Zagrypiona's Blog

Centrum komunikacji i edukacji dla wszystkich zagrypionych i nie tylko.



  • Witam wszystkich gości, a szczególnie tych któ- rzy są zainteresowani wzajemną wymianą in- formacji. Zachęcam do podsyłania linków i dzie- lenia się ciekawymi ar- tykułami oraz do dysku- sji. Zbiory w działach będą służyły nam wszy- stkim grypowiczom i osobom początkującym do edukacji.

    Data założenia: 03.06.2010



  • wykluczeni.info

    Internet bez Antypolonizmu

    Popieram Internet Bez Chamstwa

    Bykom - stop

  • Nie popieram i tolerować nie będę:

    -fanatyzmu:
    -- politycznego
    -- religijnego Fanatyzm zakłada nieomylność ziemskiej - tworzonej przez ludzi - instytucji politycznej bądź religijnej. Nierozsądnym i nieodpowiedzialnym jest przypisywanie grupom politycznym nieomylności w sposób bezkrytyczny. W przypadku instytucji religijnych, wiara w nieomylność, nieskazitelność, niezdolność do grzeszenia religijnych dostojników jest herezją i obrazą Boga. Omylność i zdolność grzeszenia dotyczy tych ludzi tak samo jak wszystkich innych.

    -hipokryzji - jednostka ludzka powinna być spójna: to samo robi, to samo mówi, to samo myśli. Przypadki rozdwojenia, czy nawet roztrojenia stanowią o chorobie takiej jednostki lub jej nieczystych intencjach. Jeśli wyznajemy taką a taka wiarę, czy poglądy - według nich postępujemy.

    -zacietrzewienia - ludzie którzy w gniewny, agresywny sposób bronią swoich idei, zazwyczaj merytorycznie czują się i są słabi - stąd agresja. A przecież można się pięknie różnić, szanować nawzajem.

    -głupoty - brak wiedzy nie jest usprawiedliwieniem. Jeśli czegoś w danej chwili nasz rozum nie pojmuje, np. w wyniku braku wiedzy albo mechanizmu wyparcia nie znaczy to, że to nie istnieje. Rzeczywistość i wszystkie jej zjawiska istnieją bez względu na możliwości percepcyjne poszczególnych jednostek w tej rzeczywistości tkwiących.

    -owczego pędu - jesteśmy ludźmi, mamy rozumy. Czasami jednak ulegamy instynktom stadnym, być może z lenistwa? Powinniśmy swoje decyzje, opinie popierać argumentami opartymi na faktach, a nie: 'bo tak wszyscy robią', 'bo tak powiedziała pani w TV'.

    -manipulacji - podpuszczania, prowokowania, dezinformacji...

    ...

Posts Tagged ‘rodzina’

23.12.2010 – Przedswiatecznie…

Posted by zagrypiona w dniu 23 grudnia 2010

Witam drogich Czytelników po krótkiej chwili mojej nieobecności (gdzieś tam w tle byłam, ale brakło mi czasu na pisanie wciąż borykam się z kryzysem i zwątpieniem w sens pisania – tkwię w niewyobrażalnym łajenku otoczona bronkowcami, kaczkowcami, owieczkami śpiącymi naszprycowanymi aspartamem – ciężko obudzonemu egzystować pośród takich, życie w pewnym sensie staje się wówczas udręką, cóż to się chyba niestety nie zmieni).

No ale do rzeczy. Tu i tam czytam sobie oglądam, i co widzę, że nienawiść względem chrześcijańskich, będących ostoją polskich tradycji związanymi ze świętami Bożego Narodzenia wzrasta z każdym rokiem – i co roku niezmienni. Kto śledzi media głównego nurtu (krytycznie) ten wie o czym mowa. Istnieje kilka płaszczyzn na których święta te, jak i sami je obchodzący są atakowani.

1. Tradycyjnie nagonka rozpoczyna się w grudniu od polskich KARPI. Że tak okrutnie cierpią dostając młotem w głowę albo będąc wyciągniętymi z wody – no zaiste niebywała tragedia – a co mają powiedzieć śledzie, makrele, dorsze i inne poławiane na morzach, których w ogóle nie puka się w łebki. Czy eko-ateisto-oszołomy bardziej wyczulone na los zwierząt niż ludzi myślą, że te ryby zaraz po wyłowieniu są uśmiercane, patroszone, itd?. Generalnie najlepiej to przestać karpia kupować i przestać jeść, przerzucić się na wegetariańskie sojowe kotlety (koniecznie z GMO soi od monsanto czy innej korporacji tego typu), chociaż i to pewnie za jakiś czas będzie piętnowane bo przecież rośliny też czują! A człowiek rak tej planety powinien się sam wyeliminować z tego ekosystemu.

W nagonce na KARPIA przoduje kompleks około gówno-wybiórczy. No w każdym razie tam to się najbardziej rzuca w oczy. Wiadomo: barbarzyńcy chrześcijanie męczą biedne KARPIE. A eko-ateisto-oszołomskie mutanty z ww środowisk bronią praw tych biednych zwierząt hodowlanych. Co ciekawe, los krówek, świnek, kurek w wielkich korporacyjnych hodowlach im nie wadzi. Trza w spożycie karpia uderzyć, bo dodatkowo wiążę się to z polską tradycją (no i chyba też ekonomicznie z Polską bo karp jest lokalnie hodowlany póki co i nie sprowadzany jeszcze z Chin czy innych krajów), ze świętami i jest to świetna okazja do przyłożenia chrześcijanom, Polakom i polskim producentom tejże ryby. Już krąży propaganda, żeby kupować mrożonego, nie wiadomo skąd.

Kupujemy karpia hodowlanego (pomijam technikalia czy te karpie są pędzone sterydami czy antybiotykami, raczej nie są tam skąd ja kupuje, ale nawet jeśli, to nie jest przedmiotem niniejszego wpisu) ale jest to chyba korzystniejsze dla środowiska niż odławianie ryb z naturalnych ekosystemów i w ten sposób prowadzenie ich na drogę wymarcia. Więc niech się te eko-ateisto-oszołomki uspokoją i dadzą ludziom świętować wg ich tradycji. W końcu my nie bronimy innym, np muzułmanom i żydom jeść koszernego – chociaż temat byłby ciekawy o tym jak się takie koszerne zwierzęta ubija żeby było zgodnie z ich boskim prawem, no ale o tym już nie napiszą. Ja pisałam o tym tu: Quod me nutrit, me destruit jak kogoś interesuje ten temat.

Albo, kto jeszcze nie wyrzucił TV to wie, że na kanałach przyrodniczych często trafiają się hobbystyczne produkcje wędkarskie w których zapaleńcy z grubymi portfelami jeżdżą po świecie i łowią dla sportu ryby. ŁOWIĄ je na HACZYK, po czym złowiwszy taka rybę, podbudowawszy swoje marne ego, wyrywają z jej dzióbka ów haczyk a rybę won z powrotem do wody. TO JEST DOPIERO TORTURA. Dlaczego eko-ateisto-oszołomki się tym nie zajmą? Tylko z psychopatycznym zapałem uderzają w ludzi którzy po prostu naturalnie chcą sobie zjeść karpia na święta.

A no i dodam jeszcze, że u mnie w domu karp NIGDY nie smakuje mułem – takie sposoby zniechęcania ludzi do karpia po internecie też krążą – mój karp zawsze jest smaczny i nigdy tłusty. 🙂 No ale ja tam nie wiem, jak ktoś karpia bierze ze ścieku albo nie umie przyrządzić to może i trąci nieco mułem? Nie wiem… Nie jest też prawdą że, zwyczaj jedzenia karpia na święta pochodzi z czasów PRLu, chyba kiedyś na gówniano-wybiórczym forum takie mądrości wyczytałam, że za komuny nauczono ludzi jeść karpia na wigilie bo nie było innego mięsa. Tymczasem karp w Polsce był hodowany i spożywany od czasu średniowiecza… Więcej info o tym np. tu: karp milicki.

———————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————

2. Druga rzecz ściskająca pupkę z żalu tak zwanym ateistom, to fakt że w chrześcijańskim kraju ludzie mają wtedy wolne od pracy. No znamy tą gadkę z ww mediów o tym jak nam straszliwie PKB leci w dół gdy mamy wolne w jakieś święto i że nie stać NAS (swoją drogą jakich nas?) na świętowanie. Zresztą kwestia ta nie dotyczy tylko świąt Bożego Narodzenia, ale też wszystkich innych kościelnych świąt chrześcijańskich/katolickich. Cóż. Ja mam rozwiązanie tego problemu bardzo proste i łatwe: niech ateiści/ekonomiści i inni tego typu wezmę dupska w troki i zaiwaniają do pracy w wigilię. A najlepiej też w soboty i niedziele. Skoro są ateistami to w żaden z tych dni nie wypada im święto. Niech pracują na PKB/ZUS/renty/emerytury/podatki i na wojnę w Afganistanie.

Ciekawe jest dla mnie niezmiernie też to, że kraje muzułmańskie +Izrael stać na wolne w ich dni świąteczne. Może to dlatego, że sobie to tak jakoś sprytnie wykombinowali, że za nich w te dni pracują gojkowie. Myślę, że my powinniśmy uczynić analogicznie. Jak wyżej wspomniałam, ateistów i tych od innych wyznań uwolnić od dni wolnych 25-26 grudnia i pozwolić im pracować. Sądząc po ich zapale do pracy, kto wie może i udałoby się na wigilię ustanowić dzień wolny od pracy dla chrześcijan? W końcu od czego mamy ateistów i innowierców? No chyba nie tylko od szczekania na nasze tradycje?

————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————–

3. Rzecz: odreligijnienie świąt katolickich, chrześcijańskich. Ciężko znaleźć kartki świąteczne z motywem religijnym. Chyba tylko w sklepach prowadzonych przez środowiska religijne, kościół?

————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————–

4. Rzecz: całe to gadanie, że Polacy w święta żrą, chleją i po pijaku do kościoła idą. No litości, żeby takie osądy wydawać to chyba trzeba z własnego doświadczenia? Ja tam nie wiem ale u mnie w rodzinie tak się nie robi. Ani też nie widziałam nikogo ‚pod wpływem’ w kościele. Ale może za krótko żyję, młoda jestem i mało wiem?

Nie spotkałam się też z nadmiernym obżarstwem w czasie świąt. Jemy inne potrawy, tradycyjne, takie których na co dzień się nie jada, ale żeby to obżarstwo miało być? Nic z tych rzeczy.

Nie twierdzę, że wszyscy Polacy są tacy idealni. 😉 Bo nie są. Ale też nie trawię tego typu generalizowania, że wszyscy chrześcijanie – to fasada, a w domu rozpusta, i hipokryzja. Chrześcijanie tak jak i inne wyznania, Polacy tak jak i inne narodowości mają te same wady, te same słabostki, i NA PEWNO nie wyprzedzają w tej kwestii statystycznie innych narodów czy wyznań.

———————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————–

Ale w Polsce to chyba jeszcze nie jest tak źle. Jeszcze spore pole do popisu maja eko-ateisto-oszołomki.

– z obserwacji internetu wynika, że niepoprawnym politycznie jest życzenie ‚Happy Christmas’ i inne tego typu. Bo a nuż trafisz na żyda? Toż to byłaby dla niego taka zniewaga że ho ho. Jawny antysemityzm. Ale już szczęśliwej Chanuki przejdzie i palenie wszędzie świateł chanukowych nawet tam gdzie przebywają osoby innych niż judaistyczne wyznań. Ja tego w ogóle nie rozumiem. Jak można traktować życzenie komukolwiek szczęścia z takiej czy innej okazji (oficjalnie uznanej za święto) za obrazę i dyskryminację? Coś takiego się może zrodzić tylko w jakiejś chorej, psychopatycznej głowinie z nadmiarem czasu wolnego.

– tu jest parę ciekawych tekstów na tematy dyskryminacyjno-bożonarodzeniowe: http://bazarchandel.wordpress.com/2010/12/23/301/

——

PS. Ja nie mam siły na tematy polityczne dzisiaj… 😦 Jak ktoś złakniony potaplania się w polityce, zapraszam tu: marucha.wordpress.com,
grypa666.wordpress.com
,
krasnoludkizpejsami.wordpress.com

albo tu: miziaforum.wordpress.com.
Autorzy powyższych stron lepiej się zresztą znają na polityce ode mnie i więcej mają doświadczenia i nerwów. Dziękuję za uwagę i pozdrawiam Drogich czytelników.

Reklamy

Posted in antypolonizm, kompleks j, Polska, religia | Otagowane: , , , , , , , | 3 Komentarze »

20.09.2010 – Aktualności

Posted by zagrypiona w dniu 20 września 2010

Nazbierało się troszkę informacji i linków, które chciałabym Drogim Czytelnikom przekazać.

1. Chlorowana woda w basenach powoduje zagrożenie dla zdrowia. Nas to oczywiście nie dziwi, bo wiemy to i owo na temat ‚zbawiennego’ wpływu środków chemicznych, które nam chyłkiem dodają to to jedzenia, to do przedmiotów codziennego użytku. – Co dziwne znalazłam tą informację na stronie gazeta.pl. Tekścik ten krótki, mało co mówi, ale nakierowuje na cenne w moim odczuciu źródło informacji.

Dodawanie do wody odkażających chemikaliów może mieć niekorzystny wpływ na zdrowie osób korzystających z basenów – donosi „Environmental Health Perspectives”.

Jest to pierwsze badanie tak dogłębnie analizujące wpływ na zdrowie człowieka, jaki wywierają obecne w basenie środki odkażające, a także produkty ich reakcji z materią organiczną (np. obecnym w wodzie potem, komórkami skóry czy moczem). W ramach badania przebadano 49 zdrowych dorosłych, którzy przez 40 minut pływali w basenie dezynfekowanym chlorem lub bromem.

Okazało się, że pływanie w toksycznej wodzie powoduje mikrouszkodzenia DNA, które mogą prowadzić do rozwoju raka. Co więcej, opary chlorowanej lub bromowanej wody niekorzystnie wpływają także na układ oddechowy.

Autorzy badania podkreślają jednak, iż pływanie niesie ze sobą szereg korzyści zdrowotnych. Należy jedynie wybierać baseny z niską zawartością szkodliwych środków odkażających.

Źródło: Gazeta WyborczaWięcej… http://wyborcza.pl/1,75476,8384375,Chlorowane_baseny_moga_powodowac_raka.html#ixzz105IJE72f

Tak wiem. Nie czyta się tego typu stron/gazet, ale gdybym tam nie weszła nie znalazłabym cennego źródła informacji. Mianowicie, GW podała tą informacje za: Environmental Health Perspectives. Dziś pisząc ten artykuł, chciałam zaczerpnąć coś jeszcze z tego źródła (było tam sporo o bisfenolu a, i innych chemikaliach które nas otaczają i bardzo szkodzą na zdrowie, pisane w naukowy sposób itd.), ale co się okazuje… Moja przeglądarka mówi, że strona stanowi zagrożenie dla komputera? Parę dni temu było wszystko w porządku a dziś… 😦

No ja nie bardzo rozumiem, kto i jaki miałby interes w hackowaniu takiej strony…  😉 Podałabym linka, ale nie chce robić zagrożenia dla Szanownych Czytelników. Będę sprawdzać co się dzieje ze strona, może właściciele uporają się z niebezpieczeństwem i znowu będzie dostępna. Wtedy podam linka.

PS. Mnie osobiście do publicznych basenów zniechęca ten wspomniany w artykule: pot, kał, mocz i inne, na równi z chlorem i chemią odkażającą. Brrr… Dlatego nie korzystam.

———————————————————————————————————————————————————————————————————-

2. Także z GW. Wzmianka o tym, ze w szkole w Bydgoszczy dyrekcja zażądała od rodziców podpisania kontraktu miedzy szkoła a rodzicami, ze ci przypilnują dziecko i je WYCHOWAJĄ – czyli wezmą odpowiedzialność za swojego potomka. Artykuł: Rodzicu! Podpisz, że wychowasz ucznia.

Wszyscy wiemy jak to dziś w szkołach polskich jest, jaka młodzież. Takie oświadczenia powinny być podpisywane na dzień dobry, bo nie może być tak, ze rodzice sobie proces wychowawczy lekceważą, dzieciaka do szkoły oddają a potem oczekują cudów. Nie ma cudów. Dziecko które od maleńkości nie ma wpojonych wartości moralnych, prawidłowych wzorców zachowań w społeczeństwie, będzie się zachowywało nadpobudliwie – nie dostosuje się do obowiązku szkolnego i w szkole panujących zasad.

Zaraz pewnie ktoś mi zarzuci, ze coś takiego to znowu zamach na rodzinę, czy sposób na osaczanie rodziców. Oczywiście, każdy dobry pomysł może zostać wykorzystany w niegodziwy sposób. Jednak problem agresywnej, ogłupionej zdemoralizowanej młodzieży istnieje. I niestety to nie jest wina szkół. Młodzież podlega demoralizacji z rożnych stron, jednak jakby na to nie spojrzeć, to wciąż od rodziców zależy czy dziecko od narodzin futrowane jest aspartamem, odzyweczkami z odmózdżajacymi dodatkami, szczepionkami, potem sadzane przed telewizja, komputerem – no a potem jest już za późno. Dlaczego i z jakiej racji szkoła miałaby naprawiać błędy wychowawcze rodziców? DO SZKOŁY DZIECI POSYŁANE SA PO TO, BY POZYSKAĆ WIEDZĘ. Kwestie moralne i wychowawcze powinny w głównej mierze zależeć od rodziców. A niestety niektórzy rodzice w dzisiejszych czasach są szalenie roszczeniowi i niejednokrotnie podburzają dzieci względem szkoły – wystarczy zresztą poczytać komentarze pod artykułem, i generalnie poczytać fora w mediach gdzie się tematyka nauczycieli/rodziców pojawia. Społeczeństwo nie szanuje zawodu nauczyciela (‚bo na nauczyciela to idą ci którzy nigdzie indziej się nie dostali, bo są niedouczeni, bo to bo tamto…‚) Skoro ludzie w ten sposób komentują prace nauczyciela i nie rozróżniają pobierania nauki: biologii, polskiego, matematyki od procesu wychowawczego, który zachodzi od narodzin dziecka – to ja się nie dziwie, ze nasze społeczeństwo wygląda jak wygląda.

A ta 13-letnia dziewczynka to pewnie przez szkole zadźgała nożem koleżankę. Zaraz się pewnie okaże, ze miała ADHD, czy inny niedobór intelektualny. Podobno nie pójdzie siedzieć za swój czyn. Drodzy rodzice wychowujący bezstresowo swoje potomstwo: oddajecie do szkol wybrakowany towar po prostu. Felerny towar. Szkoła to nie wiezienie, to nie wojsko, żeby nad głową każdego z uczniów stal strażnik, bo a nuż ten rzuci się na kogoś z nożem. Kiedyś takie rzeczy się nie działy. Kiedyś za pierwszy objaw niedostosowania ucznia, można go było karać, ewentualnie wydalić ze szkoły, a nie litować się – tym samym sprawiając zagrożenie porządnym uczniom.

——————————————————————————————————————————————————————————————————————————

3. Wędrując po rożnych blogach natrafiłam na pewien tekst, ciekawy. Spodobał mi się wiec dziele się z Drogimi Czytelnikami jego zawartością (całość tu: RP-154M LUX – Controlled Flight Into Terrain – wizja którą autor przekazuje jeży włos na głowie, tym którzy maja jeszcze niezjeżony i czas maja na pogaduchy o intronizacjach czy kłótniach…)

Tym razem, wbrew oczywistym skojarzeniom nie będzie o smoleńskiej tragedii, choć jest jeden element, który stanowi trampolinę do nieskończonych paraleli, co zresztą czyniło przede mną już wielu blogerów. Jest nim nieszczęsna latająca trumna zwana TU-154 i tragiczny, wciąż spowity w przenośni i dosłownie mgłą – lot. […]

„W zamian za uwzględnienie kosztów reform emerytalnych w długu publicznym Polska nie wyklucza w ramach reformy zasad budżetowych UE poparcia postulatu Niemiec co do sankcji i kontrolowanego bankructwa zbyt zadłużonego państwa – powiedział premier Donald Tusk. „Herman Van Rompuy dowiedział się, że Wyszehrad jest jednolity w swoim poglądzie. Z Niemcami znajdujemy kilka bardzo wyraźnie wspólnych punktów. Jesteśmy za solidnymi sankcjami i instrumentami dyscyplinującymi zachowania finansowe. Nie wykluczam, że bylibyśmy w stanie wesprzeć też radykalny postulat dotyczący możliwości bankructwa państwa, jeśli jest niewypłacalne, ale oczekujemy wsparcia, jeżeli chodzi o polskie postulaty” – powiedział premier po zakończeniu spotkania.”

Więc nasz rząd kreci na nas stryczek – bankructwo zadłużonego kraju. Na spłatę długo pójdą domy, ulice, kamienice 😉 biomasa tez znajdzie zbyt gdzieś. W końcu ‚te złe’ potrzebują nerek, serc, wątrób, ewentualnie komórek z płodów,tak wiec spokojnie…

Dziś do powyższego jakże interesującego pomysłu naszego rządu, możemy dodać ten: Koniec dotacji. Euro ma pracować . Polacy nie będą już dostawać bezzwrotnych dotacji unijnych (choć jak wiemy było ciężko je dostawać zwykłemu szaremu obywatelowi), a w zamian za bezzwrotne dotacje, będą pożyczki. Ciekawe ile z tej kasy po drodze gdzieś się zagubi i przepadnie w czeluściach kieszeni…

Organizacje przedsiębiorców są za. – Nie jesteśmy fanami dotacji bezpośrednich w obecnej formule. Trzeba odwrócić proporcje, dużo więcej pieniędzy przeznaczyć na systemowe wsparcie dla firm, a mniej na dotacje bezpośrednie – mówi „Gazecie” Marzena Chmielewska z Konfederacji Pracodawców Prywatnych „Lewiatan”. – Z badań wynika, że małe i średnie przedsiębiorstwa praktycznie nie korzystają z kredytów bankowych, a inwestycje finansują ze środków własnych. Więc na rynku ewidentnie jest luka, w którą mogłyby wejść fundusze poręczeniowe i pożyczkowe zasilone pieniędzmi z UE. Stworzenie trwałego systemu pożyczkowego byłoby dużo większą wartością niż te kilkaset, a może kilka tysięcy bezzwrotnych dotacji – dodaje Chmielewska.

Oprocentowanie unijnych pożyczek i poręczeń będzie na pewno mniejsze niż marże banków. [od admina – aaaa… no i o to chodziło… oprocentowanie, no ale do czyjej kieszeni bedzie ono trafiało? Unijnej – skoro to pieniądze unijne, czy rząd zachachmęci?]

—————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————–

No i to by było na tyle na dziś. Chciałam jeszcze coś napisać o blogowym maglu, ale się powstrzymam. Szkoda energii i klawiatury.

Pozdrawiam Czytelników. 🙂

Posted in depopulacja, NWO, Polska | Otagowane: , , , , | 7 Komentarzy »

12.09.2010 – Jak PSL i PO chce zmusić społeczeństwo do rozmnażania

Posted by zagrypiona w dniu 12 września 2010

No cóż, wygląda na to, że politycy PO i PSL czytują nasze blogi. Co jakiś czas pojawiają się  tu i ówdzie alarmujące głosy o tym, że mamy niski przyrost naturalny, i że będzie mieć to katastrofalne skutki. Z poniższego jednak artykułu na który dziś przypadkiem się natknęłam, wynika że wspomniani politycy mają problem z czytaniem ze zrozumieniem i nie doczytali o faktycznych powodach niskiego przyrostu demograficznego Polaków. Kompletnie nie rozumieją problemu i myślą, że polska rzeczywistość wygląda dokładnie tak jak kreuje się ją na łamach GW albo w serialach na TVN-ie. A mianowicie, że młodzi ludzie, nic tylko kasa, fura i komóra, wakacje na Hawajach, apartamenty, kariera, samochody i aj waj kto wie co jeszcze – stąd taki mały przyrost. Ale czemu się dziwić? I czego się spodziewać po członkach partii, która głosi wszem i wobec, że Polska to kraj mlekiem i miodem płynący, zielona wyspa na mapie recesji, kraj który ‚suchą nogą’ przeszedł przez światowy kryzys?

No ale, Drodzy moi Czytelnicy, zapraszam do przeczytania artykułu opisującego wspaniale pomysły PO i PSL na wzmożenie chęci Polaków do prokreacji (tych bezdzietnych). Mój komentarz pisany jest też z punktu widzenia osoby bezdzietnej (chociaż sporo jeszcze przed 40-stką) – ale nie z wyboru. Z góry tez zaznaczam, że nie rozbijam się po wczasach, Hawajach, nie mam samochodu, apartamentu, ba nawet roboty nie mam. Moja egzystencja materialna zależy od osób trzecich, jak więc mam choćby myśleć o rozmnażaniu się?  A jeszcze niech mi ktoś dowali z tego tytułu podatek, to ręka, noga, mózg na ścianie… Jak to mawiają starsi ludzie…

Nie masz dzieci? On chce Cię za to ukarać! Jak?

http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,12654883,wiadomosc.html?ticaid=1adf2

W Polsce rodzi się za mało dzieci, bo dorośli wolą wygodne życie w samotności. A przez to nie ma kto potem płacić składek i podatków na utrzymanie emerytów i leczenie chorych. [od admina – to może naprawić system który jest chory, skoro działa w ten sposób? No, ale to by wymagało zbyt wiele myślenia, więc lepiej sru, dowalić kolejny podatek; poza tym, skądinąd wiem, że z podatków utrzymuje się również polityków i biurokrację, więc proszę nie zasłaniać się staruszkami i emerytami] Jak zapobiec demograficznej katastrofie? Posłowie PSL i PO i wpadli na pomysł. Tyle że pomysł kompletnie absurdalny. Chcą wprowadzić podatek od braku dzieci i karać nim wszystkich Polaków powyżej 40. roku życia, którzy nie dorobili się jeszcze potomstwa. [od admina – no ale dlaczego tylko tych po 40? A może tylko kobiety, bo przecież wiadomo że facet ‚może’ dłużej niż kobieta. Opodatkować rozpustne babska, które bezrobotne, bez szansy na mieszkanie nie chcą produkować nowych niewolników, o przepraszam, obywateli aby miał kto składki potem płacić na biednych emerytów  i podatki na  hordę tych tam z wiejskiej, czy jaka to tam ulica jest w tej Warszawie]

– Jesteśmy za podatkiem od bezdzietności. Nie może być tak, że ludzie, którzy wychowują dzieci dla społeczeństwa, ponoszą tego wielkie koszta. [od admina – to może te koszta obniżyć jakoś?] A poza wydatkami, wyrzeczeniami, są w jeszcze gorszej sytuacji do emerytury, bo mają okresy nieskładkowe – tłumaczy poseł PSL Mieczysław Kasprzak (57 l.). [od admina – a dlaczego są nieskładkowe? kto to tak ustalił? Ja tam się nie orientuje w obecnej sytuacji, ale może rząd mógłby sprawić by okres kiedy rodzice, matki na urlopach macierzyńskich/wychowawczych – miały wliczone te lata jako składkowe? No ale tak, ktoś musiałby sobie od gęby jedną czy drugą premie odjąć, więc lepiej walnąć podatkiem w osoby postronne] I atakuje bezdzietnych: – Nie może być tak, że że w społeczeństwie nagradza się bimbających i myślących tylko o swej wygodzie, apartamentach, samochodach i wczasach! [od admina – to zacznijmy ot tych z ul.Wiejskiej w Warszawie]

Czy jego koledzy z koalicyjnej Platformy mają równie radykalne podejście do problemu starzejącego się społeczeństwa? – Musimy zdać sobie sprawę z tego, że nasze społeczeństwo się starzeje, przyrost naturalny mamy jeden z najniższych w Europie, za chwilę będzie dramat – wyjaśnia posłanka Magdalena Kochan (60 l.) z PO, członek sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny. [od admina – z tym się zgadzam w 100%]

Platforma Obywatelska zastanawia się nad kilkoma rozwiązaniami, skąd wziąć pieniądze na emerytury i opiekę nad starszymi niepracującymi osobami. I rzeczywiście, jednym z nich ma być właśnie wprowadzenie podatku od bezdzietności. Chodzi o to, by osoby nie wychowujące dzieci płaciły specjalny podatek. Ta danina trafiałby do wspólnej puli, z której utrzymywane byłyby osoby w podeszłym wieku, wymagające stałej opieki. Kto miałby płacić taki podatek?

– I tak zwani single, i małżeństwa – nie ma wątpliwości poseł Kasprzak. – Bo przecież to dzieci innych będą im zapewniały emerytury. Co do wieku, od jakiego należałoby płacić ten podatek, trzeba się skonsultować ze specjalistami, bo teraz wiek dzietności się wydłużył. Myślę, że powyżej 40-stki.

Parlamentarzyści zastrzegają, że to na razie tylko pomysł i z pewnością nowy podatek nie obejmie osób, które nie mogą mieć dzieci z przyczyn zdrowotnych, albo wychowują nie rodzone, ale adoptowane pociechy.

Co na te dziwaczne pomysły Ministerstwo Finansów, które trzyma pieczę nad państwową kasą? Sprawy nie komentuje, bo czeka na konkretne projekty. – Dopiero, kiedy mamy gotowe projekty, pracujemy nad nimi, a te jeszcze nie wpłynęły – mówi nam rzecznik resortu Magdalena Kobos. Ale przyznaje, że jest problem starzenia się społeczeństwa. I zapowiada: – Różne rozwiązania będą konieczne. [od admina – aż sie boje co to może oznaczać te ‚różne’ rozwiązania].

Ja już widzę do czego to wszystko zmierza. Jak pomysł z podatkiem przejdzie, to pewnie niedługo ktoś wpadnie na pomysł utworzenia urzędu do spraw płodności pogłowia. Oczami wyobraźni widzę kliniki/urzędy do których samice będą spędzane celem sprawdzenia czy się aby nie wymigują od obowiązku – wszak trza produkować niewolniczkow do płacenia wszelakich składek, podatków, no! A która nakryta zostanie na bezpłodnym wystepczym procederze, będzie OBOWIĄZKOWO i publicznie inseminowana jako wróg narodu nr 1. Pewnie znaleźliby się jacyś fanatycy, którzy przyklasnęliby temu pomysłowi (bo przecież wiadomo, ze te kobity dzisiaj to feministki, tylko ćpają pigułki anty i się aborcjonuja, wiec ktoś musi je za kłaki i… niech rodzą!)

To nic ze w kraju bida hula, ze nie ma polityki prorodzinnej, a wręcz antyrodzinna panuje, ze przedszkoli nie ma dość i dzieciaka trza w kolejkę zapisywać nim się jeszcze urodzi, ze kobieta na macierzyńskim (i generalnie kobieta) to w tym kraju problem, no chyba ze posłusznie przy garkach stoi i czyni swe powinności (lub chodzi na manify z transparentem ze m’ma cipkę’, dla tych co bardziej postepowi), że becikowe, okresy ochronne dla tych co rodzą to tylko zaleczanie problemu, udawanie ze się coś robi, ale już z realizacja gorzej i wymiernymi tego skutkami dla obywateli i kraju. Ja już litościwie przemilczę, o kosztach rodzicielstwa związanych choćby z posłaniem dziecka do szkoły, które chyba sa najwyzsze w UE (w stosunku do zarabianych pieniedzy). Aby posłac dziecko do szkoły, opłacic podreczniki, ksiazki zeszyty to TRZEBA MIEC PRACĘ. No ale przeciez nie chodzi o to by dzieci byly wykształcone. One mają sie tylko urodzić i PŁACIĆ składki i podatki. Ale czy znajdą pracę? Sądząc po tym jak Polska stacza się w dół, to nim te dzieciaki dorosną, bedzie juz po wszystkim. Problem bezrobocia napewno  nie ulegnie poprawie.

Ten statek po prostu tonie, i żadne nerwowe, głupkowate ruchy jak te opisane w artykule NIE POMOGĄ. Tym bardziej, jeśli ich pomysłodawcy nie będą chcieli zauważyć prawdziwych przyczyn stanu rzeczy, który chcą naprawić.

Posted in antypolonizm, depopulacja, kobiety a NWO, Polska | Otagowane: , , , , , , , , | 15 Komentarzy »

30.08.2010 – Multikulti, związki miedzyrasowe itd…

Posted by zagrypiona w dniu 31 sierpnia 2010

No to uporałam się z zaległościami. Mam nadzieję, że ci z Drogich moich Czytelników, którzy nie pouciekali po ‚mięsnym’ temacie, nie uciekli w związku z moją przerwą w pisaniu…

Nie było mnie zaledwie paręnaście dni. A tu tyle się porobiło! Głód, powodzie,  nibiru, Armageddon dosłownie. Dodatkowo kosmici uprowadzili Mizie i Zenobiusza. Tragedia! No ale cóż, trzeba dalej jakoś ciągnąć ten wózeczek zwany życiem (nawet jeśli z głodu wyzdychamy przez tą zimę, i jak wschód naszego kraju zajmą bracia ze wschodu, a zachód bracia z zachodu). I cóż możemy rzeczywiście zrobić by zmienić los? Jest nas mała garstka, jedyne co możemy to we własnym zakresie dbać o własny tyłek, starając się pomóc innym, albo chociaż nie szkodzić.

Ale nie o tym chciałam… Chociaż pewnie niektórzy pomyślą, że powinnam pisać o czymś ważniejszym: podatkach, głodzie, i roztrząsać jak to źle jest w naszym kraju… Ale doprawdy, naczytałam się u Mizi i Zenobiusza, i nie mam już sił. Nie chcę skończyć tak jak oni. 😦 Nie bijcie mnie za to stwierdzenie, ale nadmierne taplanie się w doprowadzających do depresji tematach może odebrać rozum i chęć do życia. A póki co, trza żyć…

Do tematu więc…

Ostatnio natrafiłam na pewien artykuł: Żydowska krucjata przeciw białym kobietom

Jakkolwiek polecam ten blog i uważam, że wiedza tam zawarta powinna być przekazywana w szkołach, to jednak ten artykuł skłonił mnie do dziwnych refleksji. Osobiście nie za bardzo wierzę w teorie, że ‚czarni’ są mniej inteligentni. Osobiście, w życiu spotkałam tylu ‚białych’ półgłówków, że głowa boli. Co więcej, półgłówkami byli, bo tak ich ukształtowało środowisko w jakim żyli. Może jakieś braki w rodzinie, wychowaniu itd… Tak po prosu w życiu jest, że bez względu na rasę, niektórzy kończą jako durnie, a inni jako inteligentni ludzie. Pomiędzy zaś typowymi durniami i ludźmi mądrymi, znajduje się bezkresny ocean ludzi przeciętnie inteligentnych.

Generalnie tekst jest o tym, że ‚starsi i mądrzejsi’ kreują nowe tendencje – miedzy innymi związki międzyrasowe. I ze jest to skierowane przeciw biednym ‚białym’ kobietom. Cóż mogę powiedzieć, może z punktu widzenia Polski to aż tak nie rzuca się w oczy, nie wiem. Na Zachodzie istotnie jest taka tendencja może, a może to skutek tego, ze Zachód jest bardziej ‚otwarty’ na emigrantów i silą rzeczy ludzie łączą się w pary w taki a nie inny sposób…

Ogólnie zgadzam się z tym co pisze autor artykułu:

– ze są różnice kulturowe nie do przeskoczenia – jeśli przybyli nie chcą się asymilować/ucywilizować – co za tym idzie stanowią potencjalne źródło przestępstw, gwałtów o których autor pisze, kradzieży; ale… nie jest to wina samych emigrantów, ale władz (zapewne ‚białych’), które na to pozwalają;
– ze nie powinno się promować ‚mieszania’, w ogóle promowanie czy potępianie takich a nie innych upodobań jest absurdalne, każdy odpowiada sam za siebie i za swoje decyzje;
– zgadzam się z tym, ze dziś nienawiść względem ‚białego’ człowieka nie jest postrzegana jako rasizm – jest ignorowana a obrona ‚białego’ jest postrzegana przez ‚ciągnących za sznurki’ jako rasizm;
– zgadzam się z tym, ze manipuluje się problemem niewolnictwa i używa go jako wymówki przy byle okazji, podobnie jak ‚starsi i mądrzejsi’ używają… od czasu IIWŚ by nie wiem, wzbudzić litość, ewentualnie przelicytować się z innymi, że ich ofiara większa i w związku z tym, teraz im się należy to czy tamto…

Jednakże czegoś mi w tym artykule brakuje, lub raczej i coś zgrzyta w tym wizerunku białej, ciemiężonej rasy – jakże inteligentnej przy okazji – a jednak dającej sobą pomiatać i wodzić za nos.


1. Ze statystyka podana przez autora spierać się nie będę (chociaż miło by było wiedzieć, jaki procent ‚białych’ dopuszcza się gwałtów, czy innych przestępstw – aby mieć porównanie. Więc ‚czarni’ gwałcą białe kobiety – i to jest karygodne. Ale ‚biali’ również ‚białe’ kobiety gwałcą i ich nie szanują – ba, nawet w Polsce – kraju ludzi ‚białych’ o ponadprzeciętnej inteligencji. Brak szacunku względem kobiety jest tu na porządku dziennym, okazywany choćby odzywkami typu: ‚wracaj babo do garów, bo miejsce kobiety przy garach jest i prace kuchenne to coś co wychodzi ci lepiej niż mędrkowanie‚ – jeśli takiemu ‚białemu’ nieprzypasi opinia wyrażona przez kobietę (choćby nawet nie wiem jakie bzdury pisała, to jest nie na miejscu, są inne sposoby cenzury w necie, blokada IP itd, zgłoszenie komenta do moderacji względnie merytoryczna polemika). Panowie dzielni, ‚biali’ nie czuliby się zapewne dobrze gdyby, jeśli coś palna głupiego, powiedzieć im ‚eee, wracaj kopać rowy dziadu, bo tam w rowie i z łopatą jest miejsce mężczyzny.’

Autor wspomina też o tym, że jeśli ‚biała’ kobieta odmówi randki z ‚czarnym’ to jest wytykana palcami jako rasistka. W Polsce natomiast kobieta, jeśli odważy się mieć związek z ‚czarnym’, to prawi, ‚biali’ mężczyźni, bez wnikania w detale zaraz przyczepia jej łatkę dziwki. Wystarczy poczytać internet i męskie wypowiedzi na takie tematy. 😉 Internet i jego anonimowość rozwiązuje ludziom języki. Więc w naszym pięknym kraju też nie lepiej – dzicz taka sama jak w Afryce czy na Zachodzie. I miast szukania prawdziwych skutków problemu – mamy wzajemne obwinianie się, wyzywanie, szukanie kozłów ofiarnych. Nie tędy droga!

Szanujmy się nawzajem, a może wtedy inni zaczną i nas szanować.

W tym kontekście pojawia mi się w głowie pytanie, może głupie ale, co za różnica być zgwałconym przez ‚czarnego,’ ‚białego’, ‚czerwonego’, ‚zielonego’? Gwałt to gwałt, i każdy trzeba napiętnować w dotkliwy dla sprawcy sposób + publicznie, a nie tam ochrona jakichś danych osobowych. System sprawiedliwości kuleje, kary są zbyt niskie – to i gwałci się. Moim zdaniem nie ma to nic wspólnego z tym, jaki ktoś ma kolor skóry czy poziom inteligencji. Poprzez kiepski wymiar sprawiedliwości, przyzwalamy na przemoc. I tu leży problem.

2. Tak, nie oglądam w prawdzie MTV, ale zgadzam się, ze przekaz teledysków do ‚czarnej muzyki’ zazwyczaj w 99% polega na wachlowaniu gola dupa białą/czarną’ obojętnie. Ewentualnie złotym łańcuchem. Ale hej, skąd możemy mieć pewność, ze ‚czarni’ gdyby nie byli kierowani przez ‚starszych i mądrzejszych’ czy tez by takie coś prezentowali? To nie kolor skory determinuje sposób zachowania, ale wychowanie, edukacja, wzorce kulturowe ewentualnie… To, że w ‚czarnym’ teledysku są takie a nie inne przekazy i że na ekranie skacze ‚czarny’ to jeszcze nie oznacza, ze to on to wszystko promuje i podkręca gusta w tym kierunku. A może ‚czarny’ jest narzędziem użytym do wykreowania sporu? Przecież wiadomo, że niejedni głoszą hasełka typu: z chaosu do nowego porządku itd… Trza ten chaos wzbudzić jakoś. Niech się żrą między sobą, a najlepiej o baby.

3. Autor przytacza jeszcze inne przykłady jak to telewizja promuje związki ‚czarnych’ z ‚białymi’, i jak to biedne ‚białe’ kobiety łapią się na ta medialna papkę i marzą o tym, by wiązać się z ‚czarnym’. No ludu. Chyba jestem inna, bo jak na ekranie widzę ‚czarnego’ z ‚biała’ to mnie nie korci żeby jechać do Afryki czy gdzie tam. No ale ja to ja, dziwaczka jakaś.

A propos, nie ma nic w artykule (a szkoda) o białych mężczyznach (którzy skądinąd wiem ślinią się na Azjatki i lesbijki, no chyba ze to tez propaganda – chociaż od niejednego homofoba osobiście słyszałam, że lesbijki jak się razem bawią ze sobą to niczego sobie). Skoro już wywlekamy brudy, to warto byłoby wywlec WSZYSTKIE. Bo to, że ‚biała rasa’ jest zagrożona i skundlona to nie dotyczy jedynie KOBIET. Ale…  😉

4. Jak jest w Afryce, cóż, ‚białego’ człowieka powinno to nie interesować. Najlepiej zostawić ich samym sobie, a nie za rączkę prowadzić, bo większość z tamtejszych problemów wynika z mieszania się ‚białych’ w politykę/gospodarkę ‚czarnych’… To działa w obie strony. No jakbyście się moi mili czuli, gdyby nagle jakiś ‚czarny’ oświecony przyszedł radzić Polakom jak maja żyć i w co wierzyć itd. Toz to gorsze chyba by było niż gwałt! No tak, ale chyba jest już za późno, bo w Afryce namieszane jest tak ze… Jeśli plemiona afrykańskie miały takie a nie inne zwyczaje, to trzeba było to zostawić, mogli sobie żyć w ziemiankach, gwałcić się jeśli taki był ich zwyczaj itd. Nie nasza to sprawa. No ale tak, ktoś był chciwy i uważał się za inteligentniejszego, to teraz trzeba szukać kozłów ofiarnych i problem rozpatrywać powierzchownie, najwygodniej odnosząc się do jakichś badań, że ‚czarni’ są głupsi i w ogóle dzikusy…

5. Co do wywodu na temat niskiego poziomu inteligencji czarnych a korelacji tego z ich skłonnością do przemocy. Coz nie będę dyskutować, ale Hitler – z tego co wiem – był biały, naziści byli biali, Stalin był biały, wojska USA w Afganistanie Iraku białe, nawet ci tam co strzelają do dzieci w Palestynie biali są! Coz biali może są lepiej zorganizowani w sianiu przemocy masowej, czarni natomiast jako ci ‚głupsi’ działają punktowo. To jednak nie oznacza, że jedni albo drudzy są mniej lub bardziej agresywni. No ludu. Jakby elementem nieodłącznym kultury ‚białego’ człowieka nie była przemoc. Również. Zresztą, nie od dziś wiadomo, że Indian Amerykańskich wytłukli ‚CZARNI’.

A ciekawi mnie co autor myśli na temat żółtych. Mądrzejsi są? Głupsi? Chętnie by gwałcili białe kobiety? O, albo jak ‚biały’ mężczyzna jedzie do Azji, tej wschodniej, gdzie to wiadomo jakie interesy kwitną, to czy gwałci tam? Albo czy jak płaci za usługę to jest to gwałt? Liczę, że ktoś kiedyś napisze artykuł na ten temat.

Czym bardziej biali ludzie będą zdegenerowani tym łatwiej będzie Syjonistom ich kontrolować.

A moim zdaniem to jest tak: czym dłużej ‚biali’ i ‚czarni’ będą dawać manipulować sobą syjonistom (przy ogólnym przeświadczeniu i zadowoleniu ‚białego’ człowieka z jego ponadprzeciętnej inteligencji – co w skrócie nazwałabym hipokryzja), tym więcej syjoniści śmiechu mieć będą i tym łatwiej będzie im rozgrywać nami jak pionkami, na drodze do zbudowania sobie Nowego Wspaniałego Świata.

Zgadzam się z tym co autor pisze w podsumowaniu swojej pracy. Winni temu jesteśmy my wszyscy, tylko jak się to właśnie ma do tej inteligencji z której ‚biały’ człowiek jest tak dumny? Ze dajemy się tak robić ‚konia’ – tak samo jak ‚czarni’. O czym to świadczy?

———————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————-

W podobnym temacie, jako element propagandy sianej przez mądrzejszych i starszych: całkiem przypadkiem trafiłam na tematykę ‚seksturystyki’ na forum GW. Kto odważny i znudzony – tu jest ‚dyskusja’ panien, które rzekomo jeżdżą do Egiptu parzyć się z Egipcjanami: z ukochanym pod jednym dachem. Wątek o podobnej tematyce znajdował sie na stronie głównej GW – zapewne dlatego by sprawić wrażenie, że problem poruszany w wątku jest powszechnym problemem polskich kobiet.

No i tak, czytałam to z wybałuszonymi galami, jak to autor wcześniej komentowanego przeze mnie artykułu określił. Niedowierzajac ze może istnieć tak głupia (jada parzyć się z chłoptasiami do towarzystwa, którzy maja takich jak one na pęczki – w nadziei, ze stworzą stały związek na odległość), tak próżna (jeszcze chwalić się tym w necie), no i raczej bogata grupa kobiet (no chyba nie rdzennych Polek, osobiście nie znam nikogo kto by miał ochotę na takie wojaże, no i kasiorke…) Tak wiec grubymi nićmi szyta propaganda. Niektóre wypowiedzi niewiarygodne jak pisane według scenariusza.

Jeśli jakakolwiek kobieta, podchwyci trendy kreowane w tym wątku i wcieli je w życie, to raczej mała strata. Niech się tam mnoży i samotnie wychowuje jak jej się trafi pech. No… chyba nie chcemy, żeby głupota jeszcze dodatków sie nam pleniła. A poważnie mówiąc, skoncentrować powinniśmy się na nas samych. Bo nie ma takiej mocy, która zatrzymałaby kogoś przed podjęciem takiej czy innej decyzji. Należy się edukować, pracować nad sobą samym. Byc wiernym wartościom kultywowanym przez swoja grupę cywilizacyjną. A wszelka propaganda okaże się nieskuteczna.

—————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————-

No i trzecia rzecz, kurcze ‚przypadkowo’ w jednym tygodniu zostałam zbombardowana 3 wiadomościami na temat związków czarnych z białymi. Przypadek, chyba ostro zaczęli indoktrynacje głupiutkich ‚białych’ kobitek! Jesteśmy zagrożeni! 😉 No wiec parę dni temu na TVNIE!!! był film ‚Biała Masajka’ na temat pobytu jakże inteligentnej ‚białej’ kobiety w Afryce, która tam się udzielała w cywilizowaniu ‚czarnych’ przy okazji zachodząc w ciążę z wodzem plemienia czy kim tam. 😛 Ale to nie ważne, ważne ze pod koniec filmu uciekała stamtąd w podskokach. Cóż.. 😉

Film ten nie ukazywał związków międzyrasowych w pozytywnym świetle. Moim zdaniem wręcz przeciwnie, chociaż nie oglądałam od początku.

Więc może nie jest jeszcze tak źle z ta propagandą?

Na koniec powiem tak. Gdybyśmy byli ostrożni, ustalili zasady dla emigrantów: PRZEJRZYSTE, PROSTE, CZYTELNE… Warunki przebywania ich u nas… To nie byłoby problemu. A tak… Jesteśmy w większości owładnięci jakimś mentalnym marazmem. Zniewoleni sami u siebie… Zapominamy, że to my jesteśmy gospodarzami na tym europejskim spłachetku ziemi, słuchając podszeptów osób, które zasadniczo tez są u nas gośćmi. Dopóki się nie ogarniemy, nie ustalimy zasad, nie dopilnujemy ich przestrzegania, a także – DOPÓKI NIE PRZESTANIEMY BYĆ ZADUFANYMI W SOBIE HIPOKRYTAMI – dotąd będą nas gwałcić, okradać, oszukiwać – a my bez rozumnie będziemy sie na to oburzać i szukać kozłów ofiarnych. Bo jeśli przyjeżdża do nas niereformowalny dzikus czy koczownik innej maści i nie ma ochoty sie asymilować, to on nie zrozumie naszych zasad i wartości, ciężko więc wymagać od niego by sie dostosował – stad przemawiać do niego trzeba jego językiem moralnym, stosować wedle niego jego zasady. Wzglednie, odesłac tam skąd przyjechał skoro jest w obcym miejscu nieszczęśliwy.

Podobnie zresztą jak ‚biały’ jedzie do Afryki, ciężko jest mu się odnaleźć w tamtejszej rzeczywistości i próbuje tam krzewić swoja ‚cywilizacje’, zamiast przyjąć tamtejsze wartości i zasady (choćby było nimi nawet skakanie po drzewach, latanie po buszu czy gwałty).

Posted in kobiety a NWO, kompleks j, NWO | Otagowane: , , , , , | 2 Komentarze »

18.07.2010 – Różnostki…

Posted by zagrypiona w dniu 18 lipca 2010

Przez ostatnie dni nazbierałam trochę różnych różności, którymi chciałabym się podzielić z Drogimi Czytelnikami. A w każdym razie częścią z tych materiałów, co by nie zanudzać.

—————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————-

1. Film „Plastikowa Planeta” – emitowany niedawno przez PLANETE. Nie pamiętam niestety gdzie znalazłam linka i czy czasem nie nadesłał go jakiś dobry człowiek. Cóż przekazuje dalej, dla tych którzy nie mieli okazji obejrzeć lub którzy znają jakieś osoby które można by zacząć uświadamiać – ten film to dobry pierwszy krok ku temu.

Dla zainteresowanych, małe przypomnienie o emisji niektórych ciekawych programów na PLANETE:
Bar Mleczny
22.07, cz, godz. 00.30 „STALAGI”. HOLOKAUST I PORNOGRAFIA W IZRAELU

——————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————-

2. Link do pewnej strony na temat skutków wycieku ropy naftowej w Zatoce Meksykańskiej. Ostatnio podobno udało się prowizorycznie zatamować wyciek. Tak podaje BP. Podaje też, że w związku z tym, na początku sierpnia będą robić następne odwierty w dnie zatoki. 😉

Wyciek prowizorycznie zatamowano w czwartek, ropa wylewała się do Zatoki od 20 kwietnia, czyli przez 86 dni. Rozmiar wycieku oszacowano na 350 do 700 milionów litrów ropy. Ostatecznym rozwiązaniem problemu będzie wywiercenie dwóch dodatkowych szybów w morskim dnie i zabetonowaniu nieszczelności; ma to nastąpić na początku sierpnia. (za: GW)

Nie wiem co o tym myśleć, nie znam się na wydobyciu, ale coś mi mówi, że lepiej żeby BP nie robiło już żadnych odwiertów. Ciekawe czy betonowaniem znowu zajmie się firma-ekspert: Halliburton.

A oto dlaczego BP powinno, zaraz po zatkaniu odwiertu i przekazaniu go w rece kompetentnych osób, zawinąć swoje manele i nie truć więcej:

Więcej zdjęć, dość drastycznych i wkurzających – przywodzących na myśl chęć depopulacji pewnej grupy mieszkańców tej planety – znajdą Drodzy Czytelnicy tu: Rarely Seen Pictures Of The Devastating Consequences Of The BP Disaster

———————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————-

3. Co nieco o tęczowej paradzie EuroPride 2010. Kilka podsumowujących kwestii, które dają do myślenia, a raczej powinny każdemu myślącemu człowiekowi bez względu na orientację seksualną czy wyznanie religijne:

Żydzi popierają warszawską EuroPride 2010 – toż to dopiero coming out, już się z tym nie kryją, a więc oficjalnie teraz wiadomo. Cóż, wszystko co stoi w opozycji do wartości chrześcijańskich – jest dla nich doskonałym narzędziem. Szkoda że niektórzy homoseksualiści tego nie widzą – jak przestaną być użyteczni pozbędzie się ich z wielkim hukiem.

— homoseksualiści – względem których nic nie mam o ile żyją jak inni ludzie – skoro są równi reszcie  to na litość matki natury niech nie chodzą poubierani jak prostytutki po ulicach – co to w ogóle ma oznaczać? Że homoseksualizm to tylko seks, nagość i dzicz? Przecież heteroseksualiści nie robią parad, nie przebierają się w lateksy i nie latają z gołymi tyłkami by pozyskać czyjaś przychylność. Jeśli ktoś się zachowuje i obnosi jak kurwiszon, to jak kurwiszon będzie potraktowany, nie powinien wtedy się dziwić, ze tyle wzbudza kontrowersji i ludzie maja dosyć – i niestety nie przekona do siebie bądź co bądź większości (taka psychologia tłumu – którym niewidzialna rączka manipuluje, z którego garstka zostanie kiedyś poświęcona). Czy normalni homoseksualiści, którzy sobie spokojnie żyją pośród nas nie widza, ze ktoś im ‚odwala przysłowiową krecia robotę’? Dla własnego dobra powinni coś z tym kolorowym burdelikiem zrobić, nim będzie za późno. Bo chyba nie chcą by kojarzono ich z półnagimi dewiantami potrafiącymi jedynie wrzeszczeć, konsumować i wydalać.

(Drodzy Czytelnicy, wybaczcie mi umieszczenie tych zdjęć, ale nie mogłam się powstrzymać.)

Jesteście normalni, to zachowujcie się normalnie (tzn. z poszanowaniem dla zwyczajów obowiązujących w danym społeczeństwie – co w sypialni to wasze – ludzi naprawdę nie interesuje co tam robicie, podobnie jak i was nie powinno interesować co robią tam inni). Co do praw o które walczycie, nie będą uwzględnione i przyznawanie ich wam będzie przeciągane w nieskończoność, bo najbardziej przydatni ‚lewackim’ środowiskom jesteście gdy można udawać, ze się o nie walczy – jednocześnie działając na nerwy większości, czyli chrześcijanom. I o to tu tylko chodzi. O uprzedmiotowienie was i waszych problemów.

Głos rozsądku: Geje, którzy nie idą na EuroPride: „Parada nas odrzuca” Ale sądząc po poniższym fragmencie, nic z tego nie będzie. 😉 PS. Toz to dopiero tolerancja, sami siebie nawzajem by w łyżce wody utopili.

Nie boicie się, że taką oceną narazicie się znajomym?
– Wiemy o tym i bardziej ze względu na nich niż nas samych nie podajemy nazwisk. Chodzi nam o szersze spojrzenie. Na nasz stosunek do świata i innych osób, na nasze zaangażowanie społeczne i zawodowe. A nie na nasze łóżko, bo to nasza intymność, taka sama jak pani.

— trzecia rzecz, w podobnym tonie. Homoseksualiści takiego oto wybrali sobie mądrale na guru:

Zakładam, ze na dowodzącego jakimś ruchem społecznym zazwyczaj wybiera się najlepszego spośród tej grupy. Jeśli założyć ze R. Biedroń jest tym szczytem inteligencji, szczytem polotu środowisk homoseksualnych, to strach myśleć o dołach tego środowiska. (PS. link do filmu znalazłam u Zenobiusza, kto zaciekawiony większą ilością podobnych, zapraszam do niego: Wybór,przed nami.).

Zagadka roku: co ma budowa fizyczna człowieka wspólnego z faktem zakładania rodziny?

Żeby spłodzić tego typu pytanie, trzeba albo zakończyć edukacje na podstawówce (lub nawet nie, chociaż to nawet przedszkolaki zaczynają rozumieć korelacje miedzy płciami a istnieniem rodziny); albo trzeba mieć bardzo zła wolę. Jest jeszcze trzecia opcja: mechanizm wyparcia i kompleksy względem większości.

PS. Na fakt istnienia czy zakładania rodziny (dwupłciowej) składają się zarówno ‚argumenty’ biologiczne i socjologiczne.
Natomiast homoseksualisci zawieraja oficjalnie prawem usankcjonowane zwiazki z przyczyn EKONOMICZNYCH i dla jasnego okreslenia niektorych sytuacji prawnych czy spolecznych – tak trudno to pojac? Od razu trzeba sie obrazac, uciekac?

Posted in antypolonizm, depopulacja, kompleks j, NWO, Polska | Otagowane: , , , , , , , , , , , , , | 7 Komentarzy »

11.07.2010 – Zabij swoje dziecko, pokaż że też masz godność!

Posted by zagrypiona w dniu 11 lipca 2010

NA POCZĄTEK, ZANIM KTOKOLWIEK POSTANOWI POWIESIĆ NA MNIE PSA CZY KOTA, CZY PRZYPIĄĆ MI ŁATĘ TAKĄ A TAKĄ, PROSZĘ NAJPIERW PRZECZYTAĆ DO KOŃCA I ZE ZROZUMIENIEM PONIŻSZY WPIS – NIE ZWRACAM SIĘ Z TA PROŚBĄ DO STAŁYCH CZYTELNIKÓW, KTÓRYCH UWAŻAM ZA ŚWIATŁYCH LUDZI, ALE DO PRZYPADKOWO PRZECHODZĄCYCH PRZEZ MEGO BLOGA – DZIĘKUJĘ.

Dziś coś w moim starym, traktowanym w Polsce po macoszemu, stąd jednym z ulubionych dla mnie temacie: KOBIETY a NWO. Tym razem o aborcji, o ‚prawie do kontrolowania płodności’ (swojej, broń Boże partnera czy męża – bo ON to wiadomo, rzecz święta). Będzie też trochę o feminizmie, który został przejęty i wypaczony jak wszystko czego się rzekomo starsi i rzekomo mądrzejsi tkną – przeinaczając wszystko o przysłowiowe 180*. Żal tylko tych owiec które ślepo wierzą, i łykają wszystko bez odrobiny krytycyzmu. Właściwie to dla nich ten artykuł, bo my, tu zebrani grypowicze już wiemy co i jak. Jeśli przypadkowe zbłąkane z forów GW, Onetu czy innych owieczki obraża się za takowe ich nazwanie i obrażone pójdą abortnąć swe dziecko – proszę bardzo. 😉 Są takie przypadki, beznadziejne, którym nikt i nic już nie pomoże, a które natura na różne sposoby eliminuje.

Ach. Z góry też zaznaczam, że to co poniżej napisane, nie piszę z punktu widzenia katolika/chrześcijanina – oj nie daleko mi od tego w tym przypadku, piszę z punktu widzenia zdrowego, naturalnego rozsądku i logiki. Nie potrzebuję religii aby rozumieć, że zło jest złem i trzeba się mu przeciwstawiać. Potrafię też wskazać gdzie leży owo zło i gdzie się zaczyna – bo wcale nie na fotelu aborcyjnym, tylko wiele, wiele wcześniej i w innym miejscu. I wbrew pozorom nie jest to tylko ‚problem’ kobiety – tak jak by chciały to feministki. Swoja drogą, ciekawe kto stoi za dzisiejszymi feministkami. wszelkie poszlaki wskazują, że stoją za nimi stetryczali staruszkowie, zniewieściali chłopcy, którzy lubią z kwiatka na kwiatek, ale tak bez odpowiedzialności, wreszcie, babochłopy – których nijak kobietami nazwać nie można. Jednym słowem, banda mizoginistów.

Zaznaczam też, że nie jestem feministką, ale racjonalnie myślącą osobą, która zauważa wyraźne dysproporcje w statusie istot ludzkich – zależne od ich płci. I co za tym idzie, zauważa błędne wręcz samobójcze próby naprawienia owych dysproporcji, jakby to się po polsku powiedziało, próby zabierania się za naprawę nomen omen od ‚dupy strony’. Ale do rzeczy…

——————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————–

Hasając po blogach i stronach internetowych trafiłam na taki oto materiał (dla zainteresowanych, po angielsku):

http://www.lifesitenews.com/ldn/2010/jul/10070611.html By Kathleen Gilbert

http://www.nrlc.org/news_and_views/July10/nv070110.html

http://newsbusters.org/blogs/matthew-balan/2010/07/06/british-feminist-journalist-abortion-lesser-evil-misogyny

Tu po polsku: fronda, niestety za krótko tam i za mało, więc postanowiłam sklecić swój, z własnym komentarzem. Poniżej tłumaczenie z (LifeSiteNews.com), aby drodzy Czytelnicy wiedzieli co i jak. Niestety nie ma darmowej, całościowej wersji tekstu tej kobiety, więc jej schizofrenię zmuszona jestem objawić na dostępnych fragmentach.

W [] mój komentarz.

——————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————–

Kobiety ‚Muszą być przygotowane na to, by zabijać’ nienarodzone dzieci, aby chronić swoją niezależność

Po głębokiej kontemplacji nieskończonego cudu życia człowieka i pełnej poświęceń miłości w konfrontacji z „prawem do kontroli płodności” kobiet, autorka tekstów z londyńskiego Timesa dochodzi do wniosku, że próby proaborcjonistów by umniejszyć wartość życia nienarodzonego dziecka są „poręcznym kłamstwem” mającym na celu ukrycie faktu, że „aborcja jest morderstwem”. Nie dajmy się jednak zwieść, autorka ni z tego ni z owego, później pisze, po wielkiej antyaborcyjnej tyradzie, która pewnie ma na celu jedynie uspokojenie czujności czytelnika: „ale, aborcja jest mniejszym złem.” [od admina – oczywiście mniejszym niż wszechogarniająca planetę mizoginia i dominacja mężczyzn, mniejszym złem jest właśnie… dla mężczyzn, co więcej, utwierdza tylko ich obecną beztroskę i daje zielone światło do kontunuacji zachowań, które do niechcianych ciąż doprowadzają – działania i zachowania tego typu to np.: edukacja – uczenie, że kobieta musi dać bo inaczej związek się rozpadnie a mąż pójdzie do innej, wtłaczanie ludziom, że muszą koniecznie uprawiać seks 5 razy w tygodniu – że bez niego nic, że to najlepszy sposób na relaks; o rozwiązłości – także kobiet, gwałtach i innych tego typu nie wspomnę]

Dalej autorka mówi, że pomimo iż debata na temat aborcji obraca się wokół tematu czy nienarodzone dziecko to już unikalna, samodzielna istota ludzka czy nie [od admina – no właśnie, ciekawe dlaczego obracają się wokół tego mało istotnego tematu, zamiast skoncentrować się na PRZYCZYNACH, dlaczego taka usługa miałaby być potrzebna – z czyjej winy dziecko ma być abortowane? kobiety same się nie zapładniają], kobiety które chcą bronić sprawy swej wolności od męskiej dominacji „muszą być gotowe do zabicia” w imieniu tej sprawy. [od admina – ale dlaczego zabicia niewinnego dziecka? może by tak zabić beztroskiego zapładniacza (obojętnie czy taki co to z kwiatka na kwiatek i się ulotnić do następnej, czy gwałciciel)? a jeśli stało się za obopólną zgodą to może by tak samej sobie palnąć – za głupotę i brak zdecydowania? kompletnie nie rozumiem walki z dominacją, nakładając na siebie jeszcze większe jarzmo i upodlenie ze strony samców w postaci aborcji – czyli działania wbrew własnemu ciału]

Senior porównuje walkę o te rzekome prawa kobiet, z sytuacją męczenników religijnych, a refleksja ta naszła ją podczas wizyty w Cradle Tower (Tower of London): „Stojąc tu, gdzie męczennicy religijni byli przetrzymywani i torturowani w czasie burzliwej reformacji w Wielkiej Brytanii, myślę o jednej sprawie, za którą oddałabym życie: prawo kobiety do edukacji, do aktywności życiowej także poza obowiązkami domowymi, aby pozwolono jej prawem i tradycją do układania sobie własnego życia tak jak ona chce. Włącznie z pełnym prawem do kontroli nad swoją własną płodnością.” [od admina – no ładnie pięknie, pani  Senior zestawia to co rzeczywiście jest prawami człowieka, wolność, prawo do edukacji, z czymś co tego człowieka okalecza i pozbawia godności. Dlaczego mężczyznom nie narzucić praw do pełnej kontroli nad ich zdolnością do inseminacji? bo, że niby niełatwo, że boli, że może być nieodwracalna? no jaka bzdura! aborcja też boli, tabletki anty- też szkodzą zdrowiu i prowadzą niejednokrotnie do bezpłodności – chce się uprawiać seks zawsze i wszędzie to trza poświęcić to i owo – zarówno kobieta jak i mężczyzna – jeśli już koniecznie muszą, i słownie: jeden plus działań anty- przesłania im cały ogrom minusów]

Jednak, niedługo potem, pani Senior wyznaje, że jej skrajna, zdecydowana pozycja znalazła się w stanie walki odkąd autorka została matką własnego dziecka. Opisuje nam, że „posiadanie dziecka maluje nam życie w zupełnie innych barwach” poprzez obnażenie podskórnego egoizmu w tym co na pierwszy rzut oka wydaje się być odważną autoafirmacją. [od admina – u autorki, ten egoizm chyba nie był nigdy tylko podskórny, ale i powierzchowny, co więcej, nie należy o nim mówić w czasie przeszłym. Co do autoafirmacji (self-affirmation) poprzez samookaleczenie – nie dziękuję. Zresztą, według wikipedii: afirmacja w psychologii to: stymulacja własnego rozwoju osobistego, poprzez akceptację samego siebie. Aborcja, kontrola płodności, a więc ingerencja w to jakim się jest, jest zaprzeczeniem afirmacji, bowiem dowodzi tego, że nie zgadzamy się na to jakie jesteśmy z natury]

Senior podaje przykład cudzołożnej heroiny z powieści Lwa Tołstoja, Anny Kareniny: “Jeśli czytałeś książkę jako nastolatek, popierasz jej wybór z pasją młodości. Miłość ponad  konwenanse, brawo Anno! Potem masz dzieci i zdajesz sobie sprawę, że Anna opuszcza swego syna by żyć na kocią łapę z przystojnym żołnierzem; a potem jeszcze swoją córkę, kiedy decyduje się wskoczyć pod pociąg. W twoich oczach staje się wtedy samolubną wiedźmą.

Zaraz potem, autorka przełącza się na dyskusję o aborcji, która „oscyluje wokół rozpoznania życia”, bez względu na inne argumenty czy stosowane taktyki. „Czy płód jest życiem od poczęcia, czy też nie jest.” Zaraz potem Senior przyznaje: „Co dla mnie staje się coraz bardziej oczywiste, to fakt, że w braku obiektywnej definicji, czy płód jest życiem, uznajemy w sposób subiektywny – że jest. Moja córka powstała w wyniku zapłodnienia oraz całej prawie nieznanej alchemii, która przemienia szczęśliwy przypadek spotkania się pewnego plemnika z pewnym jajeczkiem w moje ukochane dziecko, obdarzone osobowością. Ona jest niewątpliwie sobą, własna osobą – wytworzoną w mojej macicy, a nie stworzoną poprzez moje matkowanie.” [od admina – na swoim przykładzie, autorka zdaje się próbować zbudować argument, że dziecko chciane, poprzez fakt ‚chcenia’ jego rodziców zyskuje osobowość]

„Ten malutki twór o kształcie konika morskiego, w macicy która gotowa jest na jego przyjęcie to wzrastający cud życia. Natomiast w macicy urażonej/niegotowej (resentful) nie jest życiem, a płodem – przez co możliwym do zabicia.” [od admina – no proszę, ciekawe zredukowanie kobiety do macicy chcącej lub niechcącej być zapłodnioną, gotowej lub niegotowej.  Macica w sposób biologiczny, jeśli zaszła w ciążę, znaczy że jest gotowa. Co innego mózg, osobowość – i o to pewnie autorce chodziło, ale użyła słowa macica, bowiem narząd ten ma funkcje dość przedmiotową i nie sposób obarczyć go zarzutem nieodpowiedzialności, w przeciwieństwie do mózgu czy też osoby. Jeśli jednostka nie jest gotowa stawić czoła ryzyku zajścia w ciążę niech nie uprawia seksu. Ja zakładam, że jeśli uprawia seks, to robi to w sposób rozumny jak na człowieka przystało, i nawet jeśli stosuje środki anty- to liczy się z ewentualnością poczęcia. A nawiązując do zredukowania kobiety do macicy – czy mężczyzna jest penisem/jądrami? – no tak w myśl lansowanych przez pseudointeligentne lewactwo opinii, mężczyzna myśli tylko żeby zapładniać i nijak się nie może powstrzymać – dlatego krótka spódniczka to dla niego sygnał do zapłodnienia i musi gwałcić, jeśli jej posiadaczka nie ma ochoty, itd. Śmieszne, że niektóre barany  i owce w to wierzą. Co zaś do samej klasyfikacji, który płód można zabić a który nie – na podstawie tego czy jest pożądany – to może by tak generalnie niechcianych ludzi narodzonych usuwać? No wiadomo, chodzi mi o tych co to są rakiem dla ludzkości… 😉 Georgia Guidestones czytać zanim ktoś przypnie mi jakaś łatę]

Ten fakt, jak mówi, pozostawia feminizm z „problemem„, któremu przypisuje ona wzrost nastrojów pro-life pośród feministek. Jednak prze dalej z twierdzeniem, że „nie możesz oddzielić praw kobiet od ich prawa do kontroli płodności.

Jedynym, największym czynnikiem w wyzwoleniu kobiet była nasza nowo odkryta zdolność do wymuszania naszej woli na naszej biologii.” [od admina – hola, tego zdania nie rozumiem! że niby jak, z przyczyn biologicznych nie wolno nam było się uczyć? to znaczy teraz wbrew temu co mówi jakaś feministyczna biologia robiąca z kobiet kaleki, mamy duszę, możemy się uczyć i wychodzić poza obręb domu? no ludu… Mi się zawsze wydawało, że pierwsze feministki  (zanim starsze i mądrzejsze przejęły ruch) walczyły zwyczajnie o poprawę bytu kobiety, możliwość edukacji i jako takie zrównanie praw jako obywateli – a nie o kontrolę nad biologią: mówiąc wprost działanie przeciw własnej biologii. Może do złej szkoły chodziłam?…]

Stad wnioskuje dalej, że „Jak zawsze, kiedy sprawa którą widzieliśmy czarno/białą zaczyna nabierać odcieni szarości, odpowiedz leży w wybraniu mniejszego zła” –  w tym przypadku wybór „życia z oczekiwaniem, że nie będzie obciążone mizoginią”. Co, jak sugeruje może być osiągnięte tylko poprzez aborcję.

Skutkiem tego, „Niemalże 200,000 abortowanych dzieci w Wielkiej Brytanii każdego roku jest mniejszym złem, bez względu na to jak zdefiniujesz życie, śmierć, w tym przypadku. Jeśli zgadzasz się umrzeć za jakaś sprawę, musisz być gotowa również za nią zabić.”

ODE MNIE NA KONIEC:

Powtórzę, bo zdumiewa mnie logika, tego zdania a raczej jej brak:

Jeśli zgadzasz się umrzeć za jakaś sprawę, musisz być gotowa również za nią zabić.

Jeśli tak bardzo w coś wierzę, że nie ma innej opcji, w wyniku czego zgadzam się umrzeć za jakąś sprawę, to za nią umieram! Jeśli dopuszczam myśl zabicia drugiego, za sprawę w którą wierzyłam – znaczy, że kłamałam w pierwszej części zdania, dla blefu, żeby usprawiedliwić swoją późniejszą zbrodnię. Podobnie jak blefem jest powyższy artykuł, który pozwoliłam sobie uzupełnić komentarzem. Z wyłączeniem kwestii, że: „aborcja to mniejsze zło” – która jest jedyna prawdziwą frazą, w którą autorka (chcąca, gotowa macica) rzeczywiście wierzy w całym tekście.

————–

MOJE PS. Osobiście, dopuszczam myśl o MOŻLIWOŚCI POSIADANIA WYBORU aborcji z przyczyn medycznych gdy życie matki jest zagrożone i kiedy rzeczywiście wszystkie sposoby na podtrzymanie obu są wyczerpane, a dziecko nie może dalej rozwijać się np. w inkubatorze. Pewnie pójdę do piekła za to, ale cóż, mam to gdzieś. Kieruje mną w tym przypadku samolubna wola posiadania takiego wyboru, co zrobią inni – ich sprawa.

Wszystkie inne powody aborcji to bzdura – i wcale nie z powodów religijnych jak powiedziałam – a z powodu rozsądku i logiki. Aborcja z przyczyn ekonomicznych, czy z powodu jeśli jest wynikiem przestępstwa, to pójście na łatwiznę. To nie naprawianie szkód a likwidacja objawów. Co gorsza, za to wszystko płacą tylko kobiety zdrowiem swym fizycznym, psychicznym i UTRATĄ GODNOŚCI. Buhajki zaś zapładniające bezmyślnie dalej fruwają i zapylają – no nie może tak być.

Jeśli ekonomia zawodzi, że ludzie nie są w stanie utrzymać choćby 1 dziecka – i stąd decydują się na aborcję – należy sobie zadać pytanie jak bardzo źle musi być w kraju, którego obywatele muszą podejmować takie decyzje? I jak wyeliminować tego przyczyny. Jeśli mają już 5 i i nie dadzą rady następnego wychować, a chcą uprawiać seks to proponuje sterylizację – jest to zło jeszcze mniejsze niż kolejna aborcja.

Jeśli ciąża jest wynikiem przestępstwa np. gwałtu – zamiast karać dziecko i dodatkowo kobietę, ukarać buhaja który się dopuścił tak strasznego czynu jakim jest gwałt. I nie ‚do 12 lat wiezienia’ a dostanie 3 w zawieszeniu bo coś tam. Tylko bardziej drastycznie: publiczna chłosta, i odcięcie narzędzia wraz z kastracją – profilaktycznie na przyszłość, plus te 12 lat czy ile tam sąd zasądzi. Wszystko – łącznie z danymi osobowymi – publicznie dla przykładu. I nie pisać mi tu, że to drastyczne, że prawa człowieka – potencjalne przyszłe ofiary też obejmują prawa człowieka, a gwałciciel (czy morderca) poprzez swój haniebny czyn się sam ich pozbawia. Jak nie rozumie, że NIE – znaczy NIE, jak nie potrafi dostosować się do życia w cywilizowanym społeczeństwie to trzeba powziąć inne środki edukacji.

Ale… Czegóż się spodziewać po kraju w którym za podrabianie kasy jest 25 lat więzienia, a za gwałt 12?

Pozdrawiam, TT.

Posted in depopulacja, kobiety a NWO, NWO | Otagowane: , , , , , , , , | 48 Komentarzy »

01.07.2010 – Aktualności

Posted by zagrypiona w dniu 1 lipca 2010

Po kilku dniach mniejszego mego udziału w blogowaniu wracam i widzę, że spory: Bronek czy Jarek, lub ślepa agitacja mają się dobrze. Albo podebatowe zachwyty: ‚Bronek/Jarek wygrał w debacie, wypadł świetnie, powalił przeciwnika’. Moim zdaniem żaden nie wypadł świetnie. Nawet obiecywanie i kłamanie im już nie wychodzi, czy też nawet nie starają się by wypaść wiarygodnie.  Przyznam, że oglądałam debatę, nie z żadną nadzieją, ale też nie sądziłam, że któryś z kandydatów się jeszcze pogrąży. Tymczasem stało się to dość szybko, przy temacie wyludnienia kraju. Obaj kandydaci mieli wspaniałe pomysły na to, jak sprawić by ludzie zechcieli łaskawie się rozmnażać.

Pan Kaczyński, powiedział, że trzeba budować mieszkania, bo jak będą mieszkania dla rodzin, to będą rodziny i dzieci. – zapomniał jeszcze dodać, że obowiązkowo do każdego z tych mieszkań kredyt na 30 lat spłacania w banku +procenty. Z tego co ja się orientuję to wiele mieszkań stoi pustych. Są budowane (o jakości wykonania i cenach przemilczę bo to duży temat). Pan kandydat chyba żyje pod kloszem jakimś izolowany od rzeczywistości, a na dodatek ma nikłe pojęcie o PROBLEMACH z jakimi borykają się dziś młodzi ludzie. A co z bezrobociem młodych osób, z zatrudnieniem na ‚umowę zlecenie’ za psie grosze – bo młody, głupi, bo student  – to można  na nim zaoszczędzić , co z prawami kobiet w ciąży, z trudnościami w znalezieniu miejsca w przedszkolu dla dziecka, itd. młodym ludziom rzuca się nieustannie kłody pod nogi na wielu poziomach życia – jak więc mają ochoczo zabrać się do reprodukcji?

Pan Komorowski natomiast pochwalił się, że ma własne zasługi w kwestii wyludnienia (jak to rozumieć? że przykłada swój paluszek do tego by ludziom utrudnić? czy też miał ochotę po raz n-ty pochwalić się własnym potomstwem w liczbie 5? pewnie gdyby przeciętny młody człowiek od czasu bycia nastolatkiem tkwił w polityce to też byłoby go stać na taki przychówek + dodatkowo dworki, polowanka i inne luksusy).

Tak więc, ktokolwiek ma jakieś złudzenia co do obecnych kandydatów – gratuluję. Cóż wam innego pozostało niż łudzić się. Dla Polaków na lepsze nie zmieni się nic, bez względu na to kto wygra wybory, bo niby co i z jakiej racji miałoby się zmienić? Obaj kandydaci mają swoich wyborców za idiotów. Nie chce być nieuprzejma, ale słuchając tego co mówią niektórzy ludzie (z obu stron barykady) to w pewnym sensie jest to racja… Takie ja odnoszę wrażenie. Żadnych konkretów, same brednie które niektórzy łykają jak dzieci cukierki.

W związku z powyższym, z dniem dzisiejszym proszę ograniczyć agitację w komentarzach na rzecz obydwóch kandydatów. 😉 Dziękuję. Bezkrytyczne zachwalanie jednej czy drugiej strony to obraza dla ludzkiej inteligencji. Przemilczanie zaś pomyłek, kontrowersji nie ułatwia wyboru. A w pewnych przypadkach może być traktowane jako wprowadzenie w błąd.

A co by nie było tak surowo, powiem, że wizerunkowo w ostatniej i poprzedniej debacie wygrał Jarek. Nawet jeśli jego przemiana jest zaprojektowana, to wygląda naturalnie. Możliwe jednak, że to tylko na tle Bronka, który w bardzo nienaturalny sposób afiszuje się ze swoja budującą zgodą i uściskami dłoni itd, jednocześnie atakując jakimiś starymi świstkami papieru.

———————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————

Zapraszam do oddania głosu w ankiecie, która będzie otwarta do niedzieli. Dziękuje tym wszystkim, którzy wzięli w niej udział.

—————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————

Zapraszam też do czytania grypy666. Wyłączyć telewizory. Jednym z ciekawszych zagadnień umieszczonych w dzisiejszym wpisie jest kwestia ujawnienia rosyjskich agentów w USA. Sama się ostatnio nad tym fenomenem zastanawiałam. Po co ta szopka teraz. Innych ras agenci panoszą się w USA, tymczasem ogłasza się w tym właśnie momencie istnienie akurat tych rosyjskich. Zresztą w dzisiejszym świecie, w dobie wyłudzania paszportów innych krajów (przykład agenta Mossadu oskarżonego o wyłudzanie tychże) trzeba być ostrożnym wskazując na rzekome pochodzenie danej osoby. Są takie państwa, które przecież mają i chlubią się posiadaniem więcej niż jednego obywatelstwa. A jeśli jeszcze zagłębimy się w kwestie pochodzenia takiego a takiego to już całkiem sprawa nam się rozmywa.

PS. Co do wyłączania telewizora. Ja mam inny pomysł – można też nauczyć krytycznego jego użytkowania i krytycznej oceny treści które on przekazuje. No ale to już tzw ‚wyższa szkoła jazdy’. Ja w każdym razie wolę mieć włączony czasem i wiedzieć co wróg knuje. 😉

Ciekawy artykuł znalazłam też tu: Polski barak Unii w aspekcie polityki światowej .

Posted in kompleks j, Polska | Otagowane: , , , | 36 Komentarzy »

07.06.2010 – Aktualności

Posted by zagrypiona w dniu 7 czerwca 2010

Na grypie pojawił się nowy wpis dzisiaj. Zachęcam do przeczytania O naprawę Rzeczypospolitej.

I do dyskusji poniżej na temat treści tam zawartych. W miarę możliwości będę się starała dawać wpisy równocześnie z grypą666, żeby czytelnicy mogli również komentować. Brzmi skomplikowanie, ale może damy radę? Po to powstał ten blog między innymi aby komentować grypowe artykuły, tak więc zapraszam.

——————————————————–

Ponadto z uwagi na zapotrzebowanie czytelników na informacje bardziej bieżące, i może słusznie, chociaż te tematy są wałkowany na wielu blogach, poniżej zamieszczam małą prasóweczkę.

——————————————————–

1. Pierwsza kwestia, która może nam umknąć w natłoku informacji o powodzi to rozbieżność w tym co zawierają słynne już stenogramy z doniesieniem miejscowego urzędu energetycznego o przerwaniu linii wysokiego napięcia (a może było to jedynie zakłócenie wywołane, czymś… trzeba będzie przejrzeć fotografie i zobaczyć czy ta linia rzeczywiście została przerwana, linia mogła tez zostać zerwana przez inny samolot, który rzekomo tamtędy przelatywał i miał podobne problemy).

Odnotowanie przerwania linii wysokiego napięcia zaszło o godzinie 8:39:35

Stenogram zaś zawiera informacje, że o godzinie 8:39:59 samolot był na wysokości 400m.

Skąd więc ta nieścisłość? Jest wiele możliwości.

– Odnotowanie urzędu energetycznego jest nieścisłe (podobnie jak początkowo w nieścisły sposób ustalono godzinę katastrofy)
– Coś innego zerwało linię energetyczną (np. inny samolot), albo spowodowało zakłócenie.
– Wysokość podawana w stenogramie jest różna od tej którą rzeczywiście miał samolot.
– Rozbieżność wynika z ‚niedogrania’ wersji. ;).
– W śledztwie rzeczywiście panuje chaos.

Stenogram

——————————————————–

2. Druga sprawa również dotyczy Smoleńska. A dokładniej chodzi o kradzież środków z kont bankowych jednej z ofiar, za pomocą kart znalezionych na miejscu tragedii.

Taki oto nius pojawił się w sobotę: Okradziono ofiarę katastrofy pod Smoleńskiem. Do kradzieży doszło już w dniu katastrofy. A potem jeszcze dwa razy. Dlaczego więc dowiadujemy się o tym dopiero teraz? Dlaczego nie zablokowano konta? Dlaczego rodzina się nie skarżyła? No rozumiem żałoba itd… Jednak dlaczego to wychodzi dopiero teraz?

W niedzielę już rzekomo ujęto sprawców: Aresztowano Rosjan, którzy okradli ofiarę katastrofy

A dziś się okazuje, że to jednak nie OMON a żołnierze: Wielka wpadka z kradzieżą kart Przewoźnika. Graś – to błąd w komunikacji. Skoro tak, to może to nie byli Rosjanie?

Chyba niedługo osiągniemy moment, w którym publika będzie zmęczona tematem katastrofy i porzuci rozmyślanie nad nią. I o to chodzi, trzeba zmęczyć społeczeństwo, zabić resztki wiary, że się czegokolwiek kiedyś dowiemy. Musi ‚rozejść się po kościach’.

Blogi dotyczące 10.IV., e-śledztwa:
ndb2010.wordpress.com
smolensk-2010.pl

——————————————————–

3. „Cała Polska chroni dzieci” – pod tym hasłem fundacja Mama i Tata protestuje przeciwko planowanej w lipcu w Warszawie europejskiej paradzie mniejszości seksualnych (źródło: artykuł GW, po stosownym skróceniu)

>>>- Nie jestem przeciwny samej manifestacji – powiedział nam Adam Nowak. – W wolnym kraju wolno manifestować każdemu. Ważne jednak, co homoseksualiści chcą uzyskać w sensie społecznym. Jeśli mają plan, by możliwe było adoptowanie przez nich dzieci, to z taką manifestacją się nie zgadzam. Nie z nią samą, lecz z jej treścią.

W apelu napisano: „Osobisty przykład życia matki i ojca jest fundamentem kształtującym w dzieciach świat wartości, wrażliwość społeczną oraz obraz kobiety i mężczyzny”. Prof. Zoll się z tym zgadza: – Nie należy wspierać prawnie sytuacji, które burzą naturalny porządek: że dziecko w procesie wychowania ma zarówno męski, jak i kobiecy wzór osobowy.

Autorzy alarmują, że głoszenie takich poglądów będzie wkrótce zakazane: „Dzisiaj aktywiści środowisk homoseksualnych zmierzają do wprowadzenia zmian prawnych, które będą miały opłakane skutki dla wolności słowa, przekonań i sumienia”. I apelują do polityków o sprzeciw wobec „legalizacji »małżeństw « homoseksualnych oraz adopcji dzieci przez pary homoseksualne”. […]

W ogłoszeniu znalazł się też apel do potencjalnych sponsorów, by „nie wspierali finansowo organizacji i osób, których działania zmierzają do promowania takich nieakceptowanych społecznie postulatów”. Po 10 kwietnia zwolennicy polskiej prawicy coraz chętniej sięgają po tzw. bojkot konsumencki, by wyrazić swoje poglądy polityczne. Akcje organizowane są głównie przez internet, m.in. na Facebooku i Twitterze. Ostatnio w ten sposób skrzykiwali się krytycy piosenki wykonanej przez Kubę Wojewódzkiego i Michała Figurskiego w Radiu Eska Rock, którzy chcieli nakłonić duży koncern spożywczy do wycofania reklamy z programu. […]<<<

——————————————————–

Na koniec ponawiam prośbę o dostarczanie materiałów (wystarczy link). Wszyscy jak mniemam klikamy to tu to tam i często znajdujemy coś ciekawego. Jesli któryś z szanownych czytelników coś znajdzie, proszę o podzielenie się. Edukacja i informowanie się leży w interesie każdego z nas. No i proszę o wyrozumiałość… 🙂

Posted in 10.IV., Polska | Otagowane: , , , | 34 Komentarze »