim życiu, ale nie o sprawach państwa”
    Czy jesteś w stanie wymienić kilku specjalistów w rządzie obecnie zajmującego się zagadnieniami ze swojej dziedziny?
    Czy wybierając parlamentarzystów bierzemy pod uwagę ich wykształcenie kierunkowe?

    Uh, nie dam rady za jednym podejściem. Przerwa

  3. mironik said

    Tą demokrację to mnie wciskano za Jaruzelskiego w stanie wojennym,
    a to były wybory na skarbnika klasy, przy czym od razu było wiadomo kto wygra, i może mając to w pamięci, że to raczej będzie jak ma być,
    a nie jakbyśmy chcieli, połowa narodu nie chodzi i to może chodzi,
    ‚nie ma ludzi nie ma problemu’

  4. ALFA said

    Celowo niszczona pogoda od wybrzeża do wybrzeża
    Nasza celowo zmieniana pogoda pokiereszowała się zupełnie. Nie mamy globalnego ocieplenia, które chcą nam wcisnąć kontrolowani przez korporacje naukowcy i media, ale mamy celowo niszczoną pogodę od wybrzeża do wybrzeża.
    Co się zmieniło? Teraz mamy dramatyczne wahania pogody, czasem w okresie krótszym niż 24 godziny, a o armii USA już wiadomo, że chce „zawłaszczyć pogodę do roku 2025.” Żeby osiągnąć ten arogancki i zbrodniczy cel, wszyscy jesteśmy zbędni.
    To nie jest jakaś dziwna pogoda dana przez Matkę Naturę. Przeciwnie, jest to powodowane świadomą i tajną geo-inżynierią pogodową naszej planety z toksycznymi Chemtrails i innymi niegodziwymi metodami, które niszczą naszą naturalną pogodę. Czy będziemy mieć powódź w styczniu w Nowej Anglii? Wyjaśnienie: powodzie nie są objęte polisami ubezpieczeniowymi większości właścicieli domów Jeśli tak się stanie, więcej ludzi będzie SOL (ang. Shit Out of Luck – g***o któremu uciekło szczęście – przyp. tłum.)
    Rytm dobowy jest również dziwaczny. Wychodzą owady. Nowe pokolenie biedronek (zwykle w końcu maja lub na początku czerwca) i brzęczące wokół muchy, zamiast przebywać w stanie uśpienia. Trawa jest zielona, a nie brązowa i zamarznięta. Taki grudzień?
    W grudniu 2009 roku widziałem setki źle ubranych dzieci. Nie mam na myśli „cenowo”. Chodzi mi o ciepłe ubrania zimowe potrzebne w wietrznej, mrożącej krew w żyłach pogodzie. W ostatni weekend widziałem setki dzieci ubranych tak, jakby na zewnątrz było 80 stopni, a nie 15! Ponadto rodzice poddają swoje dorastające dzieci (o niepełnym i bardzo wrażliwym układzie odpornościowym) szczepionkom na sezonową grypę, teraz wymieszanymi z pozostałymi z 2009 roku toksynami szczepionki H1N1. Dla nich jest to trucizna.
    Nastolatki nie są wcale mądrzejsze – noszą japonki, skąpe koszulki i bluzki, i cienkie sukienki. Płaszcze? Ani jednego. Ale cienkie bawełniane kurtki, tak. Nasze dzieci są ‘okrywane’ tkaninami syntetycznymi, które nie mają być ciepłe. Noszenie „polaru” (z tworzyw sztucznych pochodzących z recyklingu często z Chin, lub substancji chemicznych na bazie ropy naftowej), czy innych włókien syntetycznych, nie daje dzieciom ciepła. To jest 100-letnie oszustwo w celu zwiększania kasy przemysłu chemicznego kosztem pokoleń dzieci.

    Czy chcesz, aby twoje dzieci i wnuki „owijały się” w tworzywa sztuczne i toksyczne winyle? Tworzywa sztuczne i winyle wydzielają ukryte, zaburzające hormony substancje chemiczne, które są przechowywane w tkankach tłuszczowych i dokonują większego spustoszenia. Dzieci są najbardziej narażone na to ryzyko! Włókna naturalne (wełna, len, konopie, nie opryskiwana GM bawełna) izolują każdego od ciepła i zimna i wilgotnej pogody. Pamiętaj: większość bawełny jest bardzo mocno opryskiwana. Ta trucizna pozostaje na tkaninie i gotowych ubraniach.

    Moda zawsze była irracjonalna. Wykładałem na studiach uniwersyteckich o historii mody, i wiem że jest wielowiekowa historia dziwnych i dziwnie wyglądających ubrań, które wypełniają podręczniki historii mody. To pokolenie dzieci nie jest inne. Jedyną różnicą jest to, że dzisiaj styl jest napędzany przez reklamy w czasopismach, one nigdy nie miały określonych norm bezpieczeństwa i korzyści dla zdrowia. Im więcej sprzedaje się niezdrowej mody, tym lepiej. Rodzice nie mają pojęcia. To ma długą tradycję, tylko teraz istnieją poważne kwestie środowiskowe i zdrowotne, które rzadko trafiają na strony wszystkich Vogue czy Elle.

    Rodzice nie tylko stracili umiejętność osądu, ale i podstawowy zdrowy rozsądek. Ale jak może być ktoś racjonalny wobec toksycznego asortymentu Chemtrails, naładowanych bakteriami kropli deszczu, zmutowanego przez GM wirusa grzybów Ebola i innych niebezpiecznych zanieczyszczeń przy każdym oddechu? Wszyscy nadal jesteśmy laboratoryjnymi szczurami dla rządu i wojska. Niemniej jednak, te niewidzialne trucizny szkodą nam wszystkim.

    Każdy rodzic, który pozwala wyjść dziecku na zewnątrz w zatruty deszcz lub chemicznie tworzony „śnieg” (pozwolić by ta toksyczna woda przedostawała się do skóry dziecka, naszego największego organu i przepuszczalnej membrany) jest albo nie poinformowany, neguje śmiertelny poziom tych różnych trucizn, teraz mieszanych z coraz większą gamą innych ciężkich zanieczyszczeń, na które obecnie jesteśmy wszyscy narażani przez całą dobę w tym nowym świecie bałaganu, oszustwa i kłamstwa.
    http://newworldorder.com.pl/artykul,2805,Celowo-niszczona-pogoda-od-wybrzeza-do-wybrzeza

  5. ALFA said

    DANONE NIE TAKIE ZDROWE
    Firma Danone (w USA znana pod nazwą Dannon) zgodziła się wypłacić 21 mln dolarów odszkodowania za wprowadzające konsumentów w błąd reklamy jogurtu Activia i napoju DanActive. Według amerykańskich władz, koncern „przesadza” co do właściwości jego produktów. To nie pierwsza ugoda i odszkodowanie wypłacone przez Danone w USA w podobnej sprawie.
    Danone zdecydował się zawrzeć ugodę z władzami stanowymi i federalnymi, aby uniknąć procesu sądowego.

    Podkolorowana rzeczywistość

    Reklamy firmy Dannon głosiły, że bakterie zawarte w jogurtach Activia wspomagają regularne funkcjonowanie przewodu pokarmowego, a napój DanActive podnosi odporność organizmu.

    Federalna Komisja Handlu (FTC) poinformowała natomiast w środę, że nie ma wystarczających danych naukowych na poparcie tez o właściwościach jogurtu i napoju zawartych w tekstach promocyjnych, zamieszczanych na opakowaniach produktów oraz w ich reklamach.

    Komisja podkreśliła, że firmie nie wolno było posługiwać się w celach promocyjnych informacjami, które nie zostały potwierdzone przez Amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (FDA).
    http://www.tvn24.pl/-1,1686320,0,1,activia-nie-tak-aktywna,wiadomosc.html
    Rok temu zabanowali reklame actimela w UK bo wbrew temu co mowi reklama nie zabezpiecza dzieci przed zachorowaniami http://www.dailymail.co.uk/news/article-…..lness.html

    A w Polsce nadal ma magiczna moc uodparniania…
    Actimel 2

  6. Radzio said

    Przecież mamy konstytucyjne prawo do zwołania referendum, nie trzeba zmieniać ustroju.
    Trzeba zebrać 500000 podpisów i złożyć je w sejmie, oczywiście sejm musi jeszcze rozpatrzyć wniosek ale przy odpowiedniej kampani i nagłośnieniu sprawy jaka partia odmówi woli Narodu???
    Oczywiście mało się mówi o tej możliwości bo jest to niewygodne dla polityków w sejmie.

  7. exhale said

    Kategoryczne zmiany na tą chwilę są raczej mało możliwe, bardziej skuteczne mogą się okazać tzw. działania we własnym ogródku i dajmy na to petycja jest jedną z takich akcji.
    Ważne tez, żeby wiedzieć co chce się zmienić.

    http://www.polskaakcjaobywatelska.pl

  8. mocniejszy said

    Na początek rozmowy o demokracji prawdziwej – zwanej bezpośrednią w przeciwieństwie do oszustwa „demokracji pośredniej” – należy odrzucić różne dziwne jej definicje i podać prawdziwą.

    DEMOKRACJA – to dosłownie rządy mieszkańców (demos – ludność okręgu administracyjnego – dema). Prawidłowe – i rozumniejsze – jest tłumaczenie jako rządy obywateli.

    Natomiast nie jest demokracja władzą ludu, bo wszystkie warstwy mają proporcjonalny do liczebności udział we władzy.

    Jedynym sposobem rządów demokratycznych jest głosowanie spraw przez wszystkich obywateli. W państwie demokratycznym wyjściową, główną i ostateczną instancją decyzyjną – jest zgromadzenie obywateli. Parlament, rząd, sądy mają niższą rangę. Parlament przygotowuje projekty zmian prawnych, rząd i sądy wykonują prawo. Tak więc trójpodział władz nie pasuje do demokracji. Władza jest tylko jedna – decyzyjna, a obok niej są organy pomocnicze i wykonawcze.

    W prawdziwej demokracji każde prawo musi być zatwierdzone bezpośrednio przez obywateli, łącznie z ustawą budżetową. Większe obroty majątkiem państwowym wykraczające poza bezpośrednie wykonywanie prawa – muszą być zatwierdzone bezpośrednio przez obywateli. Oznacza to obowiązkowość referendów. W takiej sytuacji nawet partyjna ordynacja wyborcza do parlamentu nie da władzy oligarchiom. A można wprowadzić ordynację obywatelską z głosowaniem na osoby a nie partie!

    Uwaga! Podam teraz coś ważnego łamiąc zmowę milczenia! Głosowanie na osoby nie jest tym samym, co okręgi jednomandatowe! Głosowanie na osoby może odbywać się w okręgach kilkumandatowych, żeby była większa reprezentatywność zróżnicowania społecznego. Okręgi jednomandatowe są głosowaniem na obywateli, ale bez zapewnienia proporcjonalności. Często pokazuje się okręgi jednomandatowe jako jedyną alternatywę dla ordynacji partyjnej z wybieraniem list komitetów wyborczych. Najlepsze jest głosowanie na obywateli w okręgach kilkumandatowych!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: