Zagrypiona's Blog

Centrum komunikacji i edukacji dla wszystkich zagrypionych i nie tylko.



  • Witam wszystkich gości, a szczególnie tych któ- rzy są zainteresowani wzajemną wymianą in- formacji. Zachęcam do podsyłania linków i dzie- lenia się ciekawymi ar- tykułami oraz do dysku- sji. Zbiory w działach będą służyły nam wszy- stkim grypowiczom i osobom początkującym do edukacji.

    Data założenia: 03.06.2010



  • wykluczeni.info

    Internet bez Antypolonizmu

    Popieram Internet Bez Chamstwa

    Bykom - stop

  • Nie popieram i tolerować nie będę:

    -fanatyzmu:
    -- politycznego
    -- religijnego Fanatyzm zakłada nieomylność ziemskiej - tworzonej przez ludzi - instytucji politycznej bądź religijnej. Nierozsądnym i nieodpowiedzialnym jest przypisywanie grupom politycznym nieomylności w sposób bezkrytyczny. W przypadku instytucji religijnych, wiara w nieomylność, nieskazitelność, niezdolność do grzeszenia religijnych dostojników jest herezją i obrazą Boga. Omylność i zdolność grzeszenia dotyczy tych ludzi tak samo jak wszystkich innych.

    -hipokryzji - jednostka ludzka powinna być spójna: to samo robi, to samo mówi, to samo myśli. Przypadki rozdwojenia, czy nawet roztrojenia stanowią o chorobie takiej jednostki lub jej nieczystych intencjach. Jeśli wyznajemy taką a taka wiarę, czy poglądy - według nich postępujemy.

    -zacietrzewienia - ludzie którzy w gniewny, agresywny sposób bronią swoich idei, zazwyczaj merytorycznie czują się i są słabi - stąd agresja. A przecież można się pięknie różnić, szanować nawzajem.

    -głupoty - brak wiedzy nie jest usprawiedliwieniem. Jeśli czegoś w danej chwili nasz rozum nie pojmuje, np. w wyniku braku wiedzy albo mechanizmu wyparcia nie znaczy to, że to nie istnieje. Rzeczywistość i wszystkie jej zjawiska istnieją bez względu na możliwości percepcyjne poszczególnych jednostek w tej rzeczywistości tkwiących.

    -owczego pędu - jesteśmy ludźmi, mamy rozumy. Czasami jednak ulegamy instynktom stadnym, być może z lenistwa? Powinniśmy swoje decyzje, opinie popierać argumentami opartymi na faktach, a nie: 'bo tak wszyscy robią', 'bo tak powiedziała pani w TV'.

    -manipulacji - podpuszczania, prowokowania, dezinformacji...

    ...

Archive for the ‘kompleks j’ Category

2013-02-02 Pitu pitu o d**** Maryny, a tymczasem…

Posted by zagrypiona w dniu 2 lutego 2013

żródło: http://www.wykop.pl/ramka/1398765/projekt-ustawy-o-udziale-zagranicznych-funkcjonariuszy-w-polsce/

UWAGA!

Platforma Obywatelska wysmażyła nam najnowszą niespodziankę w postaci możliwości wejścia obcych funkcjonariuszy mundurowych na terytorium Polski z nie tylko terytorium objętym programem Schengen, ale także spoza Schengen np z Rosji (!) i “zapewnienia bezpieczeństwa oraz porządku publicznego”! Oto projekt ustawy dotyczących takich regulacji. Co wy na to?

“Projekt ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, przedłożony przez ministra spraw wewnętrznych

Przepisy zawarte w projektowanej ustawie umożliwią funkcjonariuszom i pracownikom państw członkowskich Unii Europejskiej oraz innych państw objętych regulacjami Schengen i państw trzecich udział we wspólnych działaniach odbywających się w Polsce…”
http://www.kprm.gov.pl/wydarzenia/decyzje-rzadu/projekt-ustawy-o-udziale-zagranicznych-funkcjonariuszy-lub-pracownikow-we.html

—————————-

Użycie służbowej broni palnej, środków przymusu bezpośredniego oraz materiałów pirotechnicznych (za zgodą dowodzącego operacją) będzie obwarowane stosowaniem odpowiednich przepisów ustawy o Policji. Zagraniczni funkcjonariusze i pracownicy, mający uczestniczyć we wspólnej operacji, będą przeszkoleni przez właściwe jednostki organizacyjne Policji, Straży Granicznej, BOR lub ABW w zakresie obowiązujących w Polsce przepisów prawnych, form i procedur działania – szczególnie dotyczy to zasad użycia broni palnej i środków przymusu bezpośredniego. W nagłych przypadkach, wystarczające będzie przesłanie(w języku angielskim)wyciągu z polskich przepisów, odnoszących się w szczególności do zasad i warunków użycia broni i stosowania środków przymusu bezpośredniego.

Projekt ustawy dostosowuje polskie prawo do aktów prawa wspólnotowego dotyczących współpracy w zakresie zwalczania terroryzmu i przestępczości transgranicznej oraz współpracy państw członkowskich w sytuacjach kryzysowych (decyzje Rady 2008/615/WSiSW, 2008/616/WSiSW i 2008/617/WSiSW).

—————————-

Zignorujcie tą wiadomość. I tak już za późno i nic nie można zrobić. 😉 Teraz lulu, paciorek i spać spokojnym snem jak zawsze.

Reklamy

Posted in antypolonizm, co możemy zrobić?, depopulacja, kompleks j, NWO, Polska | Otagowane: , , , , , , | Leave a Comment »

23.12.2010 – Przedswiatecznie…

Posted by zagrypiona w dniu 23 grudnia 2010

Witam drogich Czytelników po krótkiej chwili mojej nieobecności (gdzieś tam w tle byłam, ale brakło mi czasu na pisanie wciąż borykam się z kryzysem i zwątpieniem w sens pisania – tkwię w niewyobrażalnym łajenku otoczona bronkowcami, kaczkowcami, owieczkami śpiącymi naszprycowanymi aspartamem – ciężko obudzonemu egzystować pośród takich, życie w pewnym sensie staje się wówczas udręką, cóż to się chyba niestety nie zmieni).

No ale do rzeczy. Tu i tam czytam sobie oglądam, i co widzę, że nienawiść względem chrześcijańskich, będących ostoją polskich tradycji związanymi ze świętami Bożego Narodzenia wzrasta z każdym rokiem – i co roku niezmienni. Kto śledzi media głównego nurtu (krytycznie) ten wie o czym mowa. Istnieje kilka płaszczyzn na których święta te, jak i sami je obchodzący są atakowani.

1. Tradycyjnie nagonka rozpoczyna się w grudniu od polskich KARPI. Że tak okrutnie cierpią dostając młotem w głowę albo będąc wyciągniętymi z wody – no zaiste niebywała tragedia – a co mają powiedzieć śledzie, makrele, dorsze i inne poławiane na morzach, których w ogóle nie puka się w łebki. Czy eko-ateisto-oszołomy bardziej wyczulone na los zwierząt niż ludzi myślą, że te ryby zaraz po wyłowieniu są uśmiercane, patroszone, itd?. Generalnie najlepiej to przestać karpia kupować i przestać jeść, przerzucić się na wegetariańskie sojowe kotlety (koniecznie z GMO soi od monsanto czy innej korporacji tego typu), chociaż i to pewnie za jakiś czas będzie piętnowane bo przecież rośliny też czują! A człowiek rak tej planety powinien się sam wyeliminować z tego ekosystemu.

W nagonce na KARPIA przoduje kompleks około gówno-wybiórczy. No w każdym razie tam to się najbardziej rzuca w oczy. Wiadomo: barbarzyńcy chrześcijanie męczą biedne KARPIE. A eko-ateisto-oszołomskie mutanty z ww środowisk bronią praw tych biednych zwierząt hodowlanych. Co ciekawe, los krówek, świnek, kurek w wielkich korporacyjnych hodowlach im nie wadzi. Trza w spożycie karpia uderzyć, bo dodatkowo wiążę się to z polską tradycją (no i chyba też ekonomicznie z Polską bo karp jest lokalnie hodowlany póki co i nie sprowadzany jeszcze z Chin czy innych krajów), ze świętami i jest to świetna okazja do przyłożenia chrześcijanom, Polakom i polskim producentom tejże ryby. Już krąży propaganda, żeby kupować mrożonego, nie wiadomo skąd.

Kupujemy karpia hodowlanego (pomijam technikalia czy te karpie są pędzone sterydami czy antybiotykami, raczej nie są tam skąd ja kupuje, ale nawet jeśli, to nie jest przedmiotem niniejszego wpisu) ale jest to chyba korzystniejsze dla środowiska niż odławianie ryb z naturalnych ekosystemów i w ten sposób prowadzenie ich na drogę wymarcia. Więc niech się te eko-ateisto-oszołomki uspokoją i dadzą ludziom świętować wg ich tradycji. W końcu my nie bronimy innym, np muzułmanom i żydom jeść koszernego – chociaż temat byłby ciekawy o tym jak się takie koszerne zwierzęta ubija żeby było zgodnie z ich boskim prawem, no ale o tym już nie napiszą. Ja pisałam o tym tu: Quod me nutrit, me destruit jak kogoś interesuje ten temat.

Albo, kto jeszcze nie wyrzucił TV to wie, że na kanałach przyrodniczych często trafiają się hobbystyczne produkcje wędkarskie w których zapaleńcy z grubymi portfelami jeżdżą po świecie i łowią dla sportu ryby. ŁOWIĄ je na HACZYK, po czym złowiwszy taka rybę, podbudowawszy swoje marne ego, wyrywają z jej dzióbka ów haczyk a rybę won z powrotem do wody. TO JEST DOPIERO TORTURA. Dlaczego eko-ateisto-oszołomki się tym nie zajmą? Tylko z psychopatycznym zapałem uderzają w ludzi którzy po prostu naturalnie chcą sobie zjeść karpia na święta.

A no i dodam jeszcze, że u mnie w domu karp NIGDY nie smakuje mułem – takie sposoby zniechęcania ludzi do karpia po internecie też krążą – mój karp zawsze jest smaczny i nigdy tłusty. 🙂 No ale ja tam nie wiem, jak ktoś karpia bierze ze ścieku albo nie umie przyrządzić to może i trąci nieco mułem? Nie wiem… Nie jest też prawdą że, zwyczaj jedzenia karpia na święta pochodzi z czasów PRLu, chyba kiedyś na gówniano-wybiórczym forum takie mądrości wyczytałam, że za komuny nauczono ludzi jeść karpia na wigilie bo nie było innego mięsa. Tymczasem karp w Polsce był hodowany i spożywany od czasu średniowiecza… Więcej info o tym np. tu: karp milicki.

———————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————

2. Druga rzecz ściskająca pupkę z żalu tak zwanym ateistom, to fakt że w chrześcijańskim kraju ludzie mają wtedy wolne od pracy. No znamy tą gadkę z ww mediów o tym jak nam straszliwie PKB leci w dół gdy mamy wolne w jakieś święto i że nie stać NAS (swoją drogą jakich nas?) na świętowanie. Zresztą kwestia ta nie dotyczy tylko świąt Bożego Narodzenia, ale też wszystkich innych kościelnych świąt chrześcijańskich/katolickich. Cóż. Ja mam rozwiązanie tego problemu bardzo proste i łatwe: niech ateiści/ekonomiści i inni tego typu wezmę dupska w troki i zaiwaniają do pracy w wigilię. A najlepiej też w soboty i niedziele. Skoro są ateistami to w żaden z tych dni nie wypada im święto. Niech pracują na PKB/ZUS/renty/emerytury/podatki i na wojnę w Afganistanie.

Ciekawe jest dla mnie niezmiernie też to, że kraje muzułmańskie +Izrael stać na wolne w ich dni świąteczne. Może to dlatego, że sobie to tak jakoś sprytnie wykombinowali, że za nich w te dni pracują gojkowie. Myślę, że my powinniśmy uczynić analogicznie. Jak wyżej wspomniałam, ateistów i tych od innych wyznań uwolnić od dni wolnych 25-26 grudnia i pozwolić im pracować. Sądząc po ich zapale do pracy, kto wie może i udałoby się na wigilię ustanowić dzień wolny od pracy dla chrześcijan? W końcu od czego mamy ateistów i innowierców? No chyba nie tylko od szczekania na nasze tradycje?

————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————–

3. Rzecz: odreligijnienie świąt katolickich, chrześcijańskich. Ciężko znaleźć kartki świąteczne z motywem religijnym. Chyba tylko w sklepach prowadzonych przez środowiska religijne, kościół?

————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————–

4. Rzecz: całe to gadanie, że Polacy w święta żrą, chleją i po pijaku do kościoła idą. No litości, żeby takie osądy wydawać to chyba trzeba z własnego doświadczenia? Ja tam nie wiem ale u mnie w rodzinie tak się nie robi. Ani też nie widziałam nikogo ‚pod wpływem’ w kościele. Ale może za krótko żyję, młoda jestem i mało wiem?

Nie spotkałam się też z nadmiernym obżarstwem w czasie świąt. Jemy inne potrawy, tradycyjne, takie których na co dzień się nie jada, ale żeby to obżarstwo miało być? Nic z tych rzeczy.

Nie twierdzę, że wszyscy Polacy są tacy idealni. 😉 Bo nie są. Ale też nie trawię tego typu generalizowania, że wszyscy chrześcijanie – to fasada, a w domu rozpusta, i hipokryzja. Chrześcijanie tak jak i inne wyznania, Polacy tak jak i inne narodowości mają te same wady, te same słabostki, i NA PEWNO nie wyprzedzają w tej kwestii statystycznie innych narodów czy wyznań.

———————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————–

Ale w Polsce to chyba jeszcze nie jest tak źle. Jeszcze spore pole do popisu maja eko-ateisto-oszołomki.

– z obserwacji internetu wynika, że niepoprawnym politycznie jest życzenie ‚Happy Christmas’ i inne tego typu. Bo a nuż trafisz na żyda? Toż to byłaby dla niego taka zniewaga że ho ho. Jawny antysemityzm. Ale już szczęśliwej Chanuki przejdzie i palenie wszędzie świateł chanukowych nawet tam gdzie przebywają osoby innych niż judaistyczne wyznań. Ja tego w ogóle nie rozumiem. Jak można traktować życzenie komukolwiek szczęścia z takiej czy innej okazji (oficjalnie uznanej za święto) za obrazę i dyskryminację? Coś takiego się może zrodzić tylko w jakiejś chorej, psychopatycznej głowinie z nadmiarem czasu wolnego.

– tu jest parę ciekawych tekstów na tematy dyskryminacyjno-bożonarodzeniowe: http://bazarchandel.wordpress.com/2010/12/23/301/

——

PS. Ja nie mam siły na tematy polityczne dzisiaj… 😦 Jak ktoś złakniony potaplania się w polityce, zapraszam tu: marucha.wordpress.com,
grypa666.wordpress.com
,
krasnoludkizpejsami.wordpress.com

albo tu: miziaforum.wordpress.com.
Autorzy powyższych stron lepiej się zresztą znają na polityce ode mnie i więcej mają doświadczenia i nerwów. Dziękuję za uwagę i pozdrawiam Drogich czytelników.

Posted in antypolonizm, kompleks j, Polska, religia | Otagowane: , , , , , , , | 3 Komentarze »

27.11.2010 – Aktualności: trupy w hotelu, terrorysci i III wojna swiatowa…

Posted by zagrypiona w dniu 27 listopada 2010

Zebrałam w ciągu ostatnich paru dni kilka ciekawych tekstów które pojawiły się tu i ówdzie w internecie.:  o emeryturach dla zbrodniarzy – inaczej, o   t e r r o r y s t a c h  w Polsce powodujących zagrożenie dla podróżnych, troszkę o sytuacji na  Dalekim Wschodzie . By Czytelnika nie zadręczać i nie zanudzać, przedstawię dziś tylko część z nich.

————–

Ale zanim przejdę do rzeczy, tytułem wstępu. OSTRZEŻENIE DLA NERWOWYCH PARANOIKÓW.

Ja zwykle mam szacunek do ludzi. Ale do czasu. Chamstwa tolerować nie będę, ani tez fałszywych pomówień kalajacych imię Zagrypionej. Użytkownik o nickach: cierpliwy, bystry, oczekiwanie itd. – TU O NIEGO CHODZI I O JEGO NĘDZNE POPISY POD POPRZEDNIM WPISEM i paroma innymi.

Tak więc parę słów wyjaśnienia dla tego typu mądrych inaczej, w gorącej wodzie kąpanych. U mnie nie ma CENZURY. Nie ma BLOKOWANIA komentarzy. Raz tylko zdarzyło mi się zablokować chamskie personalne wycieczki i wulgarne inwektywy względem osoby trzeciej – czego ja sobie u siebie nie życzę. I to tyle. Dawno to było. Na początku istnienia tego bloga.

Powody kiedy komentarz trafia do moderacji (2 pierwsze niezależne od admina):
– kiedy komentujący pisze po raz pierwszy z danym emailem, jeśli zmienia emalia co komentarz to wszystkie komenty trafiają do moderacji, to jest ochrona przed spamerami którą stosuje wordpress.
– jeśli w tekście komentarza jest więcej niż 2 linki
– jeśli jakieś słowa są na czarnej liście u admina, np. wulgaryzmy.

Poza tym, nie mam obowiązku siedzieć na wordpressie 24h na dobę 7 dni w tygodniu. Zdarza mi się mieć momenty, ze nie czuje pociągu do blogowania, ze mam dosyć taplania się w g*wnie,  ze ogarnia mnie depresja. I tak teraz było. Przez 1.5 dnia nie zalogowałam się i nie puściłam komentarzy, które z powodów jak powyżej niezależnych ode mnie nie weszły. Proszę sobie to wbić do głowy. NIE MUSZE TU SIEDZIEĆ 24h i nie powinnam bo to niezdrowe.

Do Ćwoka, który mnie zmobilizował do tej wypowiedzi i który zasugerował, ze ‚służby mi płacą’ i ‚że państwowa posadka i premia‚. Gdyby mi płacili to bym MOŻE i siedziała. 24h i smarowała po 10 tekstów dziennie jak to niektórzy robią 😉 Pisze kiedy chce i kiedy mam sile. I kiedy znajdę coś naprawdę ważnego co nie było szeroko publikowane na innych blogach, albo kiedy mam własna myśl do przekazania. I robię to bezinteresownie (jedynym interesem jaki mam to jest edukacja owieczek, bo od ich zachowania zależy moje życie, wiec w pewnym sensie robię to tez dla siebie).

Nikt nie jest niewolnikiem swego bloga i nie powinien być.

TO JEST OSTRZEŻENIE. JEŚLI BĘDZIE BRAK POPRAWY TO NASTĄPI BEZLITOSNY BAN NIEUPRZEJMYCH GOŚCI.

——————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————

A teraz do rzeczy. 🙂

1. Trupy w hotelu – to fragment książki: Hotelowe Trupy, czwarty odcinek opowiadania pt. „Z Pamiętnika Szprotawskiej Bezpieki”.

Wklejam cały tekst, ponieważ dziwne rzeczy się dzieją z linkami. Dodałam do ulubionych link z ‚Trupami w hotelu’. A dzisiaj patrze: żadnych trupów nie ma a jest strona o ślubie księcia Wiliama z GW. Co ciekawe, nigdy na takiej stronie wcześniej nie byłam, wiec skąd mi się to wzięło w ulubionych? I to jeszcze opisane jako ‚Trupy w hotelu’…

 

W latach 60-tych XX wieku w mieście doszło do makabrycznego odkrycia. Dziś świadkowie milczą, twierdząc że to bzdura, ale jaka jest prawda? Bóg tylko wie…

Siedząc i wspominając stare czasy sięgałem wzrokiem za okno, gdzie gałęzie starego orzecha stukały rytmicznie w szybę. Zastanawiałem się, w którym momencie całkowicie zatraciłem człowiecze wartości zamieniając je na nienawiść, złość, agresję i głupie ambicje. Wszystko to popychało mnie coraz dalej w zatracenie.

Wracając do tych wydarzeń. Późną jesienią 1947 roku moja agenturalna praca w PUR-ze miała dobiegać końca. Dowiedziałem się, że PUR będzie systematycznie likwidowany, na pierwszy odstrzał pójdą referaty zdrowia oraz punkt etapowy. Do miasta przybywała już niewielka ilość osób, a zadania związane z osadnictwem przejmowały władze powiatowe.

Miałem już szeroką kartotekę oraz dane osób zamieszkujących szprotawski powiat. Niestety jednak los chciał, że przegapiłem jedną z bardzo ważnych osób. Listopadową nocą 1947 roku w gabinecie unikając wzroku ludzi, przemknąłem się około godziny pierwszej w nocy do budynku bezpieki, udając się do swojego przełożonego Ziółkowskiego. Zastałem go wściekłego i pełnego agresji. Wlazłem do gabinetu, zamknąłem drzwi i spytałem, co się wydarzyło. Ten uderzył ręką w stół i powiedział: „Mam poważny problem z leśniczym Nowakiem z Leszna Górnego. Spytałem więc, czy mam się tym zająć. Stary wojak wstał, spojrzał na mnie i powiedział. – Przyjdzie pora, przyjdzie czas”, po czym sięgnął do swojej szafki wyciągając litrową flaszkę wódki.

Po kilku głębszych usłyszałem pochlebne słowa: „Towarzyszu polejcie po maluchu, hmrm rmr, na samym początku byłem sceptyczny do was, ale po wzorowych działaniach śledczych w sprawie Misków widzę, że potraficie rodzinne brudy prać we właściwy dla nas sposób”. Odrzekłem wtedy kompletnie już pijany: „Obywatelu kapitanie w waszym towarzystwie czuje się jak Lenin podczas wiwatującego na jego cześć tłumu”. Starałem się robić jak najlepsze wrażenie. Wiedziałem, że Ziółkowski to cwany lis, niestety podatny na pochwały. Wtem stary wyga wstał i chwiejną postawą uniósł szklanę i krzyknął: „Zdrowie!!!” Powtarzaliśmy te nasze nocne operacje stosunkowo często, przez co ucierpiała moja agenturalna praca.

W grudniu zostałem oszołomiony pewnym zdarzeniem. Wędrując, jak co rano do pracy, na mojej drodze, opodal spalonego browaru (dziś ulica Bronka Kozaka) stał młody zgarbiony człowiek. Nagle odwrócił się, spojrzał na mnie, a gdy zobaczyłem jego twarz, stanąłem wryty jak kołek. Podszedł do mnie, zaśmiał się i rzekł: „Znowu się spotykamy obywatelu poruczniku, poznajecie mnie? A tego garba poznajecie? To wasza zasługa”. Nie wiedziałem, co mam powiedzieć. Naturalnie poznałem tego człowieka. Był to Emilian Wrzosowski pochodzący z Lubelszczyzny, człowiek odpowiadający za zabójstwo jednego z członków PPR. Byłem w szoku, że jest na wolności, że mnie znalazł, że rozpoznał. Nie wiedziałem, co robić. Ten zaś sięgnął do kieszeni, a ja zrobiłem to, co mogłem w takiej sytuacji. Z całej siły uderzyłem go w brzuch. Gdy ten już leżał, zacząłem go kopać aż do momentu, gdy stracił przytomność.

W nerwach pognałem nie zważając na nic do bezpieki, która znajdowała się niedaleko. Jednego ze strażników poprosiłem o pomoc mówiąc, że zostałem napadnięty. Ten przyciągnął delikwenta na urząd, zaś ja, jako świadek udałem się razem z nimi pod eskortą uzbrojonych wojaków. Wewnątrz było pełno jawnych pracowników, ja nie mogłem pognać do mojego przyjaciela Ziółkowskiego z wiadomych konspiracyjnych powodów. Ziółkowski sam jednak wyszedł po mnie i zaprosił do swego gabinetu, zachowując się przy tym jakby widział mnie pierwszy raz w życiu. Gdy znaleźliśmy się już w jego biurze, od razu wyczuł mój strach i rzekł: „Uspokójcie się! Jesteście zawodowcem!” Przeszedł pod okno, zasłonił zasłony, usiadł na stole zapalił papierosa, po czym spojrzał na mnie mówiąc: „Co się wydarzyło? Opowiadajcie”.

Szybką mową zdradziłem mu całą tą historię. Ziółkowski wstał, zaśmiał się i rzekł: „Zbyt szybko was pochwaliłem”. Wstał, polał szklanę i twardym ojcowskim głosem wyrzekł: „Przyjdźcie dziś wieczorem na przesłuchanie, wtedy policzysz się z tym łachudrą”. W ciągu reszty dnia czułem jakbym siedział na szpilach, czekałem tylko na wieczór, by wykończyć tego dziada. Gdy w końcu nastała odpowiednia godzina, schodziłem już z Binderem, który był wtajemniczony w moje sprawy, do jego królestwa, a mianowicie do aresztu, w którym był komendantem.

Otworzył jedną z komnat, gdzie na podłodze rozlana była woda, a w kącie siedział pół nagi, obity Wrzosowski. Z wściekłością podbiegłem i kopnąłem go w głowę, od razu spadła na mnie wielka ulga. Machnąłem Binderowi, by zostawił nas samych. Wyciągnąłem papierosa, zapaliłem i spytałem podejrzanego: „Jakim cudem żyjesz?” Ten tylko wstał i napluł mi w twarz. Krew mnie zalała, ale chciałem okazać się łaskawy, wyciągnąłem wcześniej spisane zeznania i kazałem mu podpisać. Ten zaś zaśmiał się szaleńczym śmiechem, po czym kucnął w kącie i śmiał się do podłogi przez resztę nocy. Próbowałem go przekonać butem i pięścią, by myślał rozsądnie, ten jednak się nie ugiął.

Przez tydzień powtarzaliśmy takie noce, jednak nie dawało to żadnego skutku. Po 8 dniach byłem sam już wyczerpany tą sytuacją. Po godzinie prób usiadłem zmęczony w celi na sienniku. Wrzosowski wstał i wyrzekł jedno słowo: „Zgnijesz marnie”, po czym runął na ziemię jak kłoda. Zapaliłem papierosa, zaciągnąłem się i chciałem zabrać się do pracy, chwyciłem kubeł zimnej wody, po czym chlupnąłem całą zawartość na podejrzanego. Ten zaś się nie ocucił. Podszedłem bliżej i próbowałem szturchnąć nogą zakrwawionego delikwenta. To jednak nic nie dało. Zbliżyłem się, by sprawdzić puls. Serce biło i wyczuwalny był oddech. W złości dotarła do mnie myśl, że tego skur…syna nie można nawet zabić. Opuściłem rękawy i pobiegłem do Ziółkowskiego.

Doświadczony przełożony obwieścił mi następującą rzecz: „Mamy tutaj dwóch takich jak on, nie widzę sensu, by kierować tych spraw do Wrocławia, sami to załatwimy”. Nie zdradził mi jednak żadnych szczegółów swojego planu. Powiedział tylko: „Wejdźcie do aresztu i zapamiętajcie wszystkie pomieszczenia, które się tam znajdują”. Stałem zdziwiony, Ziółkowski rzucił chłodnym okiem na mnie i warknął: „A teraz won! Zameldujecie się jutro”. Zrobiłem więc, jak kazał. Następnego dnia Ziółkowskiego nie było, ale był Binder, który pokazał mi nowe oblicze swego aresztu. Weszliśmy do piwnicy, gdzie jedna z cel była świeżo zamurowana, a zza muru słychać było skrobanie paznokci w ścianę oraz krzyki. Uśmiechnąłem się tylko do Bindera, a ten do mnie i zaczęliśmy się śmiać.

W ciągu następnego roku szprotawskie UB pozbyło się jeszcze 5 osób w ten sposób. Nigdy nie myślałem, że ta sprawa może wyjść na jaw, jednak podczas przebudowy budynku na przełomie lat 60-tych i 70-tych murarze odkryli nieścisłości w wymiarach piwnic. Skuli ściany i odkryli w dwóch pomieszczeniach 8 ciał niezidentyfikowanych osób. Wszystko się rozeszło, a emerytowani już pracownicy UB zaczęli odczuwać głosy sumienia. Ja wówczas, jako współpracownik SB miałem za zadanie uciszyć tych, którzy próbowali się zwierzać. W kilka tygodni w Szprotawie miały miejsca nieszczęśliwe wypadki, osobiście nikogo nie zabiłem, miałem od tego odpowiednich ludzi, ale czułem potrzebę obrony własnego tyłka. Pracowałem wtedy w ratuszu i nie chciałem czuć się zagrożony tak jak w 1947 roku przez Wrzosowskiego. Sprawę umorzono z braku dowodów.

Dziś już jestem jedną z dwóch osób, które wiedzą o tych wydarzeniach i którzy byli za to współodpowiedzialni. Ja jednak odczuwam piętno swojej winy, słyszę jęki zamurowanych żywcem oraz skrobanie paznokciami po drewnianych drzwiach. Jedynie duże ilości gorzałki potrafią ukoić moje lęki przed zbolałymi duszami. Gdybym dziś mógł cofnąć czas, może uratowałbym ludzi, których pochowano żywcem, których jedyną winą były grzechy nas – bezpieczniaków…

 

No w sumie nic nowego, takie rzeczy się działy. Ale kiedy sobie Szanowny Czytelnik pomyśli, ze ICH (tych ‚stalinowców‚ jak to się ładnie dzisiaj mówi) nie osadzono za zbrodnie, nie ukarano i którzy wciąż chodzą po tej ziemi, co więcej pobierając emerytury z naszych składek to…

A propos tego, skoro to są jacyś tam ‚stalinowcy’ to niech im Stalin wypłaca albo ZSRR. O! No tak, ale szczury ze statku tonącego uciekły, nastąpiła gruba kreska. I teraz po ‚stalinowcach’ i ZSRR nie ma śladu. Chyba ze w podręcznikach i w pamięci ludzkich krzywd i tragedii.

Linka do tego tekstu znalazłam w komentarzach u Mizi

——————————————————————————————————————————————————————————————————————

2. Czy t e r r o r y s c i dostarczają skanery na lotniska? – zapraszam tez Drogich Czytelników na grype666. Wiele ciekawego można tam wyczytać, z kraju, świata itd.

Gordon Duff 18.11.2010, tłumaczył-skrócił Piotr Bein

Wykrywacz metalu nie wystarczyłby?

Dwa b. wątpliwe ataki terrorystyczne, oba poważnie podważone, były bodźcem do instalacji na 70 lotniskach USA skanerów – niewypróbowanej, nieprzetestowanej, poniżającej i na pewno rakotwórczej technologii. Podróże samolotem są teraz zagrożeniem dla zdrowia i prawnie wymagają od wszystkich Amerykanów, by poddawali siebie i swoje rodziny przestępczym nadużyciom seksualnym, aktom seksualnego obmacywania przez pracowników rządowych. Amerykanie zrezygnowali zatem z prywatności i muszą patrzeć, jak obcy macają ich żony i dzieci. Czy wolność od udawanego terroryzmu jest tego warta? Kto nie widzi w tym ręki b. dyrektora Department of Homeland Security [DHS, nowa bezpieka USA], Michaela Chertoffa, ten nie stara się zobaczyć.

Oba ataki prowadzą do Jemenu i komórki Al Kaidy, którą finansowało i kierowało państwo Izrael, wg otwartego oskarżenia przez rząd Jemenu. Rzekome bomby w kartridżu drukarki, przeznaczone do synagogi w Chicago, potem do eksplozji z lecącym samolocie, były czystą zmyłką. Wg rządu w Dubaju, rzekome loty z „bombami” nie istniały. Wg rządu brytyjskiego, nie bie było w kartridżach żadnych środków wybuchowych, a Francuzi podejrzewali w nich broń atomową.

Skanery pokazują szczegółowo gołe ciało, genitalia i piersi. Prawnie, pracownikom rządowym nie wolno oglądać pornografii. W sądowych sprawach o pornografię, prawo federalne zabrania nawet mecenasom oglądać podobne zdjęcia na zamkniętej sesji, a policjanci wyznaczeni do ścigania tych zbrodni muszą przejść przez specjalną selekcję i są dokładnie nadzorowani. A jednak, dano takie porno-zadanie multum pracowników Zarządu Bezpieczeństwa Transportu USA (TSA). Nawet najlepsi doznają traumy. W 2006 r. aresztowano za pedofilię samego rzecznika TSA.

Fiasko majtkowego terrorysty

Prawie rok temu, nigeryjski „uchodźca” (syn znaczącego przedstawiciela rządu z bezpośrenimi powiązaniami z CIA i Mosadem) wniósł urządzenie wybuchowe na samolot w Amsterdamie i próbował je zdetonować nad Detroit. Od tego zaczęło się wydawanie miliardów dolarów na skanery całego ciała, wzmocnione niedawnymi mendialnymi doniesieniami o bombach kartridżowych z Jemenu, gdzie terroryzm powiązany jest z Izraelem, jak raportowano już na początku. New York Times twierdzi teraz, że terroryzm inscenizuje rząd Jemenu, by dostać z USA kasę na międzyplemienne walki polityczne.

Nie ma solidnych dowodów na istnienie Al Kaidy w Jemenie, a BBC pokazało, że organizację wykreaowało CIA i nigdy ona nie istniała. Wideo bazy Al Kaidy w Afganistanie, gdzie wg własnej relacji CIA oblężyło tysiąc mudżahedinów w 10-kondygnacyjnych podziemnych bunkrach, dowodzi, że bajkę o Al Kaidzie i bin Ladenie , ułożono dla wsparcia działań rządowych, podobnie jak niedawne rzekome ataki terrorystyczne posłużyły do rządowego „terroryzowania” pasażerów.

Bomba w majtkach dzięki obcej ochronie

Po przylocie majtkowego terrorysty do Amsterdamu (Schipol), powitali go ochroniarze i zaprowadzili do celników. Mimo że miał paszport w Nigerii z wizą do USA, w Amsterdamie nie miał przy sobie żadnego paszportu. Nie powinien więc być wpuszczony do samolotu w Nigerii. Pracownicy izraelskiej formy ochrony lotniska Schipol, która zarządza także ochroną lotniska Detroit i innych, w tym wszystkich lotnisk, na których na samoloty weszli rzekomi terroryści 11 IX, mają bezpośrednie powiązania z Mosadem.

Wyposażone w kamery wideo i posterunki biometryczne zdolne rozpoznać twarz i zdalnie wykryć cząteczki substancji niebezpiecznych, Schipol to jedno z najnowocześniejszych i chronionych lotnisk na świecie. W dniu przybycia majtkarza z Nigerii wyłączono wszystkie czujniki i kamery, a ochroniarze zaprowadzili terrorystę na pokład samolotu, co widzieli dwaj mecenasi z Detroit.

Ten zupełnie fałszywe zdarzenie „terroru”, oczywisty bakcyl do finansowania producentów urządzeń do skanowania, reprezentowanych przez b. szefa  DHS, Chertoffa, traktowane jest jakby naprawdę miało miejsce. Czy zwariowaliśmy?

Co nie gra w ataku majtkowym:

  • Nie pokazano wideo z żadnej z 40 kamer w Schipol, co szczególnie uderza wobec świadectw o odprowadzeniu Nigeryjczyka do celników przez ochronę. Keszcze bardziej uderza brak dowodu na wejście Nigeryjczyka na pokład samolotu.
  • Podczas lotu przez dłuższy czas Nigeryjczyka filmował jakiś „pasażer”, którego potem aresztowano w Detroit i wyprowadzono w kajdankach na oczach zgromadzonych pasażerów. Nigdy nie stanął on przed sądem federalnym, nie ma nawet pisemnego dowodu jego aresztowania czy wypuszczenia! Wideo tej osoby prowadzonej przez lotnisko przez FBI i miejscową policję także zniszczono. Kim on był?

Radioaktywność powoduje raka – skanery to szaleństwo

Gabinety RTG w szpitalach umieszcza się w podziemiach, są wyłożone ołowiem, a pracowników i pacjentów ochronia się, jak tylko można. Kiedy w słynnej dziś książce Oddział chorych na raka Sołżenicyn opisywał pracowników szpitalnych RTG umierających od szkodliwego promieniowania, świat niewiele wiedział o tym zagrożeniu. Sklepy z butami robiły zdjęcia RTG stóp klientów, a dentyści podobnie używali wtedy silniejszych aparatów RTG niż dziś stosują spawacze łodzi podwodnych. Promienie rentgenowskie zabuły tysiące osób, nigdy nie dowiemy się  ile…

Technologia od tego czasu polepszyla się, a dozwolone poziomy radiacji podniesiono znacznie ponad obecnie uważane za stosunkowo bezpieczne. Nie ma jednak udowodnionych bezpiecznych poziomów promieniowania z aparatów RTG i skanerów umieszczonych ostatnio na 70 lotniskach USA. Nie ma też wyników żadnych badań nt.  nieadekwatnych tarcz przeciw radiacji z kilku źródeł w otwartej przestrzeni (jak hale lotnisk) ani skutków na obsługę i osoby często poddane skanowaniu, np. załogi  samolotów. Zagrożenie:

  1. Ciężarne, szczególnie w pierwszych 3 miesiącach i te nieświadome płodu – organizmu niezwykle wrażliwego na uszkodzenie wskutek jakiegokolwiek poziomu radiacji.
  2. Rak skóry.

Kłamstwa

Kilka lat temu, gazeta The Sun z medialnego carstwa Ruperta Murdocha doniosła, że Al Kaida operacyjnie wszczepiała bomby samobójcom – kobietom w piersi i mężczyznom w pośladki. Mimo że udowodniono zupełny fałsz tego „doniesienia”, podobnie jak z jemeńskimi bombami w kartridżach drukarki, obecną technologię radiacyjną skanerów całego ciała nie ominie wzmocnienie poziomów radiacji do wykrywania takich „przypadków” – uważają obserwatorzy.

Uczciwe zalecenia odnośnie zagrożenia od terroryzmu, zwlaszcza na lotniskach, powinny wg mnie obejmować:

  • Natychmiast zlikwidować wszelką obcą własność  i kontrolę ochrony lotnisk oraz produkcji, instalacji i serwisowania urządzeń bezpieczeństwa lotnisk.
  • Przyjąć do wiadomości, że agencje ochroniarskie cerpią profity ze sprzedaży urządzeń bezpieczeństwa, a ich udział w atakach terrorystycznych doprowadził do przesady w ocenie zagrożenia terrorystycznego.
  • Przyjąć do wiadomości, że przereagowanie Ameryki na wątpliwe zdarzenia terrorystyczne zrobiło z USA cel – nie dla prawdziwych terrorystów, a dla wykorzystania terroryzmu w pchnięciu kraju do zastępczych konfliktów, np. poparcie dla polityki Izraela w Gazie, czy plemienne konflikty w Jemenie.

Miliardy wydane na zagrożenie dla zdrowia pasażerów i utrudnienie podróży lotniczych  można lepiej wykorzystać w ulepszaniu bezpieczeństwa portów morskich, gdzie potencjał zagrożenia daleko przekracza lotniskowy. Narkotyki wartości miliardów dolarów miesięcznie, napływają do USA, a tysiące obcych bez dokumentów przybywają co tydzień. Obsesyjne obszukiwanie pasażerów lotniczych traci sens. Czas, by Ameryka zmienila priorytety swej polityki bezpieczeństwa.

………………..

BBC przyznaje: Al Kaida nigdy nie istniała

http://www.youtube.com/watch?v=r-hYorNi0nA&feature=player_embedded

…………………

Piotr Bein: W Kanadzie CBC ostatnio podało (dla terrorystów?), że podróżni morscy mogą wysiąść w jakimkolwiek porcie Terytorium Jukon i, niekontrolowani przez straż graniczną ani celną, udać się samolotem w dowolne miejsce w Kanadzie.

 

Tak odnośnie tej treści. Tu nas przymusowo prześwietlają RTG, a u nas… Byle gówniarz może bezkarnie oślepić pilota samolotu laserem. Bo NIE WIEDZIAŁ ze może tym spowodować wypadek. No do cholery! A ten pomysł z oślepianiem pilotów wskaźnikami laserowymi to sam idiota wymyślił. Wcale z netu nie zaczerpnął inspiracji. Ja nie wiem ale polska prokuratura… Brak slow. Tu więcej info o tym: Oślepili pilota. Grozi im 8 lat więzienia. A tu o problemie ale w skali światowej: Laserem w oczy pilota i soczysty cytat, który mnie na ziemie powala (z rozpaczy):

ADAC zamówił ekspertyzę medyczną, która jednoznacznie stwierdza, że świecenie laserem w oczy pilotów może spowodować nieodwracalne uszkodzenia wzroku. Co więcej, zabawa laserem może doprowadzić do katastrofy lotniczej.

W odpowiedzi na powtarzające się ataki ADAC chciałoby, aby świecenie laserem w oczy pilotów było tak samo traktowane, jak rzucanie kamieniami z mostu w samochody jeżdżące po autostradzie. [od admina – za   t e r r o r y z m   to się do GTMO idzie siedzieć, – jak się jest kozłem ofiarnym i nie po właściwej stronie, a za rzut kamieniem w samochód co najwyżej poprawczak albo grzywna. To jeśli oślepianie pilota i powodowanie zagrożenia życia dziesiątek jeśli nie setek osób to jest TO SAMO, to ja tu czegoś chyba nie rozumiem.]

 

Zaraz mnie ktoś powiesi i za agentkę uzna bo daje linka do tvn24. 😉 Ale właśnie na TVNie przedwczoraj chyba powiedziano ze prokuratura postanowiła nie stawiać zarzutów bo chłopcy tłumaczyli ze nie wiedzieli ze mogą spowodować wypadek. Info tu: Juz nie grozi 8 lat wiezienia.

Ale ja się pytam. Jak można puszczać wolno takich   T E R R O R Y S T O W?  To w innym kraju mnie naświetlają bo jestem podejrzana, a w Polsce mogę zginąć bo jakieś szczyle się bawią laserami. TAKI STAN RZECZY DOBITNIE DOWODZI ZE ABSOLUTNIE NIE CHODZI O BEZPIECZEŃSTWO PASAŻERA. Tekst cytowany powyżej (urywek z grypy666) może nam nomen omen naświetlić/prześwietlić drugie dno tej pseudotroski o bezpieczeństwo podróżujących w samolotach i na lotniskach.

——————————————————————————————————————————————————————————————————————————————–

3. Wojna z Chinami – tu się dużo dzieje ostatnio. Ciężko stwierdzić co się stanie i czy dojdzie do wojny. Czy też jak to ostatnimi czasy bywa, do zastraszania.

W inaugurującym rozważania o światowej gospodarce i polityce artykule z lutego 2009 r. „O naturze kryzysu” przestrzegaliśmy przed eskalacją światowego kryzysu gospodarczego w wyniku narastania protekcjonizmu. Dzisiaj otwarcie mówi się o wojnie walutowej, jako narzędziu protekcjonizmu. Ale pisaliśmy o wojnie również w innym kontekście. Wojna może być sposobem polityków na przezwyciężenie kryzysu.

Przesłanką globalnego konfliktu stała się walka Stanów Zjednoczonych i Chin o źródła energii, surowców, przestrzeń życiową i supremację nad światem.

Jak do tej pory zasada „na jednej górze nie mogą żyć dwa tygrysy” prowadziła do wymiany ciosów ekonomicznych. Z jednej strony gigantyczne spekulacje amerykańskimi obligacjami, które wstrząsają całym globem, bo o amerykańskie papiery skarbowe oparta jest emisja walut większości narodów świata. Z drugiej strony masowy dodruk dolara, który nie trafia do gospodarki i jest wykorzystywany przez czołówkę banków Ameryki do podtrzymywania cen na giełdach ze wszelką cenę. Z jednej strony duszenie sektora nowoczesnych technologii, który według planów Baracka Obamy miał stać się kołem zamachowym gospodarki, przez ograniczenie eksportu metali ziem rzadkich niezbędnych np. jako katalizatory, czy magnesy wydajnych silników elektrycznych. Z drugiej strony kolejny dodruk dolarów z zamiarem osłabienia amerykańskiej waluty, którego nowa edycja wzbudza poważne kontrowersje nawet w gronie kierujących Systemem Rezerwy Federalnej.

Wojna Chiny-USA może już wkraczać w fazę gorącą.

Chiny podejmują śmiałe działania wywiadowcze pozwalające poznać tajniki systemów obronnych Ameryki i Rosji.

W dniu 8 kwietnia 2010 r. Chińczycy przeprowadzili spektakularną akcję przejęcia światowego ruchu internetowego. Data nie jest przypadkowa. Barack Obama oraz Dmitrij Miedwiediew przebywali wraz ze swymi ekipami w Pradze. Musieli intensywnie wykorzystywać łącza telekomunikacyjne do kontaktu z własnymi krajami. Łącza były wydłużone, przebiegające w znacznym stopniu przez obce dla nich terytoria, co czyniło je trudniejszymi do osłony kontrwywiadowczej.

Przypuszczamy, że lot tajemniczego obiektu znad wód Pacyfiku nad Kalifornię to chińska rakieta wystrzelona z atomowego okrętu podwodnego.

Nie przemawia do nas montowane przez kilka dni na kolanie wyjaśnienie, że dziennikarze dostrzegli smugę kondensacyjną samolotu pasażerskiego. No chyba, że amerykanie używają obecnie paliwa z oleju po frytkach (intensywne spaliny), którego płomień wydobywa się z silnika turboodrzutowego (bardzo jasny punkt na zbliżeniach nagrania).

Znamienna jest reakcja na północnokoreański ostrzał wyspy Yeonpyeongna na M. Żółtym. Amerykanie z dyplomatycznego punktu widzenia zareagowali ostro, a Chiny z dużym umiarkowaniem wzbudzającym irytację Baracka Obamy.

Incydenty te wskazują na intensywną chińską infiltrację amerykańskiego systemu obronnego – zarówno na ziemi macierzystej, jak i wokół amerykańskich baz w Azji Południowo-Wschodniej.

Badanie reakcji Stanów Zjednoczonych w istocie w warunkach bojowych nie wypada dobrze dla Amerykanów. Amerykanie reagowali z istotnym opóźnieniem i dużą niepewnością. Kilkanaście, czy kilkadziesiąt godzin wydaje się mało. Ale jest to przerażająco długo w aspekcie nowoczesnej chińskiej doktryny wojennej. Armia chińska przeprowadzała olbrzymie ćwiczenia, w których trenowano rozwinięcie strategiczne wojsk na długich dystansach, na kierunku północnym, z masowym użyciem lotnictwa wojskowego i cywilnego. Takiej innowacji świat jeszcze nie widział. Pozwala ona na błyskawiczne rozpoczęcie wojny bezpośrednio na terytorium przeciwnika. Przy niej niemiecki blitzkrieg to ruchy ślimaka.

Najbardziej prawdopodobnym terenem działań wojennych o charakterze ponadregionalnym jest Eurazja. Chińska doktryna wojenna może zostać zrealizowana na dwóch kierunkach. Stepowym w kierunku Rosji, celem zagarnięcia Syberii. Bliskowschodnim jako wyzwolenie narodów islamskich spod hegemonii amerykańskiej i zagrożenia syjonistycznego. Okupacja Afganistanu nie ma na celu pogoni za Talibami. Afganistan to naturalna górska twierdza.

Twierdza z której można wyprowadzić kontruderzenie na bardzo długie linie zaopatrzenia chińskich wojsk nacierających na obu kierunkach w celu wyjścia na tyły nacierających Chińczyków. Do kontruderzenia niezbędna jest broń ofensywna. Stany Zjednoczone właśnie przerzucają do Afganistanu czołgi Abrams. Zastosowanie czołgów do walk w górach jest delikatnie mówiąc ograniczone. Wąskie drogi, konieczność przemieszczania się w kolumnie utrudniają wykorzystanie ich siły ognia, a jednocześnie czynią podatnymi na zwalczanie. Sensem dozbrojenia wojsk NATO w Afganistanie jest przewidywane ich użycie na równinach u północnych granic Afganistanu.

Wzrastające napięcia znajdują swój wyraz dyplomatyczny. Z jednej strony Barack Obama przygarnął Rosję resetując wzajemne stosunki. Z drugiej strony Polska została złożona jako dar Ameryki dla Niemiec i Rosji. Polska polityka zagraniczna poniosła spektakularną klęskę. Brak własnego potencjału obronnego i liczenie na sojuszników to prosta droga do utraty bytu państwowego. Droga, którą konsekwentnie kroczą politycy w Polsce. Podpisanie traktatu z Lizbony (Lech Kaczyński), pełne zaangażowania wspieranie Niemiec i Rosji (Donald Tusk) to kolejne ich „osiągnięcia”.

Opinia publiczna w Polsce jest karmiona zapewnieniami o papierowych gwarancjach bezpieczeństwa ze strony NATO. To tylko gra pozorów. Gra, którą toczą politycy odbywa się na polu uwikłania Polski w konflikt z Chinami. Już w marcu 2010 r. mówili o tym wprost niemieccy politycy i generalicja: „Zdaniem autorów, żyjemy w świecie „wielopolarnym”, który wymaga znalezienia balansu w związku z polityczną, ekonomiczną i strategiczną dynamiką wielkich azjatyckich mocarstw”. Dlatego Sojusz Północnoatlantycki „powinien być rozpatrywany w przyszłości jako strategiczny blok trzech centrów wpływu – Ameryki Północnej, Europy i Rosji””. Mówią o tym wprost Francuzi: „Według konserwatywnej gazety, Rosja potrzebuje UE, gdyż obawia się wzrostu potęgi Chin, a ponadto cierpi na zapaść demograficzną. – Kryzys gospodarczy pokazał słabość kraju, którego dochody z eksportu pochodzą w czterech piątych z surowców naturalnych – zauważa „Le Figaro”.”

A co mówią politycy w Polsce? Nabrali wody w usta i jednocześnie prowadzą ukryte przed opinią publiczną działania, które prawdopodobnie mają uczynić z Polski zasób mięsa armatniego dla obrony Rosji. W ten kontekst wpisują się tajemnicze podziękowania dla Radosława Sikorskiego od Baracka Obama. O istnieniu w nich drugiego dna dowodzą słowa Anny Applebaum, żony Radosława Sikorskiego.

Apelując o zacieśnienie związków z Rosją w artykule „Następna misja NATO” opublikowanym w Washington Post w dniu 23 listopada 2010 r. napisała „Pewnego dnia może się okazać, że pomagamy Rosji w obronie granic przeciw Chinom, więc lepiej zacząć się do tego przygotowywać”.

Tomasz Urbaś

Jeszcze w tym temacie ciekawe informacje sa tu: Wyciek z Wikileaks skłóci USA z sojusznikami oraz tu: Atak Korei Północnej na Koreę Południową – wojsko ogłosiło najwyższy alarm

Cos się szykuje. Jakieś matactwo i prowokacja znowu.

Od siebie tylko powiem, ze dziwi mnie ze niektórzy oczekują tej III wojny światowej jak wybawienia. Bo Babka Vanga, bo Biblia, bo Jezus… No ludzie. Czy w imię jakiejś przepowiedni, ideologii powinniśmy się godzić na zło i cierpienie? Bo MUSI SIĘ WYPEŁNIĆ. Ale co się ma wypełnić? Ja się pytam, zło? No ludu.
A poza tym… SZCZURY – te co zawsze – krzywdy III wojna sobie nie zrobią. Ta wojna jest ICH przeciw NAM (w ich mniemaniu bydłu). Ta wojna to nie jest moment dziejowy by się od NICH uwolnić, bez świadomości kim są i jak mieszaja społeczeństwa nie ma szans. Umysły sa spetane. Dopóki ONI pociagaja za sznurki. Niestety.

Proszę na mnie psów nie wieszać, ale ja ostatnio mam jakiś taki sceptycyzm. Nigdy nie godziłam się i nie sankcjonowałam zła (choćby nawet Biblia pisała ze ‚MUSI SIĘ WYPEŁNIĆ)’. Tym bardziej ze nie ma pewności KTO te słowa pisał i jaki miał cel tak pisać. A co jeśli chciał byśmy wierzyli ze musimy umrzeć, dać się ograbić i zaszlachtować jak BYDŁO (właśnie) i przenieść się w zaświaty. Wiem ze to brzmi jak herezja, ale instynkt samozachowawczy nie daje mi spokoju…

Posted in depopulacja, kompleks j, NWO, Polska | Otagowane: , , , , , , , , | 17 Komentarzy »

27.09.2010 – Ja już sie powoli gubię…

Posted by zagrypiona w dniu 27 września 2010

Zaczynam się powoli gubić. Dzisiaj 3 rzeczy, które znalazłam w internecie.  Moim zdaniem połączone ze sobą. Pod rozwagę i ocenę każdemu indywidualnie w duszy ciszy.

—————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————-

1. Dzieki uprzejmości jednego z Drogich mych Czytelników, otrzymałam namiar na pewien filmik, którego obejrzenie rekomendowałam może jakieś 2 miesiące temu. Kto wtedy nie obejrzał na PLANETE – teraz jest okazja obejrzeć. Polecam:

Książki zwane „stalagami”, których tematem był Holokaust i pornografia, pojawiły się w Izraelu w latach 60-tych XX wieku i szybko zyskały wielką popularność.

Ich fabuła powtarza się i dotyczy zawsze tego samego tematu. Rzecz dzieje się podczas II wojny światowej, a bohaterami są amerykańscy lub brytyjscy żołnierze, którzy dostali się do niemieckiej niewoli. W stalagu, w którym ich umieszczono, rolę strażników pełnią sadystyczne esesmanki, gwałcące i torturujące więźniów. Zwykle pod koniec bohater uwalnia się i mści na nich, gwałcąc je i mordując. W rzeczywistości jednak przez cały czas odczuwa do nich wielki pociąg seksualny.

W kolejnych wydaniach pojawiały się inne wariacje, ale zawsze dotyczące wykorzystywania seksualnego więźniów przez nazistowskich oprawców. W latach 60-tych książki te, sprzedawane na dworcu autobusowym w Tel Awiwie, czytali wszyscy. Oficjalnie były to przekłady autorów amerykańskich, opowiadających o swych doświadczeniach z niemieckich obozów. Powstawały jednak w Izraelu, a jedynie ilustracje pochodziły z amerykańskich magazynów. Izraelscy autorzy ukrywali się pod angielsko brzmiącymi pseudonimami i pisali tak, by tekst wyglądał jak tłumaczenie.

W 1961 roku rozpoczął się w Jerozolimie proces Adolfa Eichmanna. Według wielu właśnie to wydarzenie spowodowało, że „stalagi” zdobyły taką popularność. Do tamtego czasu niewiele mówiło się w Izraelu o Holokauście, a Zagłada Żydów podczas II wojny światowej była tu niemal tematem tabu. W latach 50-tych ocaleni z Holokaustu przybyli do nowo powstałego państwa, ale chociaż stanowili połowę jego populacji, ich historia pozostawała tajemnicą. Dopiero proces Eichmanna odsłonił wiele faktów, o których przez lata nie wspominano i dopuścił do głosu byłych więźniów obozów koncentracyjnych. Pierwszym autorem, który pisał o Oświęcimiu po hebrajsku był Yehiel Feiner-Dinur. Pod pseudonimem Kacetnik jako jedyny w latach 50-tych opowiadał w swych książkach o Zagładzie. [od admina – no ale dlaczego pod pseudonimem?] Dopiero podczas procesu Eichmanna, w którym zeznawał jako świadek, ujawniono jego tożsamość. Według znawców literatura Kacetnika oraz proces Eichmanna dały początek pornograficznych „stalagów”. Dwa lata po pierwszym wydaniu na skutek skarg rodziców, a przede wszystkim ofiar Holokaustu, odbył się proces sądowy, w wyniku którego zakazano wydawania książek z tego gatunku.

Jak to obejrzałam, to byłam w szoku.

No ale co z tego wszystkiego wynika? Czyżby przypadkiem stalagi nie były zapoczątkowaniem pornografii pełnej przemocy, która króluje do dziś, zapoczątkowaniem przeinaczania historii, zapoczątkowaniem tworzenia mitu, indoktrynacji kolejnych pokoleń Izraelczyków?

W jednej z części dokumentu okazuje się, ze podobno autorem stalagów był działacz radykalnej lewicy pracujący przy wydawaniu pierwszego pisma pornograficznego w Izraelu. Później pojawia się watek prawdziwego autora, na wstępie następuje jednak usprawiedliwiająca bajeczka o ciężkim dzieciństwie itd. Kolejni autorzy wprowadzają do stalagów kanibalizm i kazirodztwo…

Resztę niech sobie Czytelnik Drogi dośpiewa sam i obejrzy pozostałe części dokumentu dostępne tu:  T U .

Na szczęście w dokumencie wypowiadają się też Izraelici posiadający kręgosłup moralny  we właściwym miejscu, tez zastanawiający się jaki cel ma tego typu literatura, broniący ocalałych z Holokaustu, którym tego typu książki czynią dodatkowa krzywdę a i same cierpienia sprowadzają do jakiegoś karykaturalnego poziomu, gdzie dewiant może nad ich niedola ulżyć sobie jeśli chodzi o jego niezdrowe popędy seksualne. Niektórzy z wypowiadających się historyków i znawców literatury wspominają o ‚handlarzach Holokaustem’, i kto wie czy to nie jest sedno problemu. Pomijając już właściwości indoktrynujące tego typu książek (stalagów, wspomnień z obozów – co do Kacetnika padają w dokumencie pytania, skąd on wiedział takie szczegóły z domu publicznego w Oświęcimiu?)…

Tak czy inaczej, wyraźnie widać zarysowujące się dwie grupy w dokumencie: środowisko związane z twórcami, zarabiającymi na nich, lubującymi się w stalagach ludźmi którzy z obozami mieli niewiele wspólnego (przez wypowiedzi autorów nieustannie przebija się kwestia zarobku na pisaniu tych tekstów) oraz grupa ocalałych i ich rodzin, którzy znali realia obozów i którzy uważają ze tego typu książki wypaczają problem zagłady.

Ciekawy też jest fakt, iż w pierwszej grupie znajdują się tylko mężczyźni, w drugiej głównie kobiety. Pewnie przypadek, ale…

Kto się TĄ tematyką interesuje od razu zauważy podział i doniesie do tego co pisane jest tu i ówdzie. Problem jak zwykle generuje garstka…

Cytaty z filmu:

Połączenie napięcia seksualnego, emocjonalnego i wojny niesie ze sobą bardzo silny ładunek seksualny. To sprawia ze pragniesz tam być…

W takim obozie mógłbym być do końca wojny. [od admina – czy w ten sposób marzy i zaspokaja swe seksualne potrzeby prawdziwa OFIARA tragedii takiej jak ta z IIWŚ?]

Nie jestem zboczeńcem. Jestem Izraelczykiem, który czerpie przyjemność z życia. [od admina – no cóż, naziści tez byli tylko nazistami wcielającymi w życie plany tych tam co ciągną za sznurki, i pewnie nie bez życiowej przyjemności – aj waj]

Naziści mogli torturować go jak im się podobało. Mogli robić wszystko. Byli panami świata. [od admina – zdrowy moralnie człowiek nazwałby ich zbrodniarzami, a nie panami świata]

A… No i nie można usprawiedliwiać tego typu dewiacyjnej fascynacji przemocą, jakimś wyparciem czy innymi pierdołami pseudopsychologicznymi. Autorami książek były osoby NIE mające doświadczeń obozowych. Wiec co niby wypierają? Poza tym, gdyby tak było, tego typu literatura królowałaby tez w Polsce i wszelkich innych miejscach na świecie gdzie doszło do zbrodni. Ba, ofiary gwałtów kochałyby swoich oprawców, fascynowałyby się ich mocą, a jednak tak się nie dzieje… Zresztą, mechanizmowi wyparcia przeczy reakcja OCALAŁYCH, ich rodzin – a potem decyzja sądu o zdelegalizowaniu stalagów.

Zboczenie jest zboczeniem, zło jest złem, i tak trzeba je nazywać i jako takie tępić a nie szukać głupawych pseudonaukowych usprawiedliwień.

—————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————–

2. Rzecz która wiąże się w pewnym sensie z powyższym.
http://palestyna.wordpress.com/2010/09/01/izraelscy-neonazisci/

Zapewne każdy pamięta „Fanatyka” – film o młodym Amerykaninie żydowskiego pochodzenia, dla którego przystąpienie do neonazistowskiej subkultury było wyrazem buntu przeciwko własnemu dziedzictwu. A gdyby zebrać całą grupę takich młodych zbuntowanych Izraelitów, do tego w samym sercu Ziemi Obiecanej? Nie trzeba kręcić filmu, życie samo już napisało scenariusz.

Patrol 35 to zbuntowana młodzież, która ewidentnie poszła na całość w sztuce kontestowania miejscowych norm społecznych, otaczając kultem oprawców swoich dziadków. Organizacja o nazwie jakby rodem z japońskiego komiksu jest najprawdziwszą w świecie grupą neonazistów działającą w… Izraelu. Składa się – naturalnie – z samych obywateli tego kraju, do tego legitymujących się autentycznym pochodzeniem żydowskim.

W 2008 roku ośmiu członków grupy Patrol 35 – imigrantów z byłego ZSRR pochodzenia żydowskiego w wieku od 16 do 19 lat, którzy osiedlili się w Izraelu korzystając z Prawa Powrotu – zostało aresztowanych i postawionych przed sądem w Tel Awiwie za napastowanie gejów, narkomanów, chasydów, nielegalnie pracujących cudzoziemców, szczególnie gorliwych praktyków judaizmu oraz bezczeszczenie synagog malunkami swastyk.

Sprawa wywołała poruszenie w całym Izraelu, a w otrząśnięciu się z szoku z pewnością nie pomógł fakt, iż jeden ze skazanych okazał się wnukiem więźnia ocalałego z Holokaustu. Wnuczek i jego koledzy uzbrojeni w broń palną, materiały wybuchowe, noże i portrety Adolfa Hitlera, swoje wyczyny upamiętniali nagraniami video, które posłużyły policji jako materiał dowodowy w sprawie.

Sprawcy muszą odsiedzieć w więzieniu od roku do kilku lat. Przywódca i założyciel szajki, Erik Bonite alias Eli Nazista, dostał wyrok 7 lat pozbawienia wolności. Jako zwolennik doktryny Hitlera i jednocześnie osobnik świadomy własnych etnicznych korzeni, okazał się konsekwentny do bólu w swojej skądinąd trudnej do pogodzenia postawie – „nie chcę być ojcem żadnego śmiecia, który miałby w żyłach chociaż promil żydowskiej krwi” [od admina – zwracanie uwagi pospołu na ‚krew’, ‚geny’, ‚kolor skóry’ jest odwracaniem uwagi tegoż pospołu od indoktrynacji i wychowania, które powoduje tego typu haniebne, pełne uprzedzeń i nienawiści zachowania] – wyznał szczerze i prosto z mostu.

Maciej Wietrzyński
wiadomosci24.pl

———————————————————————————————————————————————————————————————————————————————-

3. I całkiem podobna historia z naszego własnego podwórka z ostatnich dni:

Warszawscy neonazisci odkrywają żydowskie korzenie

Głównym materiałem na stronie internetowej telewizji CNN w sobotę była historia warszawskich skinheadów, którzy odkryli swoje żydowskie korzenie. Dziś uczą się i modlą w Synagodze Nożyków.

CNN opowiada historię dwójki warszawiaków: Oli i Pawła, którzy przed laty byli związani z ruchem neonazistowskim. – Byłem w 100 proc. skinheadem. Wierzyłem w „Białą Siłę” i że Polska jest tylko dla Polaków – opowiada Paweł. [od admina – jaki absurd. Czysty rasizm. Jakieś skrajne nacjonalistyczne poglądy oparte na ‚kolorkach’ to nie może być nic innego niż prowokacja i zła wola inteligentnego człowieka kolaca w oczy. TO NIE KOLOR ŚWIADCZY O JAKOŚCI – ale TRADYCJA i WYCHOWANIE w takich czy innych wartościach albo ich braku.]

Pierwsza na ślad swoich żydowskich korzeni trafiła jego dziewczyna Ola. Z dzieciństwa pamiętała rozmowę z matką, w której tamta wspomniała o możliwym żydowskim pochodzeniu rodziny.  [od admina – a mimo to była skinheadka? Co za perwersja…] Potwierdzenie tych słów Ola znalazła w bogatym archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego. Co więcej, trafiła tam też na ślady takich samych korzeni Pawła. [od admina – i co, byle skinhead może sobie buszować po takim archiwum, czy tylko skinhead z korzeniami?]

Dziś Ola i Paweł są aktywnym członkami żydowskiej wspólnoty w Warszawie. Ona pracuje w kuchni w Synagodze, on studiuje tajniki uboju zwierząt w zgodzie z zasadami koszerności. [od admina – wzruszające, ze skinheadów stali się przykładnymi żydami. Z tego może wynikać tylko jedno – nie byli pewni swej wcześniejszej roli, albo pełnili ją z jakiś innych sobie znanych pobudek. Jest jeszcze trzecia opcja – choroba umysłowa zwana psychopatią.]

W materiale filmowym CNN wypowiada się m.in. rabin Michael Schudrich, widać warszawskie tramwaje i ulicę Próżną.

Ja do teraz nie bardzo rozumiem wymowy i wniosków płynących z tego jakże obszernego doniesienia prasowego. ale oto co mi się nasuwa:

1. ‚Polscy skinheadzi’ to antysemici, o ile oczywiscie nie przejdą na judaizm i nie staną się idealnymi przykładami do naśladowania dla reszty żydów. Nie widzę w artykule słowa krytyki wobec ich wcześniejszej działalności dlatego zakładam, ze według GW jest OK być rasistą z założeniem jak powyżej, ze się zmieni poglądy o 180 stopni. A i o ile nie wykryją sobie  w życiorysie korzonków. Tak wiec drodzy rasiści, poszperajcie w archiwach, zrobicie przysługę Polsce gdy wreszcie jasno opowiecie się po którejś ze stron. Po co stwarzać pozory i udawać, po co tak sie katować. Przecież to nie wstyd być takiego czy innego wyznania czy pochodzenia. 😉

2. Trzeba uważać na rasistów. Ci co najgłośniej krzyczą, sklecić logicznej wypowiedzi krytycznej nie potrafią (natomiast sporo o genetyce i kolorach maja do powiedzenia i na tym opiera sie ich nienawiść) to pewnie tacy podstawiency, wilki w owczej skórze jak ci powyżej. Na takich trza uważać. No i może od razu odsyłać ich do tych archiwów co by Polakom nie bruździli i czarnego PR-u nie tworzyli.

A swoja droga, gdyby ‚biali’ rzekomo byli tacy mądrzy, to nie kupowaliby tej całej propagandy, która nas otacza.  I nie dawaliby się robić w przysłowiowego balona na każdym kroku. Słowem, nie trzeba by było strzępić klawiatury celem edukacji owiec (a jakże białych – a głupich).

——

No i to tyle Z mojej strony. Pozdrawiam Drogich Czytelników, stałych i nowych.

Posted in historia, kompleks j, książki, Polska | Otagowane: , , , , , , , , , | 41 Komentarzy »

13.09.2010 – Blogowy magielek

Posted by zagrypiona w dniu 13 września 2010

Miałam takie postanowienie, że nie będę pisać o tym co się dzieje na ‚innych’ blogach, bo szkoda czasu i generalnie niczemu dobremu nie służy roztrząsanie sporów między blogowiczami/czytelnikami, ale dziś nie mogę się powstrzymać. Tak, chodzi tym razem o szerokie spektrum kwestii, począwszy od wykluczonych.info, poprzez skasowaną judeopolonie.wordpress.com, a skończywszy na bluzgach w komentarzach na miziaforum.wordpress.com.

Nim zacznę. Kto zainteresowany kopią tekstów z judeopolonii.wordpress.com – proszę się zgłaszać w komentarzach tu:
http://7777777blog.wordpress.com/2010/09/12/oto-cytaty-wpisow-ktore-sa-prawda-i-dlatego-sa-usuwane-z-internetu/

———————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————–

Wykluczeni. Już o tym portalu informowałam. Tych którzy jeszcze nie wiedzą o powstaniu zbiorczego portalu blogów patriotyczno/informacyjnych zapraszam TU. Pomysł na wykluczonych pojawił się już dość dawno. Po tym, jak  na przełomie maja i czerwca, miarka się przebrała (miarka przebrała się, chamstwo na forach zaczęło przybierać monstrualne rozmiary) wynikiem czego – i paru innych powodów – blog grypa666 zamknął komentarze. Tak sobie myślę, że w sumie i słusznie. Powstało potem kilka nowych blogów tzw. ‚sierocińców’ po grypie. NIEKTÓRZY uważają określanie ich mianem ‚sierocińce’ za obraźliwe. Cóż szukającemu dziury w całym możliwe, że może się to tak jawić, każdy sposób w końcu jest dobry dla desperatów chcących zasiać niezgodę między grypa666 a ‚sierocińcami’. Mnie to jednak nie obraża. Obraża mnie chamstwo, fanatyzm, zacietrzewienie i ciągłe mącenie. Stworzyłam ten blog bo czułam pustkę po maglowni z grypy, wielokrotnie przyzwoici Drodzy Czytelnicy podawali tam ciekawe informacje i tego mi właśnie brakowało. Mi pasuje nazwa ‚sierociniec’.  Trza mieć troszkę dystansu do siebie. Ja myślę, że taki dystans mam i zdrowe podejście do oceny tego co mnie faktycznie obraza bądź nie.
Wracając do tematu, to właśnie wtedy powstał pomysł konsolidacji blogów. A zaczęło się to mejlowo, niejaki MarcinZ i ktoś jeszcze (proszę wybaczyć, że nie pamiętam z imienia, a nie chcę czegoś pokręcić) zaoferowali pomoc w prowadzeniu mego bloga. A że to nie wypaliło, to zaraz pojawił się pomysł konkretnej konsolidacji na oddzielnej stronie internetowej (jako wzór miała służyć strona WYBORY 2010, patrz: zbiór linków po prawej). No ale, wiadomo jak to w życiu najpierw jest pomysł, potem dyskusja, no i stajemy w obliczu braku czasu. Dlatego wykluczeni pojawili się dopiero jakiś tydzień czy dwa temu.

No ale w czym problem? Niejaki Z., po tym jak nie został umieszczony na wykluczonych (moim zdaniem admini tamtejsi słusznie postąpili, z wielu różnych powodów), stwierdził, że wykluczeni powstali po tym, jak on rzucił hasło ‚stwórzmy 1000 patriotycznych blogów‚. Ach ci podli wykluczeńcy, tak mu okrutnie podebrali pomysł. 😉 A poważnie mówiąc, nie wiem co jedno ma z drugim: wykluczeni nie tworzą żadnych nowych blogów. Wykluczeni to portal na którym są wszystkie ważne linki ‚pod ręką’. Natomiast pan Z. nawoływał do powstawania nowych blogów. Więc o co chodzi? Gdzie leży konflikt interesów? W jaki sposób powstanie wykluczonych koliduje z tworzeniem nowych blogów?  Nie bardzo rozumiem. Jedyny powód jaki przychodzi mi na myśl, to zwyczajnie robienie szumu, tzw. trollowanie, w końcu od czasu do czasu trzeba się troszkę pożalić na blogu, stałych swych fanów wziąć na litość. Nie omieszkam przy tej okazji nadmienić, że wyżej wspomniany Z. na jednej z witryn która już nie istnieje, raczył pożalić się pod złym adresem, że nie ma go na wykluczonych. Ja się dziwię… Na co dzień bluzgać na grypę,  maruchę, mizię, sierocińce i wielu innych (wiadomo, wszyscy oni śpiochy i agenci, młodzieżówka PO, zwolennicy tuska i komora) a potem płakać, że się nie jest pośród nich wymienionym? Coś tu zgrzyta. Coś tu nie pasuje.

Strona ta jest chyba wciąż w budowie z uwagi na nieustabilizowany jeszcze skład wykluczonych. No bo jak zwykle w takiej sytuacji moi rodacy (jak mniemam), bracia/siostry Polacy, muszą się pożreć. Jedni o to, że ich nie ma wymienionych na liście. Drudzy o to, że są bo przecież być na jednym portalu z tymi co krytykują PiS to obraza. Więc kiedy zostają z listy usunięci, łażą i biadolą, tworząc swój martyrologiczny mit, który sobie nazwali: wykluczeni z wykluczonych. TO JEST NORMALNIE CYRK JAKIŚ POLSKI. I PRZEZ TO, PRZEZ TAKIE ZACHOWANIE W TYM KRAJU JEST TAK ŹLE. POŻREĆ SIĘ O BYLE G**** JAK DZIECI W PIASKOWNICY. Ja nie wiem, pozapominali już, że sami na własne życzenie się odcięli od środowisk pogrypowych, w tym ndb2010, który sam stwierdził, że nie chce mieć nic wspólnego, więc ja nie rozumiem dlaczego chodzą i biadolą, że NAWET ndb2010 został usunięty. Gdyby go na siłę zatrzymano, to by lamenty były żeby zdjąć bo sobie nie życzy. A już w ogóle na tej podstawie snucie wniosków, że pogrypowicze i wykluczeni nie chcą śledztwa w sprawie smoleńskiej to już szczyt szczytów. Ja nie wiem skąd się tacy „Polacy” pośród nas biorą, o tak złej woli i takim zacietrzewieniu.

——————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————-

Judeopolonia.wordpress.com. Tak sobie wczoraj ‚przeleciałam’ po pozostałościach tego bloga na Googlach. I tak się troszkę dziwię. Prosta kobieta z ludu jestem, siłą odciągana od garków i równą siłą sadzana przed kompem, w dodatku mlodą – więc głupiutką jeszcze. Staram się zrozumieć mym prostym umysłem rzeczywistość internetowo/realną… Więc  poszło o jakiś list, jakiegoś stowarzyszenia (szczegóły na grypie666, jest tam też link do tekstu, mi teraz takie detale nie są potrzebne do przedstawienia sprawy), LIST NIE BĘDĄCY AUTORSTWA WŁAŚCICIELA BLOGA, list skopiowany i wklejony przez wspomnianego właściciela. Zadziwia mnie to i doprawdy nie rozumiem dlaczego ten pozew wiadomego otwartego stowarzyszenia, nie był złożony przeciw autorom listu. To już nie można kopiuj/wklej – w tym kraju robić?

Inna rzecz. Ten blog pełen jest (był) różnych różnistych rzeczy podobnej treści – a nawet ostrzejszych w wymowie. Co więcej, również skopiowanych i wklejonych z innych blogów/książek – chyba legalnie wydanych. Te do dziś wiszą sobie spokojnie. Chociaż kto wie, może i te miejsca które je publikują, pójdą na odstrzał?

Jedyne co mogło razić ZAINTERESOWANYCH, na blogu to może te karykaturalne obrazki (chociaz te, także nie były- jak mniemam – autorstwa admina bloga)? Nie wiem. Albo po prostu miarka się przebrała, zbyt wiele niewygodnych faktów zaczęło się pojawiać. Po dr Ratajczaku i teraz po skasowaniu tego bloga, jakoś mnie to nie dziwi. Tylko na co sprawcy liczą? Na skuteczne zastraszenie, zakneblowanie blogerów? Na to, że nagle każdy w popłochu będzie kasował zawieszone na witrynach teksty? No litości. Tak postępują desperaci bardzo niepewni swej pozycji, którym nic innego nie pozostało jak fizyczne eliminowanie swych oponentów – zamiast otwartej pokojowej dyskusji i wspólnego rozwiazywania problemów: jak równy z równym. Ja już nie wspomnę, że takie zachowanie to woda na młyn tych tam anty-… Kolejny dowód na to, że mają rację? To może o to chodzi? O to by nieustannie kreować sztuczne podziały, konflikty, dawać dowody na anty-, by ośmieszyć prawdę w nich zawartą… W końcu i, na kreowaniu się jako ofiara, której nie wiedzieć czemu, cały świat nie trawi, też można wiele ugrać.

W każdym razie, blog został skasowany przez autora, co może dziwić i rodzić pole do spiskowych domysłów w przepastnej blogosferze (wspominam o nich niżej). W istocie jest to na pierwszy rzut oka dziwne, chociaż ja rozumiem, że autor mógł w popłochu bloga skasować, bo nie wiadomo jakie tam były naciski na niego itd. No każdy sobie chyba wyobraża jak to jest i może oczami wyobraźni postawić się w sytuacji właściciela takiego bloga.

No ale do rzeczy. Niestety, ale rzecz znowu dotyczy Z. U niego na blogu powstała teoria, że blog judeopolonia.wordpress.com miał służyć uczynieniu Polaków walczących z antypolonizmem i NWO – antysemitami. Co za tym idzie, ośmieszeniem całego ruchu patriotycznego. No dobrze, mamy wolność słowa, i człowiek ten latający ze skamieniałością przedstawiającą dziecko reptyliana – co ani trochę nie ośmiesza ruchów patriotycznych, ma prawo do głoszenia takich a nie innych opinii, ale na Boga, źdźbło w oku brata widzisz, ale belki w swoim ni chuchu…  Czas może pogodzić się z tym, że jedni nazywają rzeczy po imieniu. Nie rozumiem też  czemu Z. tak obstaje przy tym antysemityzmie – powtarza jakby mu płacili za ilość wstukań tego słowa w klawiaturę – koniecznie w kontekście słowa wykluczeni, zupełnie pomijając fakt, że raczej chodzi o antysyjonizm. No ale czego tam się spodziewać po takim, który wierzy w demony, anunaków, jaszczury, który pieczołowicie zbiera stare jakieś komentarze innych forumowiczów, i które przy okazji wywleka, żeby kogoś postawić w złym świetle, gdy jemu samemu brakuje argumentów – najlepiej jakieś antypisowskie wypowiedzi,  albo sugerowanie, że dany oponent ma tzw. ‚korzenie’. Jednym słowem – posiada swego rodzaju teczki na potencjalnych oponentów, skąd my znamy takie metody?).

No więc wg wyżej wspomnianego Z. właściciel judeopolonii.wordpress.com to agent, który wrobił nas wszystkich w antysemityzm (kopiując/wklejając teksty z naszych blogów i stron, niekiedy takze z prasy głównego nurtu, żeby było śmieszniej). Co warte odnotowania, tego typu tezę lansuje się tylko u niego na blogu. Daje do myślenia. Nieprawdaż? A cały ten ‚antysemityzm’ bierze się z żalu, że wykluczeni, raczej nie popierają PiSu (nie popieraja też PO – a postulują generalną wymianę kadrową u władz). Z tego też niedługo niebawem wyniknie, że wszyscy którzy nie należą do zwolenników PO, a którzy dodatkowo mają czelność krytykować PiS (czyli właśnie wykluczeni) to antysemici. W dodatku agenci opłacani przez nie wiadomo kogo. Już się w tym wszystkim szczerze mówiąc gubię. Nie wiem kto miałby nam niby płacić. Może reptylianie? Wszystkie spiski w Polsce, a kto wie czy i nie na świecie, są po to, żeby odsunąć PiS od władz. To wiadomo!

Sam Z. za antysemitę się nie uważa, a jednak, każdego kto się z jego zdaniem nie zgadza, prześwietla po jakichś archiwach rodowodowych (skąd takie zamiłowanie?) i szuka ‚korzeni’. No pewnie nie dość, że wszyscy jesteśmy zwolennikami PO, że płacą nam reptylianie za klepanie na klawiaturze, to jeszcze wszyscy mamy ‚korzenie.’ No niesłychane. Przykład Z. to jest właśnie antysemityzm w czystej postaci – szukanie ‚korzeni’, i publikowanie ewentualnych wyników jako coś negatywnego, co miałoby oponenta zdyskredytować w oczach publiki – bez względu na to co czyni i co kto mówi  wytykanie mu, że jest Żydem. Nawet jeśli to i co z tego, skoro ma głowę na karku? To tak jakby Z. zakładał że każda osoba pochodzenia żydowskiego knuje i spiskuje za plecami innych. No litości! To właśnie jest antysemityzm, klasyczny przypadek. Ludzi się ocenia po czynach po tym z kim przystają, po ich opiniach ewentualnie, a nie po rodowodzie!

Jak komuś się nudzi i ma mocne nerwy, to pod tym tekstem jest cała dyskusja: http://zenobiusz.wordpress.com/2010/09/08/czy-istnieje-spiskowa-teoria-dziejow/… Ja to się też trochę dziwię, że niektórzy wdają się w dyskusję z takim. Przecież to nie ma sensu. Para idzie w gwizdek. I TAKIM o to właśnie chodzi, by kanalizować emocje nie tam gdzie trzeba i odwracać uwagę. Nie ma sensu po prostu. Takich trzeba ignorować, niech piszą dla swojej publiki i tyle. Choćby nawet tłukli się do drzwi i płakali, trzeba ignorować.

——————————————————————————————————————————————————————————————————————————————–

Bluzgi i ochlejstwo u Mizi. Ostatnio naprawdę niewyszukane zwroty można tam przeczytać. Wiadomo, jego sprawa co tam w komentarzach sobie wypisuje itd., ale jednocześnie będąc uwzględnionym na wykluczonych, może być (i jest) coraz częściej wskazywany jako psujący opinie. Ja tam oczywiscie rozumiem, że można sobie wypić, zakląć raz czy drugi, ale… Kto bywa u Mizi ostatnimi czasy ten wie co i jak… Nie moja to rzecz, ale wykluczeni raczej nie powinni odstraszać publiki, co Mizia czyni. No bo przecież, gdyby ktoś chciał bluzgi czytać, to otworzyłby onet, czy inną GW i tam się upajał bogactwem rynsztokowego słownika.

——————————————————————————————————————————————————————————————————————————————-

PS. Jeszcze do tych, którzy uważają się za patriotów. Nie żebym się czepiała, ale jak się jest patriotą, to ortografia polska obowiązuje. A już kwiatki w stylu: ‚umię’, ‚rozumię’, ‚w ogule’ czy ‚jesteś antysemitom’ – nie przystoją. Żeby nie było, że chodzę i sprawdzam jak kto pisze, nic z tych rzeczy, po prostu trafiło mi się przypadkiem i aż zakłuło w oczy – zdaje się na jednym z for.

Posted in antypolonizm, historia, kompleks j, Polska | Otagowane: , , , | 40 Komentarzy »

11.09.2010 – O wolności słowa

Posted by zagrypiona w dniu 11 września 2010

Ogłoszenie dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą i nie czytali o tym. Nastąpiła konsolidacja przyzwoitych blogów: wykluczeni.info. Tu zbiorczo wyświetlane są aktualne wpisy na wyżej wymienionych blogach. Tak że wszystko jest ‚pod ręką’.

Niestety jednak, jeden spośród blogów na powyższej stronie został usunięty z przestrzeni internetowej: judeopolonia.wordpress.com. Jego właściciel, będąc nękanym przez m.in. stowarzyszenie ‚Otwarta Rzeczpospolita’. Nie wiem, ale ta wiadomość osłabia mnie mentalnie tak samo jak śmierć dr Ratajczaka. Oczywiście, że śmierć człowieka to wiele poważniejsza sprawa, jednak dla nas ludzi walczących o prawdę, wraz zamknięciem ‚judeopolonii’ (ooo cóż za straszliwe słowo) nastąpiła ostateczne śmierć wolności słowa. Nie dość że i tak mamy pod górkę, to jeszcze takie wybryki. To jest terror, delikatnie rzecz ujmując, i policzek dla obywateli kraju, którzy płacą podatki i ledwo wiążą koniec z końcem a dodatkowo jeszcze zamyka się im usta.

Cóż teraz należy tylko mieć nadzieję, że że autor bloga jest cały i zdrowy i takim pozostanie.

A. Dodam jeszcze, że tyle mówi się o ICH inteligencji i wyjątkowości. Z powyższego wydarzenia widać jednak, że jest to inteligencja na poziomie przedszkolaka ‚plose pani, a Jacuś powiedział, że ja to czy tamto…‚ – po czym przedszkolak taki wpada w spazmatyczny płacz aby uwiarygodnić swoje racje, i wszyscy już są po jego stronie bo biedne dziecko płacze i tupie nóżką. No litości.

No ale tak, chyba jednak są bardziej inteligentni, skoro my pozostajemy bierni na takie zachowania (nie dajemy klapsa rozkapryszonemu dziecku, nie nakładamy kar/szlabanów na cukierki itd.). Co więcej, nie stosujemy takich środków jak i oni do swojej obrony. W końcu każdy może zgłosić taką czy inną stronę jako obrażającą grupę osób ze względu na narodowość czy wyznanie (tego to by się znalazło sporo). Ale my nic. Tylko udajemy, że deszcz pada gdy plują.

Osobiście nie słyszałam o przypadkach, aby ktokolwiek bronił dobrego imienia Polaków/chrześcijan na drodze sadowej. Żadna oszczercza gazeta czy portal nie zostały zmuszone do zamknięcia. Jeśli się mylę, i jeśli mamy się czym chwalić w tej materii, to cofam co powiedziałam powyżej. Przyznam, że w tej kwestii chciałabym się mylić.

Tu na grypie666 więcej na ten temat pisze P. Bein, A. Szubert i inni: Wykluczeni na 11 IX o przyczynach znęcania się nad zamkniętym blogiem tej jakże ‚otwartej’ na odmienność/odmienne punkty widzenia instytucji.

———————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————-

W tym wpisie, to tyle z mej strony. Obezwładnia mnie ten polski/chrzescijański pełen wyrozumiałości i miłosierdzia (względnie apatii spowodowanej rozdarciem między koniecznością bronienia się a wspomnianym miłosierdziem i wyrozumiałością) marazm otoczenia i brak KONKRETNEJ reakcji na tego typu działania. NIE CHCE MI SIĘ JUŻ MYŚLEĆ O EDUKACJI POLAKÓW, KTÓRYCH POZA NIELICZNĄ GARSTKĄ JUŻ CHYBA W TYM KRAJU NIE MA. Nadstawmy teraz drugi policzek, o!

Posted in antypolonizm, kompleks j, Polska | Otagowane: , , , | 17 Komentarzy »

01.09.2010 – Aktualnosci

Posted by zagrypiona w dniu 1 września 2010

W międzyczasie, gdy nie publikowałam żadnych wpisów, nazbierało mi sie trochę linków, wiadomości, ciekawych artykułów które zbiorczo dziś tu prezentuję Drogim Czytelnikom. Może nie są to najświeższe nowości, ale… Może ktoś nie widział, nie czytał…

————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————–

1. Zacznę od tego:

Poznań, 11 września 2010 (Sobota), godzina 17.00

(Stary Rynek – przed budynkiem ratusza)

MANIFESTACJA: „11.09.2001 – 10.04.2010 DWIE TRAGEDIE – JEDNO KŁAMSTWO!”

Więcej informacji: TU

—————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————–

2. Te 2 poniższe jako uzupełnienie poprzedniego wpisu na temat głupoty i agresywności ‚czarnych’:

Biały i a jakże wielce inteligentny, co i na fotce widać  Żyd zarżnął 5 Murzynów. Znając przewrotność ‚białych’ tego pochodzenia, ośmielam się stwierdzić, że być może cały ten cyrk ‚czarni’ vs. ‚biali’ i te próby stworzenia konfliktu jednych z drugimi są po to, by ukryć psychopatyczny rasizm ‚starszych i mądrzejszych’. Nie byłoby to takie głupie – ukazać wszystkich ‚białych’ jako rasistów (po tym jak zostaną sprowokowani sianymi wszędzie multikulti propagandami) – ich własne grzeszki ulegną rozmyciu. Nie dajmy się zwieść tym gierkom. Nie ułatwiajmy im! (Proszę mnie nie zrozumieć źle, nie uważam abyśmy teraz powinni nagle nawpuszczać obcych jakichś do kraju) Apeluje jedynie o zachowanie zimnej krwi.

A tu dodatek, poświadczający psychopatie i PRZEWROTNOŚĆ działań, niektórych jednostek tego pochodzenia: ‚biała’ Żydowska studentka w USA namalowała swastykę na swoich drzwiach, zgłaszając atak antysemicki. Najlepsze to zdziwienie: ‚o jej, kto mnie tak bardzo nienawidzi?’ Cóż, psychopatia bierze się z nienawiści do samego siebie, z bezsilności względem własnej ułomności, która nakłania potem do mszczenia się na innych, być może mniej ułomnych z punktu widzenia ofiary.

——————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————

3. Dla tych, którzy pamiętaja jeszcze kwestię katastrofy w Zatoce Meksykańskiej. Zapewne pamiętacie kontrowersyjna postać: Matta Simmonsa (pisałam o nim tu: 25.07.2010 – Zatoka Meksykańska, pandemia, arsenał nuklearny…; 19.06.2010 – Katastrofa w Zatoce Meksykańskiej – podsumowanie tego co wiemy), otóż człowiek ten nie żyje. Informacje o tym znalazłam na tym blogu: Matt Simmons nie żyje. Niech spoczywa w pokoju. Osobiście, nie wiem co o tym sadzić, wypadek czy nie wypadek. Przerażało mnie jego uporczywe lansowanie teorii na temat jedynej możliwej metody zapobieżenia wyciekowi ropy przez detonację bomby atomowej pod zatoką. No, wiem, nie znam się, ale pomysł ten jeży mi włosy na głowie! W dodatku gdyby miało wykonać to USA.

Swoja drogą, ostatnio się nic o Zatoce nie pisze… Ciekawe…

——————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————-

4. A tu tak o, drobnostka: Unijne odpady nuklearne będą składowane w Polsce?
No tak, zważywszy na to, że jest kryzys, dziura budżetowa itd, itp., któż by sie nie pokusił by zarobić parę groszy w taki oto właśnie sposób. Nie ważne tam, że to szkodliwe, i że będzie więcej przypadków raka. Ważne że rządzik kasę znajdzie by dodryfować do kolejnych wyborów.

Wysoko radioaktywne odpady z elektrowni atomowych z krajów Unii mają być składowane w państwach Europy Środkowo-Wschodniej, w tym w Polsce. [od admina: zastanawia mnie dlaczego akurat w tej lokalizacji, jakie inne motywy prócz tego, że jesteśmy krajami II kategorii za tym przemawiają] Projekt takiej inicjatywy ustala właśnie Organizacja Rozwoju Europejskiego Składowania – piszą Maciej Domagała, Barbara Stefańska.

Projekt takiej inicjatywy ustala właśnie Organizacja Rozwoju Europejskiego Składowania (ERDO), w skład której wchodzi wysłannik polskiego Ministerstwa Gospodarki. Jak dowiedział się brytyjski dziennik „The Times”, Komisja Europejska do idei wspólnego składowiska odpadów radioaktywnych podchodzi przychylnie.

Negocjacje na temat lokalizacji składowiska oraz tras przewozu odpadów rozpoczną się już w maju. Jak przewidują eksperci, intensywne rozmowy będą się toczyć przez najbliższe dwa lata.

„Polska” dotarła do raportu SAPIERR II, przygotowanego przez unijnych ekspertów, w którym podkreśla się, że wspólne składowanie jest dużo tańsze od magazynowania odpadów indywidualnie przez każde państwo. [od admina – ok, ale dlaczego ma je składować kraj, który nie produkuje takich odpadów, w każdym razie nie wiele, o ile jakieś?] Jeśli kraje grupy roboczej ERDO zdecydują się na stworzenie jednego bardzo dużego składowiska, oszczędności mogą wynieść nawet od 15 do 25 mld euro. Również budowa mniejszych ośrodków dla dwóch, trzech państw obniża koszty o kilka miliardów euro. [od admina – Polska na tym nic nie zaoszczedzi, a wrecz może dopłacać do interesu, leczenie raka kosztuje jak wiadomo]

Materiały radioaktywne muszą być zabezpieczone i odizolowane od środowiska nawet przez sto tysięcy lat. [od admina – Boże widzisz i nie grzmisz, bomba tykającą przez 100 000 lat ma być złozona w polskiej ziemi. No na taki pomysł to chyba tylko idioci mogliby wpaść, oczywiście, zrozumiałe by było, gdyby były to nasze własne odpady] Zdaniem ekspertów ich składowanie nie stanowi zagrożenia dla otoczenia, jednak sam przewóz odpadów z elektrowni wymaga zachowania szczególnych środków bezpieczeństwa. Niezbędne są nowoczesne, dobre i bezpieczne drogi. – Nie geologia, a brak infrastruktury niezbędnej do bezpiecznego transportu dużych ilości substancji radioaktywnych jest największym problemem [od admina – a problemem nie jest opinia ludzi, pytał sie ktos mieszkańców czy sie zgadzają? No oczywiscie że nie. Nikt im nawet nie powie że cos takiego powstaje] – mówi prof. Mariusz Jędrysek, były wiceminister środowiska. Kujawsko-pomorskie i Wielkopolska to typowane miejsca składowania odpadów

Jednak wraz z rozwojem energetyki atomowej, który jest jednym z priorytetów Unii, potrzeba będzie coraz więcej przestrzeni na przetrzymywanie odpadów. Autorzy raportu oceniają, że w 2040 r. taki obiekt musiałby zmieścić 25,6 ton zużytego paliwa jądrowego, 335 m sześc. szczególnie radioaktywnych materiałów i 31 tys. m sześc. materiałów niskoaktywnych.

Delikatną kwestią jest lokalizacja składowiska. Profesor Neil Chapman, który nadzoruje program projektowania wspólnych składowisk, uspokaja w rozmowie z „Polską”, że po zakończeniu etapu rozmów ERDO zwróci się do gmin zainteresowanych budową instalacji. Dopiero kiedy pojawią się samorządy zachęcone możliwością rozwoju gospodarczego, organizacja przedstawi konkretne rozwiązania rządowi danego państwa. Gmina, która zgodzi się przyjmować odpady radioaktywne, może liczyć na dotacje co najmniej kilku milionów euro rocznie.

[od admina – no niezła podpucha, pare milionów i już można syf z Europy zwozić bezkarnie do Polski. No ludu, trzeba sie cenić! Oni oszczędzą 25 miliardów euro, a dadzą kilka milionów gminie, która przyjmie ich syf – to gorzej niz policzek!]

W Polsce naukowcy wskazują kilkanaście miejsc w woj. kujawsko-pomorskim i wielkopolskim, które spełniają kryteria lokalizacji składowisk: mają dobrą budowę geologiczną i warunki hydrologiczne.
– Istotne są też warunki społeczne. Najlepiej gdyby materiały radioaktywne były magazynowane na terenie o wysokiej stopie bezrobocia, gdyż budowa składowiska niesie ze sobą setki nowych miejsc pracy – mówi profesor Jerzy Niewodniczański, były prezes Państwowej Agencji Atomistyki. [od admina – dobre! a może po to by szybciej wytłuc niepotrzebna, wydzielającą CO2 i metan biomasę? Niech nie będzie bezczynnym rakiem tej planety]
Aby zbudować w Polsce składowisko, trzeba najpierw zmienić prawo, które dziś nie pozwala na import odpadów radioaktywnych, oraz pokonać lęk ludzi. [od admina – no wiadomo że nie ma się czego bać, trzeba zabić instynkt samozachowawczy u tych, którzy jeszcze go przejawiają, zwierzęta jedne] Również polscy eurodeputowani z dystansem podchodzą do tego pomysłu.

Innego zdania jest część naukowców. – Jestem gotowy zamieszkać nawet za płotem składowiska – uspokaja prof. Stefan Chwaszczewski, wicedyrektor Instytutu Energii Atomowej. [od admina – no to jak juz gdzies wybudują, to pana profesora wraz z rodzina eksmitować na składowisko. Byłby to ciekawy zapewne eksperyment.]

Współpraca Andrzej Grzegrzółka

No i cóż można powiedzieć. W mediach pierdoły, kłótnie o jakies rocznice, kłótnie o Krzyże, straszenie głodem, na blogach utarczki miedzy właścicielami. A tymczasem za plecami coś takiego nam szykują. I czy własnie to kreowanie obrazu jak bardzo jest źle (jest żle, ale nie az tak jak niektórzy to malują) nie słuzy własnie tworzeniu zasłony dymnej dla własnie takich oto cichych podejrzanych interesów. Wiadomo, że w mętnej wodzie….

Posted in depopulacja, kompleks j, NWO, Polska | Otagowane: , , , , , , , , | 22 Komentarze »

30.08.2010 – Multikulti, związki miedzyrasowe itd…

Posted by zagrypiona w dniu 31 sierpnia 2010

No to uporałam się z zaległościami. Mam nadzieję, że ci z Drogich moich Czytelników, którzy nie pouciekali po ‚mięsnym’ temacie, nie uciekli w związku z moją przerwą w pisaniu…

Nie było mnie zaledwie paręnaście dni. A tu tyle się porobiło! Głód, powodzie,  nibiru, Armageddon dosłownie. Dodatkowo kosmici uprowadzili Mizie i Zenobiusza. Tragedia! No ale cóż, trzeba dalej jakoś ciągnąć ten wózeczek zwany życiem (nawet jeśli z głodu wyzdychamy przez tą zimę, i jak wschód naszego kraju zajmą bracia ze wschodu, a zachód bracia z zachodu). I cóż możemy rzeczywiście zrobić by zmienić los? Jest nas mała garstka, jedyne co możemy to we własnym zakresie dbać o własny tyłek, starając się pomóc innym, albo chociaż nie szkodzić.

Ale nie o tym chciałam… Chociaż pewnie niektórzy pomyślą, że powinnam pisać o czymś ważniejszym: podatkach, głodzie, i roztrząsać jak to źle jest w naszym kraju… Ale doprawdy, naczytałam się u Mizi i Zenobiusza, i nie mam już sił. Nie chcę skończyć tak jak oni. 😦 Nie bijcie mnie za to stwierdzenie, ale nadmierne taplanie się w doprowadzających do depresji tematach może odebrać rozum i chęć do życia. A póki co, trza żyć…

Do tematu więc…

Ostatnio natrafiłam na pewien artykuł: Żydowska krucjata przeciw białym kobietom

Jakkolwiek polecam ten blog i uważam, że wiedza tam zawarta powinna być przekazywana w szkołach, to jednak ten artykuł skłonił mnie do dziwnych refleksji. Osobiście nie za bardzo wierzę w teorie, że ‚czarni’ są mniej inteligentni. Osobiście, w życiu spotkałam tylu ‚białych’ półgłówków, że głowa boli. Co więcej, półgłówkami byli, bo tak ich ukształtowało środowisko w jakim żyli. Może jakieś braki w rodzinie, wychowaniu itd… Tak po prosu w życiu jest, że bez względu na rasę, niektórzy kończą jako durnie, a inni jako inteligentni ludzie. Pomiędzy zaś typowymi durniami i ludźmi mądrymi, znajduje się bezkresny ocean ludzi przeciętnie inteligentnych.

Generalnie tekst jest o tym, że ‚starsi i mądrzejsi’ kreują nowe tendencje – miedzy innymi związki międzyrasowe. I ze jest to skierowane przeciw biednym ‚białym’ kobietom. Cóż mogę powiedzieć, może z punktu widzenia Polski to aż tak nie rzuca się w oczy, nie wiem. Na Zachodzie istotnie jest taka tendencja może, a może to skutek tego, ze Zachód jest bardziej ‚otwarty’ na emigrantów i silą rzeczy ludzie łączą się w pary w taki a nie inny sposób…

Ogólnie zgadzam się z tym co pisze autor artykułu:

– ze są różnice kulturowe nie do przeskoczenia – jeśli przybyli nie chcą się asymilować/ucywilizować – co za tym idzie stanowią potencjalne źródło przestępstw, gwałtów o których autor pisze, kradzieży; ale… nie jest to wina samych emigrantów, ale władz (zapewne ‚białych’), które na to pozwalają;
– ze nie powinno się promować ‚mieszania’, w ogóle promowanie czy potępianie takich a nie innych upodobań jest absurdalne, każdy odpowiada sam za siebie i za swoje decyzje;
– zgadzam się z tym, ze dziś nienawiść względem ‚białego’ człowieka nie jest postrzegana jako rasizm – jest ignorowana a obrona ‚białego’ jest postrzegana przez ‚ciągnących za sznurki’ jako rasizm;
– zgadzam się z tym, ze manipuluje się problemem niewolnictwa i używa go jako wymówki przy byle okazji, podobnie jak ‚starsi i mądrzejsi’ używają… od czasu IIWŚ by nie wiem, wzbudzić litość, ewentualnie przelicytować się z innymi, że ich ofiara większa i w związku z tym, teraz im się należy to czy tamto…

Jednakże czegoś mi w tym artykule brakuje, lub raczej i coś zgrzyta w tym wizerunku białej, ciemiężonej rasy – jakże inteligentnej przy okazji – a jednak dającej sobą pomiatać i wodzić za nos.


1. Ze statystyka podana przez autora spierać się nie będę (chociaż miło by było wiedzieć, jaki procent ‚białych’ dopuszcza się gwałtów, czy innych przestępstw – aby mieć porównanie. Więc ‚czarni’ gwałcą białe kobiety – i to jest karygodne. Ale ‚biali’ również ‚białe’ kobiety gwałcą i ich nie szanują – ba, nawet w Polsce – kraju ludzi ‚białych’ o ponadprzeciętnej inteligencji. Brak szacunku względem kobiety jest tu na porządku dziennym, okazywany choćby odzywkami typu: ‚wracaj babo do garów, bo miejsce kobiety przy garach jest i prace kuchenne to coś co wychodzi ci lepiej niż mędrkowanie‚ – jeśli takiemu ‚białemu’ nieprzypasi opinia wyrażona przez kobietę (choćby nawet nie wiem jakie bzdury pisała, to jest nie na miejscu, są inne sposoby cenzury w necie, blokada IP itd, zgłoszenie komenta do moderacji względnie merytoryczna polemika). Panowie dzielni, ‚biali’ nie czuliby się zapewne dobrze gdyby, jeśli coś palna głupiego, powiedzieć im ‚eee, wracaj kopać rowy dziadu, bo tam w rowie i z łopatą jest miejsce mężczyzny.’

Autor wspomina też o tym, że jeśli ‚biała’ kobieta odmówi randki z ‚czarnym’ to jest wytykana palcami jako rasistka. W Polsce natomiast kobieta, jeśli odważy się mieć związek z ‚czarnym’, to prawi, ‚biali’ mężczyźni, bez wnikania w detale zaraz przyczepia jej łatkę dziwki. Wystarczy poczytać internet i męskie wypowiedzi na takie tematy. 😉 Internet i jego anonimowość rozwiązuje ludziom języki. Więc w naszym pięknym kraju też nie lepiej – dzicz taka sama jak w Afryce czy na Zachodzie. I miast szukania prawdziwych skutków problemu – mamy wzajemne obwinianie się, wyzywanie, szukanie kozłów ofiarnych. Nie tędy droga!

Szanujmy się nawzajem, a może wtedy inni zaczną i nas szanować.

W tym kontekście pojawia mi się w głowie pytanie, może głupie ale, co za różnica być zgwałconym przez ‚czarnego,’ ‚białego’, ‚czerwonego’, ‚zielonego’? Gwałt to gwałt, i każdy trzeba napiętnować w dotkliwy dla sprawcy sposób + publicznie, a nie tam ochrona jakichś danych osobowych. System sprawiedliwości kuleje, kary są zbyt niskie – to i gwałci się. Moim zdaniem nie ma to nic wspólnego z tym, jaki ktoś ma kolor skóry czy poziom inteligencji. Poprzez kiepski wymiar sprawiedliwości, przyzwalamy na przemoc. I tu leży problem.

2. Tak, nie oglądam w prawdzie MTV, ale zgadzam się, ze przekaz teledysków do ‚czarnej muzyki’ zazwyczaj w 99% polega na wachlowaniu gola dupa białą/czarną’ obojętnie. Ewentualnie złotym łańcuchem. Ale hej, skąd możemy mieć pewność, ze ‚czarni’ gdyby nie byli kierowani przez ‚starszych i mądrzejszych’ czy tez by takie coś prezentowali? To nie kolor skory determinuje sposób zachowania, ale wychowanie, edukacja, wzorce kulturowe ewentualnie… To, że w ‚czarnym’ teledysku są takie a nie inne przekazy i że na ekranie skacze ‚czarny’ to jeszcze nie oznacza, ze to on to wszystko promuje i podkręca gusta w tym kierunku. A może ‚czarny’ jest narzędziem użytym do wykreowania sporu? Przecież wiadomo, że niejedni głoszą hasełka typu: z chaosu do nowego porządku itd… Trza ten chaos wzbudzić jakoś. Niech się żrą między sobą, a najlepiej o baby.

3. Autor przytacza jeszcze inne przykłady jak to telewizja promuje związki ‚czarnych’ z ‚białymi’, i jak to biedne ‚białe’ kobiety łapią się na ta medialna papkę i marzą o tym, by wiązać się z ‚czarnym’. No ludu. Chyba jestem inna, bo jak na ekranie widzę ‚czarnego’ z ‚biała’ to mnie nie korci żeby jechać do Afryki czy gdzie tam. No ale ja to ja, dziwaczka jakaś.

A propos, nie ma nic w artykule (a szkoda) o białych mężczyznach (którzy skądinąd wiem ślinią się na Azjatki i lesbijki, no chyba ze to tez propaganda – chociaż od niejednego homofoba osobiście słyszałam, że lesbijki jak się razem bawią ze sobą to niczego sobie). Skoro już wywlekamy brudy, to warto byłoby wywlec WSZYSTKIE. Bo to, że ‚biała rasa’ jest zagrożona i skundlona to nie dotyczy jedynie KOBIET. Ale…  😉

4. Jak jest w Afryce, cóż, ‚białego’ człowieka powinno to nie interesować. Najlepiej zostawić ich samym sobie, a nie za rączkę prowadzić, bo większość z tamtejszych problemów wynika z mieszania się ‚białych’ w politykę/gospodarkę ‚czarnych’… To działa w obie strony. No jakbyście się moi mili czuli, gdyby nagle jakiś ‚czarny’ oświecony przyszedł radzić Polakom jak maja żyć i w co wierzyć itd. Toz to gorsze chyba by było niż gwałt! No tak, ale chyba jest już za późno, bo w Afryce namieszane jest tak ze… Jeśli plemiona afrykańskie miały takie a nie inne zwyczaje, to trzeba było to zostawić, mogli sobie żyć w ziemiankach, gwałcić się jeśli taki był ich zwyczaj itd. Nie nasza to sprawa. No ale tak, ktoś był chciwy i uważał się za inteligentniejszego, to teraz trzeba szukać kozłów ofiarnych i problem rozpatrywać powierzchownie, najwygodniej odnosząc się do jakichś badań, że ‚czarni’ są głupsi i w ogóle dzikusy…

5. Co do wywodu na temat niskiego poziomu inteligencji czarnych a korelacji tego z ich skłonnością do przemocy. Coz nie będę dyskutować, ale Hitler – z tego co wiem – był biały, naziści byli biali, Stalin był biały, wojska USA w Afganistanie Iraku białe, nawet ci tam co strzelają do dzieci w Palestynie biali są! Coz biali może są lepiej zorganizowani w sianiu przemocy masowej, czarni natomiast jako ci ‚głupsi’ działają punktowo. To jednak nie oznacza, że jedni albo drudzy są mniej lub bardziej agresywni. No ludu. Jakby elementem nieodłącznym kultury ‚białego’ człowieka nie była przemoc. Również. Zresztą, nie od dziś wiadomo, że Indian Amerykańskich wytłukli ‚CZARNI’.

A ciekawi mnie co autor myśli na temat żółtych. Mądrzejsi są? Głupsi? Chętnie by gwałcili białe kobiety? O, albo jak ‚biały’ mężczyzna jedzie do Azji, tej wschodniej, gdzie to wiadomo jakie interesy kwitną, to czy gwałci tam? Albo czy jak płaci za usługę to jest to gwałt? Liczę, że ktoś kiedyś napisze artykuł na ten temat.

Czym bardziej biali ludzie będą zdegenerowani tym łatwiej będzie Syjonistom ich kontrolować.

A moim zdaniem to jest tak: czym dłużej ‚biali’ i ‚czarni’ będą dawać manipulować sobą syjonistom (przy ogólnym przeświadczeniu i zadowoleniu ‚białego’ człowieka z jego ponadprzeciętnej inteligencji – co w skrócie nazwałabym hipokryzja), tym więcej syjoniści śmiechu mieć będą i tym łatwiej będzie im rozgrywać nami jak pionkami, na drodze do zbudowania sobie Nowego Wspaniałego Świata.

Zgadzam się z tym co autor pisze w podsumowaniu swojej pracy. Winni temu jesteśmy my wszyscy, tylko jak się to właśnie ma do tej inteligencji z której ‚biały’ człowiek jest tak dumny? Ze dajemy się tak robić ‚konia’ – tak samo jak ‚czarni’. O czym to świadczy?

———————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————-

W podobnym temacie, jako element propagandy sianej przez mądrzejszych i starszych: całkiem przypadkiem trafiłam na tematykę ‚seksturystyki’ na forum GW. Kto odważny i znudzony – tu jest ‚dyskusja’ panien, które rzekomo jeżdżą do Egiptu parzyć się z Egipcjanami: z ukochanym pod jednym dachem. Wątek o podobnej tematyce znajdował sie na stronie głównej GW – zapewne dlatego by sprawić wrażenie, że problem poruszany w wątku jest powszechnym problemem polskich kobiet.

No i tak, czytałam to z wybałuszonymi galami, jak to autor wcześniej komentowanego przeze mnie artykułu określił. Niedowierzajac ze może istnieć tak głupia (jada parzyć się z chłoptasiami do towarzystwa, którzy maja takich jak one na pęczki – w nadziei, ze stworzą stały związek na odległość), tak próżna (jeszcze chwalić się tym w necie), no i raczej bogata grupa kobiet (no chyba nie rdzennych Polek, osobiście nie znam nikogo kto by miał ochotę na takie wojaże, no i kasiorke…) Tak wiec grubymi nićmi szyta propaganda. Niektóre wypowiedzi niewiarygodne jak pisane według scenariusza.

Jeśli jakakolwiek kobieta, podchwyci trendy kreowane w tym wątku i wcieli je w życie, to raczej mała strata. Niech się tam mnoży i samotnie wychowuje jak jej się trafi pech. No… chyba nie chcemy, żeby głupota jeszcze dodatków sie nam pleniła. A poważnie mówiąc, skoncentrować powinniśmy się na nas samych. Bo nie ma takiej mocy, która zatrzymałaby kogoś przed podjęciem takiej czy innej decyzji. Należy się edukować, pracować nad sobą samym. Byc wiernym wartościom kultywowanym przez swoja grupę cywilizacyjną. A wszelka propaganda okaże się nieskuteczna.

—————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————-

No i trzecia rzecz, kurcze ‚przypadkowo’ w jednym tygodniu zostałam zbombardowana 3 wiadomościami na temat związków czarnych z białymi. Przypadek, chyba ostro zaczęli indoktrynacje głupiutkich ‚białych’ kobitek! Jesteśmy zagrożeni! 😉 No wiec parę dni temu na TVNIE!!! był film ‚Biała Masajka’ na temat pobytu jakże inteligentnej ‚białej’ kobiety w Afryce, która tam się udzielała w cywilizowaniu ‚czarnych’ przy okazji zachodząc w ciążę z wodzem plemienia czy kim tam. 😛 Ale to nie ważne, ważne ze pod koniec filmu uciekała stamtąd w podskokach. Cóż.. 😉

Film ten nie ukazywał związków międzyrasowych w pozytywnym świetle. Moim zdaniem wręcz przeciwnie, chociaż nie oglądałam od początku.

Więc może nie jest jeszcze tak źle z ta propagandą?

Na koniec powiem tak. Gdybyśmy byli ostrożni, ustalili zasady dla emigrantów: PRZEJRZYSTE, PROSTE, CZYTELNE… Warunki przebywania ich u nas… To nie byłoby problemu. A tak… Jesteśmy w większości owładnięci jakimś mentalnym marazmem. Zniewoleni sami u siebie… Zapominamy, że to my jesteśmy gospodarzami na tym europejskim spłachetku ziemi, słuchając podszeptów osób, które zasadniczo tez są u nas gośćmi. Dopóki się nie ogarniemy, nie ustalimy zasad, nie dopilnujemy ich przestrzegania, a także – DOPÓKI NIE PRZESTANIEMY BYĆ ZADUFANYMI W SOBIE HIPOKRYTAMI – dotąd będą nas gwałcić, okradać, oszukiwać – a my bez rozumnie będziemy sie na to oburzać i szukać kozłów ofiarnych. Bo jeśli przyjeżdża do nas niereformowalny dzikus czy koczownik innej maści i nie ma ochoty sie asymilować, to on nie zrozumie naszych zasad i wartości, ciężko więc wymagać od niego by sie dostosował – stad przemawiać do niego trzeba jego językiem moralnym, stosować wedle niego jego zasady. Wzglednie, odesłac tam skąd przyjechał skoro jest w obcym miejscu nieszczęśliwy.

Podobnie zresztą jak ‚biały’ jedzie do Afryki, ciężko jest mu się odnaleźć w tamtejszej rzeczywistości i próbuje tam krzewić swoja ‚cywilizacje’, zamiast przyjąć tamtejsze wartości i zasady (choćby było nimi nawet skakanie po drzewach, latanie po buszu czy gwałty).

Posted in kobiety a NWO, kompleks j, NWO | Otagowane: , , , , , | 2 Komentarze »

25.07.2010 – Zatoka Meksykańska, pandemia, arsenał nuklearny…

Posted by zagrypiona w dniu 25 lipca 2010

Dziś kilka różnych kwestii… Zatoka Meksykańska, Pandemia, arsenały nuklearne…

——————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————–

1. Na początek, coś o arsenałach nuklearnych. Drodzy Czytelnicy, proszę obejrzyjcie ten filmik. Początkowo przynudnawy i powolny, ale rozkręca się około 3 minuty. Animacja, choć prosta to porażająca. Efekt końcowy ukazujący obszar skażony po tej zabawie małych chłopców bombkami A… Tym światem rządzą psychopaci. Ujarzmili nasz instynkt samozachowawczy ideami – jakże pięknymi, miłosierdzia, wybaczenia, ale dobrymi do stosowania w 0idealnym, wolnym od psychopatów świecie – to teraz mamy. 0 instynktu samozachowawczego i postępującą destrukcję świata w którym żyjemy. (zaraz mnie ktoś ukamienuje, ale cóż, nie poradzę, że ten świat tak zbudowany i kompletnie mi się to nie podoba – chociaż jestem za miłosierdziem i wybaczeniem – ale do pewnych granic – granica ta jest zagrożenie życia, i z taka sytuacja mamy właśnie do czynienia – przecież jeśli lata koło nas psychopata z siekiera to nie cytujemy mu nauk biblijnych, nie przytulamy, ale obezwładniamy, nawet jeśli delikwent miałby ponieść najwyższą cenę…)

Polecam obejrzeć na stronie z artykułem na ten temat, ponieważ YT strasznie kompresuje ta animację. I niestety nie widać efektu końcowego – czyli najlepszego – w jakim stopniu posiadacze bombek A zasyfili swoje własne terytoria.

Przecież to wygląda jak kłótnia przy piwie kto ma większego/dłuższego. Oczywiście Amerykance maja większego i lepszego. Pobijają resztę świata także pustostanem we łbie. Chociaż ruskie (politycznie poprawnie – sowieckie/radzieckie, jak kto woli) usilnie starają się ich dogonić.

Ktokolwiek dalej twierdzi, ze to anunaki, nibiru czy inny sciencefiction badziew grozi tej planecie – weźta się ogarnijta. To ludzie są rakiem tej planety. Właściwie garstka psychopatów, która trzyma łapę na przysłowiowym ‚czerwonym guziczku’.

Artykuł o filmiku: What the hell were we thinking?

A jeszcze coś… Jako uaktualnienie powyższego. Nie wiem na ile to prawda, ale… warto przemyśleć. W sytuacji opisanej wyżej – wszystko jest możliwe!

Fragment wypowiedzi Gilada Atzmona, za: http://www.newworldorder.com.pl/artykul,2317,Zydowska-psychoza-zagrozeniem-dla-swiata

W przypadku gdyby obywatelom zachodu nie udało się dostrzec tego do tej pory, to nie tylko Palestyńczycy, Arabowie lub muzułmanie padają ofiarami śmiertelnych biblijnych praktyk. Tak naprawdę syjonizm nie rozróżnia gojów (pogan). Według nich każdy goj jest potencjalnym wrogiem. To musi tłumaczyć dlaczego Izrael posiada tak wiele bomb atomowych.

Jak można domniemywać, bomba atomowa nie jest dokładnie czymś czego używa się przeciwko swoim najbliższym sąsiadom. Arsenał nuklearny Izraela nie jest po to by odstraszać Palestyńczyków czy Syryjczyków. Izraelska bomba jest dla nas, Brytyjczyków, Turków, Francuzów, Rosjan, Chińczyków, krótko mówiąc, dla całej ludzkości. Nuklearny arsenał Izraela powinien być pojmowany w nawiązaniu do Masady, uzbrojonego koszernego bunkra z I wieku, gdzie ekstremiści żydowscy woleli popełnić samobójstwo niż poddać się Rzymianom.

Nowi Izraelczycy w umyśle mają scenariusz Armagedonu. Ich filozofia jest bardzo prosta. Z Auschwitz przejęli slogan „nigdy więcej” (jak owce na rzeź). Z Masady wydedukowali motto ocalonych: „jeśli mamy zginąć, tym razem z nami zginą wszyscy”. Taka jest prawdziwa interpretacja opowiadania o Samsonie, biblijnym ludobójcy, który zwalił na siebie filistyńską świątynię razem z 3 tys. dzieci, kobiet i starców.

Na sam koniec tego tematu, jeszcze naprawdę ostatnia rzecz, za: Israel aims its nuclear warheads at Europe

Izraelskie radio wyemitowało wywiad z profesorem Martinem Van-Crevelem, uznanym światowym specjalistą do spraw wojen o niskiej intensywności. Były profesor Hebrajskiego Uniwersytetu w Jerozolimie, mówił publicznie o tym, czym się zajmował przez lata w zamkniętych wojskowych kolach akademickich w Izraelu i USA.

W jego mniemaniu, trwająca walka Palestyńczyków doprowadzi do nieuchronnego upadku państwa Izrael. Co sprawia, ze Tel-aviv nie ma wyboru, jak tylko ‚przetransferować’ izraelskich arabów oraz bezpaństwowych Palestyńczyków poza granice  (i to nie tylko poza granice z roku 1948 ale tez z okupowanych terytoriów od 1976, z Zachodniego Wybrzeża i Strefy Gazy). Europejczycy sprzeciwili się temu transferowi. Aby wiec przetrwać Tel-Aviv będzie zmuszony do zniszczenia stolic europejskich za pomocą broni nuklearnej. Co jest rozumiane w ten sposób, ze Europejczycy nie będą w stanie poczynić odwetu bez unicestwienia swych palestyńskich przyjaciół. [od admina – zaiste, strategia genialna, a skąd wiadomo, ze ta przyjaźń europejska z Palestyńczykami sięga aż tak daleko i że pewna inna emocja względem Izraela jej nie przeważa?]

„Wszyscy Palestyńczycy powinni być deportowani. Ludzie którzy do tego dążą (rząd Izraela) czekają tylko na właściwego człowieka i właściwy czas. Dwa lata temu, tylko 7-8% Izraelczyków było zdania ze to najlepsze rozwiązanie, dwa miesiące temu było to już 33%, a teraz, zgodnie z sondażem Gallupa, liczba ta wynosi 44%.”

Autor The Transformation of War z przekonaniem oświadczył, ze już teraz teraz  są wycelowane nuklearne głowice wojenne w Rzym oraz inne europejskie stolice  które świadczą o tym,  ze groźba jest prawdziwa, i które umożliwią ‚transfer’ Palestyńczyków.

———————————————————————————————————————————————————————————————————————————————–

2. Ostatnio w paru miejscach blogowych został opublikowany tekst na temat katastrofy w Zatoce Meksykańskiej, a konkretnie wywiad z Mattem Simmonsem – człowiekiem, który jako rozwiązanie problemu w zatoce uważa użycie bomby nuklearnej. Pisałam już o tym tu: 19.06.2010 – Katastrofa w Zatoce Meksykańskiej – podsumowanie tego co wiemy

Artykuł zaś o którym mowa znajduje się między innymi tutaj: exignorant.wordpress.com

Na moje oko, materiał ten lansuje Matta Simmonsa jako kogoś kto tu i teraz, jako jedyny objawia nam prawdę, którą wszyscy inni próbują ukryć – no oczywiście wszyscy oprócz rządu USA, który tak niewinny, tak nieświadomy dał się omamić temu złemu koncernowi BP. Do tegoż materiału brakuje komentarza, tak wiec pozwolę sobie załączyć swój do dzisiejszego wpisu.

Jak już wspomniałam, człowiek ten wiele mówi, czy ma rację ciężko stwierdzić. Wokół tej katastrofy krąży wiele niejasności, domniemań – bo istotnie BP i władze USA w sprawie matacza (dlaczego wiec mielibyśmy wierzyć panu Simmonsowi? który dla owego rządu kiedyś pracował, którego życie i kariera związane są z biznesem petrochemicznym a który zaczynał od profesji bankiera…) Przeraza mnie u tego człowieka uparte lansowanie metody ‚nuklearnej’ rozwiązania problemu. Co więcej, sam przyznaje ze nikt nie ma technologii by taki wyciek powstrzymać, ale hej… Wsadźmy tam atomówkę i zobaczy się, może akurat da rade. 😉 I jak pomysł detonacji ma się do faktu ze miejsc wycieku jest więcej niż 1?

Zdaniem Simmonsa, ropa nie wycieka z ‚rurki’ jak to określa ale ze szczeliny w dnie (szczelina ta ma być pochodzenia naturalnego bądź wywiercona przez BP), która wciąż zanieczyszcza zatokę ropa i metanem. Oskarża wiec BP o konspiracyjne ukrywanie skali katastrofy. My zaś mamy wierzyć ze rząd USA nie ma z tym nic wspólnego i bezradnie patrzy jak Zatoka ginie – według Simmonsa. Co do genezy wycieku, Simmons uważa ze doszło do mega ogromnej eksplozji na dnie zatoki która przemieściła na odległość kilku kilometrów, betonowy blok z zaworami który wazy 325 Ton! (chyba, jak na moje niewprawne oko, po takiej eksplozji powinna być jakaś fala tsunami? nie znam się ale… coś tu mi nie pasuje) Poza tym, Simmons – zważywszy na blokadę informacji i matactwa medialne BP, ma zadziwiająco dużo informacji… Mowi dużo i o wszystkim, z wyjątkiem COREXITU, słowo corexit ani razu nie pada w wypowiedziach w materiale, ktory komentuje – od którego podobno ludzie chorują, nie koniecznie od samej ropy. Wina za zgony fauny i choroby pracowników pracujących przy czyszczeniu obarcza metan, a wszyscy wiemy ze corexit jest bardzo toksyczny i BYŁ STOSOWANY, może nawet nadal jest mimo iz wiadomo o jego toksyczności. Simmons o tym nie wspomina.

Co do tego, ze w przemyśle wydobywczym – jak wszędzie tnie się koszty, wynikiem czego dochodzi do wypadków – zgodzę się. Ale cała reszta to gra w ‚dobrego i złego glinę’. Dobrym jest Simmons i rząd USA, złym to straszne BP.

Tu trochę o szkodliwości corexitu i objawach na które uskarżają się poławiacze krewetek w okolicy zatoki: Is COREXIT a Masked BIOWEAPON? Shrimpers exposed to Corexit bleeding from the rectum

Tu natomiast pisałam o tym jak BP dzięki machlojkom w sadzie uzyskało pozwolenie na odwierty. Wbrew zakazowi Obamy. Ciekawe, ze Obama nie ma żadnej kontroli nad sadami i byle sad może znieść jego ustalenia. Cóż, szopka trwa… https://zagrypiona.wordpress.com/2010/06/23/23-06-2010-drill-baby-drill/

Zas jako przeciwwagę do artykułu z wypowiedzią Simmonsa, polecam dzisiejszy wpis na grypie666 w którym tez jest o sytuacji w Zatoce. Zatoka Meksykańska: katastrofa, przedstawienie czy iluzja? Coz nie wyszło ze świniakiem, to może się uda z mieszkańcami zatoki. Złe az przebierają girkami żeby znowu złożyć ofiarę z większej liczby osób swemu bożkowi (podobnie jak to było z masowa ofiara IIWŚ).

PS. Co do grypy666. Zdaje się ze wyjaśniło się w jaki sposób zaginęły wpisy… 😉

——————————————————————————————————————————————————————————————————————————————

3. Odnośnie świniaka… Jak zachowasz się w obliczu pandemii? Symulacja na Facebooku

Oglądaliście filmy katastroficzne, w których rozprzestrzeniająca się choroba zabija tysiące osób, zamyka się bramy miast, wojsko zabrania podróży a racje żywności się kończą? Teraz możecie tego sami (wirtualnie) doświadczyć.

Discovery we współpracy z Facebookiem stworzyło aplikację, która krok po kroku pokaże nam jak przebiegać może globalna pandemia.

Klikając na ten link zostaniecie przeniesieni do świata, w którym wszyscy znajdujemy się w ekstremalnych warunkach. Aplikacja tworzy nasz profil korzystając z danych facebookowych, jak również importuje listę znajomych. W ten sposób komunikaty na Ścianie nie są suche i bezosobowe i nie zostawiają beznamiętnego wrażenia „mnie to nie dotyczy”. Symulacja podzielona jest na trzy części – wybuch epidemii, pandemia i przetrwanie. We wszystkich z nich widać, jak zmieniają się reakcje ludzi (naszych prawdziwych znajomych). Na początku wszyscy wykupują ze sklepów zapasy żywności (na mojej Ścianie pojawił się wpis znajomej „jeśli znajdujecie się w okolicach Norymbergi…”, która faktycznie w Norymberdze mieszka) i usiłują wydostać się do strefy bezpieczeństwa.

Później następuje etap pandemii – na profilu widzimy, jak zarażają się nasi znajomi, niektórzy uznani zostają za zaginionych. Głównemu bohaterowi (nam) udaje się przeżyć.

Poza tym, że symulacja jest genialna i naprawdę angażująca, to jest to także jedna z lepiej przeprowadzonych akcji marketingowych. Chodzi o wypromowanie nowej serii Discovery, w której kilku ochotników zamkniętych zostaje na obszarze objętym epidemią.

Coz, najpierw trza owce wytresować, nauczyć je komputerowo co maja robić w razie pandemii: już to widzę – szczepta sie, zryjta antygrypowe – czy inne, bo nie wiadomo co za wirus bedzie puszczony – cuda przemysłu farmaceutycznego… A potem na tak ugruntowane owcze umysły, zorganizują pandemie ‚w realu’. Coz nauczyli się po ostatniej porażce, ze umysły najpierw trzeba zaprogramować. Ale nic straconego. Po takim szkoleniu na pewno się uda.

Posted in depopulacja, kompleks j, NWO | Otagowane: , , , , , , , , , | 3 Komentarze »

18.07.2010 – Różnostki…

Posted by zagrypiona w dniu 18 lipca 2010

Przez ostatnie dni nazbierałam trochę różnych różności, którymi chciałabym się podzielić z Drogimi Czytelnikami. A w każdym razie częścią z tych materiałów, co by nie zanudzać.

—————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————-

1. Film „Plastikowa Planeta” – emitowany niedawno przez PLANETE. Nie pamiętam niestety gdzie znalazłam linka i czy czasem nie nadesłał go jakiś dobry człowiek. Cóż przekazuje dalej, dla tych którzy nie mieli okazji obejrzeć lub którzy znają jakieś osoby które można by zacząć uświadamiać – ten film to dobry pierwszy krok ku temu.

Dla zainteresowanych, małe przypomnienie o emisji niektórych ciekawych programów na PLANETE:
Bar Mleczny
22.07, cz, godz. 00.30 „STALAGI”. HOLOKAUST I PORNOGRAFIA W IZRAELU

——————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————-

2. Link do pewnej strony na temat skutków wycieku ropy naftowej w Zatoce Meksykańskiej. Ostatnio podobno udało się prowizorycznie zatamować wyciek. Tak podaje BP. Podaje też, że w związku z tym, na początku sierpnia będą robić następne odwierty w dnie zatoki. 😉

Wyciek prowizorycznie zatamowano w czwartek, ropa wylewała się do Zatoki od 20 kwietnia, czyli przez 86 dni. Rozmiar wycieku oszacowano na 350 do 700 milionów litrów ropy. Ostatecznym rozwiązaniem problemu będzie wywiercenie dwóch dodatkowych szybów w morskim dnie i zabetonowaniu nieszczelności; ma to nastąpić na początku sierpnia. (za: GW)

Nie wiem co o tym myśleć, nie znam się na wydobyciu, ale coś mi mówi, że lepiej żeby BP nie robiło już żadnych odwiertów. Ciekawe czy betonowaniem znowu zajmie się firma-ekspert: Halliburton.

A oto dlaczego BP powinno, zaraz po zatkaniu odwiertu i przekazaniu go w rece kompetentnych osób, zawinąć swoje manele i nie truć więcej:

Więcej zdjęć, dość drastycznych i wkurzających – przywodzących na myśl chęć depopulacji pewnej grupy mieszkańców tej planety – znajdą Drodzy Czytelnicy tu: Rarely Seen Pictures Of The Devastating Consequences Of The BP Disaster

———————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————-

3. Co nieco o tęczowej paradzie EuroPride 2010. Kilka podsumowujących kwestii, które dają do myślenia, a raczej powinny każdemu myślącemu człowiekowi bez względu na orientację seksualną czy wyznanie religijne:

Żydzi popierają warszawską EuroPride 2010 – toż to dopiero coming out, już się z tym nie kryją, a więc oficjalnie teraz wiadomo. Cóż, wszystko co stoi w opozycji do wartości chrześcijańskich – jest dla nich doskonałym narzędziem. Szkoda że niektórzy homoseksualiści tego nie widzą – jak przestaną być użyteczni pozbędzie się ich z wielkim hukiem.

— homoseksualiści – względem których nic nie mam o ile żyją jak inni ludzie – skoro są równi reszcie  to na litość matki natury niech nie chodzą poubierani jak prostytutki po ulicach – co to w ogóle ma oznaczać? Że homoseksualizm to tylko seks, nagość i dzicz? Przecież heteroseksualiści nie robią parad, nie przebierają się w lateksy i nie latają z gołymi tyłkami by pozyskać czyjaś przychylność. Jeśli ktoś się zachowuje i obnosi jak kurwiszon, to jak kurwiszon będzie potraktowany, nie powinien wtedy się dziwić, ze tyle wzbudza kontrowersji i ludzie maja dosyć – i niestety nie przekona do siebie bądź co bądź większości (taka psychologia tłumu – którym niewidzialna rączka manipuluje, z którego garstka zostanie kiedyś poświęcona). Czy normalni homoseksualiści, którzy sobie spokojnie żyją pośród nas nie widza, ze ktoś im ‚odwala przysłowiową krecia robotę’? Dla własnego dobra powinni coś z tym kolorowym burdelikiem zrobić, nim będzie za późno. Bo chyba nie chcą by kojarzono ich z półnagimi dewiantami potrafiącymi jedynie wrzeszczeć, konsumować i wydalać.

(Drodzy Czytelnicy, wybaczcie mi umieszczenie tych zdjęć, ale nie mogłam się powstrzymać.)

Jesteście normalni, to zachowujcie się normalnie (tzn. z poszanowaniem dla zwyczajów obowiązujących w danym społeczeństwie – co w sypialni to wasze – ludzi naprawdę nie interesuje co tam robicie, podobnie jak i was nie powinno interesować co robią tam inni). Co do praw o które walczycie, nie będą uwzględnione i przyznawanie ich wam będzie przeciągane w nieskończoność, bo najbardziej przydatni ‚lewackim’ środowiskom jesteście gdy można udawać, ze się o nie walczy – jednocześnie działając na nerwy większości, czyli chrześcijanom. I o to tu tylko chodzi. O uprzedmiotowienie was i waszych problemów.

Głos rozsądku: Geje, którzy nie idą na EuroPride: „Parada nas odrzuca” Ale sądząc po poniższym fragmencie, nic z tego nie będzie. 😉 PS. Toz to dopiero tolerancja, sami siebie nawzajem by w łyżce wody utopili.

Nie boicie się, że taką oceną narazicie się znajomym?
– Wiemy o tym i bardziej ze względu na nich niż nas samych nie podajemy nazwisk. Chodzi nam o szersze spojrzenie. Na nasz stosunek do świata i innych osób, na nasze zaangażowanie społeczne i zawodowe. A nie na nasze łóżko, bo to nasza intymność, taka sama jak pani.

— trzecia rzecz, w podobnym tonie. Homoseksualiści takiego oto wybrali sobie mądrale na guru:

Zakładam, ze na dowodzącego jakimś ruchem społecznym zazwyczaj wybiera się najlepszego spośród tej grupy. Jeśli założyć ze R. Biedroń jest tym szczytem inteligencji, szczytem polotu środowisk homoseksualnych, to strach myśleć o dołach tego środowiska. (PS. link do filmu znalazłam u Zenobiusza, kto zaciekawiony większą ilością podobnych, zapraszam do niego: Wybór,przed nami.).

Zagadka roku: co ma budowa fizyczna człowieka wspólnego z faktem zakładania rodziny?

Żeby spłodzić tego typu pytanie, trzeba albo zakończyć edukacje na podstawówce (lub nawet nie, chociaż to nawet przedszkolaki zaczynają rozumieć korelacje miedzy płciami a istnieniem rodziny); albo trzeba mieć bardzo zła wolę. Jest jeszcze trzecia opcja: mechanizm wyparcia i kompleksy względem większości.

PS. Na fakt istnienia czy zakładania rodziny (dwupłciowej) składają się zarówno ‚argumenty’ biologiczne i socjologiczne.
Natomiast homoseksualisci zawieraja oficjalnie prawem usankcjonowane zwiazki z przyczyn EKONOMICZNYCH i dla jasnego okreslenia niektorych sytuacji prawnych czy spolecznych – tak trudno to pojac? Od razu trzeba sie obrazac, uciekac?

Posted in antypolonizm, depopulacja, kompleks j, NWO, Polska | Otagowane: , , , , , , , , , , , , , | 7 Komentarzy »