Zagrypiona's Blog

Centrum komunikacji i edukacji dla wszystkich zagrypionych i nie tylko.



  • Witam wszystkich gości, a szczególnie tych któ- rzy są zainteresowani wzajemną wymianą in- formacji. Zachęcam do podsyłania linków i dzie- lenia się ciekawymi ar- tykułami oraz do dysku- sji. Zbiory w działach będą służyły nam wszy- stkim grypowiczom i osobom początkującym do edukacji.

    Data założenia: 03.06.2010



  • wykluczeni.info

    Internet bez Antypolonizmu

    Popieram Internet Bez Chamstwa

    Bykom - stop

  • Nie popieram i tolerować nie będę:

    -fanatyzmu:
    -- politycznego
    -- religijnego Fanatyzm zakłada nieomylność ziemskiej - tworzonej przez ludzi - instytucji politycznej bądź religijnej. Nierozsądnym i nieodpowiedzialnym jest przypisywanie grupom politycznym nieomylności w sposób bezkrytyczny. W przypadku instytucji religijnych, wiara w nieomylność, nieskazitelność, niezdolność do grzeszenia religijnych dostojników jest herezją i obrazą Boga. Omylność i zdolność grzeszenia dotyczy tych ludzi tak samo jak wszystkich innych.

    -hipokryzji - jednostka ludzka powinna być spójna: to samo robi, to samo mówi, to samo myśli. Przypadki rozdwojenia, czy nawet roztrojenia stanowią o chorobie takiej jednostki lub jej nieczystych intencjach. Jeśli wyznajemy taką a taka wiarę, czy poglądy - według nich postępujemy.

    -zacietrzewienia - ludzie którzy w gniewny, agresywny sposób bronią swoich idei, zazwyczaj merytorycznie czują się i są słabi - stąd agresja. A przecież można się pięknie różnić, szanować nawzajem.

    -głupoty - brak wiedzy nie jest usprawiedliwieniem. Jeśli czegoś w danej chwili nasz rozum nie pojmuje, np. w wyniku braku wiedzy albo mechanizmu wyparcia nie znaczy to, że to nie istnieje. Rzeczywistość i wszystkie jej zjawiska istnieją bez względu na możliwości percepcyjne poszczególnych jednostek w tej rzeczywistości tkwiących.

    -owczego pędu - jesteśmy ludźmi, mamy rozumy. Czasami jednak ulegamy instynktom stadnym, być może z lenistwa? Powinniśmy swoje decyzje, opinie popierać argumentami opartymi na faktach, a nie: 'bo tak wszyscy robią', 'bo tak powiedziała pani w TV'.

    -manipulacji - podpuszczania, prowokowania, dezinformacji...

    ...

Posts Tagged ‘wojsko’

24.06.2010 – Co polscy żołnierze robią w Chicago?

Posted by zagrypiona w dniu 24 czerwca 2010

Zapraszam na grypę666. Ciekawe artykuły i doniesienia ze świata. Dzisiejszy wpis: CZY W OGÓLE MAMY POLSKĘ? W dzisiejszym wpisie miedzy innymi o: k. Dziwiszu, przekrętach około wyborczych z zagranicy, alternatywnym leczeniu raka i główny artykuł z pytaniem w tytule „Czy w ogóle mamy Polskę?”

—————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————

Tak sobie wędrowałam przez Internet i znalazłam ciekawą rzecz. Otóż, polscy żołnierze (wespół z innymi polskimi służbami) ćwiczą sobie w Chicago jakieś manewry wspólnie i pod okiem swoich amerykańskich towarzyszy. Zastanawiam się, po co aż tak daleko jeździć by poćwiczyć pacyfikacje ludzi i ich wywożenie z jakiegoś magazynu (konkretnie magazynu firmy Nalco – tak tej samej od Corexitu, który jest rozpylany w Zatoce Meksykańskiej – może zamierzają aresztować pracowników firmy która dodatkowo truje przyrodę i ludzi?) do innego miejsca. Po co? Czyżby amerykańscy koledzy mogli zaskoczyć czymś nowym i wartym przekazania stronę polską? Aaa… No i podstawowe pytanie… Kto za te szkoleniowe podróże płaci?

materiał filmowy z ćwiczeń

Coś ostatnio sporo tych ćwiczeń… Vigilant Guard 2010 Riot Control, Detention Drills.

(‚food? now??’ – groźny terrorysta żąda jedzenia, w tle widzimy niczym nie niepokojony przybytek uciech dla mężczyzn, na żywo, za darmo oraz karczmę: dwie rzeczy istotne dla życia obywatela, a tu się jedzenia komuś jeszcze zachciewa – zdjęcie pochodzi z powyższej strony )

A tymczasem w Polsce… Społeczeństwo z pasją zajmuje się II Turą Wyborów (bo akurat taka rozrywkę zaserwowała im władza i media). Zwolennicy jednego jak i drugiego nawzajem obrzucają się błotem, ba nawet dochodzą nas słuchy, że na ustawki chodzą i się biją! Jakby wybór jednego czy drugiego miał jeszcze jakieś istotne znaczenie. Ślepym trzeba być by widzieć różnice. I jeszcze się o nie nawzajem żreć.

———————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————

Na koniec tego krótkiego wpisu, chciałam jeszcze tylko zauważyć, że mimo wszystko możliwość pisania blogów powinna być licencjonowana, w ogóle dostęp do netu powinien być kontrolowany. (nie bijcie za ten pomysł, ale zobaczcie sami ile śmieci i dezinformacji w necie się plącze, ile chamstwa). Aż się ryczeć chce jak się widzi pieniactwo, chamstwo, hipokryzję, cenzurę, fanatyzm, a wszystko to okraszone różnymi czynnościami z pogranicza prawa… Długo by wymieniać. Ręce opadają.

Wolność słowa jaką mamy dziś jest w pewnym sensie antywolnościowa i rodzi chaos. Stoimy w jednej wielkiej grupie i każdy ma coś do powiedzenia. Nikt nikogo nie słucha bo zajęty jest własnym darciem się. Wszyscy więc krzyczą, przekrzykują się, a zwycięża ten kto nie mądrzej krzyczy ale głośniej (czytaj: kto ma poparcie mediów, pieniądze, albo talent do generowania sensacji). Reszta ginie w tłumie, i choćby nawet miała realne dobre pomysły, czy lepsze realne pomysły to i tak pójdzie na zmarnowania.

Póki co, z uwagi na to, że dziś ‚każdy może’ sobie pokrzyczeć, nie ma odnośnie tego żadnych ograniczeń, jedynym sposobem na unikniecie niepotrzebnej utraty energii jest   i g n o r a n c j a – nie można dać się sprowokować (i tym samym dać wyssać z siebie energie, która możnaby spozytkować ku jednoczeniu a nie dzieleniu). Choć bardzo czasem kusi, trza w chwili największej słabości trzymać rączki z dala od klawiatury. Co niniejszym zamierzam wcielic w życie z dniem dzisiejszym włącznie.

Reklamy

Posted in NWO, Polska | Otagowane: , , , , , | 58 Komentarzy »

05.06.2010 – Jak stworzyć najbardziej wydajnego żołnierza?

Posted by zagrypiona w dniu 5 czerwca 2010

Szukając w internecie, skacząc po blogach i komentarzach, znalazłam pewien artykuł. Bezpośrednio niezwiązany z naszymi polskimi sprawami, ale wydał mi się na tyle ciekawy, że postanowiłam umieścić jako osobny wpis. Wszyscy którzy poszukujemy odpowiedzi na nurtujące nas pytania, w tym, na pytanie DLACZEGO ten świat, ta cywilizacja w której żyjemy jest tak pokręcona i alogiczna, niemożliwa do ogarnięcia przez normalnego człowieka, z prostym kręgosłupem moralnym… Możliwe że jednym z powodów jest właśnie ten problem ukazany w artykule.

Wersja angielska i źródło artykułu znajduje się tutaj: How to make ultimate warrior?. Poniżej tłumaczenie wykonane na szybko przeze mnie. W nawiasach [] podaję własne wtrącenia, bo z pewnymi kwestiami z autorem się nie zgadzam, a nie chcę żeby mi ktoś zarzucił to czy tamto. 😉

——————————————————————————————————————————————————————————————————————————–

Jak stworzyć najbardziej wydajnego żołnierza? (źródło: davidrothscum.blogspot.com, tłumaczenie: zagrypiona.wordpress.com)

Ludzie to istoty zmienne. Aldous Huxley tłumaczył w powieści „Brave new world” – że można ukształtować człowieka jakkolwiek się komuś podoba i zmienić go w istotę, która będzie zadowolona z wykonywania jakiegokolwiek zadania jakie dla niej przygotujesz. Oczywiście, jak pokazał to w książce, by stworzyć konkretny typ człowieka, trzeba ‚odciąć’ niepotrzebne jego części (psychicznie/mentalnie), dopóki zostanie z niego to co potrzebne. [od admina: w powieści nazywa się to ‚warunkowaniem’, poprzez wystawianie jednostki na takie czy inne bodźce].

Jednakże nie można mieć ciastka i zjeść ciastko. Na przykład, by  stworzyć człowieka który zadowoli się wykonywaniem prostych czynności, trzeba wyeliminować w nim zdolność do zaangażowania w bardziej skomplikowane czynności. Oto dlaczego Huxley pokazał różne kasty społeczne w swojej książce, od niskich kast którym uszkodzono mózgi poprzez niedotlenienie kiedy jej przedstawiciele byli młodzi, i wyższe kasty którym pozwolono rozwinąć się normalnie.

By skonstruować wojownika, należy zastosować podobne zasady. Wojownik służy tylko jednemu celowi: zabijaniu przeciwnika. Ogólnie rzecz ujmując ludzie są zdolni tak samo do miłości jak i do nienawiści. Wojownik jednak wymaga posiadania nieskomplikowanego charakteru. Wydajny wojownik, musi być zdolny wyłącznie do nienawiści i posłuszeństwa względem własnej grupy. Nie powinien zadawać pytań i buntować się przeciwko władzy. Jego nienawiść nie może iść w parze z naturalnym instynktem miłości. By w pełni rozwinąć jedną cechę osobowości, należy wykluczyć drugą. A zatem, wszelka zdolność do wyrażania miłości czy łagodności musi zostać z takiego osobnika wyeliminowana.

Żeby tworzyć wydajnych wojowników,  cale społeczeństwo musi oscylować wokół agresji i nienawiści. By tworzyć wojowników, potrzebujesz kultury wojowniczej. W takiej kulturze nie można otwarcie wyrażać uczucia miłości, za to można publicznie wyrażać nienawiść i przemoc. Korzyścią kultury wojowniczej jest łatwość jej rozprzestrzeniania. Poprzez bezwzględność może ona niszczyć inne kultury przemocą. [od admina: autor stosuje pewne uogólnienie, jednak nawet gołym okiem widać, że często niektóre grupy ludzi nie wstydzą się okazywać gniewu, kołtuństwa, zawiści, nienawiści, podczas gdy inne, na przykład dzieci rumienią się, wstydzą się itd. gdy przyjdzie im publicznie przytulić się, przeprosić itd. ale bić się i kłócić każdy ma odwagę i nie jest mu wstyd. Takie zjawiska możemy obserwować nawet w internecie, gdzie anonimowość dodatkowo uwalnia z pęt przyzwoitości wyżej wymienione złe cechy osobowości.]

Patrząc z punktu widzenia historii, najbardziej wydajnymi kulturami były te, które wyznawały religie abrahamiczne. W mniej niż 2000 lat [od admina: judaizm, islam, chrześcijaństwo – przy czym to ostatnie zliberalizowało się nieco i stąd pewnie ten brak zrozumienia i walka między tymi trzema religiami, a skoro abrahamiczne – w tym judaizm – to WIĘCEJ niż 2000 lat], wierni religii abrahamicznych przejęli większość naszej planety, a zaczynali jako mniejszość religijna w czasach imperium rzymskiego. Powodem tego jest, fakt że od młodych lat, religie abrahamiczne wychowywały wojowników. Ten artykuł wyjaśni jak to zostało dokonane.

Zdaję sobie sprawę z tego, że jest wielu ludzi, którzy nie chcieliby o tym nawet słyszeć. Jednak pierwszym krokiem do rozwiązania problemu jest zdanie sobie sprawy z jego istnienia. Jeśli to oznacza, że pewne elementy naszej kultury, które uważamy za ważne przyczyniają się do problemu, musimy owe elementy również przeanalizować. Nie możemy zwyczajnie wskazać na ‘iluminatów’, czy jakkolwiek inaczej byśmy nazwali ludzi którzy za tym stoją, podczas gdy elementy naszej własnej kultury są znaczące dla powodzenia ich władzy.

Patrząc z punktu widzenia natury, bardziej skomplikowane stworzenia spędzają więcej czasu w bliskich fizycznych kontaktach, niż stworzenia mniej skomplikowane. Ssaki na przykład, karmią swoje młode, wytwarzając silną więź pomiędzy dzieckiem i matką. Ssaki bardzo dbają o swoje potomstwo, co sprawia że wiele z nich dożywa dorosłego wieku. Inteligentne ssaki także wykazują tendencje do większego uspołecznienia. Szympansy i słonie w pewien sposób opłakują swoich bliskich zmarłych. Kontakt fizyczny wykracza dalej, poza karmienie młodych, zwłaszcza u wysoko inteligentnych stworzeń. „Ludzie, bonobo i delfiny są jedynymi znanymi człowiekowi istotami, które angażują się w seks z powodów innych niż reprodukcja.”

W tych fizycznych powiązaniach, które zaczynają się od narodzin a kończą wraz ze śmiercią, tkwi największa przeszkoda w tworzeniu wydajnego wojownika, ponieważ generują one uczucie miłości i współczucia. Proces tworzenia więzi fizycznej musi zostać zakłócony.

James W. Prescott jest amerykańskim psychologiem rozwoju, który studiował w jaki sposób braki w więziach matka-dziecko wpływają na agresywne zachowania w późniejszym życiu. „Spoglądając na społeczności zamieszkujące naszą planetę, odkrył, że te z największym przywiązaniem fizycznym do dzieci, wykazywały mniejszą ilość przypadków przemocy i przestępczości.”

Badacz ten jest bardzo zaniepokojony naszym nowoczesnym traktowaniem dzieci. Wspomina, że brak karmienia piersią zakłóca przywiązanie dzieci do rodziców. Dzieci również nie mają pozwolenia  by spać z rodzicami, a zaraz po porodzie oddzielane są od matki. Wszystko to zakłóca naturalny proces tworzenia się więzi. „WHO rekomenduje karmienie piersią do wieku 2 lat i więcej.” Jednakże w amerykańskim społeczeństwie jedynie 33,1% dzieci jest karmionych w ten sposób tylko przez pierwsze 3 miesiące życia. W tymże społeczeństwie proces tworzenia więzi jest skutecznie torpedowany.

Możliwe, że jeszcze bardziej szkodliwym zakłóceniem procesu tworzenia więzi jest wywołanie traumy u dziecka za pomocą bólu fizycznego. Ekstremalny ból fizyczny w czasie niemowlęctwa, zmienia osobowość  na zawsze. Skuteczną metodą wywoływania tego jest rytualne okaleczanie męskich genitaliów, powszechnie nazywane obrzezaniem, które w sposób trwały uszkadza proces tworzenia więzi. Badacze odkryli ze: „Uporczywość pewnych, specyficznych zmian w zachowaniu po obrzezaniu u noworodków dowodzi obecności pamięci. Krótkotrwale, te zmiany mogą przeszkodzić adaptacji noworodka do ich ponarodzeniowego środowiska, rozwoju więzi rodzic-dziecko, oraz zwyczaje żywieniowe.”

Istnieje sporo opracowań ukazujących w jaki sposób obrzezanie zmienia osobowość dziecka, czyni je bardziej wrażliwym na ból, „a nawet powoduje zespól stresu pourazowego ”. Naukowcy wykryli, że nawet pośród mężczyzn w średniowieczu, „obrzezanie prowadziło do  większej podatności do przemocy oraz nienawiści względem kobiet”. Powinno więc nie być zaskoczeniem, że religie abrahamiczne narzucają obrzezanie swoim społeczeństwom [od admina: z wyjątkiem chrześcijaństwa, które jeśli się nie mylę ma stosunek co najmniej neutralny, chociaż nie wiem czy nie stoi to w sprzeczności z poszanowaniem integralności cielesnej człowieka]. Tymczasem Bóg wymaga od Abrahama w Starym Testamencie, aby on i jego męscy potomkowie kaleczyli swoje genitalia. To zaś jest kluczowe do osiągnięcia kultury wojowniczej.

Przykład obrzezania ilustruje moją tezę, że nie można mieć na raz miłości i nienawiści. Obrzezanie jest stosowane po to, by wytworzyć indywidualną predyspozycję do nienawiści. Jak wykazały różne badania, fizycznie ogranicza akt miłości. To zaś tłumaczyłoby nienawiść do kobiet, oraz poczucie braku bezpieczeństwa i bezbronności które obrzezani mężczyźni opisują. Objawy zgłaszane przez nich są wymienione poniżej:

* poczucie osobistej bezsilności

* strach przed byciem pokonanym i skrzywdzonym przez innych

* brak zaufania do innych i do życia

* poczucie bezbronności wobec brutalnego ataku ze strony innych

* ostrożność w związkach

* niechęć do bycia w związku z kobieta

* obronność

* osłabione poczucie męskości

* poczucie uszkodzenia, zwłaszcza jeśli doszło do komplikacji chirurgicznych

* odczucie zmniejszenia prącia, odcięcie jego części lub amputacja

* niska samoocena

* wstyd przed niedorównaniem innym

* złość i przemoc względem kobiet

* nieracjonalne gniewne reakcje

* uzależnienia od używek i inne zależności

* trudność w nawiązywaniu związków intymnych

* emocjonalne otępienie

* potrzeba większej intensywności w doświadczeniu seksualnym

* oziębłość seksualna

* brak czułości w kontaktach intymnych

* zmniejszone zdolności  porozumiewania się

* poczucie bycia niezrozumianym

Bazując na tych symptomach, określiłbym Stany Zjednoczone w formie w jakiej dziś istnieją jako naród obrzezany.

Utrudnienia w kontaktach seksualnych spowodowane przez obrzezanie powinny nie dziwić, bo Stary Testament właściwie zabrania rzeczywistej miłości między kobietą a mężczyzną. Kobieta jest widziana jako własność mężczyzny, podobnie jak to jest dzisiaj w większości kultur, które podążają za zasadami religii abrahamicznych. [od admina: które to kultury ostatnio też sugerują ateizm ludowi, co nie przeszkadza w kontynuacji uprzedmiotowienia kobiet] W Biblii, poucza się  wyznawców by mordować wszystkich chłopców i kobiety swoich zamordowanych już wrogów, jednakże, wierni mogą zatrzymać dziewice dla siebie. (Księga Liczb 31:16-18)

Co więcej, Stary Testament naucza, że jeśli kobieta nie krwawi w czasie swojej nocy poślubnej, powinna być ukamienowana publicznie. To znowu ukazuje, że Stary Testament utrudnia mężczyznom miłość względem kobiet. Jeśli mężczyzna podejrzewał, że kobieta którą poślubił nie jest dziewicą, mógł ją zabić. Tylko mężczyzna, który absolutnie nie ma miłości dla swojej żony ukamienowałby ją za coś takiego. (Księga Powtórzonego Prawa 22)

To także ilustruje kilka innych spraw, które muszą być poruszone w rozważaniu o kulturze wojowniczej i kulturach abrahamicznych. Każde okazanie miłości musi być dokonane w ukryciu. Jednakże okazywanie nienawiści musi być publiczne, każdy musi je widzieć. Pocałunki, przytulanie są aktami grzechu, szczególnie zaś kiedy inni będą ich świadkami. Karmienie piersią niemowlęcia także nie może być czynione na widoku publicznym. Jednakże, jeśli któryś z fanatycznych wierzących będzie przekonany, że kobieta którą poślubił nie jest dziewicą, będzie musiała ona być ukamienowana publicznie. Takie traktowanie kobiet ukazuje oczywisty brak poczucia bezpieczeństwa, które rozwija się u okaleczonych mężczyzn będących wyznawcami takich zasad i takiej religii.

Taki dziwny związek pomiędzy płciami nie był uniwersalny i powszechny. Wiele cywilizacji pogańskich nie traktowało się nawzajem w taki sposób. „Celtycki Festival Beltane był świętem wolnej miłości.” Hinduiści z kolei mają swoją Kama Sutrę. Traktowanie gejów w religiach abrahamicznych dalej ilustruje problem. Jakiekolwiek  okazywanie uczuć między mężczyznami jest zagrożeniem dla kultury wojowniczej. To jest wciąż żywe do dziś. Do armii USA, homoseksualiści są przyjmowani, a właściwie, każde mięso armatnie jest mile widziane. Istnieje jednak zasada, aby nie okazywać otwarcie swoich predyspozycji do skłonności ku własnej płci, pod groźbą wydalenia z wojska. Amerykanie nazywają ten fenomen: ‘nie pytaj, nie mów’.

Co ciekawe, obrzezanie wydaje się właśnie istotne również w wojsku. Istnieje wiele anegdot na temat mężczyzn w wojsku USA, którzy przeszli przez dzieciństwo bez obrzezania, „ale zostali okaleczeni podczas służby w wojsku”. By ich  do tego przekonać, podawano im pseudonaukową diagnozę.  „Inną kulturą wojowniczą są Masajowie”, którzy przechodzą rytualne obrzezanie jako tzw. rytuał przejścia, wcielenia do danej grupy społecznej.

Okaleczeni mężczyźni, odczuwają nieostający stan niebezpieczeństwa i czują się zagrożeni przez innych, szczególnie tych, którzy nie zostali obrzezani – jak wykazuje lista symptomów powyżej. To jest oczywiście bardzo użyteczne dla kultury wojowników. To wytwarza powiązanie między jej uczestnikami i rodzi nienawiść wobec tych, których nie okaleczono (na przykład nienawiść względem niepodporządkowanych wobec ich kultury plemion). To przejawia się na wiele sposobów. W Starym Testamencie na przykład znajdujemy dziwaczną opowieść o Dawidzie, którego Król Saul namawia do groteskowej szarży na Filistynów, i do przyniesienia z niej jako zdobyczy 100 napletków (Pierwsza Księga Samuela 18), w zamian za możliwość poślubienia (lub raczej kupienia) jego córki. Dawid jednak okazał się hojny i przyniósł ich ochoczo nie 100 ale 200.

Znajdujemy te same cechy poczucia braku bezpieczeństwa i zagrożenia pośród wielu mężczyzn, którzy dążą do tego by ich synowie również zostali okaleczeni. W myśl zasady – jeśli wokół ciebie nie ma już nikogo zdrowego, nikt nie będzie ci więcej przypominał o twojej chorobie i o tym jak w jej wyniku różnisz się od innych. Znajdujemy to również w fakcie prześladowania nieobrzezanych dzieci amerykańskich. Widzimy to w zachowaniu lekarzy, którzy sami swoją traumę ciągną dalej na innych, przekonując do wykonania zabiegu. Widzimy to nawet w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych. „Po tym jak Korea Południowa dostała się do ich strefy wpływów, obrzezanie stało się szeroko stosowane, i tak jest do dziś.”

Oprócz obrzezania, istnieją różne inne formy tworzenia skłonności do nienawiści. Wspomniałem tabu dotyczące nie ukazywania publicznie miłości czy przywiązania względem innych (szczególnie wobec innych mężczyzn). Podczas gdy można otwarcie propagować Przemoc i nienawiść wobec innych. W programach telewizji amerykańskiej skierowanych do dzieci i nastolatków, gnębienie innych jest tam ukazane jak coś normalnego. Nie ukazuje się tego nawet jako coś złego, nawet głowni bohaterowie mogą być zaangażowani w gnębienie innych. To po prostu normalna cześć życia w więzieniach jakimi są amerykańskie szkoły. Amerykanie na to nie narzekają. Zamiast tego, oburzają się widząc obnażoną kobiecą pierś podczas Superbowl.

Brutalne gry, „takie jak te wykreowane przez wojsko również pomagają tworzyć wydajnych żołnierzy. [od admina: ale nie tylko tam, zwykli zjadacze chleba też sobie mogą postrzelać do obiektów wyglądających jak ludzie na komputerach, a także w rzeczywistości – paintball i inne tego typu]

W kulturze wojowniczej, narkotyki muszą być pod kontrolą. Konopie i inne naturalne środki o działaniu psychodelicznym zamieniają ludzi w nieskutecznych wojowników. Narkotyki takie jak konopie, tworzą Woodstock; jednakże kultura wojownicza potrzebuje raczej miejsc jak Parris Island [od admina: miejsce rekrutacji Marines]. Idealny żołnierz musi być zimny jak kamień, i aseksualny. Obrzezanie pomaga to osiągnąć, ale golenie owłosienia głowy też jest istotne. U człowieka, włosy zawierają feromony, zapachy które czynią ludzi atrakcyjnymi. Włosy są także wyrażeniem indywidualizmu i poglądów. Wojsko nie potrzebuje indywidualistów. Ono potrzebuje ludzi niepewnych, straumatyzowanych, uszkodzonych mentalnie jednostek pełnych nienawiści ale niezdolnych do miłości i indywidualizmu. Ono potrzebuje ludzi nieukształtowanych, by mogło ich dopiero uformować  w kształt jaki na daną chwilę jest im potrzebny.

Ludzie którzy nie dopasowują się do kultury wojowniczej mają tendencję do zapuszczania włosów. Punki, hipisi nie pasują do pełnego przemocy i zdyscyplinowanego tworu jakim jest kultura wojownicza, która wyraża się najpełniej w armii, ale przesiąka przez społeczeństwo.

Wojsko jest szatańską instytucją. Porywa młodych, straumatyzowanych mężczyzn którzy wzrastali w chronicznym braku przywiązania. Oni nie zasługują na naszą nienawiść, ale na litość i współczucie. To co z nimi uczyniono, to oderwanie ich od własnego indywidualizmu i ponowne ukształtowanie na nienawiści – jak ukazuje ten oto dokument. Nie są traktowani jak istoty ludzkie. Ich wewnętrzny brak poczucia własnej wartości jest wykorzystany do indoktrynacji ich i wmówienia im, że mimo wszystko są potrzebni do jednego celu, zabijania innych ludzi.

Są uczeni bycia dumnym z tego kim się stali. Są uczeni śpiewania o zabijaniu i nienawiści. Jednakże ostatecznie, większość z nich po jakimś czasie uświadamia sobie, że zostali zdradzeni, zazwyczaj wtedy jest już za późno. Niektórzy zostają ranni, okaleczeni do końca życia poprzez szczepienia wąglikiem. Inni zatruci zubożonym uranem. Niektórzy giną w walce. Kiedy zaś wracają do domu, wielu z nich popełnia samobójstwo i niewiele jest robione by im pomóc.

Pomimo tego jak bardzo mogą czuć się dumni z tego, że służyli w armii, wojsko jako instytucja nie ma szacunku dla tych młodych ludzi. Nawet alfons zazwyczaj nie zabija swoich prostytutek. Wojsko natomiast kaleczy i zabija mężczyzn i kobiety które do niego wstępują ofiarując wszystko co mają, fizycznie i mentalnie. Młodzi ludzie wzrastają w braku przywiązania i w poczuciu bezużyteczności, więc wstępują do wojska w nadziei, że tam okażą się przydatni. Ostatecznie jednak armia ich zdradza, oni zaś giną nigdy nie osiągając więzi, których szukali.

davidrothscum.blogspot.com

——————————————————————————————————————————————————————————————————————————–

Jak bardzo trzeba być skrzywdzonym, by zachowywać się w sposób w jaki zachowują się żołnierze na filmiku do którego wiedzie ten link?

——————————————————————————————————————————————————————————————————————————–

A od siebie na koniec dodam, że wojska i armie są potrzebne, ale nie w takiej formie jak teraz. Potrzebne są ewentualnie do obrony w obrębie istniejących granic państwa a nie grabieży i pozyskiwania nowych ziem. Powinny być budowane na poczuciu wspólnoty i chęci bronienia jej przed złymi ludzmi a nie ze względów materialnych czy takich jak w w/w artykule. Mamy XXI wiek, wydaje się że granice są już ustalone – jak ktoś przespał albo rozrabiał i nie ma własnej ziemi, to po ptokach, trza się z tym pogodzić, świat idzie do przodu i trudno by czekał aż się spóźnialscy ogarną, ale widać jednak, że niektóre narody, czy raczej plemiona wciąż tkwią w epoce przedchrystusowej. Jak to jest możliwe, że dajemy się im wodzić w ten sposób. Najwyraźniej też jesteśmy od niemowlęctwa w jakiś sposób warunkowani, że nie przyjmujemy innej formy istnienia armii itd. niż ta narzucona przez…

PS. Proszę o wyrozumiałość, to mój pierwszy wpis… Nie bijcie. 😛 Dzięki za odwiedziny i komenty pod poprzednim wpisem. Pozdrawiam grypowiczów.

Posted in kompleks j, NWO | Otagowane: , , , , , , , | 15 Komentarzy »